Rzecz o odpowiedzialnej publicystyce

.

Rzadko pisuję teksty polemiczne pod adresem innych blogerów, jednak pyskówka na blogu „Mocniejszego” w jakiej niechcąco wziąłem udział zasługuje na ustosunkowanie się do niej. Tym bardziej, że w naiwny sposób włączył się do niej mój przyjaciel P.B.

Z góry zaznaczam, że na blog Mocniejszego praktycznie nie zaglądam. Pierwszy raz w styczniu br. zaprowadził mnie tam tekst ze strony Polskiej Myśli Narodowej o forach fałszywych prawd.
http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/25/fora-falszywych-prawd-i-z-gory-zaplanowanych-autorytetow/
Na końcu tekstu był link (w międzyczasie usunięty) prowadzący do blogu Mocniejszego.
Mocniejszy ubolewał nad cenzurą stosowaną na Frondzie.
Z cenzurą na Frondzie spotkałem się i ja. Ocenzurowano tam mój wierszyk o pomnikowaniu Polski kaczyzmem na fali Smoleńska . W związku z faktem cenzury bloga na Frondzie zlikwidowałem uprzejmie dziękując jej „za dotyczczasową gościnność”.
http://www.fronda.pl/blogowisko/blog/autor/andrzej_szubert

Ja sam osobiście też stosuję cenzurę. Nie ubolewam jednak nad nią u innych i nie żalę się na tych, którzy robią to samo.
Mocniejszy naturalnie mógłby ubolewać nad cenzurą Frondy, gdyby sam takowej nie uprawiał. Jednak on sam jawnie przyznaje się do stosowania cenzury (w jego przekonaniu tylko „zdrowej cenzury”).
https://mocniejszy.wordpress.com/2012/04/20/byly-agent-mossadu-w-tvp-o-mozliwosci-zamachu-w-polsce/#comment-1238
Człowiek, który innych krytykuje za coś, co sam robi, jest zwykłym pospolitym hipokrytą (Fronda również ma prawo uważać, że stosowała „zdrową cenzurę).

Na jego tekst, który stał się przyczynkiem do pyskówki, zwróciła mi uwagę osoba która doskonale wyłapuje podstępną propagandę, zna się na psychomanipulacjach i wie co w trawie piszczy. Ta osoba powiedziała do mnie tak: patrz – pisze na jednym blogu, że będą zamachy w Warszawie, ostrzega o nich Mossad i ani słowa o tym, że to oni sami robią te zamachy.
Zajrzałem z ciekawości i stwierdziłem, że to blog Mocniejszego.

W rzeczonym tekście Mocniejszy przytacza wypowiedzi byłego agenta Mossadu ostrzegającego o ewentualnych zamachach terrorystycznych w Polsce. Wklejonych jest też kilka linków. Dwa z nich są czystą mossadowską propagandą mającą wpędzać nas w psychozę zagrożenia.
https://mocniejszy.wordpress.com/2012/04/20/byly-agent-mossadu-w-tvp-o-mozliwosci-zamachu-w-polsce/
Tekst przedrukował „Stop Syjonizmowi”.
http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2012/04/23/byly-agent-mossadu-w-tvp-o-mozliwosci-zamachu-w-polsce/
Link i kilka komentarzy do tekstu zamieściła grypa666.
http://grypa666.wordpress.com/2012/04/23/mammon-bog-pieniadzay/

Nie zamierzałem reagować na ten tekst, gdyż ostatecznie tropienie w internecie milionów przypadków podstępnej lub bezmyślnej propagandy przerasta moje siły. Zwróciłem jednak uwagę na pierwszy komentarz. Napisała go AniaK. Wprawdzie powątpiewa ona w info z tekstu Mocniejszego, rozsądnie nawet stwierdza „Nie można żyć w ciągłym strachu, bo to może doprowadzić do obłędu.”  Niemniej, jak widać strach przed ewentualnymi „zamachami”  sprawił że dopisała coś takiego:

„Ale też nie należy lekceważyć żadnych sygnałów. Monitoring niektórych miejsc powinien być szczególny.

https://mocniejszy.wordpress.com/2012/04/20/byly-agent-mossadu-w-tvp-o-mozliwosci-zamachu-w-polsce/#comment-1193

W ten sposób Mocniejszy sprawił, że jego (jak się wydaje stała czytelniczka) AniaK na mossadowską propagandę zagrożenia terroryzmem zareagowała dokładnie tak, jak okupanci Polski i mosadowska propaganda chce za wszelką ceną nas zaprogramować – mamy się bać i mamy domagać się zwiększenia środków bezpieczeństwa. Np. zwiększenia monitoringu.

W związku z tym, że tekst Mocniejszego pozbawiony był jakiegokolwiek wyjaśnienia dotyczącego rzeczywistej natury „terroryzmu” oraz celów jakim on służy, napisałem ostry i krytyczny komentarz. M.in. wyjaśniłem cele terroryzmu: „wykorzystywane są one do zastraszania własnych społeczeństw i do wyposażania policji i tajnych służb w coraz szersze kompetencje i prawo do infiltracji ludzi. Ostatecznym celem jest totalna kontrola społeczeństw – rzekomo dla ich własnego bezpieczeństwa i dobra.”
https://mocniejszy.wordpress.com/2012/04/20/byly-agent-mossadu-w-tvp-o-mozliwosci-zamachu-w-polsce/#comment-1222
Mocniejszy zareagował poirytowaniem. Zasłaniał się linkami, komentarzami, tym co pisywał wcześniej oraz tym, że każdy  „Kto czyta mój blog i komentarze na innych blogach i ten kto choćby przeczytał teksty z linków, powinien wiedzieć, że nie wspieram propagandy o islamskich zamachach…”

Niemniej jego stała czytelniczka AniaK (sprawdziłem kilka wcześniejszych jego tekstów i ona zawsze je komentuje, niekiedy jako jedyna) najwidoczniej zapomniała o poglądach Mocniejszego i upomniała się o zwiększenie monitoringu. Uważając zapewne, że to jedyny ratunek przed terrorystami.

Najbardziej nieodpowiedzialne ze strony Mocniejszego jest to, że jemu nawet nie przyszło do łba (piszę celowo łba a nie głowy), aby jego wiernej czytelniczce wytłumaczyć, na czym polega fatalny błąd w jej reakcji – czyli w domaganiu się zwiększonego monitoringu.

Mamy więc sytuację, gdy bezmyślnie Mocniejszy kolportuje mossadowską propagandę i w sposób karygodny nie reaguje nawet na to, gdy wklejona przez niego mossadowska propaganda u jego czytelniczki wywołała reakcję, jaką chcą w nas zaprogramować okupanci – mamy się bać  terroryzmu i mamy domagać się zwiększonych środków bezpieczeństwa (np. monitoringu).

Zaskoczyła mnie postawa P.B. Zazwyczaj zdecydowanie reaguje on na nieodpowiedzialne, nawet pisane w dobrej woli teksty, jeśli wywołują one u czytelników reakcje pożądane przez okupanta Polski. Tym razem jednak zareagował on wręcz odwrotnie.
https://mocniejszy.wordpress.com/2012/04/20/byly-agent-mossadu-w-tvp-o-mozliwosci-zamachu-w-polsce/#comment-1229
Podejrzewam, że zadziałał u niego mechanizm zwany w psychologii projekcją, a który ja nazywam grzechem bezmyślności. P.B zna Mocniejszego z komentarzy na Monitorzepolskim. Domyślał się też intencji Mocniejszego. A ten ostrzec chciał przed przed ewentualnymi operacjami pod obcą flagą – jedynie tego nie napisał jasno i wyraźnie wychodząc z założenia, że każdy się domyśli – co on ma na myśli.
Identyczny błąd popełnił P.B – sam zrozumiał intencje Mocniejszego (którego, jak nadmieniłem, zna m.in z komentarzy u Monitora), ale  bezwiednie wyszedł z założenia, że wszyscy inni, podobnie jak i on, domyślą się  tychże intencji.
Niestety i P.B. przeoczył komentarz AniK, która pod wpływem tekstu napisała: „Ale też nie należy lekceważyć żadnych sygnałów. Monitoring niektórych miejsc powinien być szczególny.”

To bezwiedne zakładanie, że inni zrozumieją, co Mocniejszy chciał przekazać, akurat u P.B jest dziwne. Mieliśmy wielokrotnie wspólnie do czynienia z przypadkami, gdy do ludzi nie docierały absolutnie żadne argumenty. Zaprogramowani przez propagandę nie byli w stanie zrozumieć prostych i oczywistych spraw i argumentów. Np. wielokrotnie naszym znajomym z PRP próbowaliśmy uzmysłowić podstępność hasbarskiej propagandy ich idola, Michalkiwicza. Niestety bezskutecznie. Tak więc kto jak kto, ale P.B powinien być rzecznikiem jednoznacznego i jasnego przekazu. A nie rzecznikiem założenia, że inni też się domyślą, skoro i ja wiem o ci chodzi.

Zwłaszcza w przypadku przytaczania wypowiedzi mossadziaków, ale i w każdym innym przypadku przytaczania oficjalnej propagandy każdy poważny i odpowiedzialny blogier zobowiązany jest każdorazowo jednoznacznie zdemaskować przytaczaną propagandę, wskazując na cele – jakim ona służy. Nawet gdyby mniał to robić do znudzenia i w każdym tekście. W przeciwnym bowiem wypadku zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że nawet stały czytelnik na bezmyślnie – bez rzeczowego komentarza –  przytoczoną mossadowską propagandę zareaguje strachem. I będzie chciał np. zwiększonego monitorigu.

Mocniejszy w nieodpowiedzialny i skandaliczny sposób nie wyjaśnił AniK, że monitoring nie uchroni nas przed operacjami pod obcą flagą, i że domaganie się go jest nakładaniem samemu sobie kajdan pod wpływem propagandy zagrożenia. No i że jej reakcja jest dokładnie taką reakcją, jaką okupanci i mossadowska propaganda chce w nas wywołać. W czym zresztą jego nieodpowiedzialny – bo pozbawiony rzeczowego wyjaśnienia tekst – wspomógł  tę propagandę.

Mottem Mocniejszego jest „prawda gorzka jak lekarstwo”.

No właśnie Panie Mocniejszy – czy jest Pan gotów przełknąć tę gorzką jak lekarstwo prawdę?
Wykazał się Pan nieodpowiedzialnością licząc na to, że inni się domyślą, bo Pana znają, co Pan ma na myśli.
Wykazał się Pan skrajną nieodpowiedzialnością nie reagując wyjaśnieniami na komentarz AniK.
I jeszcze pyta Pan, czy mój komentarz to „nieudana prowokacja”. Jeśli ja prowokuję, to tylko do myślenia i do rzetelnego i rzeczowego pisania. Bez liczenia na to, że inni się domyślą – o co mi chodzi.
Obawiam się tylko, że do Pana to wszystko i tak nie dotrze.

Niemniej popełniłem ten wpis ze względu na wpędzoną w strach przez Pana AnięK i ze względu na mojego przyjaciela P.B. Aby nie reagował w myśl zasady –  skoro ja wiem o co chodzi, to i każdy inny też się domyśli.

Gdyby tak było, Polska już dawno byłaby wolna.

opolczyk

.

24 komentarze do “Rzecz o odpowiedzialnej publicystyce

  1. pisałeś na Frondzie bloga?;D



    Ano – pisałem…
    Wiele moich tekstów było nawet umieszczanych w rubryce „koniecznie przeczytaj” lub „warto przeczytać”. Ale pisałem jedynie o sprawach „świeckich”, o polityce, globaliźmie itp.
    To był dla mnie – hihihi – okres „dojrzewania”.
    Pokazuje to też, że nie jestem urodzonym katolikożercą.
    Dopiero, kiedy zacząłem być oskarżany (już po Frondzie) o „zdradę świętej wiary ojców naszych”, gdy okrzyczano mnie zaprzeńcem, renegatem – bo nie chciałem „rzymskiej szubienicy” jako fundamentu dla Polski – ruszyłem do zdecydowanego kontrataku.
    opolczyk

    Polubienie

  2. Hehe, no to już wiesz kim jest Mocniejszy. Dla mnie to jest taka pani co stoi na rogu. Najpierw robił do mnie umizgi, żebyśmy wymienili linki, ale ja z krzyżowcami linków nie wymieniam, co mu wyraźnie i bez ogródek powiedziałam. Wtedy zaczął mnie po chamsku napadać, że nie wierzę we właściwego boga. Ja się nie znam na bogach słusznych i niesłusznych (jest ich pół Wikipedii, spamiętać niesposób), więc nie kontynuowałam tej dyskusji, a kiedy stał się napastliwy dałam mu bana. Nie jego sprawa w co wierzę. I co wtedy zrobił Mocniejszy? Dał dupy Bartowi, facetowi, któremu ktoś płaci za niszczenie wizerunku astromarii – bo widać groźna być musi dla tego wszawego, syjonistycznego systemu. Ja się szczekaniem psów przejmuję tyle, co zeszłorocznym śniegiem, ale kurewstwa nie znoszę. Otóż Mocniejszy polazł do bartowego bagienka i wylewał tam na mnie, wraz z całą bandą syjonistycznych psów łańcuchowych, tony pomyj. To szmata.

    Polubienie

    • Astromario, ja do nigo zajrzałem dwa razy, i to przypadkowo. No i z miejsca ten „mocniejszy” cieńkosz mi podpadł. Dostał po łapkach i dla mnie sprawa jest zamknięta. To co napisałem, to nie ze względu na niego, bo pętakami się nie zajmuję, a ze względu na PB.
      Powiem Ci przy tym, że nie tylko my oboje mamy o nim podobną opinię.
      Gdybym wiedział, że on Ciebie tak atakował, to bym mu jeszcze więcej dowalił.
      Aha – sprawdź czy Słowiańszczyzna stoi pod dobrą gwiazdą?

      Polubienie

      • A czy data narodzin Słowiańszczyzny jest znana? Sama data nie starczy, musi być miejsce i godzina, heh, da się zdobyć?

        Cholera, o tym nie pomyślałem. Zapomniałem że w astrologii potrzebna jest data i miejsce urodzenia…
        Mimo wszystko dzięki za fatygę.
        Swarożyc sobie poradzi. Ostatecznie jego Ojciec Swaróg jest bogiem Nieba i Słońca. To i pewnie gwiazdami włada!
        opolczyk

        Polubienie

      • Opolczyku, wiesz ze daje sobie znakomicie rade bez „pomocy” sojusznikow (ktorej nie ma kiedy jej najbardziej potrzeba). Poza klotliwoscia i uporem jak osil, nic mi nie wykazales co by mnie pomoglo. Za to trawie cenny czas na jeszcze jedna sprawe z powietrza…

        Polubienie

      • Tez nie wiem wiele o Slowianach, ale dzieki blogom jak Opolczyka edukuje sie powoli.
        Zaczynam podejrzewac ze to byl rod klotliwy i intrygancki = zauwazylem szokujaca zbieznosc tego zachowania kilka lat temu w podrozy po okupowanej Palestynie, u plemienia obecnie wyeksponowanego mendialnie i mammonowo

        Polubienie

    • Nie wiem, czy godzi sie dokladac do tej pyskowki i obrony ego, kiedy jest nas garstka i narod rozbity rozmyslnie, podzialy podsycane… Ale to trzeba napisac. Moze znow naiwnie, niech Bog ocenia.
      Opolczyku:
      – opinie o wiadomosci od rzekomego mosiadziaka wyrazilem na swym blogu, a o twym wejsciu jak slon do skladu porcelany Mocniejszego — u niego i na Grypa666; nie zmieniam jej, mimo ze nastepnie on niedoczytal intencji oszczerczych linkow (takze na mnie) od JU-Ra, gdy ten „poparl” Mocniejszego przeciw Tobie; to osobna sprawa i nie zmienia mojego stanowiska o sloniu;
      – komenty osob trzecich tutaj postepuja wg podobnego wzorca (wrog mojego sojusznika jest moim wrogiem); nie sztuka mnozyc sobie wrogow, tylko sprzymierzencow i przyjaciol;
      – Mocniejszego znam pozytywnie z forum MonitorPolski; jakie byly twoje i komentujacych doswiadczenia z Mocniejszym, nie ma nic do biezacej sprawy = wiem jak urazeni potrafia przesadzac calymi latami i zrzucac wine na drugiego, nawet gdy zawinili;
      – AniaK ani zaden inny komentator nie reprezentuje dla calej populacji uzytkownikow danego bloga czy Polski; cokolwiek zinterpretujesz „odmozdzonym”, oni sami sobie przeinterpretuja, a znajacym temat nie trzeba wykladac; typowo na fora wchodzi pare procent wszystkich wejsc na dany wpis;
      – jestem ZA monitoringiem wobec „zapowiedzi” w telewizorni, uny niczego nie robia na wiatr = potrzebujemy WLASNEGO monitoringu, ostrzegania i patrzenia na ich lapska, a nie sterowanego przez unych — co probuje robic edukacją na moich blogach;

      Gdzie zajrzec na blogi, żrą się Polacy jakby zabraklo im prawdziwego wroga. Naprawde nie masz wazniejszych zadań albo potrzeby odpoczynku?

      Polubienie

    • Astromario, gdybys miala rzeczywiscie silne argumenty przeciw komus, nie musialabys uzywac rynsztokowego jezyka, robiac z tego forum jeszcze jedno szambowisko.

      Nie wiem ktora pani na ktorym rogu stala, kto to krzyzowcy, jak cie dokladnie napadl mowiac co, kto to Bart i co tam wylewal Mocniejszy, co szczekaly psy lancuchowe…
      Wiec podasz cos konkretnego? Bo jak dotad, to uszlachetniacie Mocniejszego w moich oczach.
      U siebie mam Pralnie, gdzie dokumentuje takie arcyciekawe i arcywazne wydarzenia:
      http://piotrbein.wordpress.com/pralnia/

      Jesli masz cos podobnego, zlinkuj, jesli nie, to nie zabieraj czasu. Prywatnie mozecie sobie poskajpowac, tu jest forum publiczne.

      Polubienie

  3. Na razie zablokowałem dodawanie komentarzy. Tylko te, które zaakceptuję, będą wrzucane. Nie zamierzam przedłużać tej pyskówki.

    Co do AniK – mocniejszy napisał tekst bez komentarza, dziewucha się przestraszyła, chciała więcej monitoringu – a o to chodzi zbrodniarzom. I mocniejszy nawet nie raczył jej na jego własnym blogu wytłumaczyć, że popełnia błąd, że nie zrozumiała tekstu (choć jest jego stałą czytelniczką), bo okupantom akurat o to chodzi – abyśmy się bali i domagali większych śródków bezpieczeństwa.

    Dla mnie jest on po prostu wyjątkowo nieodpowiedzialnym gościem. A ty Piotrusiu idziesz w zaparte, bo stanąłeś w jego obronie i głupio ci jest się wycofać.

    Koniec dyskusji o mocniejszym!

    A Astromarię znam dłużej niż ciebie. Wiem, że nie używa na co dzień „rynsztoku”. Tamten musiał rzeczywiście jej dogryźć, skoro tak go potraktowała.

    Chcesz być jego apologetą – rób to na grypie, a nie tutaj.

    Jedynie jeszcze Astromaria może w tym wątku tobie odpowiedzieć. I to będzie koniec zadymy o tego palanta.

    ps.
    Natomiast martwię się o ciebie, bo widzę, że wciąż nie łapiesz, o co tutaj chodzi! Przeczytaj TYTUŁ tego wpisu – pisałem o odpowiedzialnej publicystyce, na przykładzie mocniejszego.

    On argumentował później, że dodane linki i komentarze wszystko wyjaśniały, że każdy kto go czyta wie o co mu chodzi, bo zna jego poglądy itd.
    A tymczasem jego stała czytelniczka, która zna jego poglądy nie domyśliła się o co jemu chodzi, wzięła tekst na serio i napisała, że należy wzmocnić monitoring. I ten nieodpowiedzialny błazen nawet nie pomyślał o tym, aby swojej stałej czytelnicze wytłumaczyć, że popełnia fatalny błąd.
    I tylko o to mi chodziło. Napiętnować jego skrajną nieodpowiedzialność! Jeśli u mnie ktokolwiek nie zrozumie, co chciałem przekazać – natychmiast to wyjaśniam. A on AnięK po prostu olał. Napędził jej stracha i olał ją, jak chciała więcej monitoringu.
    Nie był to więc atak ad personam, a napiętnowanie nieodpowiedzialności tego błazna.
    Tyle, że widzę, że i do ciebie to też nie dociera!

    Polubienie

  4. czy data narodzin Słowiańszczyzny jest znana? Sama data nie starczy, musi być miejsce i godzina, heh, da się zdobyć? „-proponuję odjąć od dzisiejszej daty jakieś 10 tyś lat 🙂

    PS.Wg jakiego kalendarza liczysz czas?

    Polubienie

  5. Hej, napisałam komentarz przez okienko na moim blogu, a tam nie widać całości. Na razie go wstrzymaj, napiszę lepszy, hehe.

    Nie ma sprawy…
    opolczyk

    Polubienie

  6. Pan Piotr Bein może nie wiedzieć, kim jest astromaria, ale w komentarzu widać mój nick jako link, więc nie ma problemu, żeby kliknąć i sprawdzić. Można też wpisać w google i poszukać. Zbyt trudne? Dla mnie nie. Jeśli chcę się czegoś dowiedzieć, to zawsze mam taką możliwość.

    Gdyby się panu Piotrowi chciało chcieć, to mógłby łatwo dowiedzieć się również, kim jest Bart (blogdebart / astromarian) i jego syjonistyczni kolesie.

    Zamiast tego pan Piotr pisze „Nie wiem ktora pani na ktorym rogu stala, kto to krzyzowcy, jak cie dokladnie napadl mowiac co, kto to Bart i co tam wylewal Mocniejszy, co szczekaly psy lancuchowe…”

    NIE WIEM, NIE WIEM, NIE WIEM.

    „Nie wiem, kim są syjoniści, nie wiem, dlaczego szczepionki są niedobre, nie wiem, dlaczego Polska się wali, nie wiem, mam to gdzieś, co mnie to obchodzi” – typowa postawa leminga, nieprawdaż? I to pisze ktoś, kto chce szerzyć wiedzę i uświadamiać ludzi? Nie zna mnie pan, nie wie pan co mi się przydarzyło, ale bawi się pan w sędziego i wydaje wyroki pisząc o szambowisku w moim kontekście? Trochę nieładnie, szczególnie jak na chrześcijanina, którego obowiązuje 10 przykazań, w tym to o niedawaniu fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

    Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego.

    Polubienie

    • Na tym dyskusja na temat „m…” zostaje zakończona.
      Piotr powiedział swoje, Astromaria swoje.
      Jeśli strony chcą ją kontynuować – proszę robić to mailami pomiędzy sobą.
      Astromario, odblokowałem Twój nick, ale proszę więcej nie wracaj do tej sprawy. Ani do polemiki z PB.
      W przeciwnym razie będę zmuszony posty kasować. Choć – jak wiesz, darzę Ciebie szacunkiem.

      Polubienie

  7. Co do horoskopu Słowiańsczyzny to można go zrobić, ale potrzebna jest data jej proklamowania, powołania, zarejestrowania czy coś w tym rodzaju. Jeśli odbyła się jakaś ceremonia jej powołania to powinna być znana data, godzina i miejsce. Jeśli została wpisana do jakiegoś rejestru wyznań, to tam też jest jakaś data. Rozumiesz o co chodzi? Kiedyś Lech Emfazy Stefański powołał do życia religię pogańską, a że był astrologiem, to zadbał o to, żeby horoskop był jak najlepszy (ale ja go nie znam, niestety).

    Polubienie

  8. PS. do Piotra Beina, jeśli wolno, a jeśli nie wolno, to skasuj, a najlepiej przekaż o na priv P.B.

    Zajrzałam do pralni. Szambo aż chlupie i pachnie – widać to pana Piotra ulubiona metafora. Panie Piotrze, nie jest pan jedyną osobą, którą oblewają szambem na blogach. Ja również jestem taką osobą, zostałam nawet uhonorowana specjalnym blogiem poświęconym wyłącznie obśmiewaniu i kompromitowaniu mojej osoby (astromarian.wordpress.com). Są też inne blogi, np. blog prowadzony przez psychologa, na którym tenże stawia diagnozy psychiatryczne, pisząc o mnie z imienia i nazwiska i robiąc ze mnie paranoiczkę z tego powodu, że piszę o szczepionkach, syjonizmie, NWO i leczeniu raka. Niektórzy (Bart i inni) piszą notki zwracając się wprost do mnie „prawda pani Marysiu” lub „czytając co pisze pani Maria moja ręka wprost sama wyciąga się po sztachetę z płotu”. Mnie to tylko szczerze wzrusza i stanowi dla mnie dowód na to, że jestem dla tego systemu niebezpieczna.

    W życiu nie wpadłoby mi do głowy, żeby tworzyć „pralnię” lub inną szambiarnię i zniżać się do polemiki z moimi prześladowcami. Takie działanie zdegradowałoby mnie do ich szambianego poziomu – a pan to robi! MIESZA PAN W GÓWNIE TAK SAMO JAK ONI i śmie mnie pan pouczać? Wprost mnie zamurowało! Ja tego nie robię, mimo, że kiedyś zaproponowano mi, żeby stworzyć taki dział w moim blogu. Powiedziałam wtedy jasno: NIGDY W MOIM BLOGU NIE BĘDZIE ŚMIERDZIAŁO SZAMBEM i nie zgodziłam się.

    Moi prześladowcy wprost stają na uszach, żeby przyciągnąć moją uwagę do ich roboty, zostawiają u mnie linki do siebie i trackbacki. Wszystkie wywalam do spamu i nigdy, przenigdy nie reaguję ani nie komentuję ich pisaniny ani u nich ani u siebie. Ignoruję ich jak powietrze. Walka tylko wznieca nienawiść i zapał do polemiki.

    Życzę panu, żeby pan się przestał przejmować tym, co o panu piszą. Psy szczekają karawana jedzie dalej. I proszę mi nie zarzucać, że nazywam ich psami – proszę zajrzeć do pralni i zobaczyć belkę we własnym oku, zamiast robić problem ze słomki w moim.

    Pozdrawiam
    Maria Sobolewska

    Polubienie

  9. Co do horoskopu Słowiańsczyzny to można go zrobić, ale potrzebna jest data jej proklamowania, powołania, zarejestrowania czy coś w tym rodzaju.”

    „Jedna uwaga i uzupełnienie: Święte Koło Czcicieli Światowida (ŚKCŚ – założone w Krakowie, od 1921 działa w całej Polsce do 1945 roku oficjalnie, a nieoficjalnie do 1989 tylko w Krakowie i okolicy). To nie to samo co Lechicki Krąg Czcicieli Światowida (LKCŚ) – ten drugi działa po II Wojnie Światowej w Warszawie w zasadzie od roku 1950 do 1980.

    W roku 1941 wieszcz Wrócisław włącza ŚKCŚ w Krakowie i Wielką Radę Drzewidów Lechii Polskiej w struktury Polskiego Państwa Podziemnego – członkowie Koła walczą w ramach Armii Krajowej, organizują także Tajne Nauczanie np. w Ciężkowicach pod Tarnowem. W tamtejszym Tarnowskim zgrupowaniu AK, w Krakowie, na Górnym Śląsku, w Warszawie (także w Powstaniu Warszawskim) – zawsze związani z AK walczą z Niemcami do końca wojny, a potem niektórzy także przeciw nowym okupantom z Moskwy i ustrojowi PRL. [C.B.]”

    http://bialczynski.wordpress.com/co-to-za-strony/klan/straznicy-wiary-slowianskiej-wiary-przyrodzoney/o-swietym-kole-czcicieli-swiatowida/

    Polubienie

    • No to wygląda na to, że sprawa jest równie skomplikowana, jak z horoskopem Polski, która wciąż traciła i odzyskiwała niepodległość. Z tego powodu Polska ma kilka horoskopów i każdy z nich działa na swój sposób.

      Polubienie

  10. Pingback: Epizod z Astromarią « Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

  11. Pingback: Usuwać szkodniki « Grypa666's Blog

  12. Zdecydowanie i ostro potępiam atak PB na Astromarię. Najpierw niepoważnie stanął po stronie „mocniejszego”. Następnie wtrącił się do dyskusji u mnie i skoczył na Astromarię.
    Bawił się w „strażaka”, który gasi pożar benzyną, a potem się dziwi, że wszystko jest spalone.
    Poinformowałem Astromarią o nieodpowiedzialnej pisaninie PB pod jej adresem. Ona odpowiedziała mi m.in tak:

    „Ja nie będę mieszać w gównie, bo śmierdzi, więc nie podejmę tej wojny i nie będę go obrzucać na moim blogu gównami, bo sama się zasmrodzę. Nigdy nie polemizuję z moimi wrogami. Ja ich ignoruję, bo wiem, że nikt poza samymi swoimi ich nie czyta. Ale Bein to co innego, ten facet naprawdę może mi zaszkodzić.

    Wtrącił się do naszej rozmowy nieproszony. Rozmawiałam z tobą, a nie z nim, więc jakim prawem mnie zaatakował?”

    PB powinien wziąć sobie urlop, bo od ciągłej walki z kompleksem jot już mu się pokręciło – kto wróg a kto swój.

    No i moja dotychczasowa współpraca z grypą666 jest zakończona.

    http://piotrbein.wordpress.com/2012/05/08/epizod-z-astromaria/
    http://grypa666.wordpress.com/2012/05/08/usuwac-szkodniki/

    Polubienie

  13. Dziękuję Andrzeju za Twoją postawę. Jest mi naprawdę bardzo przykro, że człowiek, którego szczerze szanowałam i podziwiałam za to, co zrobił w czasie rzekomej epidemii świńskiej grypy i którego kilka filmów i artykułów publikowałam na moim blogu okazał się osobnikiem tak małego formatu. Uważam jego postępowanie za godne rozplotkowanych bab w małomiasteczkowym maglu. Tak nie zachowuje się człowiek szlachetny i piękny duchowo.

    Może mój język nie był zbyt elegancki, ale to była nieformalna rozmowa o anty-bohaterze notki, która w żaden sposób nie dotyczyła pana Beina. Nie rozumiem więc, dlaczego się w nią wtrącił.

    Nie będę walczyć jego niskimi metodami. Nigdy nie polemizuję z głupotami, które o mnie wypisują, bo wzięłam sobie do serca radę Stefana Kisielewskiego, który powiedział „polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby”.

    Na tym kończę swoje zainteresowanie tą sprawą, a pana Beina wykreślam z panteonu moich bohaterów.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.