Plecy plemiennego, biblijnego Jahwe

.

Ofiarom bazyliszka Jahwe

.

Zapewne większość z nas pamięta legendę o bazyliszku. Nie wiadomo, kiedy pojawiła się ona w Polsce. Sam bazyliszek znany był już w starożytnym Rzymie. W jednej z legend walczył z nim nawet podczas powrotu z Indii Aleksander Macedoński. W Polsce legendy o bazyliszku miały wiele różnych wersji. Najczęściej lokalizowano bazyliszka w Warszawie, choć wspominano o nim i w Krakowie, w kamienicy Krzysztofory. Wspólne we wszystkich legendach było to, że bazyliszek był okropnym z wyglądu potworem, którego spojrzenie albo zabijało, albo – w łagodniejszej wersji – zamieniało w kamień każdego, kto na niego spojrzy.
Najstarszą zapamiętaną przeze mnie z dzieciństwa wersją legendy była ta o mądrym szewczyku, który jako pierwszy wpadł na pomysł pokonania bestii przy pomocy lusterka.
http://www.radiotravel.pl/turystyka-all/120-mazowieckie-legendy-i-tradycje/2631-legenda-o-bazyliszku.html

Motywem powtarzającym się w innych wersjach legendy o bazyliszku jest to, że niebezpieczne zadanie zgładzenia potwora przy pomocy lustra powierzano więźniowi skazanemu na śmierć.
Ta wersja pojawia się w wersji bardzo krótkiej i zwięzłej
http://www.staremiasto.waw.pl/?p=187
ale i  w wersjach długich i rozbudowanych. Jak ta, że dopiero mądry i uczony starzec po przewertowaniu uczonych ksiąg podpowiedział rajcom warszawskim metodę lustra. Strach przed potworem był jednak tak wielki, że nawet jeden ze skazańców wolał śmierć od topora niż od stanąć oko w oko z bazyliszkiem. Na szczęście dla Warszawy znalazł się jeden zdesperowany skazaniec i zgodził się na  walkę z bazyliszkiem. Zabił potwora lustrem i uratował tym własne życie.
http://www.jezyk-polski.de/index.php?option=com_content&view=article&id=198%3Alegenda-bazyliszek&catid=68%3Akonkursy-koblenz&Itemid=189&lang=pl&limitstart=1

Kolejną wersją legendy jest ta, gdy zdesperowany ojciec idzie przeciwko bazyliszkowi, spiesząc na ratunek swoim dzieciom. Znalazłem dwie podobne interpretacje tejże wersji. O płatnerzu Marcinie
http://www.legendy.pl/3730-legenda-o-bazyliszku-z-warszawy.php
i o płatnerze Melchiorze.
http://www.bajkowyzakatek.eu/2011/02/polskie-legendy-bazyliszek.html

Przyznam się szczerze, że jak na mój gust, ta druga interpretacja zawiera irytująco zbyt biblijne imię płatnerza. Czyż zamiast Melchiora nie mógł występować w tej legendzie słowiański Mściwoj czy Mścisław? Czy choćby nawet Mirosław?

Osobiście najbardziej przekonująco brzmi dla mnie wersja o tym, jak to bazyliszka pokonała dziewczyna, Magda (znów niestety biblijne imię zamiast np. Mirosławy) ratująca w ten sposób brata Marka.
http://znakomity.wordpress.com/2010/05/26/wanda-chotomska-%E2%80%93-legenda-o-warszawskim-bazyliszku/

Dlaczego tę właśnie wersję uważam za najtrafniejszą?
Ano staropolskie przysłowie mówi, że nawet tam, gdzie diabeł nie może (poradzić), babę posłać należy.
http://pl.wiktionary.org/wiki/gdzie_diabe%C5%82_nie_mo%C5%BCe,_tam_bab%C4%99_po%C5%9Ble

A ponadto lusterka, zwierciadła, to atrybut kobiet. I przedmiot bez którego nie potrafią one istnieć.
Zrestą zakończenie tej wersji legendy jest uderzająco logiczne:

„Aha, i jeszcze coś. Jeśli ktoś powie wam, że to nie dziewczyna poszła z lustrem do lochu Bazyliszka, tylko chłopak – nie wierzcie! Lustro w rekach chłopaka??? Nie, nie, w takie bajki żadna dziewczyna nie uwierzy!”

„…w takie bajki żadna dziewczyna nie uwierzy!” – dokładnie!

To stwierdzenie z lusterkiem, że kobiety nie mogą bez nich istnieć, to nie jest złośliwość pod adresem płci nadobnej. Bądźmy szczęśliwi, że kobiety mamy. Gdyby nie one, nadal posłuszni wobec bazyliszka Jahwe siedzielibyśmy w raju. Wprawdzie bylibyśmy bez chorób i nieszczęść, ale za to bylibyśmy posłusznymi niewolnikami Jahwe. I głupcami, nie potrafiącymi odróżnić dobra od zła.

Hopla, hopla, kolego –  powie ktoś w tym miejscu – dlaczego napisałeś  – „bazyliszka Jahwe” ? Czy ty nie przesadzasz?

Ano, nie przesadzam… Jahwe był rzeczywiście bazyliszkiem, a przynajmniej jego pierwowzorem. Zabijał spojrzeniem.

Trop bazyliszka z polskich legend i jego ewentualnych powiązań ze Żmijem czy ze smokiem wawelskim w tym miejscu opuszczam. Choć jest to bardzo ciekawa i wielowątkowa historia. Może kiedyś wyruszę na poszukiwania tych śladów i powiązań. Teraz wracam do sprawy bazyliszka Jahwe.

Nie wierzycie, że Jahwe mógłby nim być?

No to po kolei…
Ale najpierw musimy rozgryźć i poznać naturę i charakter pleniennego, biblijnego Jahwe.

Kiedy przed wielu laty studiowałem z ciekawości Torę, zaintrygowało mnie w niej wiele różnych sprzeczności i podejrzanych, opacznie interpretowanych stwierdzeń. Na przykład zastanawiałem się, dlaczego Jahwe stworzył kobietę dwa razy?
Genezis 1: 26,31 mówi o pierwszym stworzeniu kobiety równocześnie z mężczyzną w szóstym dniu stwarzania świata tak:

„A wreszcie rzekł Bóg: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!”
Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę.
Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną (…) I tak upłynął wieczór i poranek – dzień szósty.”

Natomiast w drugim rozdziałe Genezis znajdujemy kolejny opis stworzenia kobiety:

„Potem Pan Bóg rzekł: „Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam, uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc”. Ulepiwszy z gleby wszelkie zwierzęta lądowe i wszelkie ptaki powietrzne, Pan Bóg przyprowadził je do mężczyzny, aby przekonać się, jaką on da im nazwę. Każde jednak zwierzę, które określił mężczyzna, otrzymało nazwę „istota żywa”. I tak mężczyzna dał nazwy wszelkiemu bydłu, ptakom powietrznym i wszelkiemu zwierzęciu polnemu, ale nie znalazła się pomoc odpowiednia dla mężczyzny.
Wtedy to Pan sprawił, że mężczyzna pogrążył się w głębokim śnie, i gdy spał wyjął jedno z jego żeber, a miejsce to zapełnił ciałem. Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę.”

Wyjaśnieniem zagadki podwójnego stworzenia niewiasty może być wymazana z tekstu Genzis Lilith.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lilith
Była ona piewszą żoną Adama. Nie godziła się jednak na przypisaną jej przez Adama służalczą rolę i po prostu czmychnęła z raju, który dla niej nie był wcale takim wspaniałym rajskim ogrodem. No i wtedy Jahwe w miejsce buntowniczki stworzył Adamowi posłuszną i uległą jemu Ewę – jako kość z kości, ciało z ciała mężczyzny.
Stworzenie świata przejęli żydowscy bibliści z wcześniejszej mitologii sumeryjskiej. Lilith jednak z niej wykasowali.
Było to celowe z ich strony. Chcieli mieć w kobietach posłuszne sobie niewolnice pańskie. Po co więc było umieszczać w Genezis informację o Lilith? Istniało realne niebezpieczeństwo, że jedna niewiasta z drugą postawią się mężom okoniem i pójdą śladami Lilith.
Dlatego w Genezis mamy tylko Ewę, a nie mamy Lilith – pierwszej kobiety i pierwszej żony Adama

Kolejną zagadką biblijną jest dany Adamowi i Ewie zakaz spożycia owocu poznania dobra i zła:

„A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: „Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz”.

Zastanawiało mnie, co było dla Jahwe tak niebezpiecznego w ewentualnym poznaniu przez pierwszych ludzi dobra i zła? Czyżby Jahwe bał się, że ludzie go rozszyfrują? I zrozumieją, że jest on potworem? I dlatego wolał ich trzymać strachem przed śmiercią w niewiedzy i ciemnocie?

Natomiast wypowiedziane przez Jahwe zdanie już po spożyciu przez ludzi zakazanego owocu „Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło” stawia kolejne pytania odnośnie domniemanego stworzenia ludzi na obraz boga Jahwe. („Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę”).

Jahwe nie mógł stworzyć w szóstym dniu człowieka na swój obraz, gdyż dopiero po spożyciu owocu zakazanego człowiek stał się taki jak Jahwe – poznał dobro i zło. Wcześniej zdolnością rozróżniania dobra i zła człowiek Jahwe nie przypominał, nie był więc pod tym względem stworzony na jego obraz.
Pod jakim w takim razie względem człowiek został w szósytm dniu stworzenia stworzony na obraz Jahwe? Czyżby pod względem fizycznym?
Czyżby Sitchin miał jednak (częściowo) rację? A więc, że pierwszych ludzi stworzyli na swój obraz fizyczny bogowie-kosmici. Dodając własne geny hominidom. Niekonicznie, jak pisał on, musieli by być owi kosmici z Nibiru, bo ta domniemana przez niego dziesiąta planeta to fikcja. Owi biblijni „stwórcy” człowieka mogli pochodzić z innego ciała niebieskiego. A „stworzeni” w szóstym dniu (wg. biblii)  ludzie byli fizycznie genetyczną domieszką upodobnieni do „stworzyciela” Jahwe. Intelektem natomiast, czy też wiedzą o normach etycznych, o dobru i złu przypominali nadal małpoludy.

Jak wiemy dalej  z Genezis, niewiasta usłuchała podszeptu węża. Był to przebrany za węża światły i mądry Lucyfer – niosący światło. Zbuntował się on przeciwko Jahwe, kiedy rozpoznał jego złą, mściwą i demoniczną naturę. To wtedy rozpętała się wojna dobra i mądrości, prezentowanych przez Lucyfera przeciwko złu oraz ciemnocie i ignorancji prezentowanych przez Jahwe. Póki co – zło i ciemnota wyznawców Jahwe górują.

Ewa kierowana ciekawością zerwała owoc, ugryzła go i podała Adamowi. No i wtedy otworzyły się im oczy.
Gdyby zdążyli jeszcze spożyć owoc z drzewa żywota wiecznego, zanim Jahwe wypędził ich z raju, bylibyśmy i mądrzy, i nieśmiertelni.

Już tylko za to, że dzięki Ewie otworzyły się nam oczy, że rozróżniamy dobro i zło (choć większość z nas jest wtórnie ogłupiona ideologicznie) powinniśmy cenić i szanować nasze białogłowy.
I pomyśleć tylko, że stworzona z żebra adamowego Ewa miała więcej rozsądku, ciekawości i odwagi niż Adam. Czyżbyśmy w kościach mieli więcej rozsądku i odwagi niż w głowach?

Gdyby Jahwe nie stworzył Adamowi niewiasty, która go nakłoniła do złamania zakazu spożycia owocu poznania, mężczyzna/Adam pozostałby tępym i posłusznym parobkiem Jahwe, tyrającym dla niego w raju.

Przy okazji wypędzenia ludzi z raju widać wyraźnie mściwą naturę Jahwe. Na „pożegnanie” sprawił on, że kobiety w bólach rodzą potomstwo (Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci…). Adamowi zaś na pożegnanie powiedział: „Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci rozkaz w słowach: Nie będziesz z niego jeść – przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli. W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie…”

Już przy stworzeniu świata zauważyć też można zamiłowanie Jahwe i /lub autora Genezis do złota i świecidełek. W II rozdziale Genezis pisze tak:

„Z Edenu zaś wypływała rzeka, aby nawadniać ów ogród, i stamtąd się rozdzielała, dając początek czterem rzekom. Nazwa pierwszej – Piszon; jest to ta, która okrąża cały kraj Chawila, gdzie się znajduje złoto. A złoto owej krainy jest znakomite; tam jest także wonna żywica i kamień czerwony.

Tak więc już sam początek biblii, dwie pierwsze jej kartki, ujawniają zazdrosną i mściwą naturę Jahwe. Nie dość, że chciał nas mieć tępymi, to jeszcze z zemsty za owoc poznania celowo dołożył cierpień i bólu wypędzonym z Edenu ludziom. Których rzekomo tak umiłował, że później własnego syna na odkupienie ich grzechów na ziemię zesłał.  A wcześniej nie dał im ani mądrości, ani nieśmiertelności. Choć mógł to zrobić. Bo owoce poznania dobra i zła oraz owoce żywota wiecznego były przecież w raju.

I tą okrężną drogą dochodzimy do Jahwe – bazyliszka.

Tora, biblia, kilkakrotnie wspominają o spotkaniach uprzywilejowanych proroków twarzą w twarz z plemiennym Jahwe. Najbardziej wyraziście i dosadnie opisuje to Exodus 33, 11:

„A Pan rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem.”

Jest to jednak historia bardzo podejrzana. A to z tego względu, że w tym samym rozdziale 33 kilka linijek dalej Exodus przytacza wymianę zdań Mojżesza z Jahwe. Mojżesz prosi Jahwe, aby mógł spojrzeć w jego „chwałę” (w innych przekładach mowa jest o obliczu Jahwe, co zresztą potwierdza cały kontekst tej dyskusji). Jahwe informuje wówczas Mojżesza, że żaden człowiek nie może oglądać jego oblicza i pozostać przy życiu.

„I rzekł [Mojżesz]: „Spraw, abym ujrzał Twoją chwałę”. [Pan] odpowiedział: „Ja ukażę ci mój majestat i ogłoszę przed tobą imię Pana, gdyż Ja wyświadczam łaskę, komu chcę, i miłosierdzie, komu Mi się podoba”. I znowu rzekł: „Nie będziesz mógł oglądać mojego oblicza, gdyż żaden człowiek nie może oglądać mojego oblicza i pozostać przy życiu”

Skoro więc Jahwe autorytatywnie stwierdza (Wj 33: 20) że żaden człowiek nie może oglądać jego oblicza i pozostać przy życiu (czyli umiera od spojrzenia lub wyglądu oblicza Jahwe) to jak mógł Mojżesz kilka linijek wcześniej (Wj 33: 11) rozmawiać z Jahwe twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem. Albo by już nie żył po tej rozmowie, albo… Mojżesz nie był człowiekiem.
Wyjaśnieniem tej spornej kwestii jest zapewne opisana „otoczka” domniemanego spotkania Mojżesza i Jahwe twarzą w twarz. Otóż do rzekomych spotkań Mojżesza z Jahwe dochodziło w specjalnym namiocie, którego wejście zasłaniał każdorazowo słup obłoku (dymu). Współplemieńcy Mojżesza nie widzieli więc, co w namiocie spotkań rzeczywiście się działo. Wobec czego Mojżesz mógł ich po prostu bujać, mógł zmyślać o spotkaniu  z Jahwe twarzą w twarz – aby jego prestiż był jeszcze większy.

„Mojżesz zaś wziął namiot i rozbił go za obozem, i nazwał go Namiotem Spotkania. A ktokolwiek chciał się zwrócić do Pana, szedł do Namiotu Spotkania, który był poza obozem. Ile zaś razy Mojżesz szedł do namiotu, cały lud stawał przy wejściu do swych namiotów i patrzał na Mojżesza, aż wszedł do namiotu. Ile zaś razy Mojżesz wszedł do namiotu, zstępował słup obłoku i stawał u wejścia do namiotu, i wtedy [Pan] rozmawiał z Mojżeszem. Cały lud widział, że słup obłoku stawał u wejścia do namiotu. Cały lud stawał i każdy oddawał pokłon u wejścia do swego namiotu.”

A zresztą… Gdyby Mojżesz rzeczywiście spotykał się z w namiocie spotkań z Jahwe twarzą w twarz, to by później ekstra nie prosił Jahwe, aby mógł obejrzeć jego oblicze? Co Jahwe zresztą odrzucił stwierdzając, że Mojżesz tego by nie przeżył.

Ostatecznie historia ta zakończyła się tak, że Jahwe umieścił Mojżesza w szczelinie w skale, przeszedł obok niego i dopiero wtedy Mojżesz mógł spojrzeć z tyłu na plecy Jahwe.
Oblicza jego nie zobaczył.

No i dzięki temu przeżył…

„I rzekł jeszcze Pan: „Oto miejsce obok Mnie, stań przy skale. Gdy przechodzić będzie moja chwała, postawię cię w rozpadlinie skały i położę rękę moją na tobie, aż przejdę. A gdy cofnę rękę, ujrzysz Mnie z tyłu, lecz oblicza mojego tobie nie ukażę.”

Gdy czytałem przed laty to miejsce w Torze, natychmiast skojarzyłem Jahwe (jego oblicze) z bazyliszkiem. Na jednego i drugiego nie można było bezkarnie spojrzeć – kończyło się to śmiercią.

Naturalnie można by naciągać biblię i tak ją interpretować, że śmierć na widok oblicza Jahwe następowała by ze szczęścia i ze względu na jego nieziemską dobroć i urodę. Tylko czy dobry bóg zabija tylko za to, że ktoś przez pomyłkę zapalił nie takie kadzidło.? A Jahwe za coś takiego właśnie zabił synów Aarona  – Nadaba i Abihu. A dodatkowo jeszcze pod karą śmierci zabronił rodzinie obchodzenia po nich żałoby.

Można więc spokojnie założyć, że Jahwe – mściwy i mordujący nawet za niechcący błąd – był istotą diaboliczną, potworną, a nie dobrą i szlachetną. Nie dziwi więc, że spojrzenie jemu prosto w ślepia kończyć się musiało śmiercią.

Nieprawdopodobnym wyczynem chrześcijaństwa było przedstawienie podstępnego, mściwego i zazdrosnego potwora Jahwe jako nieskończenie miłosiernego boga. Pokazuje to, że ludziom można wmówić praktycznie wszystko. Przyczynił się do tej niewyobrażalnej manipulacji sam Joszue/Jezus. Bo to on ukazywał Jahwe jako dobrego ojca w niebie.
Joszue jest kojarzony z naukami o miłości i współczuciu – głodnego nakarmić, bezdomnego przygarnąć, chorego odwiedzić. I nadstawiać drugi policzek. Oraz kochać nieprzyjaciół. Ale o jego surowych naukach chrześcijanie zapominają.

„Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.”

Gdyby chrześcijanie stosowali się do tych nakazów danych im przez Joszue, mielibyśmy na świecie 2 miliardy inwalidów. Ponadto w jego naukach przykazania miłości wciąż przeplatają się z groźbami i straszeniem piekłem.

Czy miłość bliźniego można osiągnąć strachem przed karą?

Istotą chrześcijaństwa jest ślepe posłuszeństwo wobec nakazów i zakazów Jahwe. Swoim wyznawcom nie pozostawia on żadnego pola do samodzielności. Jakakolwiek niesubordynacja, błąd, pomyłka, nawet niezamierzona, kończy się karą. Natychmiastową za życia, lub wiecznym potępieniem po śmierci.
Tylko ci, co zaprą się siebie i ślepo służą temu psychopacie wejdą do królestwa niebieskiego.
Zaiste… Chrześcijaństwo jest to religia dla posłusznych niewolników plemiennego bazyliszka Jahwe…

Czyż nie lepsza jest wiara i tradycja Słowian? Nie ma tam boga, który ślepe posłuszeństwo wymusza strasząc wyznawców piekłem. Nie ma nawet piekła. Jest Nawia, Wyraj, Kraina Wiecznych Łowów. Dopatrzeć się nawet można ewentualności kolejnego życia na ziemi. Słowiańszczyzna to radość z życia, a nie umartwianie się ku upodobaniu Jahwe. To miłość do przyrody, do natury, a nie do biblijnego bazyliszka w abstrakcyjnym niebie. Który za samodzielność karze piekłem. Słowiańszczyzna to kult życia a nie adorowanie śmierci.

 

opolczyk

ps.

Sataniści nawet o tym nie wiedząc są najlepszymi wyznawcami Jahwe. Bo ich „szatanem” jest właśnie mściwy, zazdrosny, psychopatyczny Jahwe.

.

Reklamy

45 komentarzy do “Plecy plemiennego, biblijnego Jahwe

  1. Jestem szczerze wzruszony. Szkoda że nie ma świętych łąk dzikich Leśmianowskich gdzie można by rozsypywać popioły albo zakopywać i tam można by po śmierci trwać w „kwiatach bzu indyjskiego”. Zamiast tego mamy rozrastające się nekropolie pełne coraz brzydszych pseudopomników. Muszę przyznać że przez długi czas byłem antyrzymski ale chrześcijaństwo przyjmowałem jak dziejowe, ten blog wpłynął na mnie radykalnie, dobrze mi jest z tym.dziękuje.

    Polubienie

  2. Przyznam się szczerze, że jak na mój gust, ta druga interpretacja zawiera irytująco zbyt biblijne imię płatnerza.”-jak na mój gust to cała nasza mitologia jest przemielona przez jezuitów i zasyfiona jakimiś bredniami o diabłach,smoki na naszych ziemiach nie mogły mieć innego znaczenia niż to które przetrwało/którego nie udało się zniszczyć „objawionej”zarazie,na wschodzie,Chiny,Tybet,Japonia.

    Bazyli(sz)ka – w architekturze typ chrześcijańskiej świątyni wielonawowej 😉 Z czasem bazyli(sz)ką zaczęto też nazywać największą, reprezentacyjną salę w willach rzymskiej arystokracji.

    Kiedyś pisałem o smokach 🙂
    http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/kultura/kazimierz-moszynski-duchowosc-slowian-dawniej-i-dzis-komentarz-mezamir-snowid/

    Polubienie

  3. „Postać Pana Twardowskiego wzorowana jest prawdopodobnie na jednym z czarnoksiężników króla Zygmunta Augusta, Janie Twardowskim. Tenże miał rzeczywiście istnieć i wywołać ducha zmarłej Barbary Radziwiłłówny.

    Z drugiej strony podejrzewa się, iż w rzeczywistości Jan Twardowski był Niemcem. Studiował w Wittenberdze najprawdopodobniej magię (która w tych czasach była nauką równorzędną do wszystkich innych, a nawet stojącą ponad nimi). Przypuszczalnie naprawdę nazywał się Laurentius Dhur, z łaciny Durentius, co oznacza tyle co „twardy”. Stąd zapewne pojawiło się jego spolszczone nazwisko.

    Jan Twardowski pozostawił po sobie dwie księgi, pracę o magii oraz encyklopedię nauk, z których żadna jednak nie przetrwała do dnia dzisiejszego. Przedmiotem utożsamianym z postacią Twardowskiego jest zwierciadło magiczne tzw. Lustro Twardowskiego przechowywane w zakrystii kościoła parafialnego w Węgrowie.”

    http://forum.shamanika.pl/hermetyzm-f24/historia-magii-cz-cudze-chwalicie-swego-nie-znacie-t1411.html

    Polubienie

  4. powszechnie wiadomo że każda szczelina w Krakowie kryje amulet Appoloniusza gdy odpowiednio głęboko ją zbadać. Taka specyfika miejsca. Zatrważająca jest historia wzgórza znanego dziś jako wzgórze „świętej bronisławy” które nie dość że poświęcone jest walczącej z „diabłami” to jeszcze budynki kościelne są zazdrośnie zamknięte w tajemniczy sposób.

    Polubienie

  5. vrr:

    Po śmierci jedynie atomy naszych ciał mogą trwać w kwiatach bzu indyjskiego. Ważniejszy jest Duch. Ten nie ginie. O niego mamy dbać.
    Rzym był zły. Imperializm, kolonializm i wymuszanie od podbitych ludów podatków na utrzymywanie okupacyjnych legionów. Ale Rzym przynajmniej nie kradł ducha podbitym narodom. Zaraza żydochrześcijaństwa była o wiele gorsza. Zniewalała politycznie, okradała daninami na kościół i na dodatek, albo raczej przede wszystkim rabowała duszę, Ducha podbitych pogan. Z wszystkich robiła żydłaków – czcicieli żydowskiego potwora Jahwe i oszołoma Joszue. Co raz gadał o miłości a za chwilę straszył piekłem.

    Sprawa amuletów jest niebezpieczna. Ludziom nie wiedzącym jak ich używać mogą one nawet zaszkodzić. Z siłami duchowymi nie ma żartów. Kościół nie walczy z diabłami, bo sam jest narzędziem demona zła. On walczy z wiedzą, z wolnością. Bo one są dla niego największym zagrożeniem. Tylko, że owieczki ogłupił i wmówił im, że wiedza i wolność to zło, a ślepe posłuszeństwo psychopacie i demonowi i zła Jahwe to mądrość.

    Mezamir:

    Złe, czarne charaktery w strefie duchowej są faktem. Tylko, że to właśnie Jahwe jest tym diabłem, złym smokiem, który ogniem i siarką zniszczył Sodomę i Gomorę. Określenia bazyliszek Jahwe celowo użyłem. Bo bazyliszek kojarzy się z potworem zabijającym wzrokiem.
    To co piszesz to temat na studia podyplomowe. A my mamy miliony „analfabetów”. Uczmy od podstaw, kroczek po kroczku, a nie od razu na poziomie akademickim. I trzymajmy się przede wszystkim – przynajmniej na początku – samej Słowiańszczyzny i zażydzającego ją żydochrześcijaństwa.
    Powtarzam – róbmy to kroczek po kroczku. A nie od razu od wiedzy wtajemniczonej na najwyższym poziomie.

    Sprawy tajnej wiedzy, magii są zbyt niebezpieczne dla duchowo nieprzygotowanych. Niejeden chciwy sławy, bogactw i władzy nad innymi adept magii kończył opętaniem, obłąkaniem, odziałem zamkniętym lub samobójstwem. Zostawmy to! Nie chcę ponosić odpowiedzialności za ludzkie nieszczęścia, zachęcając nieprzygotowanych do takich praktyk.

    A tekst o zakłamanej historii sam jest zakłamany. Autor na opak odczytał ZNAKI. Czakram bronił się trąbami powietrznymi przed trumną litewskiego przybłędy, masona i żydofila Piłsudskiego. Ten niemiecki agent to ponura osobowość. Po zamachu stanu w 1926 bezwzględnie mordował tych generałów i ludzi, którzy znali niechlubne fakty z życia „wodza” – Rozwadowskiego, Zagórskiego i innych.
    Ja już kiedyś pisałem, że Wawel należy odżydzić i wywalić z niego za jednym zamachem Kalksteina i żydofila Piłsudskiego.
    Nie przez przypadek żydowski i litewski przybłęda są w tej samej krypcie.

    Polubienie

    • a co o Mickiewiczu? hmm więc myślisz że amulet objawi się sam, w odpowiednim momencie np skały pękną? myślę że niezły to byłby temat dla śniadaniowej telewizji, już widzę te wszystkie „panie” usiłujące zadać „bylejakie” pytanie albo wręcz przeciwnie, opętane duchem poezji zrywające z siebie bluzki na wizji i wijące się bełkocząc o nadchodzącym straszliwym przedwiecznym prasłowiaśkim DuCHCu. Tak na marginesie – dyskurs prasłowiański będzie niesamowicie atrakcyjny tak w przestrzeni publicznej. Od razu widać będzie kto reprezentuje obce interesy i to będzie widać dla wszystkich gołym nieuzbrojonym okiem. Co to będzie za alternatywa dla „tożsamości katolickiej”! Przy dyskursie prasłowiańskim tożsamość katolicka jawić się będzie zaiste pokracznie. A co za bat na interesy Kościelne! Gdy wyjdzie na jaw otwarcie jak to byliśmy okłamywani przez całe pokolenia, jak to pędzono nas na pierwsze komunie jak do duchowym komór gazowych.

      Nie wiem o co chodzi z Mickiewiczem. O Pana Twardowskiego?
      Energia czakramu wawelskiego działa cały czas. Osoby uduchowione mogą ją czerpać, nawet bez amuletów.
      Do poważnej dyskusji o Słowiańszczyźnie jahwistyczna, katolacka dzicz nie dopuści. Bo to byłby ich koniec. Jeszcze w XIX wieku chcieli spalić na stosie Wolańskiego i jego książki o Słowiańszczyźnie.
      Książki ostatecznie wylądowały na indeksie. Tak ta dzicz boi się prawdy.
      http://davidicke.pl/forum/s-owia-skie-korzenie-t930-105.html#p65820
      A „pierwsze komunie” to rzeczywiście duchowe komory gazowe. Jak i cały jahwizm…
      opolczyk

      Polubienie

    • Złe, czarne charaktery w strefie duchowej są faktem.”-ludzie i ich czyny bywają złe,tego nie neguję.
      ” Tylko, że to właśnie Jahwe jest tym diabłem”-konkretnie demonem pustyni,jednym z wielu,wybranym przez samitwów na swego boga jedynego.
      ” złym smokiem”-na to już zgodny nie ma 😀 smok jest święty,dla żydowskich niedojrzałych emocjonalnie chochlików zazdrosnych o wszystko,trzeba wymyślić odpowiedni symbol.Co jest typowo semickie?Smok odpada…hmmm…wielbłąd!!! 😀

      Wizerunek smoka należy odchamić w pierwszej kolejności,to że on sobie w hebrajskiej biblii symbolizuje zło,nie ma znaczenia.U semitów wszelkiej maści zawsze to co święte dla nas ,jest przedstawiane jako złe i przeklęte.
      Jahwe to garbaty wielbłąda a nie smok,tyle w temacie 😀

      Z ostatniej chwili Eksterminacja polskich żubrów. Wybiją całe stado
      http://www.sfora.pl/Eksterminacja-polskich-zubrow-Wybija-cale-stado-a42757

      bardzo fajnie.



      Przecież Jahwe – jak sam piszesz – to demon pustynny. Czyli czarny charakter strefy duchowej. Przecież demony są duchami.

      Poczytaj sobie o wojnach dobrego Żmija z latającymi złymi smokami. Złe smoki, obok dobrych i życzliwych ludziom występowały w mitologiach. Bodajże tylko w Chinach w ogromnej większości były dobre.

      Wielbłąd do potwora Jahwe nie pasuje. Jest zbyt łagodny i dobroduszny (poza samcami w okresie godów). Ponadto wiele chińskich smoków ma głowy wielbłądów. Chcesz je „zbratać z Jahwe?

      Nowego symbolu dla Jahwe nie trzeba wymyślać – dla mnie to właśnie ten potwór i psychopata jest SYMBOLEM ZŁA ! Jedynie, co należy robić – to ten symbol propagować!

      Co do żubrów – gnojki niech zakończą chemiczne opryski to i żubry będą zdrowe. Ci bandyci nie potrafią nic innego, niż tylko truć a potem eksterminować.

      opolczyk

      Polubienie

  6. Przecież demony są duchami.”-Jak my wszyscy 🙂 mamy ciało-jesteśmy duchami,a nie: jesteśmy ciałem-mamy duszę.

    O bogu Sokratesa i inne pisma – Apulejusz z Madaury

    „Daimony (…) są to stworzenia co do swego rodzaju ożywione, co do swej natury rozumne, w swej duszy podatne na namiętności, pod względem cielesnym powietrzne, co do długości życia wieczne. Z tych pięciu cech, które wymieniłem, trzy pierwsze mają wspólne z nami. Czwarta jest tylko im właściwa. Ostatnią dzielą z bogami nieśmiertelnymi”.

    Co do „dobra i zła”,Daimony/Demony/Duchy/Anioły,bywają groźne ale to wszystko zależy kto i dla kogo jaki ma stosunek.Dla dobrych ludzi duchy są dobre,a dla złych złe.Hitler był mordercą,był też człowiekiem,’człowieki’ są złe bo Adolf był jaki był?..w sumie służył Jahwe jako jezuita nie mógł być inny ale to jest temat na zupełnie inny wątek.

    Bodajże tylko w Chinach w ogromnej większości były dobre.”-o,i to jest właśnie dobry przykład tego o czym piszę.Tam na wschodzie smoki były głównie dobre dla ludzi,a dlaczego?Bo sami ludzie byli inni,mieli zupełnie inne podejście do życia niż współczesna Europa zdominowana przez zachodnie egzotyczne filozofie.

    Naszą mitologię trzeba bardzo ostrożnie czytać ponieważ jest skażona i to poważnie.Kto nam pisał naszą historię i mitologię?Misjonarze.Żeby odczytać poprawnie to co nasze,trzeba się na wstępie zapoznać z tym co”egzotyczne”,czyli nietknięte przez misjonarzy Jahwe a poniewaz misja na wschodzie sięga zenitu,proponuję jak najszybciej zainteresować się Tybetem,Bonem,Syberią,szamanizmem tych rejonów.Za jakiś czas może nie być co zbierać.

    Jeśli ktoś bywa na wschodzie i mógłby przywieź tę książkę to było by wspaniale
    http://www.boandbon.com/reviews.html

    Zwróćcie uwagę na podobieństwo Garudy do naszego Raraszka,ta sama mitologia i symbole tyle że w różnych językach.Sami Bonkowie twierdzą że ich szamanizm jest przedłużeniem naszej Słowiańskiej wiary i że mają kontakt z TYMI SAMYMI BOGAMI,to nie jest coś co można bagatelizować,tym bardziej że jezuicki komunizm w Chinach coraz śmielej sobie poczyna w Tybecie,jak myślicie czemu?Cejrowski iluminata ze swoją misją w Tybecie i jego słynny film o buddyzmie,po co to wszystko?Żeby niszczyć i przejąć starożytną wiedzę.

    Wielbłąd do potwora Jahwe nie pasuje. „-może skorpion albo lew zwany „lwem pokolenia judy” 😀

    “pierwsze komunie” to rzeczywiście duchowe komory gazowe. „-pierwsza komucha 😉 wypalanie piętna,znakowanie trzody,to prawdziwy zaszczyt być sługą,oh tak,aj waj!

    Widzę, że nie potrafisz obejść się bez „akademizowania”.

    Jesteśmy duchami związanymi z ciałami na czas każdej kolejnej inkarnacji na planie fizycznym. Większość ludzi utożsamia się przede wszystkim z ciałem. Demony są bez ciała fizycznego. Choć mogą takim zawładnąć jako „współlokator” lub „przewodnik”.

    Na najwyższych poziomach zło nie istnieje – nie ma tam prawa bytu i tam nie występuje dualizm dobro-zło.
    Na niższych poziomach, w tym w świecie fizycznym, już tak. A że nie wszyscy ludzie są dobrzy – to widać gołym okiem. I dlatego zło ma do nich dostęp.

    „Bo sami ludzie byli inni,mieli zupełnie inne podejście do życia niż współczesna Europa”

    No to próbujmy to zmieniać. Tylko zacznijmy od „alfabetu”, od podstaw – a nie od „prac podyplomowych”.
    Sam wiesz – jest tylko niewielka garstka ludzi wiedząca o tej tematyce bardzio dużo. Jest też troszkę szersze grono zainteresowanych – ale to też jest jak na razie tylko kropla w morzu. O Słowiańszczyźnie można dużo pisać – ale najlepiej jest ją po prostu przedstawiać – jak najprostszymi metodami.
    Np. tak:

    No i należy demaskować dżumę jahwizmu, globalizmu, kapitalizmu, liberalizmu i poprawności politycznej.

    I u nas jest dużo nietkniętej przez żydłaków tradycji. A to co w niej zjahwizowane po prostu należy wywalać na śmietnik. Tybetowi, Bönowi, Syberii nie jesteśmy w stanie pomóc – bo sami mamy przystawiony pistolet do skroni/potylicy.

    A ogniste ptaki na razie zostaw! Zacznijmy – powtarzam – OD PODSTAW. Nie nauczysz piruetów i salt kogoś, kto nie umie chodzić, a nawet raczkować.
    Jak chcesz pomóc buddyzmowi – to napisz coś o nim – i zdemaskuj oszustwa Cejrowskiego.

    Do Jahwe pasuje mi najbardziej właśnie bazyliszek. Nawet skorpion na niego to za mało. Tym bardziej lew.

    Wypalanie piętna to „chrzest”, lekcje religii w wieku przedszkolnym to zadżumianie Ducha i przykuwanie go łańcuchem do „rzymskiej szubienicy”. No a „pierwsza komunia” to komora gazowa dla Ducha. Choć nie zawsze – mojego Ducha całkiem nie „zagazowała”.

    opolczyk

    Polubienie

  7. Tybetowi, Bönowi, Syberii nie jesteśmy w stanie pomóc – bo sami mamy przystawiony pistolet do skroni/potylicy.”-sami przegramy,razem będzie nas trudniej zniszczyć…ale to tylko moje zdanie.

    ogniste ptaki na razie zostaw!”- nie zostawię 😀 zajebiste są!Ostatnio miałem takie oto przygody z Raraszkiem,można sobie fotki poobczajać 😀
    http://bialczynski.wordpress.com/2012/04/03/mezamir-snowid-niebieski-ptak/

    W ramach ciekawostki kilka informacji.Może kogoś zainteresuje to niech drąży temat.

    Garuda to jedno z bóstw w hinduizmie i buddyzmie tybetańskim(czyli Bon,prebuddyjska tradycja). W hinduizmie jest wierzchowcem (wahana) boga Wisznu.Przedstawiany jest jako złoty lub czerwony orzeł.Kolory biały i czerwony jest w Bonie symbolem matki i ojca,flagę mamy biało-czerwoną jakby co.

    Garuda jest bratem Aruny, woźnicy Surji, boga słońca.Słońce=Swaróg=Raraszek.
    Symbolizuje nauki tajemne Wed. Jest śmiertelnym wrogiem Nagów.
    Nagowie lub Naga – zbiorcze określenie ludów zamieszkujących w północno-wschodnich Indiach ale to nie o tych Nagów chodzi 😀

    Naga, Nagowie, (sanskryt: नाग nāga) – w mitologii hinduskiej wężokształtne bóstwa wodne. Mieszkają w podziemnym mieście Bhogawati, gdzie strzegą skarbów ukrytych w ziemi, czasami dzieląc się z nimi ze śmiertelnikami. Mogą przyjmować formę zupełnie ludzką. Wiele dynastii starożytnych wywodziło swoje pochodzenie od związku jakiegoś herosa i nagini[1]. W starożytnych tekstach Nagami nazywano również mało znane plemiona, którym przypisywano nadnaturalne właściwości. Również w dobie obecnej w górach Asamu żyją prymitywne plemiona określane mianem „Naga”.

    Skojarzenia z Welesem czy Syrenką jak najbardziej na miejscu(podziemia,woda,skarby),tym bardziej że Syrenka na początku miała ogon wężowy,dużo później zrobiono z niej rybę.
    Więcej o Nagach znajdziecie tutaj

    http://a.bongaruda.pl/biuletyn/publikacje/garuda_5/1232099448/

    Symbolika Garudy
    http://a.bongaruda.pl/biuletyn/publikacje/garuda_2/1232015442/

    Lista Duchów
    http://a.bongaruda.pl/biuletyn/publikacje/garuda_11/1232110813/

    Wracając na zachód

    Kraina Meluzyny
    http://ninedin.blox.pl/2010/08/Kraina-Meluzyny.html

    Polubienie

  8. Jak chcesz pomóc buddyzmowi – to napisz coś o nim – i zdemaskuj oszustwa Cejrowskiego.

    Proszę bardzo.

    Psychomanipulacja. Profilaktyka manipulacji psychiką.Cechy charakterystyczne zachowania się lidera manipulacyjnego (Z książki Eugeniusza Fajdysza pt Kosmos Mistyczny).

    „Co ma robić człowiek żyjący we współczesnym społeczeństwie ,aby zorientować się w mnóstwie religii sekt szkół i tradycji,w morzu literatury na ten temat? Jak odróżnić prawdziwą tradycję duchową od falsyfikatu?
    Chociaż jest to trudne to jednak na szczęście możliwe. Jeden ze sposobów odróżnienia opiera się na analizie rzeczywistego a nie deklarowanego systemu wartości i motywów liderów odpowiedniej tradycji. Naturalnie na poziomie deklaracji nawet najbardziej destrukcyjni liderzy zwykle mówią bardzo dobre rzeczy,jednak ich rzeczywiste zachowanie świadczy o czymś zupełnie przeciwnym.

    Postawą proponowanego systemu kryteriów są pojęcia „nekrofilii” i „biofilii”, używane prze Ericha Fromma. Termin „biofil” oznacza jasny,duchowy pierwiastek, a „nekrofil”ciemny niszczycielski.

    Istotą biofila jest miłość do życia,kocha on je we wszelkich możliwych przejawach, rozmaitościach form,różnorodności,woli zawsze dynamikę procesu życiowego bardziej niż statyczność. We wszystkich przejawach natury widzi nierozłączną całość a nie mechaniczną sumę poszczególnych części.

    Nekrofilia oznacza miłość do martwoty, marazmu, stagnacji, zastoju, monotonii. Przy takiej orientacji życiowej,najbardziej pociągające jest to co mechaniczne. Nekrofila przeraża to co nieoczekiwane, nowe, nieprzewidywalne, nietypowe, urozmaicone,inne.

    Nekrofil boi się życia, żywej wiary innych ludzi, dąży do zniszczenia wszystkiego czego nie rozumie, tego czym inni różnią się od niego.
    Dąży do przekształcenia ludzi w bioroboty, „myślące”to samo, lubiące to samo, robiące to samo, wierzące w to samo, tak samo, nienawidzące tego samego, „kochające”tylko siebie/swoich.

    Naturalnie, nigdy nie spotyka się biofilów czy nekrofilów w czystej postaci W każdym człowieku jest trochę jednego i drugiego. Typ osobowości określa się według tego co w niej dominuje. Z tego punktu widzenia zadaniem duchowego rozwoju jest stłumienie cech nekrofilii i aktywizacja duchowego pierwiastka, cech biofilii.

    Jedną z głównych cech charakterystycznych nekrofila jest ogromna różnica pomiędzy jego zachowaniem deklarowanym a rzeczywistym. Można się tu zetknąć z bardzo wyrafinowaną demagogią,pozwalającą na usprawiedliwienie każdego najbardziej nikczemnego zachowania „ważnymi”motywami i celami”.

    „Taki system mitów tworzy swoistą skorupę skrywającą prawdziwe cele zachowania się lidera destrukcyjnego zarówno przed innymi ale często też przed samym sobą.

    Nekrofilia może się przejawiać zarówno na poziomie zachowania się, jak też na poziomie bioenergetycznym,aż do opętania (channeling) gdy duchowe aspekty naszej osobowości praktycznie tracą kontrolę nad swym ciałem i znajduje się ono we władzy innego ducha który je zamieszkał.

    Przykładem mogą być szkoły uzdrawiania energetycznego mające wyraźną strukturę piramidalną, zbierające niewspółmiernie duże pieniądze od neofitów za „inicjacje”. Mówią oni że pieniądze są formą ofiary dla sił kosmicznych służących dobru ludzkości”.

    „Należy zaznaczyć że właśnie zniszczeniu systemu mitów (zasłony maji) nadaje się pierwszoplanowe znaczenie we wschodniej tradycji.

    Właśnie one (mity/dogmaty) poprzez zafałszowanie percepcji rzeczywistości czynią człowieka igraszką ślepych instynktów.

    Taki system mitologiczny składa się z dwóch komponentów:
    1. mitów fałszujących obraz rzeczywistości
    2. mitów pozwalających interpretować własne uczynki w korzystny dla siebie sposób (maska), Gdy tylko trafimy do sfery wpływu lidera manipulacyjnego, natychmiast próbuje on narzucić wam swój system mitów. Z reguły robi to w sposób niejawny i dość misternie.

    Manipulanci dążą do skrajnie schematycznego widzenia rzeczywistości (czarno-biały obraz świata) nie dopuszcza się przy tym do ŻADNYCH alternatywnych poglądów na świat,zawsze deklarowany jest jedyny i „najbardziej prawidłowy” punkt widzenia”.

    „Jednowymiarowe myślenie rodzi skrajnie autorytarną osobowość, która nie znosi żadnych sprzeciwów i tłumi odmienne myślenie. Może się to odbywać zarówno pod przymusem co jest charakterystyczne dla reżimów totalitarnych,albo drogą wszechwładnej reklamy. Propagandy przenikającej wszystkie sfery życia od dzieciństwa,co jest charakterystyczne dla społeczeństwa konsumpcyjnego.

    Bardzo ważnym instrumentem mitologizacji mechanizmów percepcji jest formowanie tak zwanych „matryc poznawczych”. Dzięki nim nie próbuje się zrozumieć istoty tego co się dzieje lecz po prostu używa”etykietki”z posiadanego asortymentu.

    Tak postrzega świat członek sekty manipulacyjnej. Dla niego istnieje tylko jedna najbardziej właściwa religia i ci którzy w nią wierzą, pozostali to słudzy diabła,agenci służb specjalnych, masoni itp.Im mniej takich „etykietek” tym silniejsze i trwalsze jest posługiwanie się schematami.
    Schemat asortymentu matryc kształtowany jest od wczesnego dzieciństwa i podtrzymywany jest przez środowisko w którym żyje człowiek”.

    II wiek — Święty Klemens z Aleksandrii pisał, „Każda kobieta powinna być przepełniona wstydem przez samo tylko myślenie, że jest kobietą”.
    — Rzymski filozof Celsus poświadcza fałszowanie pism chrześcijańskich, mówiąc o rewizjonistach: „przerabiali Pisma Święte z ich pierwotnej postaci i usunęli wszystko, co pozwalało im na odparcie skierowanych przeciwko nim zarzutów”. Pomimo zakazania przez Kościół prowadzenia jakichkolwiek dalszych badań dotyczących pochodzenia Ewangelii, uczeni wykazali, że wszystkie cztery uznane przez Kościół Ewangelie zostały przerobione i poprawione. Pod koniec II wieku wyznawcy chrystianizmu zaczynają głosić nauki o wieczystym dziewictwie Maryi. Wcześniej nikt tego nie twierdził. Ewangelia Mateusza informuje, iż Józef „nie zbliżał się do Maryi, aż porodziła Syna”. („Zbliżenie się” oznacza w Biblii małżeńskie współżycie.)

    „Kościół Rzymski nigdy nie pobłądził i po wszystkie czasy w żaden błąd nie popadnie”. „Dictatus Papae” papieża Grzegorza VII (1073-1086).

    1493 r. – Bulla papieska uprawomocniła deklarację wojny przeciwko wszystkim narodom w Ameryce Południowej, które odmówiły przyjęcia chrześcijaństwa. W praktyce kobiety i mężczyzn szczuto psami karmionymi ludzkim mięsem i ćwiartowanymi żywcem indiańskimi niemowlętami. Wbijano ciężarne kobiety na pale, przywiązywano ofiary do luf armatnich i puszczano je z dymem. Mordowano, gwałcono, ucinano ręce, nosy, wargi, piersi. Gdy katoliccy „misjonarze” zawitali do Meksyku, żyło tam około 11 milionów Indian, a po stu latach już tylko półtora miliona. Szacuje się, że w ciągu 150 lat zabito co najmniej 30 milionów Indian.

    1542 r. – Papież Paweł III wzmacnia pozycję Inkwizycji. Inkwizycja otrzymuje nad całym katolickim terytorium taką samą władzę, jaką wcześniej cieszyła się w Hiszpanii. Źródło: http://sj-media.eu.org/dogmaty.php

    Nekrofil
    „Charakterystyki termodynamiczne:system konserwatywny,zamknięty,tendencje do narastania entropii(chaosu).
    Zachowanie się i percepcja wg pewnego wzorca,język maksymalnie uproszczony i ujednolicony.

    Cechy charakterystyczne postrzegania świata: Mitologiczność percepcji- „widzę tylko to co należy”.
    1 Imitator, dążenie do tego aby nie Być lecz Wydawać Się.
    2 Jednowymiarowy obraz świata, czarno-biała percepcja.
    3 Powielanie wzorców, dążenie aby Określić a nie Rozumieć.
    4 Zamkniecie się na krytykę
    5 Ukrywanie prawdziwych motywów swoich postępków przed innymi.
    6 Ukrywanie prawdziwych motywów swoich postępków przed samym sobą (najpierw coś robi a potem stosownie to tłumaczy).

    Zachowanie wewnętrzne:samouspokajanie się, brak motywacji, orientacja na uzyskanie przyjemności z konsumpcji.

    1 Zachowanie zewnętrzne
    Egocentryzm:
    a) Ja-centrum świata,wszystko jest dla mnie,pancerz,sztywna granica pomiędzy sobą a innymi.
    b) „doskonałość”-postrzeganie siebie statystycznie,jako istoty idealnej wymagającej tylko drobnego dopracowania.
    c) brak wątpliwości co do własnej słuszności,maksymalna surowość dla innych jednocześnie pobłażliwość dla siebie.

    2 Strach
    a) natrętny strach o własne zdrowie i życie
    b) bojaźń i nienawiść do tego co nowe i niezrozumiałe
    c) strach przed różnorodnością,dążenie do monopolizmu,do jednego standardowego punktu widzenia.

    3 Głód
    Pragnienie władzy,dążenie do robienia zapasów,gromadzenia energii życiowej gdzie tylko można i za wszelką cenę.
    Skłonność do technik dających władze i siłę.
    Wampiryzm,pasożytowanie na energii życiowej innych ludzi(system wsysania,gromadzenia energii życiowej).

    Pragnienie władzy,gotowość na wszystko aby tylko władzy nie stracić,przedkładanie władzy autorytarnej nad władzę liberalną.
    Schlebianie tłumowi,gra na jego niskich instynktach i emocjach.
    Upojenie pochlebstwami,służalczością.

    4. Matryca Zachowania.
    Mit o własnym mesjanizmie,poczucie misji. Zezwolenie na wszystko w imię”wielkich celów”. „Jeśli nie ja to i tak będzie ktoś inny i jeszcze gorszy”
    Nienawiść do tych których krzywdził lub wobec których jest w jakiś sposób zobowiązany. (Słynny proces templariuszy, oskarżonych o satanizm i zabitych, ponieważ trzeba im było oddać pożyczone wcześniej pieniądze). „Silniejszy ma zawsze rację”. Szydzenie z ideałów ogólnoludzkich,wszystkiego co nie jest związane z bezpośrednią korzyścią materialną. Absolutyzowanie ideałów klanowych (partyjnych, narodowościowo-etnicznych itd) i wartości moralnych. Wiara w natychmiastowe nastąpienie cudu. Podejście nihilistyczne: zniszczyć „zło”(definiowane wg własnych wygód) a „dobro”(definiowane wg własnych wygód) samo przyjdzie”.

    Jeszcze jedną bardzo ważną cechą destrukcyjnej osobowości jest pragnienie aby wyglądać w określony sposób w oczach otoczenia
    i właśnie Wyglądać,robić tylko wrażenie zamiast być tym na kogo się wygląda. Jeśli jednak niepożądane informacje przedzierają się przez filtry mitologiczne,zaczynają działać specjalne mechanizmy blokujące.
    Są to: zawężanie uwagi które czyni niewidocznymi rzeczy wprost rzucające się w oczy i fałszywa percepcja nadająca diametralnie przeciwny sens zupełnie oczywistym sytuacjom. Oczywiście również „zapominanie”, działania omyłkowe i inne przejawy nieświadomych wypartych pragnień.

    Wszystko to fałszuje percepcję na tyle że zarówno manipulator jak i jego ofiara stają się ślepi i głusi,podobni do konia z klapkami na oczach który widzi tylko wąskie pasmo przed swoim nosem”.

    Wielu,wydawałoby się,wykształconych ludzi (a może bardziej szkolonych w mówieniu tego co im się każe?) wypowiadało „uczone” komentarza na temat religii innych ludzi.

    Wielu z nich potępia nas ponieważ są zaślepieni przez swoją własną wiarę i nie potrafią dostrzec innego punktu widzenia niż własny. Przeświadczenie o swej nieomylności jest oznaką pychy. Megalomania i narcyzm to choroby psychiczne które się leczy!

    Megalomania – Pojęciem tym określa się potocznie zawyżoną nieprawidłową samoocenę, ale także system urojeń, tzw. urojenia wielkościowe w zaburzeniach o charakterze psychotycznym

    Osobowość narcystyczna – zaburzenie osobowości, w którym występuje wzorzec zachowań zdominowany nastawieniem wielkościowym (w wyobraźni lub na jawie), potrzebą bycia podziwianym, brakiem empatii i niezdolnością do przyjęcia perspektywy innych osób.

    Kryteria diagnostyczne DSM-IV

    * pretensjonalne poczucie własnego znaczenia (np. wyolbrzymianie osiągnięć i talentów, oczekiwanie bycia uznanym za lepszego bez współmiernych osiągnięć)
    * zaabsorbowanie fantazjami o nieograniczonych sukcesach, władzy, błyskotliwości, pięknie lub idealnej miłości
    * wiara, że jest się kimś „szczególnym” oraz wyjątkowym i że można być w pełni zrozumianym tylko przez innych „szczególnych” ludzi
    * przekonanie, że powinno się zadawać jedynie z ludźmi czy instytucjami o szczególnym bądź wysokim statusie
    * wymaganie nadmiernego podziwu
    * poczucie wyjątkowych uprawnień (entitlement), czyli wygórowane oczekiwania co do szczególnie przychylnego traktowania lub automatycznego podporządkowania się przez innych narzucanym im oczekiwaniom

    „Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty!”-List do Galicjan 1:8

    * eksploatowanie innych, czyli wykorzystywanie ich do osiągnięcia swych celów
    * brak empatii: niechęć do honorowania lub utożsamiania się z uczuciami i potrzebami innych
    * częsta zazdrość o innych lub przekonanie, że inni są zazdrośni o nas lub zazdroszczą nam
    * okazywanie arogancji i wyniosłych zachowań lub postaw.

    Papież ‚św’. Pius X:”Nie ma prawdziwej cywilizacji bez cywilizacji moralnej i nie ma prawdziwej cywilizacji moralnej bez prawdziwej Religii”
    (List do biskupów francuskich, z dn. 28 sierpnia 1910r. w sprawie “Le Sillon”).

    „Z tego wniosek jasny jak słońce, że nie może być prawdziwej cywilizacji, jak tylko taka, która jest owocem i rezultatem prawdziwej religii”

    Psychoanaliza podchodzi do tego zagadnienia szerzej, mówiąc, że jest to stan psychiczny, polegający na skierowaniu libido do wewnątrz, wówczas ego staje się obiektem seksualnym.

    Doskonałym, wzorcowym przykładem tego o czym do tej pory napisałem jest film Cejrowskiego.

    Film już niedostępny,najpierw zablokowano możliwość dodawania komentarzy a potem gdy ludzie na forach zaczęli prostować brednie wygadywane przez WC (idealne inicjały) film nagle zniknął 😉 ale link podałem,żeby było jasne że nie zmyślam.

    W kronikach buddyjskich odnaleźć można stwierdzenia buddystów, że przyjechał do nich kiedyś człowiek obcy, który w opisie zachowania był bardzo podobny do Jezusa.

    Nikołaj Notowicz, Mikołaj Roerich, Swami Abhedananda. „Nieznane życie Jezusa”

    Pod koniec XIX w. kapitan wojsk rosyjskich, z pochodzenia Polak, Nikołaj Notowicz udał się do Indii, aby zgłębiać tajemnice joginów. Dotarł do Lahore, stolicy Pendżabu, potem przedarł się przez Himalaje. W październiku 1887 r. wyruszył do tzw. Małego Tybetu. Tam dopadło go nieszczęście – złamał nogę. W czasie rekonwalescencji w Himis, jednym z buddyjskich klasztorów, Notowicz natrafił na tajemnicze manuskrypty o których dowiedział się od tybetańskich lamów.

    Notowicz z zaskoczeniem odkrył, że natrafił na nieznany rozdział życia Nazarejczyka. Czy to jednak możliwe, by przez 18 lat, jak podają tybetańskie manuskrypty, Jehoshue żył w Indiach, Nepalu i Kaszmirze, i tam pobierał nauki, działał i nauczał? Notowicz przełożył rękopisy na język rosyjski i zaczął starania, aby zainteresować tą publikacją przedstawicieli Kościoła, potem odwiedził Watykan, wszystkie starania opublikowania tych rewelacji nie dały żadnego wyniku. Dostojnicy kościelni twierdzili, że publikacja jest niebezpieczna i przedwczesna, może stać się przyczynkiem do ateistycznych rozruchów.

    http://www.edgarcayce.hg.pl/ksiazki.html

    „Patrzcie, co bajka o Jezusie Chrystusie dla nas zrobiła”. Papież Leon X.

    „Wiele tradycji Bon ginie pod rządami Chińczyków w Tybecie. Zagrożonych jest również wiele innych tradycji.
    Na temat religii Bon pojawia się wiele błędnych przekonań, nawet pośród tybetańskich buddystów.
    Religię tę (Bon) spotkał los wielu innych rdzennych religii Europy i obu Ameryk, kiedy wprowadzono tam chrześcijaństwo.

    Kiedy bowiem nowa religia(judeo chrzescijaństwo/katolictwo/islam) rozprzestrzenia się w jakiejś kulturze,wspiera swój rozwój zniesławianiem rodowitej religii zachęcając do jej całkowitego odrzucenia.

    Wielu Tybetańczyków nawet wysokich lamów którzy nic nie wiedzą na temat tradycji Bon chętnie wygłasza negatywne opinie na jej temat.Na szczęście istnieje wielu ludzi świeckich i mnichów, zwyczajnych zjadaczy chleba, spadkobierców niesekciarskiego ruchu który rozkwitł w Tybecie w XIX wieku.
    Najwybitniejszą z tych osób jest Jego Świątobliwość Dalajlama który oficjalnie uznał Bon za jedną z pięciu głównych tradycji duchowych Tybetu.

    Skierował słowa zachęty i wsparcia do Lungtoga Tenpi Nimy Rinpocze oraz Lopona Tenzina Namdaka Rinpocze prosząc ich,aby nie ustawali w pracy dla zachowania starożytnego dziedzictwa Bon jako skarbu wszystkich Tybetańczyków.”-Tenzin Wangyal Rinpocze
    http://a.bongaruda.pl/nauczanie/mistrzowie/

    Przy okazji taka mała dygresja,jeśłi kogoś interesuje co było inspiracją do napisania Biblii.

    Chajron-centaur wróżbita,mag,medyk,odkrył tajemnice muzyki,znał się na myślistwie,otaczała go cześć powszechna.W jego grocie ucztowali bogowie a bohaterowie przynosili swoje dzieci na wychowanie.
    Chejron był nauczycielem Asklepiosa ale „syn boży rychle przewyższył mistrza”. Poznał sposoby wskrzeszania zmarłych (Łazarz?) bogowie uznali ze to zaburza porządek rzeczy wówczas Zeus zabił go piorunem.
    Wierzono ze Asklepios żyje w głębi ziemi jako wąż obdarzony wielkim rozumem i ludzką mową.

    Cesarz Julian pisał:
    Syn boży Asklepios zstąpił z nieba na ziemie i w Eupiauros zjawił się w ludzkiej postaci. Tu rósł,wychowywał się i w czasie swojej wędrówki podawał ludziom dłoń pomocna.Przebywa on wszędzie i na ladzie i na morzu ale nie do każdego przychodzi. Jest zbawca zarówno grzesznej duszy jak i chorego ciała.

    Przedstawiano go jako węża a później jako poważnego mężczyznę z brodą o rozumnym spojrzeniu i zamyślonym obliczu ubranego w płaszcz i trzymającego laskę dookoła której wije się waż.

    Nessos-centaur zabity przez Herkulesa,Dejanira ufarbowała w jego krwi koszule Herkulesa myśląc że rzuci w ten sposób czar miłosny na swojego ukochanego .

    Krew Nessosa była jednak jadem który wsiąkł w ciało Herkulesa i zaczął je palić. Herkules ułożył stos na szczycie góry (Golgota?), na którym zamierzał spłonąć lecz w ostatniej chwili uratował go Zeus. Pojawił się obłok(późniejszy „duch święty”) na którym Herkules odleciał do nieba(wzór wniebowstąpienia). U wrót Olimpu czekała Iris i Nike aby mu włożyć wieniec na skronie (korona cierniowa?). Zeus wziął w ramiona Herkulesa i uczynił go nieśmiertelnym (skąd my to znamy).

    Możliwe też że w pewnym momencie komuś brakło pomysłów i przestał pisać bajki o Jezusie wzorując się na mitologiach innych ludów.

    Wracając do filmu

    Tybetańskie Święte Księgi składają się z setek tomów na ten lub inny temat np reinkarnacja, ale i tak nie wyczerpują one danego zagadnienia. Wiele ksiąg jest ukrytych w odległych miejscach,dostępnych jedynie dla wtajemniczonych. Ignoranci nazywają innowierców „satanistami” ponieważ droga innych jest im zupełnie obca,nic nie wiedzą, udają kompetentnych celowo manipulując faktami aby innych zdyskredytować i wzbudzić do nich niechęć,obrzydzenie oraz nienawiść.

    Dlatego właśnie Chiny tak zaciekle atakują Tybet,chodzi oczywiście jak zwykle o jezuitów sponsorujących komunizm,nazizm,wszystko.Zawsze są twórcami tezy i antytezy,tworzą opozycje sami aby mieć nad nią kontrolę.Więcej n temat działalności jezuitów można znaleźć w filmie Tajemnice Tajnych Stowarzyszeń.Unie,banki,globalizacja,NWO,to wszystko są dzieci jezuitów.Mówi o tym w swoim wykładzie autor filmu który poleciłem,chrześcijanin więc chyba nie ma bardziej wiarygodnego źródła informacji na temat katolictwa niż chrześcijanie?Mnie można zarzucać że kłamie ale chrześcijaninowi nie wolno bo kłamstwo to grzech 😀 oni zawsze mówią prawdę.

    Większość z tych którzy kibicują Cejrowskiemu,ten tłum histerycznych,zmanipulowanych megalomanów opiera swoje opinie na pogłoskach i publikacjach innych oszczerców i fantastów.Dla mnie jest jasne że Cejrowskiego sponsoruje Opus Dei,po obejrzeniu filmu Tajemnice Tajnych Stowarzyszeń wszelkie wątpliwości się rozwiały,a swoją drogą na YT ciągle jest dostępny film Opus Dei: utajniona krucjata.

    Ludzie tacy jak WC sami piszą bajki których później na wzajem używają powołując się jeden na drugiego,jako dowodów poparcia swojej „prawdy”urojonej.Wszyscy oni dążą do jedynowładztwa dlatego z taką zażartością niszczą cudze tradycje i tożsamość.

    Każdy z nich „studiował” cudze wierzenia przez kilka godzin lub dni(najczęściej w internecie,często samemu je wymyślając i pisząc)po czym nagle poczuli się kompetentni by pisać na ten temat książki i aby interpretować oraz wyjaśniać według własnych wygód to,czego poznanie zabiera największym mędrcom całe życie a nawet kilka kolejnych żywotów.

    Kolejną ważną sprawą jaką należy podkreślić jest to że nazywanie kogoś przez chrześcijan/katolików satanistą nie oznacza że ten ktoś uważa siebie za satanistę.Cóż to za dowód gdy ktoś stawia sobie tezę na mój temat i nazywa mnie satanistą bo tak mu wygodnie?

    Biblijne fragmenty które są źródłem”prawdy” o Lucyferze,nie mają związku z mitologiczną postacią o tym imieniu.
    Czy to się komuś podoba czy nie,imię Lucyfer nie istniało w biblii do czasu przetłumaczenia jej na łacinę. Księga Izajasza mówi o „synu jutrzenki” w oryginale-„heley ben-sahar” a więc o babilońskim królu Nabuchonodozorze ewentualnie mogło chodzić o króla asyryjskiego Tiglath-Pilnesera. Lucyfer mitologiczny od samego początku symbolizował to co dziś jest symbolizowane przez Chrystusa.
    Lucyfer/Prometeusz/Fosforos a w końcu Chrystus-ten który niesie oświecenie,poświęca się dla ludzi.

    Lucyfer mitologiczny nie ma nic wspólnego z biblijnym upadłym aniołem.
    To że ktoś sobie nazwał jakoś swojego diabła,posługując się imieniem postaci mitologicznej nie ma tu nic do rzeczy.
    Ja swojego kota też mogę dowolnie nazwać,a to że jacyś „sataniści” czczą diabła o imieniu Lucyfer znaczy tylko tyle że są to krypto chrześcijanie posługujący się biblijną symboliką.

    Swoją popularność doktryny satanistyczne zawdzięczają chrześcijańskim kaznodziejom, którzy opowiadają o nich wiernym, ubarwiając realne i nierealne historie własnymi fantazjami. Kaznodziejom, którzy usiłując walczyć z diabłem, upowszechniają baśniowy wizerunek „Czarnego Księcia Świata”. Przez kilkanaście wieków popularność satanizmu wynikała tylko i wyłącznie z popularności chrześcijaństwa.
    W kronikach historycznych praktycznie nie ma wzmianek o satanistach, a w najlepszym razie są one drobne i wątpliwe.

    Ponieważ biblijna symbolika odnosi się wyłącznie do chrześcijaństwa, definiowanie innych wyznań za pomocą Biblii jest równie absurdalne co mierzenie wysokości w kilogramach a temperatury w litrach.

    „bo w Biblii jest napisane że smok to symbol Szatana”-no i co z tego?
    W Biblii Smok może sobie symbolizować co tylko zechcą autorzy Biblii.
    Biblijny smok dotyczy tylko tego co biblijne. Opisując chrześcijaństwo za pomocą buddyzmu też można udowodnić ciekawe rzeczy.

    Mało tego,opisując katolicyzm za pomocą Biblii odkrywamy że katechizm jest niezgodny z Biblią.
    http://www.dekalog.pl/eliasz/goscie/dunkel/herezje.htm
    (co tylko potwierdza zarzuty przedstawione na filmie)

    Okultyzm znaczy „satanizm” TYLKO I WYŁĄCZNIE wśród katolików, chrześcijan i muzułmanów definiujących sobie wszystko wg własnych wygód,oni nadali temu słowu takie znaczenie,zupełnie jak słowu poganin,które jest obraźliwe TYLKO I WYŁĄCZNIE wśród wyżej wymienionych. Żaden człowiek na Ziemi nie posiada monopolu na prawdę. Pisanie własnych teorii a następnie wmawianie komuś swoich urojeń to zwykłe chamstwo,manipulacja i agresja.

    Malleus Maleficarum

    „Książka zawiera instrukcje jak należy oskarżać czarownice,jednak kiedy została przedłożona do akceptacji ówczesnemu cenzorowi,większość profesorów odżegnała się od jej treści. Niezrażeni tym faktem Kramer i Sprenger, sfałszowali akceptacje cenzorów fałszerstwo zostało odkryte dopiero w 1898 r.

    Histeria wzbudzona przez Kramera i Sprengera zaczęła się rozprzestrzeniać. przez prawie 300lat szalały ognie oskarżeń, gatunek ludzki oszalał. Mieszkańcy całych wiosek w których istniało podejrzenie ze mieszka tam jedna lub dwie czarownice byli prowadzeni na śmierć z okrzykiem:”zniszczyć ich wszystkich, Bóg będzie wiedział kto jest jego sługą”. W 1586 r arcybiskup Treves uznał,ze miejscowe czarownice są przyczyna ostatniej surowej zimy. Poddając je częstym torturom,uzyskano ich”spowiedź” i na tej podstawie oraz dzięki oszczerstwom arcybiskupa, oskarżeniom o ingerowanie w prawa natury, 120 kobiet i mężczyzn spalono na stosie żywcem.

    Orientacyjna liczba zabitych w Europie z powodu oskarżeń o czary to 9mln.

    Co w takim razie z satanizmem?
    Czarownice były nazywane czcicielkami szatana,czy była w tym jakaś prawda?Nie. Tak jak w przypadku innych oskarżeń,istniał powód aby w to wierzono. W ówczesnych czasach kościół był niezwykle surowy dla swych wyznawców. Decydował o tym w jaki sposób chłopi powinni oddawać cześć, żyć i kochać.

    Patrzono niechętnie nawet na seks pomiędzy młodą parą, twierdzono ze z aktu nie powinno się czerpać żadnej przyjemności,że zezwala się na niego tylko w celu prokreacji. Współżycie było zakazane w środy, piątki i niedziele. W okresie 40 dni przed bożym narodzeniem,lub Wielkanocą.
    Trzy dni przed przystąpieniem do komunii oraz 40 dni po porodzie.
    Innymi słowy w ciągu roku istniał okres dwóch miesięcy kiedy można było współżyć z małżonkiem oczywiście pamiętając by nie czerpać z tego żadnych przyjemności.

    Taka sytuacja prowadziła do powstawania rebelii. Chrześcijanie odkryli ze ich dola nie polepsza się od modlitw do tzw boga miłości
    i zdecydowali ze zamiast tego będą modlić się do jego adwersarza.
    W ten sposób narodził się satanizm-parodia chrześcijaństwa,kpina z niego był to protest przeciwko surowości kk.

    Jak się okazało, szatan również nie pomógł biednym chłopom ale okazał przynajmniej pogardę dla autorytetów działał wbrew establiszmentowi.

    Mateczce Kościołowi nie zajęło dużo czasu aby odkryć rebelię.
    satanizm był antychrześcijański,pogaństwo w oczach kk również
    zatem pogaństwo i satanizm stało się tym samym”.-R.B.

    Geneza i rozwój konfliktu chrześcijańsko-buddyjskiego na Śri Lance
    http://www.buddyzm.edu.pl/biblioteczka/prog/geneza.html

    Reinkarnacja – genialne kłamstwo szatana
    http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/reinkarnacja_-_genialne_klamstwo_szatana_17660
    Cóż…Szatan-genialne kłamstwo kościoła.

    Fundamentalna sprawa – połączenie ciemnej i jasnej strony w naszych wnętrzach.”Ciemna”strona jest również naszą częścią.Nie da się oddzielić awersu od rewersu.Jeśli ktoś potrafi to niech opisze jak to zrobić,jak oddzielić ciepło od zimna żeby pozbyć się temperatury?

    Podział na ‚dobro’ i ‚zło’ jest celowym fałszem rozpinającym nas duchowo/energetycznie/psychicznie.
    W to miejsce psychicznego rozbicia,ustawia się dziś sprytnie „pośrednika między Bogiem i człowiekiem ” uzurpującego sobie jakieś prawo do wybaczania ” grzechów ” ( za odpowiednia opłatą oczywiście ) .

    Pranie mózgu po tybetańsku
    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,5928

    Wszystkie tego typu „świadectwa”są pisane na zamówienie,co zostało nie jednokrotnie udowodnione.
    Propaganda to ulubione narzędzie do prowadzenia wojny w czasie pokoju.

    Chrześcijański łańcuszek szkalujący buddyzm
    http://forum.e-budda.pl/viewtopic.php?f=27&t=9410&sid=7d4a83e8d2aa0a9d80e466cd81f5acd8

    Buddyjskie Egregory
    http://forum.e-budda.pl/viewtopic.php?f=27&t=6896&sid=7d4a83e8d2aa0a9d80e466cd81f5acd8

    Nasz specjalista ks. dr Dziewiecki
    http://forum.e-budda.pl/viewtopic.php?f=27&t=2589&sid=7d4a83e8d2aa0a9d80e466cd81f5acd8

    „Podejmowanie dyskusji z buddyzmem przypomina podejmowanie dyskusji z człowiekiem chorym psychicznie.
    Aby chory mógł podjąć z kimś racjonalna dyskusje, musiałby uwolnić się z choroby, w której tkwi. Podobnie jest w przypadku buddysty.”
    To nie jest obraźliwe,to ksiądz powiedział 🙂 dlatego pamiętajcie:

    Podejmowanie dyskusji z dogmatolubcami przypomina podejmowanie dyskusji z człowiekiem chorym psychicznie.
    Aby chory mógł podjąć z kimś racjonalna dyskusje, musiałby uwolnić się z choroby, w której tkwi. Podobnie jest w przypadku katolika/muzułmanina/judeochrześcijanina.

    moje ulubione „świadectwo”
    Zmartwychwstanie buddyjskiego mnicha.
    http://forum.e-budda.pl/viewtopic.php?f=27&t=7007&sid=7d4a83e8d2aa0a9d80e466cd81f5acd8

    Żaden z autorów tych bzdur i manipulacji nie mieszkał od urodzenia w klasztorze tybetańskim jako mnich,nie wychowywał się w tej kulturze
    i nie studiował tybetańskich czy hinduistycznych Świętych Ksiąg.
    Księgi te są tajemne-tajemne,ponieważ nie dostępne dla tych którzy pragną zbawienia szybkiego,taniego,nie wymagającego wysiłku.
    Tajemne ponieważ ukryte przed tymi którzy chcieliby zniszczyć wschodnią tradycję lub przejąć wiedzę,naukę,
    a następnie doświadczenia i całe dziedzictwo kulturowe tych ludzi przypisać tylko sobie.
    Lepiej żeby wiedza przepadła i została zapomniana a my bez tej wiedzy wymarli,niż gdyby miała ona wpaść w niepowołane ręce fanatyków.
    Kolejna rzecz,nie każdy chce być”zbawiony”,to kolejny wynalazek religii”objawionych”.

    Wszystko to w co wierzą Tybetańczycy i hindusi zostało udowodnione i szkoda że zachodni sceptycyzm,materializm i ateistyczna religijność katolików oraz fanatyczna iście katolicka mentalność ateistów wierzących w Nicość, przeszkodziły prawdziwej Nauce we właściwym zbadaniu fenomenu reinkarnacji.
    Reinkarnacja była na porządku dziennym w przedchrześcijańskiej Europie.

    Zbyt wiele rzeczy wyśmiewano w przeszłości a później czas wykazywał ich realność.Telefony,radio,telewizja,latanie- to tylko nieliczne z przykładów.Galileusz i Kopernik też byli przez pewien okres swego życia „sługami Szatana”,tzn wiedzieli za dużo.
    Chciano ich spalić za to że panoszą się ze swoimi pseudo naukami o okrągłej Ziemi.

    1965 r. — Kościół rzymskokatolicki unieważnił potępienie Galileusza. Do tego czasu Ziemia była płaska, zaś od tego roku się wybuliła i wypięła na wszystkie naukowe teorie kościoła…

    1992 r. — Papież Jan Paweł II ogłasza, że potępianie Galileusza za głoszenie heliocentrycznego poglądu, iż Ziemia krąży wokół Słońca (a nie na odwrót), było błędem. Rehabilitacja Galileusza trwała 359 lat.

    „Kościół Rzymski nigdy nie pobłądził i po wszystkie czasy w żaden błąd nie popadnie”. Dictatus Papae papieża Grzegorza VII (1073-1086).

    Tutaj można poczytać o tym jak powstają tzw „świadectwa”,pisane na zamówienie.

    http://rodzimawiara.org.pl/forum/topic.html?id=986
    http://www.kosciol.pl/forum/viewtopic.php?showtopic=165468

    Czego konkretnie domagają się islamiści?
    Zasłonięcia zabytków kultury egipskiej związanej z faraonami i zakazu ich zwiedzania.
    „Kultura faraonów była kulturą zgniłą. Jej zabytki powinny zostać zasłonięte, ponieważ z religijnego punktu widzenia są zakazane” – mówi rzecznik islamskiej grupy Dawa.
    Tego domaga się wpływowe Bractwo Muzułmańskie.

    „Turyści muszą brać pod uwagę wartości i normy naszego społeczeństwa” – tłumaczy Muhammad Saad Al Katatny, sekretarz generalny partii Wolność i Sprawiedliwość, która jest politycznym skrzydłem Bractwa Muzułmańskiego.
    http://www.sfora.pl/Egipt-zasloni-piramidy-i-zakaze-bikini-a35415
    http://www.sfora.pl/Egipt-zasloni-piramidy-i-zakaze-bikini-a35415

    Czy piersi syrenki obrażają uczucia muzułmanów?
    http://www.euroislam.pl/index.php/2011/02/czy-piersi-syrenki-obrazaja-uczucia-muzulmanow/

    „Na uniwersytecie ULB w Brukseli doszło do zamachu na wolność wypowiedzi – twierdzi jego rektor i wielu belgijskich polityków. Grupa około 50 muzułmanów uniemożliwiła przeprowadzenie debaty o skrajnej prawicy, a mówczyni wychodziła w towarzystwie ochroniarzy”.
    http://konflikty.wp.pl/kat,1356,title,Miala-byc-debata-wyszedl-skandal,wid,14239738,wiadomosc.html?ticaid=1e535

    „wszystkie pogańskie ruchy prowadzą do iluzji i fikcji podszytej dreszczykiem niezwykłych emocji, które powstają na styku z magią, okultyzmem, spirytyzmem i w ogóle światem ezoterycznym.”- Wypowiedź księdza Arkadiusza Szczepanika,specjalisty od kultów wszelakich tylko nie własnego synkretycznego.Co to znaczy poganin w kk?Tzn innowierca.Tłumacząc z Polskiego na nasze:”albo ktoś jest katolikiem albo jest sekciarzem”.Każda destrukcyjna sekta ma swoich”prawdziwych”proroków w przeciwieństwie do cudzych-„fałszywych”.

    WYPĘDZANIE KATOLICKICH PEDOFILÓW W INDII
    http://inicjacja.wordpress.com/pedofilia-w-indii/

    Cezary Jenta dominikanin z Ośrodka Informacji o Nowych Ruchach Religijnych w Szczecinie. – „Próbują rekonstruować kulty pogańskie. Wiemy, że w tych kultach były także krwawe ofiary”. -g. prawda.
    http://www.youtube.com/watch?v=KTi-g7kcN7c 02:55

    „Chrześcijaństwo jest religią w ojującą, dlatego uzurpując sobie prawo do jedyniesłuszności działa tak, a nie inaczej – ale czego innego się spodziewać po religii będącej odłamem judaizmu ?Judeo chrześcijaństwo jest nie tylko odłamem judaizmu, ale też przenosi ze sobą żydowską mentalność – żydzi dzielą ludzi na żydów i gojów (niewierzących), muzułmanie na muzułmanów i niewiernych, a chrześcijanie na chrześcijan (co ciekawe każdy odłam chrześcijaństwa uważa się za ten jedyny prawdziwy,a każdy inny za herezję img/smilies/big_smile ) i pogan.Taka cecha religii semickich – zawsze jest podział na My(najlepsi ponad wszystkimi innymi)i Oni(inni gorsi grzeszni podludzie). ”
    http://www.taraka.pl/cotopoga

    Zwierzchnik Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej obraził pogan i podburzał Rosjan do wrogości wobec nich.
    http://www.ekumenizm.pl/content/article/20041112141615779.htm

    „Narasta agresja wobec rodzimowierców na Ukrainie

    Grekokatoliccy aktywiści na Ukrainie dopuścili się napaści na świeżo odnowione rodzimowiercze sanktuarium w pobliżu wsi Sadżiwki, zniszczyli miejsce kultu a zastanych tam jego opiekunów pobili i okradli. Nie jest to pierwszy przypadek brutalnej agresji wobec rodzimowierców na wschodzie.

    Kilka dni przed opisanymi wydarzeniami, na wzgórzu koło wsi Sadżiwki w rejonie husiatyńskim na Ukrainie, miejscowi rodzimowiercy, przedstawiciele Rodowego Ogniska Rodzimej Prawosławnej Wiary, odnowili kapiszcze Peruna. Miejsce to, w pewnym oddaleniu od domostw, nie przeszkadzało życiu mieszkańców okolicy i stało się celem wędrówek rodzimowierców.

    Wydarzenia miały miejsce 3. sierpnia. Wtedy to mieszkańcy diecezji buczackiej podburzeni przez przedstawicieli grekokatolickiej cerkwi zdecydowali się na napaść. Pod przywództwem ojca Oleha Sarabuna, wraz z grupką młodzieńców, zniszczyli kapiszcze Peruna. Zastanych na miejscu pięciu rodzimowierców próbujących zapobiec wandalizmowi pobili.

    Znaczące jest, że wśród napastników znaleźli się przedstawiciele organizacji „Trójząb im. S. Bandery”, a więc kontynuatorzy działalności mordercy Polaków w okresie drugiej wojny światowej.

    Rodowe Ognisko RPW w związku z tym aktem wrogości podjęło się działań na rzecz wyciągnięcia konsekwencji wobec agresorów, społecznego nagłośnienia zaszłych wypadków i potwierdzenia gwarancji państwa w kwestii zapewnienia demokratycznych swobód wszystkich obywateli.

    Nie jest to odosobniony przypadek agresji wobec rodzimowierców na Ukrainie. 19 sierpnia 2007 r. na dziedzińcu Narodowego Muzeum Ukrainy w Kijowie członkowie Ukraińskiej Kijowskiej Parafii Moskiewskiego Patriarchatu razem z najętymi pracownikami milicji dokonali wspólnie napaści, ostrzelania i pobicia zebranych tam rodzimowierców. Do zniszczenia ważnego miejsca kultu rosyjskich rodzimowierców doszło również w ubiegłym roku w okolicy Moskwy”.
    http://gniazdo.rodzimowiercy.pl/tekst.php?tekstid=684

    Na wyspie Chortyca w Zaporożu nieznani sprawcy zdewastowali trzy neopogańskie sanktuaria i zniszczyli rzeźby słowiańskich bóstw.
    http://www.irekw.internetdsl.pl/news/upload/comments.php?fn_id=945

    W ubiegłym tygodniu rząd Peru wydał oświadczenie, że czternastu szamanów w kraju regionu północno-wschodniej zostało zabitych na przestrzeni dwudziestu miesięcy.
    http://www.odinistpressservice.com/2011/10/10/who%E2%80%99s-murdering-peruvian-shamans/

    Inkwizycja XXI wieku.
    „Krucjata – Młodzi w Życiu Publicznym to działająca przy Instytucie im. księdza Piotra Skargi studencka grupa katolików świeckich, która ma swoje oddziały w Krakowie, Wrocławiu, a także (od 2009 roku) w Warszawie. ”
    Metody i cele działania wzorowane są na międzynarodowym ruchu „Tradycja Rodzina Własność”(czyja własność?Narodu wybranego)którego założyciel, prof. Plinio Corrêa de Oliveira zapisał się w historii jako „Krzyżowiec XX wieku”.

    Krakowski Watykan
    Działalności Krakowskiego Watykanu doświadczyłem wielokrotnie na własnej osobie. Chociaż jestem generalnie rzecznikiem zwrotu majątku zagrabionego przez Komuchów wszystkim prawowitym przedwojennym właścicielom, to jednak nie jestem zwolennikiem sytuacji kiedy Kościół Katolicki pozostaje poza kontrolą społeczną i posiadając olbrzymi majątek zaczyna w różnych dziedzinach życia społecznego wywierać nieformalne naciski typu, a to nie róbcie promocji takiej to a takiej książki w waszym Muzeum Archeologicznym, bo przecież to muzeum należy do nas więc jak będziecie niegrzeczni to was wywalimy, albo nie róbcie antologii mitologii słowiańskiej w Polskim Radio, bo przecież macie co robić, zróbcie antologię Jana Pawła II, itd, itp – tutaj kolejny przykład kościelnej prywaty nie liczącej się wcale z dobrem wspólnym – Oni chcą odzyskać Park który służył mieszkańcom – i oni to robią, z pomocą swoich ludzi we władzach miasta, i stawiają tam co chcą, z kim chcą – nie licząc się z nikim i niczym. Niby są właścicielem, ale czy rzeczywiście nie mogli zostawić tam parku, zamiast pazernie sięgać po kasę za wieżowce, które tutaj zbudują?!
    http://bialczynski.wordpress.com/2010/11/04/jeszcze-o-jalu-o-jego-parku-i-krakowskim-watykanie/

    Geneza i rozwój konfliktu chrześcijańsko-buddyjskiego na Śri Lance
    Prześladowania większości buddyjskiej w czasach kolonialnych przez chrześcijańskie reżimy katolickich Portugalczyków, kalwińskich Holendrów oraz anglikańskich i katolickich Brytyjczyków.

    Wygrany przez katolicką mniejszość w latach 60-tych spór o szkoły.

    Brak szacunku i tolerancji dla buddyzmu ze strony chrześcijan przeświadczonych o wyższości swej religii.

    Nieetyczne nawracanie ubogich buddystów na chrześcijaństwo, połączone często z przekupstwem.
    http://www.slowianskawiara.eu/index.php?topic=276.0

    „ludzkość MUSI NAJPIERW UZNAĆ ISTNIENIE SZATANA”“Godzina szatana” o. Livio Fanzaga, Diego Manetti
    Dopóki nie uwierzą,nie będzie można nimi manipulować.To kk uczy wiary w Szatana,kk nie neguje istnienia Szatana,a kim jest człowiek który wierzy w Szatana?Satanistą.

    EGZORCYZMY: Zło osobowe istnieje naprawdę (oczywiście,ma na imię Watykan)– wykład /cz..1.. – egzorcysta Ks. Janusz Czenczek.
    http://gloria.tv/?media=161666

    Film dokumentalny o przymusie płacenia podatku na kościół
    http://www.wykop.pl/link/150254/w-polsce-kazdy-placi-na-kosciol-1-04-podatku-dochodowego/

    Reforma ZZWSW
    http://www.slowianskawiara.hekko.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=475&Itemid=1

    Myślę że wystarczy 🙂

    Wystarczy, hihihihihi
    opolczyk

    Polubienie

    • Mezamir – powiedz mi, ale tak z ręką na sercu – czy masz kontakty z Tybetem i/lub z szamanami na Syberii?
      Powiedz mi następnie – jak możemy pomóc Tybetowi – wypowiemy wojnę Chinom?
      Czy też masz jakiś inny pomysł – mający realne szanse na realizację aby pomóc Tybetowi?
      To samo dotyczy Syberii…
      Czy masz konkretny realistyczny plan pomocy dla niej?
      Bo jeśli nie – to jest to piękne, szlachetne, że o tym piszesz, ale jest to skazane na porażkę nawoływanie.
      Ja osobiście – choćbym chciał – nie mam absolutnie żadnej możliwości, aby pomóc Tybetowi czy Syberii.
      Więc po prostu nie wyrywam się z nawyływaniami, których nie jestem w stanie realizować.

      „… to tylko moje zdanie.”

      Dalej…
      Już Ci pisałem – załóż bloga i wal na nim co masz w głowie i na składzie.
      Pamiętaj jednak o jednym…
      Nadmiar informacji, nadmiar linków, nadmiar ukazywanych powiązań, współzależności do wszystkich innych możliwych cywilizacji, kultur, religii, cała ta symbolika – zamiast zachęcić „początkujących”, raczej ich odrzuci od zajmowania się Słowiańszczyzną.
      Ja uważam, że na początek należy zastosować metodę wroga – on nie dbał o to, aby wszyscy wyznawcy Jahwe byli najwyższej klasy teologami i doktorami kościoła. Wróg propagował tzw. katolicyzm ludowy. Prosty i zrozumiały nawet dla analfabetów. Bazujący na nawykach, odruchach warunkowych, emocjach itp.
      Nie mam zamiaru na tym blogu doprowadzić do tego, aby tylko kilka osób rozumiało, o czym jest pisane i gadane.

      Tutaj ma być kurs podstawowy, a nie studium podoktoranckie.

      Komentarze naturalnie masz prawo pisać jakie chcesz – ale ja nie zamierzam dawać wciągać się w dyskusje odbiegające od zwykłego propagowania Słowiańskiego Ducha.
      A Słowiański Duch to była prostota i radość życia, szacunek dla przyrody, poczucie wspólnoty, cześć okazywana przodkom i przywiązanie do własnej tradycji i tożsamości. I jestem pewien, że praktycznie nikt z naszych przodków (poza być może szamanami) nie zajmował się powiązaniami ich wiary z Chinami, Indiami, Persją i innymi egzotycznymi dla nich krajami. Większość nawet o nich nie wiedziała.
      Taki właśnie prosty, zwykły Słowiański Duch jest nam potrzebny. A nie wielotomowa encyklopedia o Słowiańszczyźnie.
      Wystarczy na początek chcieć znać imiona głównych bogów, najważniejsze święta, a przede wszystkim należy chcieć powrócić do słowiańskich korzeni.
      A to co i jak Ty robisz, może niejednego odstręczyć.

      Dlatego pozostanę wiernym mojej linii.

      Wiem, że ogniste ptaki to ciekawy temat. Ale to będzie kiedyś – „po maturze”.

      Na razie przerabiamy elementarz!

      Zastanawiam się co zrobić z ostatnim piekielnie długim komentarzem-tekstem.
      Sam jeszcze nie zdążyłem go dokładnie przeczytać, nie mówiąc już o zaglądaniu do linków-odnośników. Nie potrafiłbyś tego skrócić? Aby można było to przeczytać (łącznie z odnośnikami) w godzinę, dwie, a nie przez cały dzień?

      Polubienie

  9. czy masz kontakty z Tybetem i/lub z szamanami na Syberii?”-Tybet pośrednio ale mam i to się liczy,jestem o krok od nawiązania kontaktu z Ludmiłą Karaool Oyun
    http://worldtopup.nadaje.com/?p=164

    jak możemy pomóc Tybetowi – wypowiemy wojnę Chinom?”-ale właśnie w tym rzecz,to nie Chiny są złe,przecież w Chinach też mają swoje rodzimowierstwo,qui gong tai chi,to władza Chin kontrolowana przez jezuitów robi to co robi,tak samo w przypadku Rosji.To nie Rosjanie są źli to władza jest chora.Polacy nienawidzą Rosjan za to co roąbią politycy,na co ludzie nie mają wpływu.Co można zrobić,mówić o tym jak najwięcej.Można wrzucać do sieci tego typu pogadanki np

    Terlikowski jak zwykle udaje kogoś kim nie jest,nie mogę na niego patrzeć,czytałem na Frondzie to co wypisuje o poganach.

    Zastanawiam się co zrobić z ostatnim piekielnie długim komentarzem-tekstem.”-oddzielny artykuł na blogu?

    Posłuchaj…

    Nie wiem co będzie mogła zdziałać Ludmiła Karaool Oyun, ale skoro grubo ponad miliard Chińczyków (odliczam funkcjonariuszy reżimu) nie potrafi lub nie chce uporać się z ich władzą, to nas kilku dodatkowo tego też nie zmieni.

    W Rosji sytuacja jest skomplikowana. Putina atakuje żydowska agentura wewnątrz i zewnątrz. Dla niego oparcie na żydo-cerkwi jest istotne. No i ona to wykorzystuje. A jak w Rosji padnie Putin – to jest po ptokach. Bo wtedy banksterom już nikt więcej nie podskoczy.

    Ponadto…
    Sam wrzuciłeś link
    http://www.slowianskawiara.hekko.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=475&Itemid=1

    Pokazuje to, że mamy wystarczająco dużo roboty u siebie – i że kto wie, czy i my też nie potrzebujemy pomocy. Jak wobec tego możemy jeszcze ratować Tybet i Syberię?
    To nie jest złośliwość!
    Ja już od dawna powtarzam – róbmy to, co jest rzeczywiście w granicach naszych możliwości.
    Ale i …zacznijmy od własnego domu. Bo będziemy pomagać innym, a nas samych przygniecie zawalający się w nyszym domu dach.
    Ponadto, jak ktoś robi na raz wiele rzeczy, to najczęściej nie zrobi ani jednej z nich do końca.

    O represjach przeciwko rodzimowiercom w Rosji i na Ukrainie parę razy informowałem. Więcej zrobić nie mogę.
    Jedynie to, że teraz o tym znów rozmawiamy.
    Terlikowski to zaczadzony Jahwista. Takich należy po prostu ignorować i robić swoje!
    Przypuszczam, że nasz piosenkę Młynarskiego? „Róbmy swoje”.
    Wiem, że tego komentarza nie pisałeś ekstra dla mnie, ale się namozoliłeś. Chciałbym więc Ci jakoś to „wynagrodzić”.
    Choć jutro chcę wrzucić ten tekst od rodzimowierców o reformie funduszu kościelnego. Bo to jest zwykły i podstępny bandytyzm.
    Cuchnie siarką i dymem Jahwe.
    opolczyk

    Polubienie

  10. Moim zdaniem Jahwe nie stworzył człowieka! To nie jest stwórca, to niszczyciel. Mógł być Wężem, ale nie „bogiem”. Bogów było kilku (nawet w lansującej monoteizm Biblii zachowała się wiedza na ten temat). Sprawa jest nie do końca jasna, ale sporo wyjaśniają wykłady Michaela Heisera.

    Moim zdaniem bałagan na tej planecie wynika właśnie z tego, że nie zostaliśmy stworzeni przez Boga, lecz przez jakichś bliżej niesprecyzowanych kosmicznych „Mistrzów Genetyki”. To nie ma nic wspólnego z bredniami Sitchina!!! SItchin to oszust, pracujący dla Rockefellerów. Nasi stwórcy chcieli dobrze (nie potrzebowali niewolnika, przecież potrafili konstruować maszyny do ciężkich prac). Oni się bawili w bogów i prawdopodobnie chcieli stworzyć Raj, idealny świat. Ale niestety, pojawił się złodziej Jahwe (Wąż?) i ukradł im ten cudowny projekt. Jedyna nasza nadzieja, że nasi Stwórcy wciąż mają naszą planetę na oku i nie pozwolą jej zniszczyć.

    Żartobliwe wyjaśnienie, dlaczego Jahwe nie byłby w stanie niczego stworzyć:

    Astromario, naturalnie, że to nie Jahwe stworzył ludzi. W żydowskiej biblii jest wyraźnie napisane, że byli to bogowie, Elohim. Kiedyś wcześniej, w innym miejscu szczegółowo o tym pisałem. W tym tekście pisanym dla jahwistów, dla uproszczenia zrobiłem z Elohim Jahwe – bo zresztą tak jahwiści wierzą – że to tylko on sam stworzył świat i ludzi. Cała ta genezis jest wyssana z palca. Nie było ani biblijnego raju, ani drzewa poznania, ani drzewa żywota wiecznego. Ale fundamentaliści w to wierzą.
    A ja chciałem tylko na tych mitach wykazać, jakim podstępnym oszustem i psychopatą jest w nich ich domniemany nieskończenie miłosierny bóg. Bo jahwiści zaczytują się tymi bredniami i są przekonani, że był on nieskończenie dobry, a jedynie nieposłuszny człowiek sam sobie zawinił.

    Też mam żarcik filmowy…
    Joszue i terminator, hihihi.
    opolczyk

    Polubienie

    • masz racje reptyl yahwe to przestepca kosmiczny nic i nikogo nie stworzyl a zawsze plan jego jest taki sam: cumuja statek kosmiczne zwany ksiezycem pozniej hybrydyzuja swoja rase do zycia na ziemi czyli w przypadku ziemi chinczykow ktorzy jak ulal sa podobni do swojego stworzyciela a raczej gwalciciela bialych ziemianek jaszczura jachwy a pozniej juz prosto wyzynaja inne rasy ziemskie bialych i czarnych, to wlasnie mongoly robily jawnie w 13 wieku a pozniej dzielo przejeli turcy kozacy etc dzisiaj robia to podstepnie zydo-mongoly zainstalowane we wszystkich rzadach swiatowych kondoliza rice i obama to tylko 2 przyklady czarnych mongolow sluchajacych yahwe jak pacierza
      wiecej tu dla odwaznych
      hellenandchaos.blogspot.com

      Polubienie

      • cumuja statek kosmiczne zwany ksiezycem pozniej hybrydyzuja swoja rase do zycia na ziemi czyli w przypadku ziemi chinczykow ktorzy jak ulal sa podobni do swojego stworzyciela „-jaaaaaa piiierdole!!!!
        No to już jest szczyt błazenady.
        Prosze księdza,proszę wziąc leki.

        Polubienie

        • Mezamir:

          Nie odpowiada się zwrotami typu „proszę wziąc leki”. Mnie wielokrotnie odsyłano do psychiatrów lub pytano, czy leki odstawiłem. Takie zwroty to nie jest metoda dyskusji.

          gmozabijadna:

          Nie mam wątpliwości, że Ziemia była odwiedzana w przeszłości przez obcych. Ale budowa całościowych koncepcji typu tej, którą wkliłeś jest niepoważna. Zwłaszcza owi „żydo-chińczycy” czy „chino-żydzi”.
          W Chinach przez długie wieki funkcjonowały pokojowo obok siebie niedogmatyczne systemy religijne. Gdy rodziło się dziecko, odprawiano obrzędy taoistyczne; ślub brano w rycie konfucjonizmu, a gdy człowiek umierał, rodzina wołała mnichów buddyjskich. Chiny nie mają nic wspólnego z żydowskim dogmatolubstwem i z jahwizmem.
          Owszem, Chiny uważały siebie za pępek Ziemi, państwo środka…
          Ale…
          Izraelici uznali siebie za naród wybrany, Francuzi uważają siebie za La grande Nation, a polscy katolacy uważają Polskę za „mesjasza narodów”. A USA – Duży USrael – uważa siebie za „przywódcę” żydo-Zachodu.

          Dziwi mnie twoje zaślepienie hellenizmem. Ważną cechą starożytnej Grecji były ciągłe wojny pomiędzy różnymi „Polis” o dominację nad innymi. Wojny Sparty z Atenami ciągnęły się wiekami. Inną ich cechą były zapędy kolonizacyjne – kolonie w Azji Mniejszej czy na Sycylii. Macedończyk- imperator Aleksander nie spadł z nieba. Wychowany był w kulcie greckiego ekspansjonizmu.
          To Grecy wymyślili określenie „barbarzyńca” (przejęte później przez zhellenizowany Rzym).
          http://pl.wikipedia.org/wiki/Barbarzy%C5%84ca
          Za co więc ich mamy aż tak hołubić i szanować?
          A wymyślona przez nich spekulatywna fiolozofia dała im przekonanie, że ograniczonym rozumkiem pojmą Niepojęte. To tam zaczęła się „naukowa” droga Europejczyków ukoronowana bombą wodorową i połmózgowym racjonalizmem.

          Polubienie

  11. prasłowiańscy aktywiści, Kszatrijewiczówny w Prawierzy.
    W moich bluźnierczych badaniach genealogicznych natrafiłem na ślad Dawnych Bogów.

    Bluźniercami są wyznawcy obcego i wrogiego Słowianom Jahwe – to oni bluźnią własnym rodzimym bogom. My jesteśmy u nas u siebie. Oni są tu obcą, bluźnierczą agenturą.
    opolczyk

    Polubienie

    • użyłem tu określenia bluźnierczy tak jak używał go Lovecraft, by zdystansować się od narzuconej nam żelaznej maski. Oczywiście – masz rację! Vril!

      Wiem, że użyłeś „bluźnierstwo” ironicznie, ale zaględają tutaj emisariusze plemiennego J. Oni zaś, jak wiesz, polotem nie grzeszą. Dlatego mogliby owo „bluźnierstwo” wziąć na serio. Wobec nich ironia i szydestwo muszą być wyraźnie podkreślane, bo inaczej nie załapią.
      opolczyk

      Polubienie

  12. „istnieje tylko jedno dobro – WIEDZA, oraz tylko jedno zło- IGNOROWANIE WIEDZY ”

    – Sokrates


    Wiedza „racjonalna” jest względna i/lub subiektywna. Ponadto blokuje ona możliwość osiągnięcia oświecenia (przy medytacji najbardziej przeszkadza „racjonalna” lewa półkula mózgowa).
    Wiedza intuicyjna nie ma tych mankamentów. Tylko, że jej nie znajdziemy w książkach.
    opolczyk

    Polubienie

  13. To u Słowian jest Kraina Wiecznych Łowów?

    A co do Boga Starego Testamentu i bazyliszka to jednak bym nie porównywała,zupełnie co innego.

    Porównania tego użyłem jako metafory. Naturalnie, że Jahwe nie był bazyliszkiem z polskich legend. Jednakże to, że spojrzenie w jego twarz miało się kończyć śmiercią każdego człowieka frapująco przypomina legendy o bazyliszku.
    Stąd to porównanie – którego nie powinno się brać jako identyfikacji tych postaci, a jedynie jako metaforę.
    Słowiańska Nawia przypomina indiańską Krainę Wiecznych Łowów. Jest to zresztą łatwe do wytłumaczenia – religie Słowian i Indian były religiami naturalnymi, w obu istotną rolę odgrywali szamani. A oni potrafili kontaktować się z duchami przodków w zaświatach. U nas w Nawii, u Indian w Krainie Wiecznych Łowów. Stąd obie religie opisywały zaświaty podobnie – były wiedzą o nich, a nie wymyślonymi dogmatami eschatologicznymi.
    opoczyk

    Polubienie

    • To u Słowian jest Kraina Wiecznych Łowów?”-ależ skąd,tylko judeochrześcijaństwo bezkonkurencyjne najwspanialsze ma to co najlepsze czego inni nie mają bo nigdy nie mieli 😉 http://pl.wikipedia.org/wiki/Nawie

      Po śmierci nie ma żadnej świadomości,psalmista Dawid woła: “Panie, ratuj duszę moją, zbaw mnie przez łaskę swoją! Bo po śmierci nie pamięta się o tobie, a w krainie umarłych któż cię wysławiać będzie?” (Księga Psalmów 6,5-6).

      W Księdze Koheleta 9,10 czytamy: “Na co się natknie twoja ręka, abyś to robił, to zrób według swojej możności, bo w krainie umarłych, do której idziesz, niema ani działania, ani zamysłów, ani poznania, ani mądrości”

      “ponieważ żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli niczego zgoła nie wiedzą, zapłaty też więcej już żadnej nie mają, bo pamięć o nich idzie w zapomnienie.”- Księga Kaznodziei Salomona – rozdział 9, werset 5

      “Gdy opuszcza go duch, wraca do prochu swego; W tymże dniu giną wszystkie zamysły jego”- Księga Psalmów – rozdział 146, werset 4

      “W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!”- Księga Rodzaju (1 Mojżeszowa) – rozdział 3, werset 19

      To dogmatolubcy mają jakąś krainę wiecznych łowów i szczęśliwości?Wierzą że tak(bo zobaczyli u pogan i im się spodobało) ale jakim prawem w to wierzą,na jakiej podstawie skoro Biblii uczy że po śmierci nie ma istnienia?Jak mogą wyznawać pogaństwo skoro zgodnie z biblią poganie to grzesznicy?

      Mezamir – masz coś na temat Staruchy Mąk?
      opolczyk

      Polubienie

  14. Nie wiem co się stało z moim wpisem,część wycięło a resztę podkreśliło…chodziło mi o to że mam kilak książek do sprzedania/wymiany i gdyby ktoś reflektował to możemy się dogadać.

    NA temat katolików nic nowego powiedzieć już się nie da,zakochani w sobie,przeświadczeni o swej nieomylności,plują na każdego,dyskredytują wszystkich…taka cecha dogmatolubców,albo się z nimi zgadzasz albo się mylisz i jesteś zły.

    Też nie wiem, co się stało z Twoim wpisem. Tak wskoczył – bez mojego udziału.
    opolczyk

    Polubienie

  15. Dostałem własnie list na temat Babci Jagody 😉

    „‚No jest tego sporo ale to nie żadna ” starucha mąk ” – klechy katolickie to tak wynaturzyły . To jest opiekunka pewnego konkretnego świata astralnego . ” Baba Joga ” , Baba -oznacza ” Bogini ” – każdy kto zaczyna wędrówkę do światów Nawii i Prawii ją spotyka – ona prowadzi wędrowców , pomaga . Wszystko to jest w staroruskich bajkach .”

    Polubienie

  16. yahwe to reptlian ktory przylecial ksiezycem 11000 lat temu z cala swoja reptylska swita celem grabienia cennych surowcow jak zloto tytan i genetyka,reptyle gwalcili ziemian w tym hellenskie biale kobiety i mordowali hellenskich mezczyzn dotad az otrzymali rase chinska, adam i ewa to pierwsza hybrydowa para chinska, biblia nie ma nic wspolnego z bialymi to ksiazeczka dla grzeecznych dzieci podyktowana przez bandyte yahwe chnczykom i stamtad dana zydom ktorzy te badziewia sila rozprzestrzenili na europe, w polsce wraz z tzw chrzestem mieszka I. Stworzycielami rasy bialej sa andromedanie zeus i inni kiedys nazywali nas pelasgianami pozniej hellenami a pozniej macedonczykami i slowianami
    Wszystkie wojny sluza napuszczaniu jednych bialych na drugich przez chino – zydow zeby pozniej mogli przejac zasoby bialej rasy, chiny zajma wkrotce europe i ameryke juz kupily stan idaho w stanach za amerykanskie dlugi gdzie buduja chinskie osiedla i fabryki, yahwe z ksiezyca dyryguje wszystkim przy uzyciu biorobotow zwanych z ang. greys(ci sami co porywaja, chipuja i obdukuja ludzi), wszelkie szczepienia maja na celu wywolywanie chronicznych chorob, bezplodosci i feminizacji mezczyzn pod przykrywkom ochrony przed pasozytami, nawiasem mowiac robionych w labolatoriach w ksiezycu i pod ziemia i pozniej sprayowanych na nas przez ufo
    wiecej tu
    hellenandchaos.blogspot.com

    Polubienie

  17. yahwe to reptlian”-dziękujemy bardzo,reptilian można kupić na targach new age,bardzo ciekawy wynalazek kryptoglobalistów.
    Zaraz się okaże że Syrena i Weles to źli reptilianie 😉
    Ciekawe po ile mają plejadian i orionidian?Różowe jednorożce itp 😀

    New age na bok,Dobrogost ma problem i trza jakoś pomóc 🙂

    „O ostatnim Płanetniku Panu Warchole, można znaleźć kilka artykułów, nawet jakieś wywiady i wiem, że napisano o nich kilka prac etnograficznych do ktorych niestety nie mam dostępu. Wiem, że jedną z tych prac napisano w UL we wzdowie. W tym co można przeczytać jest napisane, że był to ostatni praktykujący płanetnik w europie. Kiedyś czytałem z nim jakiś wywiad i była tam mowa o czapce z ostrzem, którą rozcinał chmury i innych atrybutach było też nieco o wierzeniach kiedy wyjaśniał jak to robi. Gdyby ktoś miał dostęp do tych prac to chętnie bym poczytał. Być może nie był on ostatnim płanetnikiem może gdzieś na ukrainie lub białorusi istnieją inni? Bo jesli faktycznie był ostatnim to jego wiedza jest już dla nas staracona i oznacza to bezpowrotną utrate słowiańskiej tradycji istniejącej od stuleci.

    Co do szeptuch to wiem, że ta tardycja jest żywa nie tak dawno oglądałem program w którym występowała szeptucha i mówiła bardzo ciekawe rzeczy, czytałem też kilka artykułów o najbardziej sławnych szeptunkach z okolic Bialegostoku, relacje ludzi którzy u nich byli z których wynika, że w tamtych okolicach trudno znaleźć kogoś kto nie korzystał z uslug szeptuchy:) Jest to więc jeszcze żywa i silna tradycja przekazywana w rodzinach. Tyle, że tak naprawdę konkretnych informacji o kunszcie szeptuch nie znalazłem chodziło by mi o jakieś obszerniejsze wywiady z szeptunami jakąś pracę etnograficzną aby czegoś konkretnego dowiedzieć się o ich tradycji wierzeniach, legendach itp.

    Jeśli chodzi o wieszczunów szukam podobnych bardziej konkretnych informacji, wiem że kilka takich rodów funkcjonuje na podkarpaciu i w nich z pokolenia na pokolenie przekazuje się tę wiedzę, ale rownież nic nie wiem o ich wierzeniach i tradycji. Wiem, że do niedawna jeden z wieszczunów żył w okolicach Jasła i cieszył się ogromną sławą a ludzie przybywali doń tłumnie, miał autentyczny dar jasnowidzenia i nigdy się nie mylił a jego odpowiedzi były doskonale precyzyjnie np. jak ktoś coś zgubił mówił dokladnie gdzie jest ta rzecz i potrafił też czytac w myślach. Kilka lat temu pod naciskiem księdza zarzucił swoją działałność z czego ludzie byli bardzo niezadowoleni. Z kolei w Łysej Górze k Dukli żyła słynna wróżka Weronka do ktorej przyjeżdżali dygnitarze miała uczennicę, ale ta już nie wróży bo ksiądz jej zabronił niestety nie wiem na czym polegała jej sztuka i czy była to tradycja rodowa. Czytałem, że na południowej ukrainie jeszcze w początkach XXw było wiele takich żywych tradycji i pewnie żywe są do dziś. Zainteresowala mnie rozmowa z Olegiem do ktorej link podałem i mam nadzieję, że w kręgach rodzimowierczych są ludzie, którzy zetknęli się z róznymi tego typu tradycjami i coś na ten temat napiszą, albo podrzucą jakieś namiary, publikacje, prace naukowe na ten temat, albo jakieś refleksje czy zaslyszane inforamcje mogące stanowić jakiś punkt wyjścia do takich poszukiwań. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie 🙂
    Pozdrawiam :-)”-Dobrogost

    Polubienie

  18. Nie odpowiada się zwrotami typu “proszę wziąc leki”. „- 🙂 to co proponujesz?Reptilianie..:D a kiedy świat po raz pierwszy usłyszał o Reptilianach? 😉
    No własnie,nagle gdy „pogaństwo”zaczęło się odradzać,fantaści wyskoczyli ze swoimi reptilianami,a dlaczego?
    Ano dlatego ze mitologie wielu narodów mówią o wężach i chodzi tylko o to by teraz powołując się na new ageowy bełkto o reptilianach,można była dalej ludzi straszyć poga ństwem,że poganie to słudzy reptilian 😀 z Oriona,bardzo złe stworzenia 😀

    Chińczycy stworzeni przez Jahwe z księzyca?XD nieee!
    To jest paranoia,to się leczy 🙂 to można tylko leczyć.
    Czekam z utęsknieniem na pierwsze doniesienia o tym że Syrenka i Weles są orionidianami 😀 a dowody oczywiście będą,tony ksiązek pisanych przez new ageowców ,ksiązek świadczących niezbicie ponad wszelką wątpliwość że Weles to reptilianin 😀

    Tak własnie będzie 🙂 a następnym krokiem będzie new ageowa krucjata przeciwko Rodzimowiercom,po to by ocalić Ziemię przed reptiliańskim kultem lunarnego JahWelesa z Oriona 😀

    „Nie odpowiada się zwrotami typu “proszę wziąc leki”. „- 🙂 to co proponujesz?”

    Proponuję dać rzeczową odpowiedź.
    opolczyk

    Polubienie

  19. No przecież mówię,to jest new ageowa paranoia 😀
    Protoplasta narodu chińskiego JahWeles z Oriona na Księżycu XD

    Góla inaczej naga 😉 Naga inaczej Lu
    Lu inaczej Żmij
    Żmij =Reptilianin,Jaster=Jahweles XD

    No i tyle wystarczy. Bez tabletek…
    opolczyk

    Polubienie

    • To rzeczywiście poważna sprawa.
      W 2005 roku Putin odmówił pójścia pod ścianę płaczu.
      Należy obserwować jego dalsze posunięcia. Do gestów podczas oficjalnej wizyty w Izraelu nie przywiązuję zbyt wielkiej wagi. Tam nie można mówić, co się naprawdę myśli.
      Wypowiedzi Putina w Izraelu mogą dać mu wytchnienie przed „opozycją” podsycaną i finansowaną z Zachodu, chcącą jego obalenia.
      Zbliża się moment kluczowy – ataki na Iran i na Syrię. Po tym będziemy Putina oceniać.
      Jeśli Putin przeszedł rzeczywiście na służbę globalistom, to może być „po ptokach”. Przed depopulacją i chipowaniem uchronić nas może jedynie cud. Albo efekt „setnej małpy” i „eksplozja” odrzucenia wszelkich żydzizmów, z globalizmem włącznie.
      Nieświadome tłumy same niczego nie zmienią. Nimi głobaliści od wieków manipulują podstawionymi liderami. Albo napuszczają jeden tłum na drugi.

      Putin zaproszony został do Izraela na odsłonięcie pomnika ku czci Armii Czerwonej.

      Zwróciłem uwagę na jeszcze jeden istotny dla mnie fakt. Przywódca delegacji idący pod ścianę płaczu zawsze jest ubrany „na wyjściowo”. obowiązkowo pod krawatem.

      A Władimir Władimirowicz na luzie, bez krawata, nonszalancko, jak by to miejsce lekceważył.

      W Polsce pluje się na czerwonoarmistów, a w Izraelu stawia się im pomniki. To był uniżony gest Izraela wobec Rosji i Putina. Dlaczego o takim pomniku nie pomyśleli za czasów Jelcyna? Czy za Miedwiediewa?
      Za coś takiego i ja na miejscu Putina bym im powiedział kilka przyjemnych słówek (bez gwarancji ich dotrzymania).

      Polubienie

      • Ta haniebna sprawa pokazuje jedynie, że w rzekomo „polskim” państwie barbarzyńskie rytuały uśmiercania zwierząt wymyślone nad Jordanem są ważniejsze od „polskiego” prawodawstwa.
        Czyli dobitnie unaocznia ta sprawa fakt, że Polska jest de facto żydowskim folwarkiem.

        Polubienie

  20. Ubuj rytualny ludzi
    Izraelski historyk pochodzenia włoskiego reaktywował sprawę „rytualnych mordów” w badaniu historycznym, mającym trafić na półki księgarskie w czwartek. Ariel Toaff, syn rzymskiego rabina Elio Toaffa, twierdzi, że jest pewna prawda historyczna w oskarżeniu, które przez wieki było powodem pogromów przeciwko Żydom na terenie całej Europy.
    Książka Toaffa, Bloody Passovers: The Jews of Europe and Ritual Murders [Krwawe Paschy: Żydzi z Europy i morderstwa rytualne], otrzymała uznanie ze strony innego włoskiego historyka żydowskiego, Sergio Luzzatto, w artykule w dzienniku Corriere della Serra, zatytułowanym „Those Bloody Passovers” [Te krwawe Paschy].
    Luzzatto nazywa pracę Toaffa „wspaniałą książką historii…Toaff twierdzi, że od roku 1100 do około 1500… naprawdę miało miejsce kilka ukrzyżowań chrześcijańskich dzieci, co wywoływało zemstę na całych społecznościach żydowskich – karzące rzezie mężczyzn, kobiet i dzieci. Ani w Trencie w 1475 roku, ani w innych regionach średniowiecznej Europy, Żydzi nie byli niewinnymi ofiarami.”
    „Mniejszość fundamentalnych Aszkenazyjczyków… dokonywała składania ofiar z ludzi,” kontynuował Luzzatto.
    Jako przykład Toaff podaje sprawę Św. Simonino z Trentu. W marcu 1475 roku, wkrótce po znalezieniu ciała dziecka w kanale obok żydowskiej dzielnicy Trentu, lokalni Żydzi zostali oskarżeni o morderstwo Simonino i wykorzystanie jego krwi do zrobienia matzot.
    Po średniowiecznym procesie, na którym zeznania uzyskano poprzez tortury, powieszono 16 członków żydowskiej społeczności Trentu.
    Toaff ujawnia, że oskarżenia przeciwko Żydom z Trentu „mogły być prawdą.”
    Toaff nawiązuje do kabalistycznych opisów terapeutycznych zastosowań krwi i stwierdza, że „po obu stronach Alp kwitł czarny rynek na dużą skalę, z kupcami żydowskimi sprzedającymi ludzką krew, razem z rabinicznym certyfikatem produktu -. koszerną krwią.”
    Całość książki (po angielsku) TUTAJ: http://www.bloodpassover.com/toafftableofcontents.htm

    Polubienie

      • Niestety nie znam angielskiego. Szkałem tego filmu po polsku lub niemiecku i nie znalazłem.
        Sprawy rytualnych mordów jeszcze nie badałem. Niemniej uważam je za całkiem możliwe. Wychodzę z kilku przesłanek:
        – znam mitologię żydowskiej Tanach, w której przy pomocy lub wręcz na polecenie plemiennego Jahwe żydzi mordowali Goim, łącznie ze starcami, niemowlętami i kobietami w ciąży.
        – Talmud określa nie-żydów jako zwierzęta człekopodobne, bez duszy.
        – Plany globalistów zakładają depopulację, czyli ukryte wymordowanie 90% populacji Ziemian. Globaliści zatruci są ideologią talmudu i „narodu wybranego”.
        Wobec powyższego mordy rytualne na Gojach – wg talmudu „zwierzętach” – są jak najbardziej prawdopodobne.

        Polubienie

  21. Pingback: Biblia – księga zbrodni | RACJA Polskiej Lewicy

Możliwość komentowania jest wyłączona.