Polska ginie, a Polaczków hasbara zapędza do śledztwa smoleńskiego…

Wydawało się, że zainteresowanie sprawą katastrofy smoleńskiej z upływem czasu będzie malało.
Tymczasem ostatnio mamy prawdziwą eksplozję nagłaśniania tamtej katastrofy.
Pomijam tutaj teorie kompletnie odlotowe, np. o dwóch Tupolewach i o tym że katastrofy pod Smoleńskiem w ogóle nie było, lansowaną przez K. Cierpisza i kilku jego sympatyków.
http://zamach.eu/120308/Untitled_1.html
Nagłaśnianych obecnie jest wiele innych smoleńskich „śledztw”, podobnych do siebie, znacznie bardziej bazujących na faktach,  z jedną wspólną cechą – winą za katastrofę starają się obarczyć one Rosję.
Przy czym umiarkowane teorie śledcze winią  Rosję jedynie o błędy wieży w naprowadzaniu samolotu do lądowania i ogólniej o to, że zezwolili Rosjanie Tupolewowi w ogóle lądować. Nie zarzucają, nie insynuują one Rosji świadomej woli wywołania katastrofy.
W najostrzejszej formie teorie te mówią o zamachu dokonanym przez putinowskie służby.

Jak zgrzyt w tej nagonce na Putina zabrzmiał głos wiązanego z antykomunistyczną Solidarnością (gdzie ci ślepcy jeszcze komunę widzą?) ks. Isakowicza-Zaleskiego. Nie wierzy on w rosyjski zamach. Powiedział po prostu :
„Bo to nie było w interesie Rosji. Jaki oni mieli mieć w tym interes?”
http://mercurius.myslpolska.pl/2012/03/ks-tadeusz-isakowicz-zaleski-nie-wierzy-w-zamach-na-lecha-kaczynskiego/

Zmartwiło mnie to, że dosyć poważny portal jak „Aferyprawa” także daje się wciągać w smoleńskie, hasbarskie śledztwo. Publikuje przy tym wybiórczo samą hasbarską propagandę (cały dół tekstu na niebiesko).
http://www.aferyprawa.eu/Artykuly/List-otwarty-w-sprawie-haniebnych-oswiadczen-

Najbardziej stronniczo widzą to strony PiS-owskie. Takie jak „Niezależna.pl”.
http://niezalezna.pl/25927-smolensk-byly-dwie-eksplozje

„Niezależna.pl” (niezależna od prawdy tuba propagandowa PiS) od 10 kwietnia nieustannie nagłaśnia śledztwo, bazując przede wszystkim na hasbarskiej propagandzie. Nagłaśnia wyłącznie to, co rzuca podejrzenia na Rosję.
Najważniejszym autorytetem dla „Niezależnej” (od prawdy) jest super-agitator hasbary Macierewicz/Singer.
Macierewicz zasłynął jego wielomiesięcznymi zabiegami o to, aby śledztwem smoleńskim zajął się Kongres Dużego USraela. Ten sam Kongres, który przeprowadził haniebną fikcję śledztwa w sprawie 11/9 potwierdzając wersję CIA i FBI o domniemanej winie Bin Ladena za zamachy na WTC i Pentagon. Choć wszyscy kongresmeni oraz składający zeznania  „świadkowie” z administracji Busha,  z CIA, FBI i Pentagu doskonale wiedzieli, że to Biały Dom, Pentagon i CIA byli rzeczywistymi zamachowcami.

W propagandówce „Niezależnej” Macierewicz/Singer powołuje się na ekspertyzę IRS z Krakowa. Otóż, gdyby ktoś inny, a nie Macierewicz/Singer powoływał się na ekspertyzę IRS, być może brałbym ją na poważne. Znając podstępność hasbary nie wierzę w uczciwość owej „ekspertyzy”.
Przypominam w tym miejscu głośną niedawno, a już kompletnie wyciszoną konferencję prasową płk Przybyła.
W jej trakcie płk Przybył wyzdradził fakt potajemnych kontaktów prokuratury prowadzącej śledztwo smoleńskie z agentami CIA i FBI.
http://wiernipolsce.wordpress.com/2012/01/10/domniemana-proba-samobojstwa-prokuratora-no-i-mamy-namierzona-razwiedke/

Mamy więc w Polsce sytuację, gdy CIA urządza sobie u nas tajne więzienia, gdy ingeruje w tajemnicy przez opinią publiczną w działania prokuratury prowadzącej b. ważne śledztwo. Dodam jeszcze agentów Mossadu, ochraniających wycieczki z Izraela do Polski,  jawnie pałętających się po ulicach polskich miast.
Polska jest kolonią amerykańskich i izraelskich służb.
Najdziwniejszym powinno być w takiej sytuacji to, że nawet przy pomocy „fachowców” z CIA i FBI polskiej prokuraturze nadal nie udało się udowonić rosyjskiej odpowiedzialności za Smoleńsk.

Dlaczego o tym nie wspomni super-propagandysta hasbary Macierewicz/Singer?

„Niezależna.pl” powołuje się również na opinie kilku domniemanych „naukowców”.
Nie wiem, na podstawie czego dokonali oni ich „analiz” i „ekspertyz”. Ani jeden z nich nie stwierdził, że był osobiście na miejscu katastrofy, że widział na własne oczy szczątki Tupolewa, a tym bardziej, że je badał.
A mimo to wystawiają oni ich „analizy”. Przypominają lekarza, który stawia diagnozę nie widząc pacjenta na oczy, a znając jedynie jego domniemane dolegliwości z trzeciej ręki. Przy czym selektywnie wierzą w jedne „symptomy” a ignorują inne.
Takim „naókofcom” powinno się zdecydowanie i bezapelacyjnie odbierać ich tytuły. Bo z doktorów i profesorów stają się oni propagandystami. Poważny bowiem naukowiec nie wypowiada się w sposób arbitralny, jeśli własnoręcznie nie zbadał corpusu delicti.
Takie rzeczy jak stawianie hipotez mogę robić ja – publicysta. Ale nie poważny naukowiec. Może on, i owszem, stawiać hipotezy – ale nie w formie „niepodważalnych”, arbitralnych orzeczeń.

„Partia Smoleńska” dotarła i do fasadowego tzw. „Parlamentu Jewropejskiego” (który nie posiada, bagatela, kompetencji legislacyjnych – a mimo to nazywany jest szumnie „parlamentem”).
Ponieważ ze śledztwem ze strony Kongresu Dużego USraela nic do tej pory nie wypaliło, w tę propagandową antyrosyjską hucpę agenturalny PiS wciąga tzw. PE.
http://vod.gazetapolska.pl/1423-wysluchanie-publiczne-w-pe-w-sprawie-trudnosci-wyjasnienia-przyczyn-katastrofy-smolenskiej

A tak, na marginesie…
Jak to się stało, że CIA, specjalistka od operacji fałszywej flagi (WTC) i jeszcze lepsza specjalistka od preparowania fałszywek – domniemanych „dowodów” (np. broni masowej zagłady w Iraku, której do dzisiaj nie znaleziono), do tej pory nie ujawniła ostatniej rozmowy bliźniaków. Nie znalazła nawet niepodważalnych zdaniem hasbarowca Macierewicza/Singera „dowodów” na materiały wybuchowe, które rozerwać miały Tupolewa.
A może…może  CIA ma takie dowody? Tylko, że ich nie publikuje. Bo Rosja posiada kontr-dowody na to, że bomby podłożyła CIA a nie FSB.

Osobiście nie wykluczam a’priori ewentualnych wybuchów w Tupolewie. Być może miały one rzeczywiście miejsce. Rosja o nich nie wspomina, bo wywołałoby to wściekłe ataki hasbary na Rosję na całym świecie. Ale dlaczego milczy o tym Biały Dom? Dlaczego milczy Centralna Agencja Wywiadowcza – która wie wszystko (a nawet jeszcze więcej)? Dlaczego CIA oficjalnie nie poprze jej podkomendnego propagandysty Macierewicza/Singera? Tym bardziej że potajemnie bierze udział w śledztwie polskiej prokuratury.
Ano dlatego tak się dzieje, bo CIA wie, że Ruskie wiedzą (i są w stanie to wykazać), że bomby były amerykańskie a nie ruskie.
CIA kopała dołek pod Putinem, ale sama do niego o mało nie wpadła. Bo zimnemu czekiście udało się zdobyć dowody na amerykańską fałszywą flagę. Uzgodniono więc po cichu, że o wybuchach niewygodnych dla Rosji (ze względu na wściekłe ataki hasbary na nią, jakie miałyby wówczas miejsce) i niewygodnych dla CIA (Rosja ma dowody na jej operację fałszywej flagi) obie strony będą o eksplozjach milczeć.
Nagłośnienie i udowodnienie faktu eksplozji byłoby bowiem przede wszystkim dla samej CIA samobójstwem.
A PO i prokuratura polska, będące de facto podległe USA i Izraelowi (gauleiter Tusk z ministrami był w Jerozolimie na wspólnym posiedzenie rządów III Rzydopospolitej i Izraela) na polecenie CIA wybuchy wykasowały z oficjalnych wersji katastrofy.

Ale być może tych wybuchów po prostu nie było. A skrzydło samolotu odleciało od uderzenia w drzewo. Po czym zmiana aerodynamiki odwróciła samolot na „plecy” i dlatego Tupolew roztrzaskał się na strzępy. „Plecy” samolotów nie są bowiem wzmocnione jak podwozie i nie nadają się do awaryjnego lądowania na nich, nawet na miękkim gruncie.

Przyznam się szczerze, że te szczegóły nie są dla mnie w sprawie smoleńskiej zbyt istotne. Nie poznamy ich zresztą w pełni nigdy, bo CIA  już od początku zaciera własne ślady w tej zbrodni.

Dlaczego tak uważam?
Ciekawy artykuł pt. „Superszpieg ginie przez Smoleńsk?” opublikwała Nasza Polska („Nasza” czyli czyja? W 2006 roku uhonorowała własną nagrodą „Nasza (żydowska) Polska” izraelskiego patriotę Kaczyńskiego/Kalksteina i żydowskiego opozycjonistę z KOR-u – Macierewicza/Singera).
http://www.naszapolska.pl/index.php/component/content/article/42-gowne/2932-superszpieg-ginie-przez-smolesk
Tekst powołuje się na włoski „L’Espresso” który opublikował artykuł pt. „Polska masakra, w cieniu Putina”. Jak widać hasbara i we Włoszech nie próżnuje. Zadziwia pewność siebie z jaką padają słowa o „ataku przeprowadzonym przez służby Władimira Putina na polski samolot rządowy 10 kwietnia 2010 roku.”
Zadziwia również arbitralność stwierdzenia, że „Tretjakov został zamordowany przez agentów służb Putina”.
Likwidacja przez CIA niewygodnego świadka własnej zbrodni (rutynowa praktyka CIA) hasbarze z L’Espresso już do głowy nie przyszła. Albo przyszła, ale tego nie napisali, bo swoich przełożonych nie sypią…
Istotne w tym tekście są trzy informacje.

1. Siergiej Tretjakov dokonał rekonstrukcji wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku w  Smoleńsku (dlaczego tej rekonstrukcji CIA nie opublikuje? Czyżby były w niej informacje, które byłyby dla CIA niebezpieczne?).

2. Siergiej Tretjakov był pod ochroną FBI. A jednak zginął.

Czyżby patałachy z FBI nie potrafiły uchronić przed domniemanymi siepaczami KGB/FSB tak ważnego superszpiega – dodatkowo ważnego „rzeczoznawcy” rekonstruującego dla CIA przebieg domniemanego rosyjskiego zamachu w Smoleńsku?

3. FBI trzyma szczegóły dotyczące jego śmierci w ścisłej tajemnicy.

Ciekawi mnie – czego boi się FBI ujawnić – jeśli tamtego rzeczywiście zlikwidowali Rosjanie?
A może po prostu Tretjakova zlikwidowała CIA, bo za dużo wiedział on o operacji CIA pod obcą flagą i nie było pewności, że będzie milczał. To by logicznie tłumaczyło tajemnicze milczenie FBI.

Kto wie zresztą, czy Tretjakov sam nie był za pośrednictwem podległych mu amerykańskich szpiegów w Rosji zamieszany w tej operacji. Stąd był w stanie odtworzyć przebieg katastrofy (i w rekonstrukcji dla CIA przyznał np. użycie fałszywej radiolatarni sprowadzającej Tupolewa na ziemię w niewłaściwym miejscu, lub ew. użycie materiałów wybuchowych zainstalowanych w Polsce przez agentów CIA/DIA/Mossadu). Bez względu na to, co zawierała jego rekonstrukcja (tego się nie dowiemy), Tretjakova zlikwidowała CIA, bo za dużo wiedział. Z tego właśnie powodz FBI trzyma szczegóły jego śmierci w tajemnicy. Przecież nie sypnie swoich, z CIA…

Patałachy z FBI nie zadbali nawet o jedną spójną wersję przyczyny śmierci superszpiega.

Wszystkie PiS-owskie, ale i PO-wskie śledztwa (PiS i PO to sojusznicze agentury ze stajni Sorosa) pomijają kilka najistotniejszych spraw rzucających ciekawe światło na Smoleńsk.

Sprawą priorytetową dla znalezienia rzeczywistego winnego tej  katastrofy jest ustalenie – kto podsunął patriocie izraelskiemu, prezydętowi Kalksteinowi datę 10 kwietnia jako termin wyprawy smoleńskiej.
Lokator Belwederu, Kalkstein, znany był z inscenizowania siebie jako polskiego patryjoty. Nie zdarzało się jemu np. aby kiedykolwiek obchody jakiejkolwiek ważnej rocznicy (zwłaszcza o wymowie antyrosyjskiej czy antykomunistycznej) przenosił na sobotę, jeśli rocznica ta wypadała w środku tygodnia. Pod tym względem Kalkstein był sumienny i akuratny – świętował zawsze we właściwym dniu – jak święto wypadło w czwartek, to świętował je w czwartek. Jak wypadło we wtorek – to świętował je we wtorek.
O wprowadzenie państwowego święta – Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej zabiegał przede wszystkim sam PiS i bliźniacy. Ostatecznie w 2007 roku sejm uchwalił 13 kwietnia dniem państwowego święta pamięci ofiar Katynia.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84_Pami%C4%99ci_Ofiar_Zbrodni_Katy%C5%84skiej
Tak więc delegacja prezydęcka powinna lecieć do Smoleńska we wtorek, 13 kwietnia. Dlaczego więc poleciała 10 kwietnia, w sobotę?
Odpowiedź na to pytanie znajdziemy na żydowskim portalu The Jewish Week.
http://www.thejewishweek.com/news/international/%27we_lost_friend%27
3 dni po katastrofie żydowski portal przyznał, że naczelny rabin polski Michael Schudrich i inni działacze żydowskiej społeczności także mieli lecieć z ich przyjacielem Kalksteinem do Smoleńska. Jedynie ze względu na lot w sobotę delegacja polskich żydów uniknęła śmierci. Wykręciła się szabatem.

Tylko ktoś rzeczywiście wpływowy mógł nakłonić prezydęta Kalksteina do wylotu w sobotę.
Raz – takich „przenosin” uroczystości o wymowie antyrosyjskiej Kalkstein nigdy wcześniej nie robił.
Dwa – Kalkstein uwielbiał towarzystwo jego przyjaciół (po cichu – pobratymców) Żydów. A już z rabinem Schudrichem nawiązał bliskie stosunki, biorąc udział  nawet w prywatnych uroczystościach rodzinnych u przyjaciela rabina.

Można przyjąć za pewnik, że zależało zapewne Kalksteinowi na obecności delegacji żydowskich działaczy w jego wyprawie. W ten sposób Kalkstein mógł podkreślić fakt, że w Katyniu leżą pogrzebani także „polscy” Żydzi. No i w  ten sposób odwracał ten żydowski patriota uwagę od tego, że odpowiedzialność za zbrodnię w Katyniu ponoszą Żydzi  z NKWD.
http://marucha.wordpress.com/2011/01/31/szokujace-wyznanie-izraelska-gazeta-donosi-jak-zydzi-mordowali-polakow/

Tylko ktoś, kto był wielkim autorytetem dla Kalksteina był w stanie nakłonić go do do rezygnacji z udziału jego żydowskich przyjaciół w wyprawie smoleńskiej. Zrobił to ten ktoś oczywiście po to, aby delegację żydowskich przyjaciół Kalksteina uchronić od śmiercie w planowanym zamachu.

Kto więc mógł mieć taki wpływ na tego żydowskiego patriotę?

Na to pytanie nie próbowało znaleźć odpowiedzi ani jedno śledztwo smoleńskie.

Kolejną sprawą jest – kto ustalał harmonogram obchodów w Katyniu?
Nie podejrzewam, aby organizatorzy tej uroczystości ustalili termin rozpoczęcia mszy w Katyniu bez uzgodnienia tego z najważniejszym gościem i de facto patronem tych obchodów – prezydętem Kalksteinem.
Msza rozpocząć się miała się o godz. 10:00 rano czasu lokalnego. Tak wczesna godzina wymuszała albo bardzo wczesny start Tupolewa z Warszawy (aby w razie konieczności lądowania na innym lotnisku delegacja zdążyła na mszę), albo stawiała pilota pod presją czasu – prezydęt się spieszy, msza tuż tuż – trzeba lądować za wszelką cenę.

PiS ciągle podkreśla, że nie było nacisków na pilota. Specjaliści Macierewicza/Singera wykluczają nawet pobyt gen. Błasika w kabinie pilotów. Nie będę o to z nimi się spierał.
Nacisk na pilota wyglądał całkiem inaczej.

Była nim po prostu historia osławionego lotu Kalksteina do Tbilisi (kiedy to Kalkstein leciał w sukurs żydowskiem agentowi Sakaszwilemu). Podczas tamtego lotu Kalkstein osobiście naciskał na kpt. Grzegorza Pietruczuka, aby lądował on w Tbilisi. Pietruczuk odmówił.
http://fakty.interia.pl/fakty-dnia/news/prosze-wykonac-polecenie-taki-byl-lot-do-gruzji,1469408
Za odmowę wykonania polecenia zwierzchnika sił zbrojnych pilota publicznie lżono (gorliwcy i pochlebcy z PiS) jako tchórza.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,9337823,Pilot_o_locie_z_L__Kaczynskim_do_Gruzji__Mialem_wrazenie_.html
Próbowano wytoczyć mu nawet proces karny o odmowę wykonania polecenia przełożonego.
http://fakty.interia.pl/polska/news/pilot-ktory-nie-sluchal-prezydenta-nie-poniesie-kary,1222396

Drugim pilotem był wtedy nieszczęsny Arkadiusz Protasiuk. Wiedział więc on, co go może spotkać, jeżli odmówi lądowania w Smoleńsku.
Jak wobec tego można twierdzić, że nie było nacisku na pilota. Sytuacyjny nacisk psychologiczny na niego był – i to potężny.

Gdy Tupolew zbliżał się do Smoleńska załoga wiedziała o b. złych warunkach pogodowych panujących na lotnisku. Informowały o tym załogę Tupolewa i wieża, i załoga Jaka, która 1,5 godz. wcześniej z dziennikarzami na pokładzie wylądowała w Smoleńsku. Wieża nawet proponowała Tupolewowi lot i lądowanie na innym lotnisku. Załoga tę propozycję odrzuciła. Ponadto załoga Tupolewa poinformowana została o tym, że rosyjski wojskowy IŁ po dwóch nieudanych próbach wylądowania w Smoleńsku poleciał na inne lotnisko. Jeśli rosyjski pilot wojskowy zrezygnował z lądowania na lotnisku, które najprawdopodobniej znał – powinno to być wystarczającym sygnałem ostrzegawczym dla załogi Tupolewa. Tym bardziej, że mieli oni na pokładzie bardzo ważny „bagaż” – elytę zgnojonej i zniewolonej Polski. Niestety i kpt Protasiuk, i drugi pilot, mjr Robert Grzywna byli członkami załogi lotu do Gruzji (Grzywna był wówczas nawigatorem). Polskim pilotom wojskowym zabrakło cywilnej odwagi postawienia się upierdliwemu kurduplowi.

Wszelkie analizy katastrofy w Smoleńsku powinne być uzupełnione o katastrofę w Mirosławcu.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotnicza_w_Miros%C5%82awcu

Podobieństwa obu katastrof:

– zła widoczność podczas lądowania,
– samolot naprowadzany przez wieżę nie trafia na oś pasa i rozbija się przed lotniskiem w bok od pasa (w Mirosławcu 1300 metrów od pasa i 320 metrów z lewej strony od jej osi).
w katastrofie giną wszystkie osoby znajdujące się na pokładzie samolotu.

Różnice obu katastrof:

– Mirosławiec jest w Polsce,
– Casa nie była samolotem produkcji ZSRR, nie była też w Rosji na przeglądzie technicznym,
– naprowadzającym Casę z wieży był Polak.

Kto wie, czy katastrofa Casy nie była próbą generalną przed Smoleńskiem. Przetestowano w niej „na żywo” manipulowanie z zewnątrz przyrządami nawigacyjnymi wprowadzając w błąd załogę i doprowadzając do katastrofy.

Nie dowiemy się zapewne nigdy wszystkich szczegółów dotyczących przebiegu zamachu na Tupolewa. CIA prawdy nie wyzdradzi, a Rosja wszystkich szczegółów nie zna.
Dla mnie jedna sprawanie nie ulega jednak wątpliwości – Rosja na tej katastrofie nie zyskała nic. Jedynie stała się celem wściekłych ataków hasbarskiej propagandy.
Natomiast jej wrogowie na Zachodzie zyskali na tej katastrofie jak najbardziej – mają kolejny wygodny pretekst do szczucia na Rosję, a zwłaszcza na prezydenta Putina – co robią już z różnym natężeniem od prawie dwóch lat.

Za sam rozmiar katastrofy smoleńskiej odpowiedzialność spada przede wszystkim na prezydęta Kalksteina. Po katastrofie w Mirosławcu głośno mówiono w Polsce o konieczności wprowadzenia procedur, które zabronią wsiadania do jednego samolotu kilku ważnych dowódców (a ogólniej VIP-ów) jednocześnie. W dyskusji tej wypowiadał się i Kalkstein – zwierzchnik sił zbrojnych.
A dwa lata później na pokład samolotu będącego do jego dyspozycji ten nieodpowiedzialny żydowski patriota zaprosił najwyższych dowódców wojskowych. Dodatkowo zaprosił on tam kilkudziesięciu wysokich cywilnych urzędników i funkcjonariuszy III Rzydopospolitej. Mimo iż po Mirosławcu żaden odpowiedzialny człowiek czegoś takiego by nie uczynił.
Drugim w kolejności odpowiedzialnym za rozmiar katastrofy był dowódca lotnictwa gen. Błasik.
Mając w pamięci Mirosławiec jego obowiązkiem jako dowódcy wojsk lotniczych było zaprotestowanie wobez planu zwierzchnika sił zbrojnych – Kalksteina – zapakowania na pokład jednego samolotu tylu najważniejszych dowódców.
A co zrobił gen Błasik?
Posłusznie zameldował spóźnionemu Kalksteinowi samolot gotowy do odlotu.

Wyliczanie przez PiS zarzutów wobec wieży w Smoleńsku jest bezsensowne.
Raz –  wieża nie posiadała nowoczesnych urządzeń naprowadzających.
Dwa – a ponadto wieża już wcześniej proponowała załodze lądowanie na innym lotnisku.
W tych warunkach, jakie panowały w Smoleńsku 10 kwietnia, przy braku na lotnisku systemu ILS lądowanie było po prostu samobójstwem. Rosyjski IŁ, który krótko wcześniej po dwóch nieudanych próbach lądowania odleciał na inne lotnisko był wyraźnym ostrzeżeniem zlekceważonym przez załogę Tupolewa. Stojącą pod presją ewentualnej nagonki na nią za niewykonanie zadania bojowego – czyli dowiezienie prezydęta i jego orszaku na czas na mszę w Katyniu.

Załoga Tupulewa popełniła ewidentne błędy:
– opierała się podczas próby lądowania na wskazaniach wysokościomierza radiowego, a nie barometrycznego.
– bazowała na błędnie ustawionym systemie TAWS i nie reagowała na jego ostrzeżenia.
– błędnie chciała odejść odejść na drugi krąg na autopilocie, który nie zadziałał, gdyż lotnisko nie było wyposażone w system ILS.
– dowódca Tu-154M w końcowej fazie lotu obciążony był zadaniami, które należały do innych.

Największym i niedopuszczalnym błędem było lądowanie na autopilocie, czego zabraniała instrukcja użytkowania Tupolewa.
Polecam zainteresowanym książkę „Ostatni lot”.
Jednym z jej autorów jest  Robert Latkowski – pilot najdłużej w Polsce latający na Tu-154M. Za sterami tej maszyny zasiadał przez 12 lat. Nauczyciel kolejnych pokoleń pilotów w 36. SPLT. Sprowadził Tu-154M o numerze bocznym 101 do Polski. W latach 1986–1999 dowodził 36. SPLT. Absolwent Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie i Akademii Sztabu Generalnego Wojska Polskiego w Rembertowie. Od 1999 r. w stanie spoczynku. Wylatał ponad 8700 godzin. Otrzymał tytuł honorowy i odznakę „Zasłużony Pilot Wojskowy”
http://www.ostatnilotraport.pl/ksiazka_o_autorach.asp

Telegraficzny skrót książki jest przedstawiony tutaj:
http://www.ostatnilotraport.pl/ksiazka_spis_tresci.asp

Wygląda na to, że załogę lądującą na autopilocie zmylono fałszywą radiolatarnią. Tak jak w Mirosławcu. Dlatego rozbiła się o ziemię poza osią pasa i przed lotniskiem.

Do katastrofy czy do zamachu by nie doszło, gdyby załoga przestrzegała obowiązujące ją procedury. Po prostu w takich warunkach nie miała prawa lądować. A jednak próbowała lądować, co zamachowcy z CIA bezwzględnie wykorzystali.

Rosji podrzucono w ten sposób cuchnącego szczura. Wykorzystuje to hasbara szczując na Putina.
Tak właśnie, jak to zrobiła piórami agentów wpływu z L’Espresso piszących o „ataku przeprowadzonym przez służby Władimira Putina na polski samolot rządowy 10 kwietnia 2010 roku”.

Obecne nasilenie hasbarskiej propagagandy w sprawie Smoleńska jak i próby wciągnięcia tzw. „parlamentu” bilderbergowskiej Unii Jewropejskiej do śledztwa nie jest koniecznie związane ze zbliżającą się drugą rocznicą katastrofy.
Rzeczywista główna przyczyna nasilenia propagandy związanej ze śledztwem smoleńskim jest inna.

Jest nią wybór Władimira Putina na prezydenta Rosji. Mimo wściekłej nagonki na Putina po wyborach do Dumy, mimo mobilizacji całej banksterskiej agentury i użytecznych idiotów w Rosji Putin wygrał zdecydowanie wybory prezydenckie. Na domiar złego nieustępliwie stoi on w obronie Syrii przed zachodnią interwencją.
Stąd wykorzystując zbliżającą się drugą rocznicę katastrofy hasbara i użyteczni idioci nią sterowani ruszyli do wściekłego ataku na rosyjskiego przywódcę.

Polska tym czasem ginie. W latach 2007-2011 ekipa gauleitera Tuska sprzedawała państwowe firmy na bezprecedensową skalę i w niespotykanym wcześniej tempie. W tym okresie tzw. resort Skarbu sprzedał ponad 500 spółek i 300 pakietów tzw. resztówek (mniejszościowych pakietów udziałów w sprywatyzowanych wcześniej firmach). W latach 2012-2013 PO chce sprzedać kolejnych ponad 300 spółek. Złodziejską wyprzedaż majątku narodowego obcym PO zapycha dziury budżetowe.

Tylko…Rodzinne srebra wysprzedać jest łatwo. Ale czym będzie się łatać budżet, gdy spółek zabraknie?
Zniszczono nam przemysł ciężki i stoczniowy, zniszczono rolnictwo, bankrutują szpitale (jest to celowa polityka mająca doprowadzić do ich prywatyzacji czyli wyprzedaży za grosze). Polskie wojsko wysyła się do pomocy w amerykańskich okupacjach, albo na wspólne ćwiczenia z lotnictwem Izraela.
Społeczeństwo biednieje, jest okradane, jest trute szkodliw żywnością, big pharmą i chemtreilsem. Dojdzie do tego GMO, już zresztą nielegalnie przemycane na polskie stoły. Zadłużenie Polski dramatycznie rośnie. Propaganda sukcesu PO fałszuje dramatyczną sytuację kraju powołując się na rosnące PKB. Tylko, że do PKB stytystycy doliczają tzw. „szarą strefę”. Wystarczy więc wziąć z sufitu zawyżoną szarą strefę i na papierze gospodarka rośnie.

A w rzeczywistości doganiamy w bankructwie Grecję, Hiszpanię, Portugalię, Irlandię, Włochy i całą resztę gigantycznie i niewypłacalnie zadłużonej Jewropy. Polska po prostu ginie…

Dla pociechy dostaniemy igrzyska dla tłumów – mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Buduje się u nas na tę imprezę za miliardy stadiony na pokaz. I płatne autostrady, na opłatę których biedakom nie starczy już pieniędzy. Fabryk się nie buduje – a niszczy lub wyprzedaje.

Z tego powodu agentura PiS zapędza Polaków do fascynowania się śledztwem. Kontrolowanym w Polsce przez agentów CIA i FBI (o czym wspomniał płk Przybył na jego konferencji prasowej).

Z tego powodu zapędza się również Polaków do inscenizowanej walki PO i PiS. Z tego powodu zapędza się Polaków do obrony wiary z jednej strony i do obrony zboczeńców z drugiej strony. Ustawia się Polakom coraz więcej sztucznych barykad. Niech walczą na nich pomiędzy sobą. Ważne jest to, aby nie przyszło im do głowy wspólnie wypędzić całą rządzącą w Polsce sceną polityczną, gospodarką, finansami, mediami, oświatą, wojskiem, po prostu wszystkim,  agenturę Zachodu.
Jak łatwo jest ogłupić miliony okradanych i trutych Polaków.

Ogłupienie sięga takich rozmiarów, że w obronie m.in katolicyzmu kilka osób podjęło głodówkę w Krakowie.
Protest ten jest w ich przekonaniu obroną polskiej tożsamości.

„W dniu 19 marca 2012 roku rozpoczęliśmy w Krakowie protest głodowy w obronie polskiej tożsamości.

Wszelkie działania degradujące polska naukę, kulturę i kościół katolicki naruszają podstawy naszej państwowości. Ograniczanie przedmiotów humanistycznych, ale także przyrodniczych i matematycznych w szkołach średnich, likwidacja instytucji kultury, próby wyprowadzenia religii ze szkół to prosta droga do upadku.”

http://protest.ehistoria.org.pl/pl

Jak można polskość i polską tożsamość identyfikować z przywleczonym do Europy i do Polski  znad Jordanu katolicyzmem, który w XVIII wieku doprowadził Polskę do upadku?

A jednak – jak widać można...

Czy jest jeszcze szansa na ratunek dla Polski?

opolczyk

 

ps.
A tutaj jeszcze o zasługach prezydęta Kalksteina dla Żydów i dla Izraela:
http://jezierski.pl/strona.htm?id=782
http://marucha.wordpress.com/2010/12/12/odzydzic-polske/
http://jozefbizon.wordpress.com/2011/08/13/polska-stac-bedzie-u-boku-izraela/

Jego brat bliźniak nie tylko wyglądem niewiele różni się od byłego lokatora Belwederu.  W roku 2003 w sejmie padły jego znane słowa: „Ta wojna jest także naszą wojną”. Chodziło o pomoc Dużemu USraelowi w agresji na Irak.
Szef agenturalnego PiS, prezes Kalkstein za wszelką cenę chciał wysłać Polsków, polskich żołnierzy,  na amerykańską wojnę. Obojętne było dla niego to, że Polacy mogą ginąć w tej wojennej awanturze globalistów podbijających kolejne niezależne państwo. Po tym tylko widać, ile znaczy dla niego życie Polaka.
W Iraku zginęło 18 polskich żołnierzy oraz dwóch byłych komandosów GROM pracujących dla amerykańskiej firmy Blackwater.

Nie związane ze Smoleńskiem:

Eugeniczne plany Rockefellera

http://piotrbein.wordpress.com/2012/03/28/eugeniczne-plany-rockefellera-obnazone/

Państwowy terroryzm w stosunku do własnej ludności w USA

USA: Noworodek siłą odebrany rodzicom i zaszczepiony

http://piotrbein.wordpress.com/2012/03/31/newborn-seized-by-police-vaccinated-against-parents-will-pennsylvania-noworodek-sila-odebrany-rodzicom-i-zaszczepiony/

Reklamy

22 komentarze do “Polska ginie, a Polaczków hasbara zapędza do śledztwa smoleńskiego…

  1. Pingback: Polska ginie, a Polaczków hasbara zapędza do śledztwa smoleńskiego… « Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

  2. Pingback: Mosziach już tu jest « Grypa666's Blog

  3. jedną wspólną cechą – winą za katastrofę starają się obarczyć one Rosję.

    „NWO budowany będzie przeciw Rosji,na ruinach Rosji i poprzez Rosję” Zbigniew Brzeziński-Doktor honoris causa Katolickiego Uniwersytetu w Dublinie.

    Polubienie

  4. Bełkot , bełkot…i jeszcze raz bełkot zaplanowany.A to takie proste- bomba na pokładzie..bomba.+ gazy łatwopalne.Nikt nie słyszał o bombach? O ogniu spopielajacym wszystko,tak że zidentyfikować ciał nie można? Bomba wybucha, wszyscy płoną i samolot spada, bo kto ma go prowadzić?Spadł z tak niskiego pułapu,że ciała powinny być zachowane, a nie były(ponoć). I po co ta niekończąca się grafomania?
    Czy potrzeba tu Scherlocka H.?

    Polubienie

  5. Pingback: Polska przedmurzem …Słowiańszczyzny? « Grypa666's Blog

  6. Polecam kolekcję najciekawszych artykułów o hasbarze, jakie znalazłem w polskim internecie – oraz tłumaczenie anglojęzycznej definicji hasbary z wikipedii:
    Hasbara w polskim internecie. Definicja, metody, organizacja( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/04/25/hasbara-w-polskim-internecie-definicja-metody-organizacja-wikipedia/ )
    Teksty obejmują rys historyczny, metody działania, narzędzia informatyczne, którymi się posługuje Hasbara – i techniki. Zbiór uzupełniłem opisami własnych doświadczeń z Hasbarą w polskim internecie.
    Pozdrawiam gospodarza blogu i zapraszam wszystkich czytelników do komentowania oraz uzupełniania tekstu o hasbarze.

    Odwzajemniam pozdrowienia.
    opolczyk

    Polubienie

  7. Hasbara ma powody czuć się w Polsce jak w domu, nikt nie wyjechał na taczce z Polski po tej prowokacji: http://zrobtowwawie.blox.pl/2011/04/Detonator-politycznej-wyobrazni.html

    Informację o tym podał izraelski portal „Walla” w komentarzu na temat niedawnej wizyty szefa MON Tomasza Siemoniaka w Izraelu. Portal zwraca uwagę, że m.in. w związku z poczuciem zagrożenia ze strony Rosji rząd w Warszawie zainteresowany jest zakupem izraelskiego sprzętu wojskowego (p.e.1984: polskie goim/bydło kupi każde g***, jeśli tylko podlane antyrosyjskim sosem).

    „Walla” stwierdza, że nie wiadomo właściwie, za jakie zasługi Meir Dagan otrzymał honorowe obywatelstwo Polski.

    Dagan był szefem Mossadu do końca 2009 roku. Dotychczas uważano, że zajmował się głównie działaniami mającymi na celu opóźnienie realizacji programu atomowego w Iranie. Jest zwolennikiem tzw.wojny cybernetycznej i innego rodzaju tajnych operacji, natomiast sprzeciwia się energicznie akcji zbrojnej przeciw Irańczykom.

    Według portalu „Walla” Polska i Izrael, zwłaszcza w ciągu ostatnich dwóch lat, zacieśniły znacznie współpracę strategiczną i wywiadowczą. Jeśli chodzi o sprzęt wojskowy – Warszawa zainteresowana jest zakupem izraelskich samolotów bezzałogowych, a minister Siemoniak odwiedził zakłady produkujące tego rodzaju zaawansowany technologicznie sprzęt.

    Portal podkreśla, że Polska rozczarowana jest ustępliwością USA wobec Rosji w kwestii tarczy antyrakietowej i dlatego chce unowocześnić własną armię. (p.e.1984: hajże na Moskala – polskie bydło/goim, kupujcie Merkavy, Moskwa będzie wasza)
    Polskie Radio
    Źródło: http://www.rp.pl/artykul/786842,897106-Byly-szef-Mossadu-honorowym-obywatelem-RP.html

    Polubienie

  8. Komentarz jako ewidentny bełkot skasowałem. A dla ciebie mam przykrą informację: przedstawicielom sekty smoleńskiej, wyznawcom Macierewicza/Singera i sierotom po prezydęcie Kalksteinie wstęp u mnie jest wzbroniony. Twoją bełkotliwą propagandę uprawiaj na waszych pis-dzielskich stronach.
    opolczyk

    Polubienie

  9. Pingback: Kalksteinowe sieroty w Kanadzie robią dla hasbary! « Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

  10. „Mamy więc w Polsce sytuację, gdy CIA urządza sobie u nas tajne więzienia, gdy ingeruje w tajemnicy przez opinią publiczną w działania prokuratury prowadzącej b. ważne śledztwo. Dodam jeszcze agentów Mossadu, ochraniających wycieczki z Izraela do Polski, jawnie pałętających się po ulicach polskich miast.
    Polska jest kolonią amerykańskich i izraelskich służb.”

    „Jego brat bliźniak nie tylko wyglądem niewiele różni się od byłego lokatora Belwederu. W roku 2003 w sejmie padły jego znane słowa: “Ta wojna jest także naszą wojną”. Chodziło o pomoc Dużemu USraelowi w agresji na Irak.”

    Proszę nie zapominać kto był w 2003 u steru i kto wysłał najemników z Polski (psychopatów zazwyczaj) w celu mordowania odmiennych światopoglądowo ludzi do Iraku i Afganistanu.
    Stało się to za zgodą i przyzwoleniem Kwaśniewskiego, Millera i Janika.
    Miller zdaje się broni tych decyzji po dziś dzień.
    Kwaśniewski rżnie głupa. Raz wie że Irak nie miał broni masowego rażenia, innym razem nie wie.

    Tak jak z więzieniami CIA – raz zaprzecza że wiedział:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,9860610,Kwasniewski__W_Polsce_nie_bylo_nigdy_wiezien_CIA.html (2011)

    „- Współpraca wywiadowcza z USA miała miejsce, więzień CIA jednak nie było – powiedział były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski pytany o tajne więzienia CIA w Polsce w programie „Fakty po Faktach”.”

    Przyparty do muru tuż przed ujawnieniem notatek oficerów polskiego wywiadu potwierdza że jednak miał wiedzę:
    http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105402,11639609.html (2012)

    ” Palikot atakuje Millera, a o panu mówi: „Prezydent o niczym nie wiedział”.

    – Oczywiście, że wszystko działo się za moją wiedzą. Prezydent i premier godzili się na współpracę wywiadowczą z Amerykanami, bo tego wymagała polska racja stanu. Po zamachu na World Trade Center uznaliśmy, że to niezbędne z powodu nadzwyczajnych okoliczności. Kolejne zamachy po 11 września utwierdziły nas w tym. W zamachach w Nowym Jorku, Londynie, Madrycie ginęli także polscy obywatele. To był nasz obowiązek, a współpraca rządu i prezydenta – modelowa.”

    „Przecież to Amerykanie ujawnili informacje o przetrzymywaniu więźniów w Polsce.

    – Owszem, na fali sprzeciwu wobec George’a Busha, kiedy Barack Obama zapowiadał zamykanie więzienia w Guantanamo. Mija prawie cała kadencja, a to więzienie nadal istnieje. Osama ben Laden na polecenie laureata Pokojowej Nagrody Nobla został zastrzelony przez komandosów.

    Nie my zatrzymywaliśmy terrorystów, nie my ich przesłuchiwaliśmy. Zakładaliśmy, że nasi sojusznicy przestrzegają prawa. Jeżeli działo się coś niezgodnego z prawem, to odpowiadają za to Amerykanie i niech oni się z tego rozliczają.”

    Owo ujawnienie:
    http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/450393,tajnie_wiezienia_cia_kwasniewski_miller_i_janik_coraz_blizej_trybunalu_stanu.html (2010)

    „Agenci CIA przyznają: torturowaliśmy więźniów w Kiejkutach. Politycy mogą odpowiedzieć za naruszenie konstytucji.”

    Kłamstwa Kwaśniewskiego i Millera:
    http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-wiezienia-cia-w-polsce-sa-tajne-kwity-na-kwasniewskiego-i-mi,nId,604847 (2012)

    „Są dowody na to, że premier Leszek Miller i prezydent Aleksander Kwaśniewski złamali konstytucję w sprawie więzień CIA w Polsce i mogliby stanąć przed Trybunałem Stanu. To tajne notatki oficerów polskiego wywiadu – donosi „Gazeta Wyborcza”, powołując się na źródło w prokuraturze.”

    I na koniec ciekawostka. Kwaśniewskiego/Stolzmana przed Trybunałem Stanu uchronił swego czasu wyznawca tej samej chorej ideologii Kaczyński/Kalkenstein:
    http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/451037,kwasniewski_nie_stanie_przed_trybunalem.html (2010)

    „Lech Kaczyński ochronił swojego poprzednika przed odpowiedzialnością konstytucyjną w sprawie tajnych więzień CIA. Nie zwolnił go z tajemnicy państwowej, choć domagała się tego prokuratura.”

    Taka drobna uwaga. Poza tym niezły tekst.

    Mam jeszcze pytanie. Czy ma Pan jakieś dowody na poparcie tezy że wizyta Kalkensteina w Katyniu była pierwotnie zaplanowana na 13 kwietnia?
    Pytam, bo uroczystości państwowe związane z Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej mimo ustalenia daty obchodów na 13 kwietnia odbywały się przeważnie 10 kwietnia. Kaczyński i tak bywał na nich regularnie nieobecny.

    Wtajemniczeni w zamach nie unikali lotu z prezydentem 13 kwietnia, ale chyba właśnie 10 kwietnia (a może generalnie lotu z Kaczyńskim?). Są tacy którzy by z nim nie lecieć dwukrotnie odstępowali przydzielone im miejsca.

    Polubienie

    • transmitter:

      „Mam jeszcze pytanie. Czy ma Pan jakieś dowody na poparcie tezy że wizyta Kalkensteina w Katyniu była pierwotnie zaplanowana na 13 kwietnia?”

      Odpowiem tak – nie wiem, na kiedy była zaplanowana pierwotnie wizyta Kalksteina w Katyniu. Być może od razu na 10 kwietnia – w sobotę.

      Ale…

      Kalkstein dbając o wizerunek patryjoty nigdy nie przenosił obchodów świąt państwowych na weekend. Więcej nawet… Jeśli celebrował on np. kolejną rocznicę wybuchu powstania warszawskiego, to choć nie jest to święto państwowe, celebrował je Kalkstein zawsze 1 sierpnia bez względu na to, w jakim dniu tygodnia rocznica akurat przypadała – np. we wtorek, środę lub czwartek – a nie w najbliższą sobotę.
      Przed 2008 rokiem obchody Dnia Katynia były obchodzone w kwietniu (dzień obchodów ustalano dowolnie), ale nie jako święto państwowe. Dopiero w listopadzie 2007 knessejm staraniem PiS uchwalił 13 kwietnia państwowym świętem pamięci ofiar Katynia.
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84_Pami%C4%99ci_Ofiar_Zbrodni_Katy%C5%84skiej

      W roku 2008 obchodzono je faktycznie 13 kwietnia – tyle że głównie chyba w Polsce:
      http://www.wprost.pl/ar/127677/Dzien-Pamieci-Ofiar-Zbrodni-Katynskiej/
      Kalkstein olał te obchody w Warszawie i wysłał do kruchty Legutkę. Natomiast nie znalazłem w internecie ani jednej pewnej i sprawdzonej informacji o tym – czy, gdzie i ew. w jakim dniu Kalkstein w roku 2008 celebrował Katyń.
      To samo dotyczy roku 2009 – nie znalazłem nigdzie sprawdzonej informacji o tym – czy, gdzie i ew. w jakim dniu Kalkstein celebrował Katyń.

      Pamiętając jednak o tym, że Kalkstein przestrzegał celebracji wszystkich innych świąt wtedy, kiedy one wypadały wychodzę z założenia, że eskapada do Smoleńska powinna mieć miejsce 13 kwietnia – w dniu państwowego święta. Uchwalonego zresztą z inicjatywy samych Kalksteinów. A nie w sobotę, aby przyjaciołom Kalksteina dać alibi – nie lecimy bo mamy szabat.

      Polubienie

      • Drążąc to dalej wątek szabatu to nie byli do końca konsekwentni w jego świętowaniu:
        http://www.bibula.com/?p=20323
        „Parlamentarzysta izraelski: Naruszono szabat wysyłając kondolencje do Polski”

        “Nie było potrzeby tak szybkiego wydania depeszy z kondelencjami, co odbyło się w sposób uwłaczający Izraelowi, gdyż depesza wysłana została w środku trwania szabasu.” – powiedział Gafni, dodając, że “Głowa państwa pogardziła szabasem i zbezcześciła go.”

        Nie jestem też do końca pewien czy szabat zaproszonym żydom definitywnie udziału w sobotniej uroczystości zabraniał. W końcu Kaczyński też ganiał w jarmułce a jednak w szabat poleciał. Może nie był ortodoksem?

        http://pl.wikipedia.org/wiki/Szabat
        „Żydzi ortodoksyjni nie wykonują w szabat czynności, które Halacha określa jako pracę. Żydzi konserwatywni nie przestrzegają ściśle zasad szabatu, żydzi wyznający judaizm liberalny dają pierwszeństwo zaleceniom etycznym, a przestrzeganie i odprawianie obrzędów rytualnych pozostawiają do własnej odpowiedzialności.”

        Czy to alibi nie jest za słabe?

        Taki Żelichowski z PSL żadnego alibi nie potrzebował. Dwa razy miejsce odstępował.

        Pewna dziwna gazeta o tym fakcie:
        http://www.gazetapolska.pl/9653-smolensk-tajemnica-ocalonych

        „Swoje uczestnictwo w locie 10 kwietnia wycofał też Stanisław Żelichowski, szef Klubu Parlamentarnego PSL. Żelichowski odstąpił miejsce w samolocie dwa razy. Najpierw Leszkowi Deptule, posłowi z Podkarpacia, który bardzo chciał być w Katyniu. Ale okazało się, że dla Żelichowskiego znajdzie się miejsce wolne. Żelichowski odstąpił je posłowi Wiesławowi Wodzie, który, żeby lecieć do Katynia, wyszedł na własne ryzyko ze szpitala.

        Zapytaliśmy posła Żelichowskiego o okoliczności tej zamiany.

        – Nie chcę mówić na ten temat. To bolesne dla mnie, dla rodzin, to jeszcze bardzo świeża rana. Nie chcę dywagować, że ja mógłbym przeżyć, a ktoś zginął – mówi „GP” poseł Żelichowski.

        – Oddał pan miejsce panu posłowi Deptule, a potem posłowi Wodzie… – przypominamy.

        – No właśnie, to naprawdę dla mnie bolesne, bardzo ciężko mi o tym rozmawiać, proszę wybaczyć – mówi nam poseł PSL.”

        Polubienie

        • Pełniący obowiązki Polaków (udający Polaków) koczownicy z konieczności muszą szabas łamać. Gdyby go przestrzegali, wydałoby się – kim są!

          Polubienie

    • Syndrom Kalijugi

      2.2
      W Kali-judze, samo tylko bogactwo będzie uważane za oznakę dobrych urodzin,
      odpowiedniego zachowania się i dobrych cech. Prawo i sprawiedliwość będą stosowane w oparciu o czyjąś pozycję.

      2.4
      Czyjaś duchowa pozycja będzie określana stosownie do zewnętrznych symboli i w
      oparciu o tę samą zasadę ludzie będą zmieniać duchowe porządki życia.

      2.5
      Osoba bez pieniędzy będzie uważana za pozbawioną świętości, a hipokryzja będzie
      przyjmowana za moralność.

      2.6
      Święte miejsca będą uważane jedynie za zbiorniki wody do wzięcia oczyszczającej kąpieli,
      a czyjaś piękność będzie oceniana w oparciu o sposób uczesania.
      Zapełnianie brzucha stanie się celem życia, a zuchwalstwo przyjmowane będzie
      za tak zwaną prawdę.

      2.7
      Gdy Ziemia przepełni się taką skorumpowaną populacją to najsilniejsi z klas
      społecznych przejmą władzę polityczną.

      Śrimad Bhagawatam Księga 12

      Polubienie

  11. Typowa struktura pasożyta na chorym ciele.Naród Polski to chory stwór którego wyleczyć jest ciężko ale twierdze że nie jest to rzeczą niemożliwą.Zasiedlenie się tu obcych służb udzwadnia że już ten kraj nie należy do nas-czyli Polaków a obce służby to gwarancja bezpieczeństwa dla ujarzmiania Narodu Polskiego przez ”naród wybrany”.Uboga edukacja społeczeństwa to jeden z głownych celów rządów mafi żydokatolickiej.Naszym błędem jest to że istnieje wiele ”środowisk Słowianskich”które nie potrafią ze sobą współpracować co przeciwnikowi udaje się to doskonale.Nie twierdze że będzie to łatwą sprawą część tych organizacji połączyć ale może warto zawrzeć kompromisy jeśli rzeczywiście chodzi tym osobą o interes wspólny który nazywa się Polska.Mówię tu o innowiercach Wiary Słowianskiej i Nacjonalistach Słowianskich.Myślę że wspólne popieranie się i wspólna walka z reżimem żydokatolickim ma wuwczas sens i jaką kolwiek szanse powodzenia.Artykuł dobry i według mnie właściwy już nie powiem że prawdziwy-chodzi o cały scenariusz.Pozdrawiam

    Polubienie

  12. Odpowiem na Pana pytania. Zamach był w stylu McGaver,czyli jak znasz konstrukcje samolotu i masz pojęcie o materiałach i chemii, to robisz z jego instalacji „bombę” z opóźnionym zapłonem – dla ułatwienia „wyobrażenia” trzeba dodać, że z samochodem także… Dokładnie dokumentując i opisując jestem w stanie do przedstawić włącznie z udanymi wcześniejszymi „próbami”. Na forum nie wypada, o tym pisać, chocby dlatego, że winni powinni zostać złapani, choćby tylko ci bezpośredni. Stytuacja o tyle jest dla wszystkich służb skomplikowana (obcych, bo polskie są rozmontowane, albo patrotyzm z nich wyparował wraz z sojuszami i eurosojuzem) – moża poza Mosadem jedynie – że zamach mógł miec charakter rytualny, trochę niespodziewany w skali dla samych organizatorów, a ściśle związany z religijnymi mrzonkami o ziemi obiecanej i mordowaniu dla niej goi. Teraz problematyczne jest to, iż jego ujawnienie mogłoby się wiązać z falą „antysemityzmu”, co akurat na rękę jest tym talmudycznym, którzy marzą o pełnej rozrubie w Polsce, z wprowadzeniem doń „na prawie” obcych służb „sojuszniczych”. Polska była ostoją chrześcijaństwa (prawdy i dobra) jeszcze wcześniej niż to nam wmówiono o chrzcie Polski. Z jej historii wytarto wandaliczną świetność, a SUOMI „okraszone” sarmackim przyniesionym z najazdem Hunów przeinaczono na SLAVE. Jest solą w oku Rothschildów od stuleci…ich religijne ramię lubawicze nie kryją się z tym wcale już…http://www.chabadkrakow.pl/templates/articlecco_cdo/aid/939215/jewish/Pierwszy-Rothschild.htm

    Polubienie

  13. niestety wierzenia, które tu propagujecie, nie obrażając Was, to celtyckie – wyparte na zachód przez Wandali (Słowian) folklory

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.