Ruskie ciężkie wojska idą ku Ukrainie… Pieśń

.

sojusz polsko-rosyjski

.

flag-pins-poland-russia_9

.

Crimea conflict intensifies

.

Otrzymałem mailem od przyjaciela…

Umieszczam na blogu…

.

„Ruskie ciężkie wojska idą ku Ukrainie, przywołują Słowian, plują na Amerykę i żydostwo”

.

.

opolczyk

.

PS

Na „okładce” piosenki widać Bojowy Wóz Piechoty (BWP) ma platformie ciężarówki. Podczas służby wojskowej w czasach PRL byłem mechanikiem kierowcą takiego wozu. Nazywaliśmy BWP-y piszczotliwie „pszczółkami”. Potrafiły one boleśnie „żądlić”. Gdy je zobaczyłem na tym filmiku to pierwszą myślą było – eh… daliby mi jedną taką „pszczółkę”. Pojechałbym razem z nim na Ukrainę, na boj na boj na boj,  pabiedit’ wraga, za Matuszku Rasiju, za naszewo cara.

A w Polsce tymczasem coraz więcej „sojusznika” zza oceanu. Oby tylko historia się nie powtórzyła.

.

1240624_1472715252943975_1064906364_n

.

.

.

precz z jahwizmem

.

Ręce Boga

Wojna banksterów z Rosją o Ukrainę. Rosjo – dobij banksterską swołocz

.

USA_DEATH_We'llTakeYouIntoOurFuture_Spiritnavigator2012

.
„99% populacji to owce przeznaczone do strzyżenia w czasie pokoju i na rzeź w czasie wojny. Politycy i biurokraci to owczarki. Właścicielem farmy jest światowa finansjera”.

.

.
.

Libya_AirStrikes_Operation_Odyssey_Dawn_1

.

.

“Kto jest agresorem na Ukrainie – Rosja, czy banksterski folwark USA i bandyckie NATO?”
.

NATO_-_USSR

.

Podział sił w Europie w 1988 roku
Kolor czerwony – państwa Układu Warszawskiego,
niebieski – państwa członkowskie NATO

.

Ekspansja_NATO

.

Obecny podział sił w Europie

Za: http://independenttrader.pl/198,ukraina_-_kto_jest_agresorem_rosja_czy_nato.html

.

.

Wojna żydo-banksterskiej sitwy z Rosją o Ukrainę, zwłaszcza propagandowa jest już od tygodni w pełnym toku.
Na razie, mimo zmasowanej propagandowej ofensywy żydo-banksterska swołocz przegrywa na wszystkich frontach.
Coraz więcej ludzi zauważa ewidentne oszustwa propagandy banksterskiego żydo-zachodu. Oraz widzi zbrodniczość i uzurpatorstwo wspieranych przez żydo-banksterów bandziorów morderców jewromajdaniarzy.
Spalenie centrum miasta i mordowanie jak popadnie protestujących i milicjantów przez snajperów morderców – najemników jewromajdaniarzy – to ciągle jest „pokojowa rewolucja” i „wola ludu” a nie sterowany z zagranicy bandycki zamach stanu. We wrzaskliwym wyciu i aj waj o „integralność” terytorium Ukrainy przodują ci co trzy miesiące masakrowali bombami Serbię, aby nielegalnie oderwać od niej serbskie Kosowo. Wtedy te kanalie, agentura banksterów integralność Serbii mieli w głębokim poważaniu, a teraz żyły z siebie wypruwają i gardła zdzierają rycząc o konieczności zachowania intergalności terytorialnej Ukrainy.
No więc proponuję - integralność Ukrainy – TAKale stowarzyszonej z Rosją. I z prezydentem Janukowyczemlegalnie wybranym w demokratycznych wyborach, obalonym przez najemnych bandytów morderców  jewromajdaniarzy.
Od czasu ujawnienia i udowodnienia, że snajperzy mordercy byli najemnikami jewromajdanu a „jewrolucja majdaniarska” zamachem stanu inspirowanym opłacanym i kierowanym z zachodu dla każdego myślącego człowieka obecne „władze” Ukrainy to bandyci, mordercy i uzurpatorzy a nie legalny rząd. Rosję oskarża się o interwencję i agresję, choć operuje na Krymie, gdzie ma legalnie bazę marynarki wojennej. Ale gdy bandyci jewromajdaniarze ściągają bandytów najemników z Blackwater do Doniecka, aby pacyfikowali prorosyjkie demonstracje – to żadna kanalia nie powie – toż to interwencja i niedopuszczalna ingerencja w sprawy wewnętrzne Ukrainy.

.

.
http://www.prisonplanet.pl/polityka/blackwater_w_doniecku,p1355769067
Jeśli żydo-propaganda w ogóle przyzna się do faktu operowania bandytów z Blackwater na wschodniej Ukrainie to obcy bandyci najemnicy z Blackwater okażą się zapewne pokojowymi obrońcami demokracji na Ukrainie.

Obecna wojna o Ukrainę to wojna żydo-bansterskiego globalizmu z wolnym światem. A że Rosja ze względu na potencjał militarny i gospodarczy („skarby” Syberii) jest najpoważniejszym oponentem żydo-banksterów – stąd taka na nią wściekła nagonka. Pierwsze podejście – pomarańczowa jewrolucja mimo początkowego sukcesu banksterskiej agentury ostatecznie okazała się fiaskiem.
Wtedy, w 2005 roku nie doszło do takiej eskalacji na Ukrainie (nie było w ogóle wojny o Krym) z kilku powodów:

- USA – najważniejszy folwark banksterów – uwiązany był w dwóch dużych wojnach/okupacjach w Afganistanie i Iraku. Na trzeci jeszcze większy ewentualny konflikt brakowało bandytom z Białego Domu i Pentagonu wojska (i pieniędzy w wojennym budżecie bankruta USA).

- Rosja pod wodzą prezydenta Putina dopiero co stawała gospodarczo na nogi po bankructwie Rosji w roku 1998 (w czasach rządów żydowskiego oligarchy Bieriezowskiego i jego wiecznie uchlanej marionetki Jelcyna). Putin miał masę ważnych spraw na głowie w samej Rosji –  zwłaszcza odbudowę gospodarki i odbudowę, dozbrojenie i unowocześnienie armii. Do otwartej konfrontacji z NATO jeszcze nie był wtedy gotowy.

- Rosja wiedziała (dzięki wywiadowi) że w łonie ówczesnych jeromajdaniarzy dojdzie do rozłamu i walki między liderami (wojna Juszczenki z Tymoszenko) i że projewropejska agentura sama sobie podstawi nogę. I rzeczywiście – w roku 2010 Ukraińcy wybrali na prezydenta prorosyjskiego Janukowycza. Zwycięzcy pomarańczowej jewrolucji przegrali w demokratycznych wyborach z kretesem, a Rosja poza jednorazowym zakręceniem kurka z gazem nie zrobił nic – ale i tak Ukraina podryfowała w stronę Rosji.

- W 2005 roku nie było jeszcze w planie wydanie Ukrainy w łapska jewrounii. Ukraina o lata świetlne odległa była od  wypełnienia warunków wstępnych stawianych przez jewrokomisarzy ewentualnym chętnym do stowarzyszenia się z jewrounią. Tak więc rosyjska  baza marynarki wojennej na Krymie była wówczas bezpieczna przez zakusami żydo-banksterskiej agentury.

Wściekłość żydobanksterów na Rosję pogłębiają jej dwie wielkie porażki:

- Mimo długotrwałych propagandowych (i nie tylko)  przygotowań do zbombardowania Iranu  bandyci banksterzy musieli z tej operacji zrezygnować. Po stronie Iranu stała Rosja.

- Mimo zaiwestowania wielu pieniędzy i środków w szkolenie, zbrojenie i finansowanie terrorystów-morderców-najemników siejących krwawy terror w Syrii i mimo długotrwałych propagandowych przygotowań do otwartego ataku na Syrię głównie za sprawą zabiegów Rosji w Syrii nadal rządzi sojusznik Rosji prezydent Al-Asad.

Odnoszę wrażenie, że doprowadzenie obecnie do tak ostrego konfliktu na Ukrainie jest wyrazem frustracji banksterów. Rosja rozwala im harmonogram podboju świata, a czas nagli, bo nad Dużym USraelem i jewrounią wisi jak katowski miecz widmo niewypłacalnego zadłużenia i totalnego bankructwa tych dwóch najważniejszych banksterskich folwarków. Wprawdzie to bankructwo jest ZAPLANOWANE i metodycznie realizowane, ale dojść do niego ma w momencie, gdy już cały świat będzie przez banksterów podbity. Na bankructwo wcześniejsze, gdy silna Rosja nadal jest suwerenna banksterzy pozwolić sobie nie mogą. Bo jak bankrut USA i bankrut jewrounia mające na karku bunty i protesty własnej obrabowanej i wpędzonej w biedę ludności utrzymają NATO konieczne do podboju Rosji?

I stąd nerwowość banksterów  i wpuszczenie samych siebie w kanał na Ukrainie.
A dlaczego uważam, że wpuścili samych siebie w kanał? Otóż całej Ukrainy z Krymem włącznie banksterzy nie dostaną. Rosja nie da sobie Krymu wydrzeć. Z największym prawdopodobieństwem utrzyma też kontrolę nad wschodnią i południową Ukrainą zamieszkałą przez ludność rosyjską, rosyjskojęzyczną i prorosyjską. Natomiast agenturę banksterów zainstalowaną na zachodniej Ukrainie czeka jeszcze rozprawa z pogrobowcami UON/UPA, którzy jewrounii nienawidzą prawie tak samo jak nienawidzą Rosji. I prędzej czy później dojdzie do otwartego konfliktu pomiędzy watahami banderowskich bandziorów  a projewropejską agenturalną swołoczą. Ukraina zachodnia dopiero wtedy stanie naprawdę w ogniu.

Jak moim zdaniem wygląda wojna o Ukrainę (wschodnią) i Krym z punktu widzenia Rosji?

- Całej Ukrainy Rosja nie chce – i całkiem słusznie. Rosja wie, że na zachodniej Ukrainie miałaby do czynienia ze zwerbowaną wśród mieszkańców probanksterską agenturą, z zainstalowaną tam (w czasach Juszczenki i Tymoszenko) pro-banksterską agenturą sprowadzoną z zewątrz i z fanatycznie nienawidzącymi Rosji szowinistami banderowcami. Zachodnia Ukraina mogłaby okazać się dla Rosji ukraińską „Czeczenią”. I dlatego Rosji na zachodniej Ukrainie nie zależy. Natomiast prorosyjskich wschodniej Ukrainy i Krymu nie wyda Rosja w łapska agentury banksterów i banderowców (będących nieświadomym mięsem armatnim banksterów w wojnie z Rosją). Gdy ta wojna w ten czy inny sposób dobiegnie końca, banderowców – już niepotrzebnych a nawet wręcz szkodliwych – wybijać zacznie CIA i Mossad. I wtedy dopiero poleje się krew…

- Rosja już od wyboru Janukowycza na prezydenta w roku 2010 wiedziała, że banksterzy przystąpią do kontrataku i zrobią powtórkę pomarańczowej jewrolucji. Jedyną niewiadomą było – kiedy agentura banksterów zacznie kolejny jewromajdan.

- Rosja nie chciała angażować się czynnie w jewromajdan (w przeciwieństwie do jawnego zaangażowania się w ten zamach stanu żydo-zachodu) z wielu powodów. Przede wszystkim dlatego, że konfrontacja z żydo-banksterską agenturą była i tak nieunikniona i Rosja szykowała się do niej na terenach przychylnych Rosji. Ponadto wtrącanie się Rosji w jewromajdan wywołałoby jedynie wściekłą nagonkę na nią i wzrost agresywności banderowców i agentury żydo-banksterów.

- Rosja miała i ma dobre i prawdziwe rozeznanie w nastrojsch ludności rosyjskiej, rosyjskojęzycznej i prorosyjskiej na Krymie i we wschodniej Ukrainie. I wie, że o te tereny rozgrywa batalię z żydo-banksterską globalną sitwą.

- Małymi kroczkami i faktymi dokonanymi rozciągniętymi w czasie (aby przyzwyczajać do nich niezależną opinię publiczną świata i jej te kroki tłumaczyć) Rosja zrealizuje coś w rodzaju „ukraińskiego Kosowa” – naturalnie nie w sensie przemocy i rozlanej krwi – po prostu „zrobi secesję” i  zgodnie z wolą większości mieszkańców najważniejszy strategicznie Krym przyłączy do siebie (ewentualnie –  bo tego nie można wykluczyć – Krym pozostanie samodzielnym państwem związanym trwałym sojuszem z Rosją). A następnie będzie kroczek po kroczku – zgodnie z wolą i pragnieniem mieszkańców wschodniej Ukrainy wspierać ich zabiegi o oderwanie się i uniezależnienie od bandziorów uzurpatorów  jewromajdaniarzy z Kijowa. Ostatecznie Ukraina zostanie podzielona na co najmniej dwa państwa – prorosyjską wschodnią Ukrainę i banksterską jewroukrainę. Być może powstaną z części Ukrainy niezależne małe „państewka” jak republika Mołdawska.

- Banksterski żydo-zachód oczywiście nie uzna tego podziału i do czasu upadku globalizmu na mapach żydo-zachodu wschodnia Ukraina i Krym bądą zaznaczone jako „ukraińskie tereny pod rosyjską okupacją”. Co nie zmieni faktu, że tereny te będą wolne od okupacji banksterskiej – pod jaką pozostanie zachodnia jewro-ukraina.

Taktyka Rosji – powolne kroczki  i kolejne („drobne”, stopniowane)  fakty dokonane jest jak najbardziej słuszna – bandyci nie są w stanie przez tygodnie czy nawet miesiące utrzymywać napięcia i „mobilizacji” opinii publicznej – bo ona przywyka do jazgotu i łatwiej akceptuje powolne kroczki niż gwałtowną zmianę.
Gołym okiem widać, że banksterzy już pogodzili się z utratą Krymu i mobilizują obecnie siły, aby nie dać Rosji uratować przed żydo-banksterską okupacją i zniewoleniem zbyt dużych obszarów wschodniej Ukrainy. Ale Władimir Putin – taką mam nadzieję – wszystkie regiony z prorosyjską większością i tak w ten czy inny sposób wyrwie spod wpływów i władzy bandytów kijowskich uzurpatorów srajdaniarzy.

Ktoś mógłby zarzucać Putinowi, że prorosyjskie manifestacje w wielu miastach Ukrainy wschodniej są przez niego inspirowane. Jest to oczywista nieprawda. Tamtejsza ludność faktycznie boi się rządów bandytów morderców uzurpatorów z jewromajdanu. I zdecydowanie woli Rosję, w której poziom życia ludności poprawia się, niż jewro-unię w której bankrutują kolejne ograbione i rozszabrowane, wpędzone w niewypłacalność baraki. Ludność Ukrainy wschodniej nie jest ślepa i durna i wie, co dzieje się i jak żyje się  w Rosji (coraz lepiej) i jewro-unii (coraz gorzej).
Hipokryci i kłamcy zarzucający sterowanie prorosyjskimi manifestacjami we wschodniej Ukrainie i na Krymie działają metodą „łapaj złodzieja”. Rzucając podejrzania na Rosję o sterowanie prorosyjskimi wystąpieniami chcą zatuszować i ukryć fakt, że jewromajdański zamach stanu był zaplanowany, realizowany i sterowany z zachodu.

Wojna o Ukrainę wschodnią, prorosyjską, niezależną od uzurpatorów bandytów jewro-agentów z Kijowa będzie trwała zapewne tygodnie, jeśli nie miesiące. Rosja nie ma potrzeby użycia broni palnej na Ukrainie wschodniej, gdzie większość ludności jest za sojuszem z Rosją. Jeśli dojdzie tam do rozlewu krwi to za sprawą bandytów prowokatorów, kolesiów morderców-snajperów z jewromajdanu (albo i tych samych morderców snajperów z Kijowa) lub za sprawą argesorów-najemników-płatnych morderców z Blackwater. Bandyci naturalnie zwalą winę na Rosję. Tak jak zrobione przez CIA i Pentagon zamachy z 11/9 zwalili na bin Ladena. I jak na Janukowycza zwalili krwawą łaźnie urządzoną przez snajperów morderców – najemników jewromajdaniarzy. Ale nikt poważny i rozsądny na ich łgarstwwa się nie nabierze.

Kto wie, czy obecna wojna o Ukrainę nie jest przełomowym momentem w dziejach ludzkości i początkiem końca żydo-banksterskiego globalizmu.
W tej wojnie każdy Słowianin, każdy Polak, każdy człowiek chcący Polski uwolnionej spod banksterskiej okupacji stoi po stronie Federacji Rosyjskiej.

Rosjo – dobij banksterską swołocz.

Gospodin President Władimir Władimirowicz – jesteśmy z Rosją i z Tobą.

.
.

opolczyk

.

.

precz z jahwizmem

.

.

Ręce Boga

 

Cywilizacja Słowiańska a żydo-anty-cywilizacja zachodu

.

mokosz
.

Cywilizacja Słowiańska
.
Bogowie słowiańscy
.
bogowie
.
Czy żydo-anty-cywilizacja zachodu…
.
statua-wolnoc59bci2
.

jahwizm.
13 Guantànamo-Gefangene im Hungerstreik.
zyd_bankier_2
.
Na początku wyjaśnić chciałbym dlaczego wymyśliłem  termin żydo-anty-cywilizacja zachodu.

- „Żydo” – bo przez wielu wieków zachód był pod panowaniem abrahamowej czyli żydowskiej religii powstałej na bazie żydowskiej biblii. Nadjordańska dżuma wytępiła na zachodzie nieomal doszczętnie wcześniejsze pogańskie nieżydowskie wierzenia i wiedzę (choć pogaństwo np. na polskiej wsi jeszcze w XIX wieku było powszechne), narzuciła mieszkańcom państw zachodu i prawie wszystkim terenom przez nie skolonizowanych wiarę w biblijnego, żydowskiego psychopatę Jahwe, kult żydowskiego obrzezanego cieśli jako domniemanego „zbawiciela” i „odkupiciela”, kult żydówki Miriam, kult żydowskiej zbrodniczej biblii jako „prawdy objawionej” i „pisma świętego” i kult biedoty galilejskiej jako „apostołów”. Także współczesny globalizm i żydo-kapitalizm jest dziełem finasowych elit żydowskich.

- „Anty-cywilizacja” bo wbrew powszechnej propagandzie o „cywilizowanym” zachodzie jest to formacja zdziczenia, chciwości, pazerności, podbojów, zniewalania i rabowania ziem autochtonicznej ludności (klasycznym przykładem jest USA, gdzie niedobitki prawowitych mieszkańców Ameryki wegetują w rezerwatach/obozach koncentracyjnych, a na ich ziemi panoszą się grabieżcy – biali kolonizatorzy) i niszczenia Ziemi, która jest naszą Matką, Domem i Żywicielką.

 

Wprawdzie oczy nas wszystkich zwrócone są obecnie na Ukrainę, Rosję i Krym, ale o nich i o walce Rosji z żydo-banksterskim globalizmem napiszę w następnym wpisie. Teraz powiem jedynie tyle –  batalia/wojna o Ukrainę będzie trwała jeszcze długie tygodnie, jeśli nie miesiące. Tak więc pisanie tylko o tym mija się z celem. Wojna toczy się powolutku, na razie bez bomb i armatnich wystrzałów, choć trupy ofiar bandytów – snajperów – najemników jewromajdanu – znaczą drogę tej batalii.

Wiemy co nam szykuje globalna sitwa – totalitarne światowe państwo, niedobitki depopulacji sprowadzone do roli wywłaszczonego ze wszystkiego zachipowanego ludzkiego bydła roboczego i przejęcie na prywatną własność całej Ziemi przez elitę „narodu wybranego”.

Wiemy, że plan ten znajduje się w żydowskiej i żydo-chrześcijańskiej biblii:
.
“Ziemię do której przybywasz jako przychodzień… dam tobie i twojemu potomstwu na wieczne posiadanie.
Rodzaju 17, 8

.

Wytracisz więc wszystkie narody, które twój Bóg, Jahwe, wyda tobie. Nie będziesz znał litości nad nimi.
Powtórzonego prawa 7, 2
.


“I stawią się obcy, aby paść wasze owce, a cudzodziemcy będą waszymi oraczami i winiarzami, a Wy będziecie nazwani kapłanami Pana, sługami naszego Boga mianować was będą ; zużyjecie bogactwa narodów i w ich sławę odziewać się będziecie.”

Izajasza 61, 5-6

.

“Tak mówi Pan Bóg: “Oto skinę ręką na pogan i między ludami podniosę mój sztandar. I odniosą twych synów na rękach, a córki twoje na barkach przyniosą I będą królowie twymi żywicielami, a księżniczki ich twoimi mamkami. Twarzą do ziemi pokłon ci będą oddawać i lizać będą kurz z twoich nóg.
Izajasza 49, 22-23

.

“Przyjdą do Ciebie i będą twoimi; chodzić będą za tobą w kajdanach; na twarz przed tobą będą padać i mówić do ciebie błagalnie.”
Izajasza 45, 14

.
“Ja wzmocnię cię i rozmnożę cię bardzo. Z ciebie wyjdą królowie i będą rządzić wszędzie, gdzie tylko dojdą ludzkie ślady. Twemu potomstwu dam całą ziemię pod niebem i będą rządzić wszystkimi narodami, tak jak bedą tego pragnęli…”
Jub. 32, 18-19

.

.

Wiemy, że zachwalana przez jahwistów „cywilizacja łacińska” była na przestrzeni wielu wieków totalitarnym, zbrodniczym tworem o zapędach globalistycznych, w którym dominowały ucisk i wyzysk ogromnych mas chłopstwa, masowe rzezie dokonywane na poganach i „heretykach”, zamordyzm, nietolerancja, cenzura. Zachłanne żydo-chrześcijaństwo prowadziło agresywne wojny, siłą podbijało nowe tereny, a drogę jewangelizacji i głoszenia dobrej żydowskiej nowiny wytyczały trupy dziesiątek milionów ludzi. Dzisiaj żydo-chrześcijanie, a zwłaszcza kk stroją się w piórka obrońców biednych i uciśnionych, ale gdy wielki Polak Andrzej Frycz Modrzewski w połowie XVI wieku domagał się równości przed prawem dla wszystkich stanów społecznych – szlachty, mieszczaństwa i chłopstwa – uznawano to za nierealną utopię nawet w kręgach „postępowych”. Dwie z pięciu jego ksiąg „O poprawie Rzeczypospolitej” kk z miejsca ocenzurował, chłopstwo nadal było ciemiężone przez szlachtę i kler – i gdyby Watykanowi nie wydarto siłą władzy politycznej – pozbawieni wszelkich praw chłopi nadal odrabialiby pańszczyznę i ograbiani byliby dziesięcinami i przymusowymi pracami na rzech kościoła.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_ch%C5%82opskie_w_l%C4%85dzkich_dobrach_cysters%C3%B3w_%281651%29

Nie powinniśmy dziwić się, że żydo-chrześcijaństwo było tak zbrodnicze i totalitarne – wszak bazowało na żydowskiej księdze zbrodni oraz przejęło od starszych braci w wierze rasistowską ideologię „nowego narodu wybranego” – wybranego czyli lepszego od innych i mającego prawo innych ograbiać i eksterminować. Zgodnie z bilijnym wzorcem.
http://opolczykpl.wordpress.com/2013/09/29/biblia-ksiega-zbrodni-2/

Przy czym nie tyle zbrodniczość żydo-chrześcijaństwa zasługuje na szczególną uwagę a jego skrajna hipokryzja – wszystkie te zbrodnie i wielowiekowy ucisk i ograbianie milionowych rzesz przymusowych „owieczek” dokonywano głosząc hasła miłości bliźniego. Wynika więc z tego, że ludzi milionami mordowano i wiekami uciskano i ograbiano dlatego, że ich kochano. Czy istnieje bardziej zwyrodniała forma „miłości bliźniego”?

Nie wiemy jak zakończy się batalia żydo-banksterzy kontra Rosja – główny bastion oporu przeciwko żydo-banksterskiej sitwie. Być może w desparacji, widząc że sytuacja wymyka się spod kontroli ktoś w Telawiwie czy Waszyngtonie naciśnie czerwony guzik i ujrzymy tysiące „grzybów atomowych”. Być może do wojny atomowej nie dojdzie, a globalizm, którego głównymi bastionami są Duży USrael (USA) i Jewrounia padnie na pysk z powodu niewypłacalnego bankructwa. Nastąpi wtedy okres chaosu, głodu, masowego bezrobocia, masowych bankructw, ulicznych masowych zamieszek, plądrowanie sklepów, magazynów, banków, walka o chleb, o wodę, o benzynę. Bo tak całkiem „bezboleśnie” upadek żydo-banksterskiego globalizmu nie przejdzie. Ale prędzej czy później rozpocznie się budowa państw/społeczeństw/wspólnot post-globalistycznych na Ziemi. Jak będą te państwa/społeczeństwa/wspólnoty wyglądały zależy od wiedzy i mądrości ludzi.

Wydaje się, że konieczne będzie zbudowanie państw/społeczeństw /wspólnot maksymalnie zdecentralizowanych politycznie, finansowo i gospodarczo. Im większa nastąpi decentralizacja władzy, pieniądza i majątku/kapitału – tym mniejsze będzie niebezpieczeństwo recydywy globalizmu – pod jakimkolwiek sztandarem.

Jest rzeczą oczywistą, że mrzonkom katolików o chrześcijańskim globalizmie musimy zdecydowanie się przeciwstawić.
http://opolczykpl.wordpress.com/2012/07/11/katolicyzm-cywilizacja-lacinska-globalizm-dzumy-ludzkosci/
Oni mieli już ich „5 minut” – od IV wieku do upadku „państwa kościelnego” w 1870 roku. Pozostały po nich sterty trupów, rzeki krwi i trauma wielowiekowego totalitarnego ucisku, wyzysku i prześladowania pogan, „heretyków”, „bezbożników” i każdego, kto w oczach kleru był zagrożeniem interesów i władzy Watykanu (inne odpryski żydo-chrześcijaństwa nie były wiele lepsze). I barbarzyństwo wielowiekowego „nawracania” wojnami, krucjatami, ogniem i mieczem, rabunkiem, gwałtami – i stosami inkwizycji.

Wielu ludzi odrzucających żydo-globalizm nie chce wprowadzania istotniejszych zmian – nadal chcą fasadowej dyktatorskiej „demokracji parlamentarnej” (centralne narzucanie ludziom przez rząd lub parlament ogromu praw, przepisów, ustaw), chcą kapitalizmu, indywidualizmu (egoizmu), kultu pieniądza, kultu postępu gospodarczego, kultu techniki i technologii. Nadal chcą Matkę Ziemię rabunkowo eksploatować i dalej czynić ją sobie poddaną.
Oni niczego nie pojęli…

Jest oczywiste, że w chwili obecnej istnienie silnej scentralizowanej władzy w Rosji jest po prostu koniecznością. Gdyby prezydent Władimir Putin nie posiadał tak dużej władzy, żydowska opozycja wspierana z zachodu jak i przez żydowskich oligarchów/szabrowników już dawno dokonałaby puczu/zamachu stanu na wzór Serbii, Libii, Syrii czy Ukrainy. Dokąd istnieje bandycki żydo-banksteryzm dotąd silne scentralizowane państwo rosyjskie jest koniecznością. Choć powinniśmy pamiętać, że negatywną cechą silnej i scentralizowanej władzy rządu i parlamentu – przez wielu uważanych za rzecz dobrą i porządaną – jest to, że banksterom wystarczy przejąć/kupić/zastraszyć/podmienić centralne władze fasadowej demokracji parlamentarnej (wystarczy zwasalizować-zinfiltrować wierchuszkę dwóch głównych partii politycznych) aby przejąć kontrolę nad dowolnym państwem – co tak dobrze znamy z praktyki w fasadowych demokracjach parlamentarnych zachodu. Niby panuje tam demokracja – a jest to dyktatura agenturalnych partii, mających monopol na dostęp do żydo-mediów i praktycznie zagwarantowany monopol na rządzenie – czyli realizowanie planów ich mocodawców – żydo-banksterów.

Istnieje wiele pomysłów na urządzenie świata po upadku żydo-banksterskiego globalizmu. Ja też mam taką wizję – i jest to po prostu powrót do prastarej cywilizacji słowiańskiej.

Co cechowało cywilizację słowiańską i czym różniła się ona od żydo-anty-cywilizacji zachodu? Przeprowadźmy analizę porównawczą wszystkich najbardziej istotnych dziedzin życia, struktury społecznej, sposobu sprawowania władzy i wartości dominujących u Słowian i w żydo-anty cywilizacji zachodu.

Stosunek do Ziemi i Przyrody

Truizmem jest stwierdzenie, że Ziemia to nasza Matka, Dom i Żywicielka.

- każdy atom naszego ciała otrzymujemy za pośrednictwem matki biologicznejj od Matki Ziemi. I prędzej czy później każdy z nich do niej powraca.

- Być może kiedyś powstaną kolonie ludzkie w kosmosie, ale póki co Ziemia jest naszym jedynym Domem.

- Wszystko co spożywamy jest jej darem i wytworem, co najwyżej przetworzonym przez nas samych.

Truizmem jest także stwierdzenie, że Ziemia i Przyroda nas nie potrzebują i dadzą sobie świetnie radę bez nas. Natomiast my bez Ziemi i Przyrody zginiemy. Dlaczego więc tak je trujemy, niszczymy i zniewalamy?

Cywilizacja słowiańska cechowała się szacunkiem do Matki Ziemi i Przyrody. Ziemia była u Słowian wręcz boginią – Mokoszą (nazwa wsi Mokoszyn pochodzi od tej właśnie bogini). Także Przyrodę traktowali Słowianie z czcią, choć naturalnie żyli z jej owoców. Ingerowali w Przyrodę, wycinali drzewa na budowę domów, uprawiali rolę, polowali – ale nigdy nawet do głowy by im nie przyszło, aby chcieć nad Przyrodą panować, aby ją tłamsić, truć, niszczyć – a Ziemię czynić sobie poddaną. A tym bardziej nie wpadliby na pomysł, aby Ziemię kroić na kawałki i traktować je jako własność prywatną. Oni wiedzieli, że to człowiek należy do Ziemi, a nie ona do niego.
Natomiast żydo-anty-cywilizacja zachodu traktuje Ziemię przedmiotowo, instrumentalnie (czyńcie ziemię sobie poddaną), chce nad nią panować, truje ją, niszczy w dziki sposób, rabunkowo eksploatuje, uprawia handel gruntami i spekuluje ich wartością. W ciągu krótkiego czasu ostatnich kilkudziesięciu lat wiele obszarów Ziemi żydo-anty-cywilizacja zachodu uczyniła  jałową pustynią, „strefą zakazaną”, śmietnikiem i wysypiskiem własnych trujących odpadów. Obawą napawa fakt, że zachodni chciwy i niszczycielski dla Przyrody żydo-kapitalizm odpowiedzialny za wiele katastrof ekologicznych zapuścił korzenie w Chinach i Indiach a wcześniej jeszcze w Rosji. Coraz mniej jest na Ziemi zakątków, w których chciwa natura żydo-kapitalizmu nie odcisnęła jej niszczycielskiego piętna na Ziemi i w Przyrodzie.

Struktura społeczna

U Słowian przez tysiąclecia nie było rozbicia na warstwy społeczne (arystokracja, mieszczaństwo i chłopstwo) i ekonomiczne (posiadacze ziemscy, kapitaliści i najemna siła robocza). U wielu plemion najwyższą władzą był wiec i starszyzna rodowa złożona z ludzi cieszących się zaufaniem dla ich wiedzy i doświadczenia oraz za ich zasługi dla wspólnoty. W tych plemionach, które wybierały księciów/kniaziów obieralny książę nie posiadał autorytarnej władzy. Był raczej strażnikiem tradycji i porządku. Jeśli nie spełniał pokładanych w nim nadziej wspólnota na wiecu obierała sobie nowego księcia. Każdy członek wspólnoty/plemienia miał szansę na wejście do starszyzny rodowej i plemiennej oraz na wybór na księcia. Przy czym członkiem starszyzny stawało się przede wszystkim dzięki szacunkowi, jaki zdobyło się we wspólnocie.
Natomiast żydo-anty-cywilizacja zachodu dała światu najpierw niesprawiedliwy feudalizm, którego fundamentem było żydo-chrześcijaństwo. Przez wiele wieków w owym „państwie bożym” garstka arystokracji i pasożytniczy chciwy kler żerowały na pozbawionych prawa chłopach. Nie lepiej było w państwie Piastów i Rzeczypospolitej Obojga Narodów, o której mówiono, że była rajem dla szlachty, czyśćcem dla mieszczan i piekłem dla chłopów. Od siebie dodam – i niebem dla pasożytniczego, chciwego i żądnego wpływu na władzę polityczną kleru.

Władza

Przez tysiąclecia każda najmniejsza nawet wspólnota słowiańska (wioska, sioło, opole) były w zasadzie całkowicie samorządne. Nikt z zewnątrz nie narzucał wspólnotom praw i przepisów. Było to autentyczne oddolne ludowładztwo. Wszystkie decyzje dotyczące codziennego życia w każdej wspólnocie każda z nich podejmowała samodzielnie. Jedynie w sprawach wykraczających poza teren lokalnej wspólnoty decyzje (np. o wojnie) podejmowała rada plemienna i książę lub wybrany do dowodzenia wojownikami wódz. Ale i oni nie ingerowali w codzienne życie poszczególnych wspólnot lokalnych.
Natomiast żydo-anty-cywilizacja narzuciła Słowianom najpierw autokratyczne rządy monarchów i samowolę szlachty i kleru wobec chłopstwa, któremu odebrano całkowicie wolność. Chłop został przywiązany do ziemi i do pana. Nie miał prawa opuścić go z własnej woli. Zdarzało się, że szlachta chłopów sprzedawała. Kler natomiast narzucał ludności przymusowe posty (za Chrobrego za złamanie postu wybijano chłopom zęby), nakładał kary pieniężne za niechodzenie do kościołów, wymuszał dziesięciny i przez wieki tzw. „świętopietrze”, oraz przymusowe prace na rzecz kościołów czy klasztorów. Ale wszystkie te szykany i przymus nie złamały słowiańskiego ducha mieszkańców wsi przez długie długie wieki. Jak odnotowała lustracja biskupia w roku 1793 w Kałdusie (ważnym ośrodku politycznym za pierwszych Piastów):

“…nieliczni mają zwyczaj uczestniczyć w [...] nabożeństwie, cały zaś lud, w tych najwięcej prawowierną religię obrażających czasach, częściowo składa ofiary Bachusowi w dolinie wsi Kałdus, a częściowo Wenerze w sąsiednim gaju. Dlatego z takiego też powodu, jak i zniszczenia niniejszej kaplicy, musiał kult zostać przeniesiony do chełmińskiego kościoła parafialnego.”

Jest oczywiste, że mieszkańcy Kałdusu czcili naszych słowiańskich bogów a nie greckich i rzymskich. Biskup, renegat żydłak albo nie znał ich imion, albo nie chciał ich wymienić. Niemniej mimo wielowiekowego katoliczenia mieszkańców Kałdusu przez Piastów, później krzyżaków a następnie jezuitów nadal ignorowali oni wolę kleru i szlachty – i czcili naszych własnych słowiańskich bogów. Prawnie byli oni de facto niewolnikami – ale byli wolni Duchem.
Obecnie w warunkach fasadowej „demokracji parlamentarnej” żyjemy pod dyktaturą komisarzy jewropejskich, marionetkowego i agenturalnego żondu w Warszawie i fasadowego sejmu/knessejmu. Nad tymi fasadowymi instytucjami stoi żydo-banksterska sitwa. Jesteśmy zalewani tysiącami ustaw, przepisów, praw i zarządzeń ingerujących we wszystkie dziedziny naszego codziennego życia, w tym i życia rodzinnego. Wbrew głoszonej przez propagandę „wolności” jesteśmy niewolnikami krępowanymi łańcuchami „praw” (zakazów i nakazów) narzucanych nam odgórnie i dyktatorsko bez naszej zgody. Lokalne wspólnoty tak naprawdę nie decydują o niczym, co dotyczy ich codziennego życia – o wszystkim decydują bankstery, którzy ich wolę narzucają nam via Grupa Bilderberga i Komisja Trójstronna – Bruksela (komisarze jewropejscy) – Warszawa – żont/knessejm.

Wiara/Wiedza Słowian

Słowianie jak wiemy nigdy nie stworzyli ortodoksyjnej doktryny, w którą wszyscy członkowie wspólnt słowiańskich mieli obowiązek wierzyć. A ponieważ nie było u nich  „jedynie prawdziwej prawdy objawionej” przez żydowskich oszustów wymyślonej nie było u nich tak powszechnych we wszystkich dogmatycznych systemach „herezji” i walk (często niezwykle krwawych) pomiędzy ortodoksją a herezją. Słowianie nigdy nie prowadzili wojen religijnych czy krucjat i nigdy nie napadali na obcych po to, aby obalić tamtejszych lokalnych bogów i narzucić własnych. Wiadome jest, że do świątyń w Radogoszczy a tym bardziej w Arkonie przybywali nie tylko Słowianie. Wyrocznię arkońską odwiedzali niesłowiańscy poganie a nawet żydo-chrześcijanie. Nikomu z nich nie narzucano przyjęcia wiary w Świętowita. Słowian cechowała tolerancja i brak dogmatyki. Ich wiara była w rzeczywistości gromadzoną na przestrzeni tysiącleci wiedzą o Jawii, Nawii i Prawii. W zależności od predyspozycji i osobnieczego indywidualnego stopnia rozwoju duchowego jedni Słowianie wiedzieli mniej, inni więcej. Ale zdobywana przez nich wiedza/wiara nie miała nic wspólnego z kutymi na pamięć abstrakcyjnymi formułkami, twierdzeniami czy „prawdami objawionymi”. Była kwestią indywidualnego doświadczenia i zrozumienia a nie spisaną i wykutą na pamięć doktryną identyczną dla wszystkich.
Natomiast anty-żydo-cywilizację zachodu od początku cechował fanatyzm, nietolerancja i „nawracanie” przy pomocy siły (jedynie gdy jej nie mieli, udawali jahwiści potulne baranki). Już w IV wieku ogłaszane były edykty anty-pogańskie i anty-„heretyckie”. Opornych karano śmiercią, palono księgi, zamykano/rozpędzano „pogańskie” szkoły. Wielokrotnie toczone były wojny religijne, urządzane były zbrodnicze tzw. „krucjaty”, w trakcie których dochodziło do rzezi i ludobójstwa przypominającego rozmiarami  ludobójstwo starotestamentowe (to przy okazji podboju Kanaanu przez Żydów).
Jeszcze większym żydo-chrześcijańskim ludobójstwem była tzw. „chrystianizacja” Ameryki
Nieustannym prześladowaniom poddawani byli „heretycy” których „winą” było to, że np. niektóre sformułowania z żydo-biblii interpretowali inaczej niż narzucał to Watykan. Podważanie czy tylko wątpliwości pod adresem „nauk” kościoła skutkowało uwięzieniem. Jeśli delikwent własnych „błędnych nauk” nie odwołał kończył jak Giordano Bruno – na stosie. Terror ideologiczny nie dotyczył tylko spraw czysto religijnych. Galileusz wylądował przed trybunałem inkwizycji za „herezję heliocentryzmu”. I choć miał rację – i wiedział że miał rację – zmuszono go do odwołania własnej „błędnej nauki”.
Współcześnie natomiast anty-żydo-cywilizacja wykreowała tzw. „poprawność polityczną”. Stosuje ona terror psychiczny (choć nie pali jeszcze nikogo na stosach), także i sądowy wymuszając na ludziach pożądane przez banksterów reakcje i zachowania. Za „mowę nienawiści” – czyli za nazywanie stanu rzeczy po imieniu można wylądować w więzieniu. Za nazywanie homoseksualizmu po imieniu zboczeniem seksualnym chyba już też można wylądować za kratkami. Polityczna poprawność jest tego samego chowu co judaizm i żydo-chrześcijaństwo. Zdradza ją najbardziej jej fanatyzm, nietolerancja i hipokryzja – tak typowa dla wszystkich żydzizmów. Widać to najjaskrawiej przy sztandarowym haśle poprawności politycznej – nawoływaniu do tolerancji. Mamy być tolerancyjni, mamy np. kochać i szanować odmieńców i przeróżne dziwne egzotyczne zboczone mniejszości seksualne. Ale biada temu, kto nie poddaje się tej tak nachalnie propagowanej „tolerancji” – zostanie wdeptany w ziemię, opluty, oszkalowany, a w drastyczniejszych przypadkach wyląduje przed sądem. Taka jest właśnie „tolerancja” politpoprawnych tolerastów.
Szczególny zamordyzm stosowany jest wobec „antysemitów” a zwłaszcza wobec „rewizjonistów” religii holokaustu. Niejeden z nich został po prostu zamordowany.
http://dariuszratajczak.blogspot.de/2009/01/jak-trudno-by-kamc_19.html
Próby zdecydowanej krytyki żydo-kapitalizmu, demaskowanie oszustwa tzw. „wolnego rynku”, „liberalizmu gospodarczego” i „prywatyzacji” (czyli wywłaszczania nas z majątku narodowego) wywołuje wściekłe ataki politpoprawnych agitatorów. Okazujemy się wtedy zwolenikami totalitaryzmu, komunizmu, zamordyzmu, rozwalania ludzi strzałem w potylicę i bandytami chcącymi ograbić właścicieli fabryk. Choć to nas z fabryk, hut, kopalń i stoczni ograbiono.
.
Wspólnota

U Słowian od najmłodszych lat ludzie wdrażani byli do życia wspólnotowego i do troski o dobro całej wspólnoty. Większość czasu członkowie lokalnych wspólnot spędzali razem – razem pracowali na wspólych polach, dzielili się plonami, razem polowali, razem świętowali, ucztowali, tańczyli i śpiewali. Dzieci od małego brały pod opieką rodziców udział w życiu wspólnotowym. Solidarność wspólnotowa sprawiała, że ludzie własną indywidualną pomyślność wiązali z pomyślnością wspólnoty w myśl zasady – jeśli rodzinie, rodowi, wiosce, plemieniu  w którym żyję powodzi się to i mnie się powodzi. Jeśli pomyślność rodziny, rodu, wsi, plemienia jest zagrożona i to moja indywidualna pomyślność też jest w niebezpieczeństwie. Nie oznaczało to naturalnie, że Słowianie pozbawieni byli indywidualizmu. Nie. Oni po prostu potrafili dobro wspólnoty połączyć harmonijnie z dobrem własnym, indywidualnym. Dzięki temu nie było u nich egoistów troszczących się tylko o samych siebie. Troska o wspólne dobro była spoiwem łączącym Słowian i sprawiła (obok umiłowania wolności i własnej tożsamości), że tak trudno było żywioł słowiański podbić jahwistom. W sumie Słowiańszczyzna stawiała opór buldożerowi jahwizmu co najmniej przez pół tysiąca lat licząc od państwa Samona walczącego z najazdami katolickich Franków do upadku Radogoszczy, księstwa Obodrytów i Arkony – ostatniego bastionu zachodniego Słowiaństwa. Połączone wspólne siły Wieletów potrafiły pod Przecławą rozbić w pył armię saską liczniejszą niż wojska krzyżackie pod Grunwaldem. Gdyby tę solidarność udało się wtedy zachować – do dzisiaj bylibyśmy poganami, Słowianami. Niestety garstka zdrajców w różnych plemionach, skuszonych autorytarną władzą i panowaniem dynastycznym zdradziła Słowiańszczyznę i kolaborując z żądnymi podbojów cesarstwem niemieckim, Rzymem czy Bizancjum przyczyniła się do jej upadku.
W przeciwieństwie do wspólnoty słowiańskiej żydo-anty-cywilizacja łacińska w okresie dominacji politycznej żydo-chrześcijaństwa rozbiła społeczność słowiańską na oddzielne, często walczące ze sobą królestwa a je same rozbiła na stany o sprzecznych interesach. Przy czym stan najliczniejszy pozbawiony był jakichkolwiek praw politycznych.
Natomiast „wspólnota” kościelna była wspólnotą owieczek zastraszanych piekłem, karą bożą i represjami kościoła, dodatkowo zmuszonych utrzymywać pasożytniczy i terroryzujący ją kler. Owieczki były pozbawione prawa głosu i zmuszane były do ślepego posłuszeństwa. Ze wspólnotą wolnych i równych ludzi jak u Słowian owa „wspólnota” nie miała nic wspólnego – była wręcz jej przeciwieństwem. Była to „wspólnota” zastraszonych niewolników kk utrzymująca własnych gnębicieli.
Obecnie natomiast, w czasach panującego globalistycznego żydo-kapitalizmu i dyktatury fasadowej „demokracji parlamentarnej” króluje anty-wspólnotowy indywidualizm oraz rozbicie społeczeństwa na wyznawców przeróżnych agenturalnych partii, niby konkurujących ze sobą ale w rzeczywistości grających w tej samej globalnej drużynie.
Kapitalizm promuje egoizm i konkurencję każdego z każdym w wyścigu o indywidualny sukces, a nawet wręcz walkę każdego z każdym w robieniu kariery czy zbijaniu majątku. Do wyścigu szczurów zapędzono nie tylko doły społeczne. Także we władzach spółek czy koncernów najemnicy właścicieli tych firm walczą pomiędzy sobą o to, aby utrzymać się na stołku. W tym wyścigu szczurów nikt poza rzeczywistymi właścicielami firm nie jest pewny jutra. Każdy może stracić stołek spadając na niższy szczebel hierarchi w firmie lub nawet stracić posadę i wylecieć na ulicę. To rozbicie społeczeństwa, zanik poczucia ogólnospołecznej czy choćby tylko lokalnej solidarności i wspólnoty  korzystne jest naturalnie z punktu widzenia banksterskiej sitwy – rozbici, konkurujący pomiędzy sobą, troszczący się tylko o siebie, a co najwyżej o najbliższych członków rodziny nie jesteśmy dla tej w sumie garstki bandytów zagrożeniem. Wiele podziałów konfliktujących nas jest sztucznie przez agentów banksterów inicjowanych, prowokowanych, wzmacnianych i nagłaśnianych.
Szczucie nas na Rosję na przykład jest celowe – bandyci wiedzą, że w sytuacji trwającej walki Rosji z globalną sitwą przyłączenie się Polski i ewentualnie innych wschodnio- i środkowoeuropejskich unijnych baraków do Rosji byłoby najprawdopodobniej dla losów tej walki decydujące.
.
Wartości

U Słowian dominującymi wartościami były wolność, równość, przywiązanie do własnej tradycji, cześć oddawana przodkom, tolerancja, brak fanatyzmu. Słowianie wolni byli od chciwości a tzw. dobra materialne nie były u nich czymś specjalnie istotnym. Widać to np. po zapiskach z żydo-katolickich kronik:

“…taka panuje u nich uczciwość i wzajemne zaufanie, że nie znając u siebie zupełnie kradzieży i oszustw, schowki i skrzynie trzymają niezamknięte. Niezwyczajni zamknięć i kluczy, wielce się dziwowali, widząc juki i skrzynie biskupa pozamykane.”

Brak kradzieży i oszustw u Słowian był nie tylko oznaką ich uczciwości i wzajemnego zaufania (mocno deficytowych u jahwistów). Pokazywał też, że tzw. „dobra materialne” nie były obiektem ich pożądliwości. Dlatego dobytku Słowianie zazdrośnie nie trzymali pod kluczem. Dla nich ważniejsze niż świecidełka i pełne skrzynie „dóbr” były niematerialne dobra – wolność, solidarność wspólnotowa i trwanie w tradycji przodków.
Kolejne cytaty potwierdzają fakt istnienia silnej solidarności wspólnotowej i szlachetność Słowian:

„…nie znaleźć u nich kiedykolwiek żebraka albo kogoś w niedostatku”

“Poza tym, jeśli chodzi o moralność i gościnność, trudno by znaleźć lud bardziej zacny i szlachetny.”

W tych krótkich cytatach Helmolda z XII wieku widać, jak ogromna różnica była pomiędzy cywilizacją Słowian, ludzi zacnych i szlachetnych, u których nie było żebraków i biedaków a żydo-anty-cywilizacją zachodu – zarówno w przeszłości, w czasach dominacji żydo-chrześcijaństwa, jak i o becnie w dobie żydo-banksterskiego kapitalizmu.
Najbardziej rzucającymi się w oczy „wartościami” u żydo-chrześcijan były fanatyzm, nietolerancja, hipokryzja i obłuda. Fanatyzm i nietolerancję widać gołym okiem w  nawracaniu siłą, w rzeziach dokonywanych na poganach i „heretykach”, w ściganiu „herezji” i wielowiekowym zwalczaniu wszelkich przejawów samodzielnego, nieortodoksyjnego myślenia i postępowania. Hipokryzję widać w tym, że mordowano i gnębiono ludzi z hasłem miłości bliźniego na ustach, do wtóru z głoszoną rzekomo „dobrą żydowską nowiną”. Która okazywała się w praktyce rzeczywistością usianą stertami trupów oraz wielowiekowym uciskiem i wyzyskiem ogromnej większości owieczek. Obłudę widać po tym, że dzisiaj żydłactwo neguje zbrodniczość i totalitaryzm ich nadjordańskiego zabobonu. Nadal reklamuje go jako najwspanialszą cywilizację.
Natomiast dzisiaj najważniejszymi „wartościami” to po prostu kult pieniądza, kult zysku, kult egoizmu nazywanego indywidualizmem, gloryfikacja „postępu” dobijającego Ziemię i załgane wychwalanie wolności, której od dawna nie mamy. Zakłamaniem żydo-globalizm konkuruje wręcz z żydo-chrześcijaństwem. Własne agresje i okupacje nazywa misjami pokojowymi, bojowników i partyzantów broniących się przed tymi okupacjami nazywa terrorystami, a terrorystów i morderców (zewnętrznych i wewnętrznych) wykorzystywanych do podboju kolejnych krajów (Serbia, Afganistan, Irak, Libia, Syria, Ukraina) nazywa bojownikami. Dyktaturę agenturalnych partii realizujących polecenia banksterów nazywa demokracją a zamordyzm coraz jawniej widoczny na żydo-zachodzie nazywa wolnością.

W mojej wizji świata po upadku żydo-banksterskiego globalizmu centralną rolę odbrywają lokalne wspólnoty, które o własnym życiu codziennym decydują samodzielnie. I nikt z zewnątrz nie ma prawa im niczego autorytarnie narzucać. Wspólnoty te łączą się w solidarne związki ponad-lokalne (gminy, powiaty), regionalne (województwa – niekoniecznie w obecnym kształcie), państwa i wreszcie we wspólnotę wszystkich Słowian z powolnym zanikiem państw jako samodzielnych jednostek. Granice mają wszak to do siebie, że dzielą. A Słowian nie powinny dzielić żadne granice. Wspólnoty na obrzeżach żywiołu słowiańskiego powinny dbać o dobrosąsiedzkie stosunki z niesłowiańskimi (najlepiej aby pogańskimi) sąsiadami.

Kolejnym postulatem jest odbudowa na naszych ziemiach rzeczywiście słowiańskiej tożsamości i tradycji. Dlaczego Słowianie mają odprawiać żydowskie gusła i czcić żydowskiego mściwego ludobójczego bożka i żydowskich idoli?
Sprawą kontrowersyjną jest gospodarka. Konsumpcjonizm i masowa produkcja są ślepą uliczką. Produkcja przez masy, głównie na własny użytek, powrót do prostego (nie oznacza to biedy i ubóstwa) życia zlikwidują problem niszczenia przyrody i zatruwania przez ludzi środowiska naturalnego.
Wrogiem techniki i nowoczesnych technologii nie jestem – pod warunkiem, że wdrażane są tylko te, które nie zatruwają środowiska i rzeczywiście służą ludziom, a nie ich producentom w celu bogacenia się.
Przy odpowiednim wychowywaniu pieniądze mogą ulec w przyszłości likwidacji. Mogą też pozostać w użyciu, ale nie jako obiekt pożądania i jako narzędzie do zdobycia władzy i potęgi, a jako użyteczne narzędzie ułatwiające wymianę towarów. Same w sobie pieniądze nie są czymś złym. Podobnie jak nóż, który można wykorzystać np. do krojenia chleba –  ale i do zabicia innej osoby. Podobnie jest z pieniędzmi. Można je używać do dobrych celów, ale i do wynajęcia płatnego mordercy.
W każdym bądź razie po upadku żydo-globalizmu konieczne będą daleko idące zmiany społeczne. Odrzucić należy przede wszystkim zdecydowanie wszystko to, co doprowadziło od powstania bandyckiego żydo-głobalizmu i co ułatwiło banksterom zdobycie tak ogromnej władzy.
Dla mnie osobiście nie podlega najmniejszej wątpliwości to, że odbudowa starego, słowiańskiego porządku świata, odbudowa słowiańskiej cywilizacji bazującej na słowiańskich wartościach byłoby najlepszym zabezpieczeniam dla świata przed recydywą żydo-anty-cywilizacji w jakiejkolwiek postaci.
.
.

opolczyk

 

.

.

precz z jahwizmem

.

Ręce Boga

Słowiańskie Obrzędy Zaplecin i Postrzyżyn – Baszka

.

doku_zapleciny_0307kompr

.

W życiu dawnych Słowian ważną rolę spełniały obrzędy nie związane z kalendarzem, natomiast łączyły się one z różnymi etapami życia  człowieka takimi jak narodziny, przyjęcie do świata dorosłych, ślub czy pogrzeb.

Jak podają niektóre żródła  przed porodem zwracano się do Roda i Rodzanic  prosząc o pomyślność dla dziecka. Przygotowywano posiłek rytualny z chleba sera i miodu, który dzielono z duchami domowymi i rodzanicami. W czasie uczty odbywały się też wróżby, które miały przewidzieć przyszłe losy dziecka.

Tuż po porodzie wycierano dziecko wiechciem słomy obsypanym popiołem z paleniska, miało to na celu zaznajomienie niemowlaka z opiekuńczymi duchami domowego ogniska.

Niezmiernie ważne było też to, z czym będzie się wówczas stykać dziecko i położnica, z kim rozmawia i o czym, gdyż okres i ciąży i następujący po porodzie kształtował  dziecko, nadawał mu piętno indywidualne i osobowość. Ten szczególny czas trwał do szóstego tygodnia życia dziecka, kiedy następowało wyprowadzenie położnicy, pokazanie dziecka Słońcu i nadanie imienia. Imię nadawał ojciec lub plemienny kapłan. Co ciekawe było to najczęściej imię ochronne używane jedynie do czasu przejścia obrzędu Postrzyżyn i Wiankowin.

Od tego dnia bezimienne niemowlę stawało się człowiekiem i członkiem wspólnoty.

„Andrzej Szyjewski  -Religia Słowians ,str 197″

” Leszek Matela” – Tajemnice Słowian, str. 77″

Z okazji nadania imienia rodzice urządzali ucztę  zapraszając innych członków rodziny i wspólnoty.  Do uczty rozpalano ognie.

(Nadjordańska zaraza  narzuciła Słowianom tak zwany  „chrzest”  wprowadzając jednocześnie pojęcie chrzestnego i chrzestnej).

.

DSC_5001

.

Kiedy dziecko kończyło 7 lat ( nie więcej niż 12 ) było gotowe do przejścia kolejnego Słowiańskiego obrzędu, w przypadku dziewczynki były to Zapleciny (Wiankowiny), natomiast u chłopców Postrzyżyny.

.

giecz_1

.

Zapleciny i Postrzyżyny miały wydżwięk magiczny, symboliczny i wierzeniowy.

.

l1020975kompr

.

Jak przy wszystkich Słowiańskich obrzędach był to czas palenia ognisk, radości i ucztowania.

Dziewczęta strojono w białe szaty – biel jest  symbolem niewinności, dziewiczości i czystości.  Starsze kobiety lub matka uroczyście zaplatały dziewczynce warkocz, a głowę dekorowano wiankiem z ziół lub kwiatów.

 .

od-lewej-kalina-dabrowka-luba-maja-i-ich-mamy

.

Zioła użyte do uplecenia wianka miały symboliczne znaczenie. Wypatrywano też znaków określających wróżbę na przyszłość dziewczynki obserwując przyrodę.

Od tej pory dziewczynka przestawała być dzieckiem, a stawała się panną, ucząc się u boku matki, będąc jej podporą i pomocą.

Warkocz, kosy, plecione podczas Obrzędu Zaplecin, symbolicznie rozplatano podczas  zaślubin i oczepin kiedy to rozplecione już włosy ścinano i wrzucano do wody, ognia, lub zakopywano w ziemi, a młoda mężatka otrzymywała czepiec.

.
Postrzyżyny u Słowiańskiego chłopca,

za wiki: http://pl.wikipedia.org/wiki/Postrzy%C5%BCyny

„Postrzyżyny – w kulturze dawnych Słowian, obrzęd polegający na rytualnym obcięciu włosów dziecku płci męskiej zazwyczaj kończącemu 7 lat, połączyny z nadaniem imienia. Rytuału postrzyżyn dokonywał ojciec lub osoba obca, wchodząca tym samym w  sztuczne pokrewieństwo z dzieckiem. Od obciecia włosów syn stawał się pełnoprawnym członkiem rodziny i przechodził spod opieki matki pod kuratelę ojca.

Postrzyżyny wpisują się w ogólnoludzkie praktyki symboliczego  przyjęcia młodzieńców do wspólnoty.

Zwyczaj postrzyżyn praktykowany jest do dzisiaj, powszechnie jako swoisty symbol poddania się władzy.

Postrzyżeni są szeregowi idący do wojska, co jest dokładną kontynuacją rycerskiej tradycji..

Do dziś w kościele prawosławnym postrzygane są osoby wstępujące do zakonu”.

Postrzyżyny były ważnym słowiańskim obrzędem będącym ceremonialnym wejściem w wiek męski.

.

postrzyzyny

.

Odbywała się uczta, której punktem kulminacyjnym było obcięcie dziecku po raz pierwszy włosów, oraz nadanie stałego słowiańskiego imienia. Tymczasowe imię nadane po narodzinach miało chronić dziecko przed strzygami i zmorami, które jak powszechnie wierzono zagrażały dzieciom.

Dla odstraszenia demonów chłopiec mógł się nazywać na przykład Wilk.

” Leszek Matela” – Tajemnice Słowian, str. 77″

Rytualnego obcięcia włosów dokonywał plemienny kapłan lub ojciec dziecka , który tym samym uznawał  chłopca oficjalnie za syna i swojego spadkobiercę.

Obrzęd Postrzyżyn miał też ponoć inne znaczenie, polegało ono na poddaniu się władzy tego, kto obcinał włosy.

Zapewne po obrzędzie postrzyżyn chłopcy zaczynali uczyć się rzemiosła, posługiwania się narzędziami, uprawy roli, wzmacniali tężyznę fizyczną i uczyli się posługiwania bronią, pod okiem ojca czy Starszyzny Rodowej. Stawali się mężczyznami, Wojami. Obrońcami Rodu i Plemienia.
.

Jak większość naszych prastarych obrzędów, tak i obrzędy inicjacji słowiańskich dzieci  podczas Zaplecin i Postrzyżyn zagrabiło żydochrześciaństwo  wprowadzając tak zwaną „komunię świętą”, po ukończeniu przez dziecko 7 lat.

Katolicki fanatyzm przez wieki starał się wymazać z naszej świadomości podstawowe elementy naszych wierzeń i tak od dnia narodzin słowiańskiego dziecka, kiedy to w wieku sześciu tygodniu dziecko było pokazywane Słońcu i Światu wymuszono na nas polewanie wodą podczas chrztu nazywanego też „zmywanie grzechu pierworodnoego”. Chyba nie ma większej głupoty niż wiara w ów grzech pierworodny.

Ważny i uroczysty moment, kiedy dzieci u Słowian przechodziły obrzęd Zaplecin i  Postrzyżyn, zastąpiono brutalnym wymuszeniem jakim była tak zwana  komunia święta, coś zupełnie nie zrozumiałego dla świadomego Słowianina.

Przejście progu dojrzałości płciowej – obrzęd obchodzony w wieku 14-15 lat zamieniono na bierzmowanie, rzecz jasna w kościelnych murach , które wiele widziały niegodziwości.

I tak aż po kres naszego życia, przez  zaślubiny nie w Świętym Gaju, w słońcu, a  za opłatą w zimnych murach kościołów, po pogrzeby w „poświęconej ziemi” zamiast stosu pogrzebowego.

Nadjordańska zmora okradła i obdarła  nas z tak naturalnej i przynależnej  nam symboliki, magii i wiary zawartej w słowiańskich obrzędach, kiedy to łączą się  żywioły  przyrody pod bacznym okiem Swaroga, a duchy unoszą się wraz z iskrami z rozpalonych ognisk.

.

l1020978kompr

.

.

Obrzęd

I

kraj Słowian już wiosna we władanie bierze
ziół na łąkach szuka i pachnących kwiatów
będzie z nich wiankowin magiczny kobierzec
w ogniu tańcach śpiewie ukaże się światłu
.

podbiał i rumianek zręczne  dłonie matki
wplatają we włosy niecierpliwej córce
wszak dziecko to jeszcze ot myśli dzierlatki
ni chwili nie usiedzi wciąż czynić chce harce
.

jednak czas obrzędu niechybnie nadchodzi
uroki zaplecin przy ogniu rozbłysną
i już twarz dziewczęcia uśmiech rozpogodził
Swarogowy promień niech będzie spuścizną
.

popatrz matko miła przyprowadzasz dziecię
z zielem w warkocz wpiętym o przejętych licach
jakiż los ją czeka co Dola  uplecie
gdy wśród panny pójdzie piękna sokolica
.

nagle cień złowrogi krzyża szubienicy
upada na duszę w dziewczynie zaklętej
cóż ten cień  oznacza ach to katolicy
ukradziony obrzęd zwą komunią świętą

II

lata szybko biegną już ojciec z Wilkiem młodym
łąką moczarami do kapłana zmierza
czas dziecko usynowić wszak syn przejmie schedę
niech wśród wojów stanie i wrogów zwycięża
.

pierwsze postrzyżyny pierwsze włosów ścięcie
obrzęd uroczysty każdy w Rodzie przyzna
spójrz ojcze jak śmiało w Słońce czoło wzniesie
nie chłopiec tam stoi lecz dumny mężczyzna
.

koło przeznaczenia toczy  się powoli
dzień za dniem przemija jak po widnokręgu
kończy wiek chłopięcy  zabaw i swawoli
a już szybki mężny po przydomek sięga
.

i znów cień ponury zbrojną w krzyże ręką
mrokiem w serce wchodzi silnego młodzieńca
zamiast biec szczęśliwy budzić się z jutrzenką
świadomość za kratą a w myślach  udręka
.

nie wszysto w popiołach nie wszystko stracone
spod ziemi wybija wciąż zródlana woda
czarną i fałszywą czas ściągnąć zasłonę
niech nas znów otacza słowiańska przyroda

.

.

(Autorem tekstu i poematu jest Baszka. Ona też wyszukała w sieci zamieszczone fotografie – opolczyk)

.

***

.

.
.
Inspiracją do napisania tego tekstu przez Baszkę była dyskusja pod jednym z tekstów. Baszka spytała o obrzęd zaplecin i postrzyżyn, a ja poprosiłem ją, aby to opisała. I tak powstał ten tekst i poemat, za które Baszce serdecznie dziękuję.
Przy lekturze tekstu Baszki nasunęły mi się dwie uwagi:
- zgodnie z katolacką propagandą Słowianie nie znali pisma a Polacy od 966 roku są gorliwymi katolikami. A ponieważ wiemy, że żydłaccy kronikarze-falszerze historii-propagandyści jahwizmu słowiańskich obrzędów nie opisywali, a je tępili i spychali w niepamięć („Lecz dajmy pokój rozpamiętywaniu dziejów ludzi, których wspomnienie zaginęło w niepamięci wieków i których skaziły błędy bałwochwalstwa…” – Gall Anonim) to rodzi się pytanie – jak te obrzędy przetrwały w pamięci u nas przez ponad tysiąc lat – skoro Polacy od 966 roku są gorliwymi katolikami, Słowianie pisma nie znali, więc o tych obrzędach nigdzie wzmianki być nie może, bo kronikarze żydłaccy „przesądy” i „zabobony” pogańskie tępili a nie propagowali.
Naturalnie my Słowianie znamy prawdę – jeszcze w XIX wieku polska wieś była do gruntu pogańska. I gdy „tradycją ludową” zainteresowali się badacze i etnografowie – oraz miłośnicy Słowiańszczyzny jak Zorian Dołęga Chodakowski – opisywali oni żywe na polskiej wsi obrzędy „ludowe” czyli słowiańskie. I stąd tak dobrze je znamy. Nadjordańska dżuma, czyniąca ze Słowian duchowych żydów, mimo jej propagandy o od zawsze katolickim narodzie jest tylko powierzchownym pokostem na słowiańskim pniu. Naszej słowiańskiej tradycji, kultury i tożsamości niszczycielskiemu buldożerowi jahwizmu nigdy nie udało się wytępić. Wręcz przeciwnie – żydłactwo przejęło ogromną ilość tradycji słowiańskiej, pogańskiej (jak choćby kolędowanie czy pisanki „wielkanocne”) nadając im tylko żydłacką interpretację. Niektórych obrzędów – jak topienie Marzanny nigdy mściwej rzymskiej szubienicy nie udało się całkowicie wytępić – i dzisiaj widzimy ich rekonesans. Widzimy też odrodzenie się prastarych zwyczajów i obrzędów  – jak zapleciny i postrzyżyny.
I choć żydłactwo szczerzy kły i zwalcza nas na każdym kroku – nasze siły rosną a ich maleją.
- U Słowian wymyślony przez Rockefellerów feminizm nie miałby szansy zaistnieć. Kobiety w żydo-anty-cywilizacji zachodu zbudowanej na bazie żydo-chrześcijaństwa pełniły rolę usługową, były niewolnicami, służebnicami panów mężów, nałożnicami za frico, maszynkami do rodzenia dzieci, kucharkami i sprzątaczkami. Jedynie „arystokratki” miały trochę lepiej – były lalkami, maskotkami. Mądre kobiety potrafiły mężem manipulować i jakoś znosiły ich katorgę, ale jeśli trafiały na prymitywnego chama i brutala ich los był godny pożałowania. Kobiety we wszystkich religiach abrahamowych były traktowane jak istoty gorsze, stworzone po to, aby służyć mężczyznom.
Jakże inny był los kobiet u Słowian. Już w poprzednim wpisie (wrzuconym nie przypadkowo 8 marca) było o tym, że u Słowian „ kobietę uważano za bardziej świętą niż mężczyzn.” .
Przy okazji obrzędów zaplecin i postrzyżyn widzimy, że dziewczęta miały własny, równorzędny  i równie uroczyście świętowany obrzęd co chłopcy. Z czego widać, że nie były traktowane jako istoty gorsze od nich. W kulturze i cywilizacji Słowian pierwiastek żeński i męski współistniały w harmonii i równowadze, nawzajem się uzupełniając i wspierając. Kultura i cywilizacja Słowian były naturalną harmonią płci. Gdzie poddaństwo jednej z nich było po prostu niemożliwe. Słowianie zbyt kochali wolność i harmonię, aby możliwy był w ich świecie ucisk kobiet.
A nam żydłactwo próbuje wmówić, że było lepsze i że przyniosło barbarzyńcom-poganom „cywilizację”. A przyniosło zdziczenie, fanatyzm, ucisk, rzezie, prześladowania – i katorgę dla kobiet. Z której „wyzwalał” je Rockefeller – po to, aby i kobiety opodatkować. I aby ograniczyć do minimum wychowywanie dzieci przez matki –  pracujące/robiące kariery i konkurujące z mężczyznami.
Na szczęście dominacja żydo-katolicyzmu należy już do historii. I choć zlaicyzowanych mieszkańców żydo-zachodu odmóżda się teraz poprawnością polityczną – tego samego żydowskiego chowu – u coraz większej liczby osób budzi się świadomość tego, że są oszukiwani. Coraz więcej ludzi szuka własnych korzeni, własnej tożsamości. I coraz więcej odnajduje je w naszej pogańskiej, słowiańskiej kulturze i tradycji.
.
.

opolczyk

.

.

precz z jahwizmem

.

.

Ręce Boga

Wiara/wiedza Słowian

.

świątynia3

.

(Link do poniższego tekstu podrzuciła w komentarzujaziemla” – opolczyk)

.
.

Symbolika słowiańskiej odzieży
.

strojeOd niepamiętnych czasów Słowianie wierzyli, że ubranie, które zostało wykonane prawidłowo i z uczuciem nie tylko zdobi człowieka, ale daje również ochronę przed złymi siłami.

Tradycyjna symbolika kolorów Słowian jest interesująca. Syberyjscy szamani uważali spektrum kolorów jako instrument w wywieraniu wpływu na ludzką psychikę. I nie przez przypadek. Znany test Luschera ujawnia znaczenie kolorów dla ludzi. Długość fali świetlnej ma własną częstotliwość, która ma wpływ na regulację hormonalną danej osoby i rezonuje (albo nie rezonuje) z częstotliwością impulsów generowanych przez mózg.

Jeżeli częstotliwości pokrywają się, lubimy ten kolor i vice-versa. Jest też wiadomo, że dana osoba rozpoznaje kolor nie tylko wzrokowo, ale także przez skórę. Z tego powodu, kolor naszego ubioru stale wywiera na nas wpływ, nawet, jeśli nie możemy tego dostrzec. Okazuje się, że włókna nerwowe są odpowiednikiem światłowodów.

V. P. Kaznaczew badał co się dzieje, gdy wiązka laserowa przechodziła przez tkanki organizmu ludzkiego i potwierdził prawidłowość starożytnych koncepcji wrażliwości człowieka na światło. Wiązka laserowa, skierowana na punkty akupunkturowe, podąża meridianami, i za pomocą fotopowielacza, można ją zarejestrować w innym punkcie znajdującym się na tym samym „kanale energetycznym.” 

Nasi przodkowie byli tego świadomi. Na przykład, umieszczano czerwoną wełnianą chustę na poparzeniach lub stanach zapalnych, a jeśli ktoś często cierpiał na histerię, to czasem przewiązywano mu oczy zieloną tkaniną i zostawiano tą osobę na jakiś czas w stosie świeżo skoszonego siana.

 

W słowiańskiej tradycji, preferowane są ubrania z białego płótna, ponieważ zgodnie z tradycją Słowian, biały reprezentuje absolutną wolność od wszystkich przeszkód, wolność przejawu wszystkich możliwości. Biały reprezentuje także rozwiązanie problemów, nowy początek.

Jest rzeczą oczywistą, że codzienne ubrania noszone przez naszych przodków miały zróżnicowane kolory i odcienie, ale odzież odświętna była biała, co ułatwiało dostrzeganie szczegółów obrzędu. Na białym stroju można również było zobaczyć niezakłócony kolor aury i sprawdzić czystość intencji. 

Podobnie nasi przodkowie wierzyli, że ludzkie biopole „wsiąka” w ubrania. To z tego powodu w dawnych czasach, a także dziś, psycholog może powiedzieć coś na podstawie odzieży o jej właścicielu, a czarnoksiężnicy mogą komuś zaszkodzić używając nici wyprutej z czyjegoś ubrania.

Teraz nietrudno zrozumieć, dlaczego dla noworodka pierwszym powijakiem była koszula ojca u małego chłopca, albo koszula matki dla dziewczynki. A potem, starano się zszywać dziecięce ubranka odzieży nie z nowo tkanego płótna, ale ze starych ubrań rodziców, by ich biopola mogły chronić dziecko.

Zdaniem starożytnych koniecznym było, aby chronić wszystkie otwory w ubraniu – kołnierz, rękawy itd.), i w ten sposób bronić centrów energetycznych i kanałów ludzkiego organizmu przed wnikaniem ciemnych energii. Magią ochronną były tu hafty, zawierające różne święte obrazy i magiczne symbole.

obraz obraz pokrzywa
Malarstwo Borysa Olszańskiego

Podstawowy kolor haftów to czerwony. Ten kolor symbolizuje ogień słońca oraz krew, uosabia siły życiowe i męską energię. Odzież ochronna dla dzieci była wyszywana wyłącznie czerwoną nicią. Czerwień była często uzupełniona czernią – kolorem Matki Ziemi, symbolem płodności, który kobiety stosowały w celu ochrony przed niepłodnością.

Do odzieży męskiej stosowano ciemny niebieski i zielony: ciemnoniebieski, który symbolizuje niebo i wodę, nie pozwalał noszącemu zginąć od szalejących żywiołów, oraz ułatwiać refleksje nad sobą i samodoskonalenie. Zielony, występując jako symbol roślinności i fauny, chronił noszącego od ran.

Ozdoby nie były noszone tylko dla piękna. To, co obecnie nazywamy „biżuterią” miało magiczne znaczenie w starożytności – były to święte talizmany.

obraz obraz pokrzywa

W związku z tym łatwo jest zauważyć, że strój kobiecy u starożytnych Słowian kobiecy zawierał o wiele więcej biżuterii niż męski. Powodem tego było to, że kobietę uważano za bardziej świętą niż mężczyzn.

Po pierwsze, kobieta rodzi dzieci. Ten jeden fakt natychmiast podnosił kobietę do wysokiej, wręcz kosmicznej rangi.

Starożytni ludzie uważali, że kiedy kobieta rodzi, święty duch przodka wchodzi w jej ciało aby wcielić się ponownie. Współcześni biolodzy piszą, że to właśnie kobieta zachowuje „złoty zestaw” genów swego plemienia, narodu, rasy, – natomiast mężczyzna jako zjawisko biologiczne, jest o wiele bardziej podatny na wszelkiego rodzaju zmiany.

Po drugie, to właśnie kobieta okazuje się być skarbnicą starożytnej mądrości pokoleń, mitów i legend. To kobiety przekazują dzieciom filozofię i sposób myślenia, opowiadają historie i legendy o ich rodzinie i narodzie jako całości.

obraz

                                                                                                                                                                                                                                                     Z powodu tego, że kobieta była uważana za sacrum, koniecznością było roztoczenie nad nią szczególnej opieki i ochrony. Tysiące lat temu, mężczyźni nie tylko chcieli ozdobić swoje córki, siostry i żony. W pełni świadomie starali się chronić najcenniejszą rzecz jaką posiadali, starali się strzec duchowego i fizycznego piękna przyszłych pokoleń przed wszelkiego rodzaju nadużyciami.

Dlatego tradycyjna słowiańska odzież i ozdoby są skomplikowanym systemem symboli i talizmanów ochronnych, z których każde spełnia określoną funkcję.

Źródło: Ringing Cedars of Russia

Tłumaczenie: M. Aponiewicz

źródło: www.anastazja.org

źródło:http://www.trzeciaodslonca.pl/pl/tos/tos-czlowiek/item/878-symbolika-s%C5%82owia%C5%84skiej-odzie%C5%BCy

.

.
Za: http://wolnaludzkosc.pl/pl/ekoswiat-ekodom/item/61409-symbolika-s%C5%82owia%C5%84skiej-odzie%C5%BCy#
.
.

***

.

Postanowiłem wrzucić ten tekst, mimo że na świecie dzieją się ważne rzeczy. Wielka światowa partia szachów trwa. Jej wynik oznacza dla większości z nas być albo nie być. Stawką tej partii szachów jest życie 80% populacji homo sapiens przeznaczonej przez banksterów do „likwidacji”. A planowany los niedobitków depopulacji  to zachipowane, wywłaszczone ze wszystkiego, zniewolone ludzkie bydło robocze – niewolnicy banksterskiej sitwy.
Jak na razie podpułkownik KGB (główny cel ataków żydo-banksterskiej ofensywy) ma przewagę na szachownicy. Jego przeciwnicy  to klany żydowskich banksterów plus watahy marionetek politycznych plus bandyckie NATO plus hordy załganych dziennikarskich intelektualnych „dziwek”  plus chmary agentów wpływu i użytecznych idiotów. Kto wie, czy chwila obecna nie jest jednym z najważniejszych przełomów w historii ludzkości – początkiem końca bandyckiego banksterskiego żydo-globalizmu.

Nie wiem, jak potoczą się dalsze losy tej batalii. Bez względu na jej wynik nie powinniśmy zaniedbywać wiedzy o naszych duchowych korzeniach. I stąd opublikowałem powyższy tekst. Jest on niezmiernie ważny z jednego powodu – pokazuje wielką mądrość i wiedzę naszych przodków. Współczesna „nowoczesna” nauka odkryła wpływ kolorów na zdrowie, psychikę, świadomość i samopoczucie człowieka. Wykorzystywana jest ta wiedza w chromoterapii (koloroterapii).

Nasi przodkowie już przed tysiącami lat wiedzieli już o wpływie kolorów na ciało i ducha i wykorzystywali tę wiedzę na co dzień – dbając o kolor ubrań jak i kolor zdobień na nich. Przynajmniej ten wycinek ich wiedzy znalazł już potwierdzenie naukowe. Ten fakt pokazuje nam rzecz niezwykle istotną – to co nazywane jest „wiarą” Słowian było w rzeczywistości wiedzą i mądrością gromadzoną i przekazywaną z pokolenia na pokolenie przez tysiąclecia. Na nieszczęście termin „wiara” zbyt mocno kojarzy się ze ślepą, tępą i bezrefleksyjną wiarą w bzdurne dogmaty i wyssane z palca przez oszustów „prawdy objawione” typowe dla żydowskich religii abrahamowych. Tam obowiązuje ślepa wiara w fałszywe autorytety, w wyssane z palca „prawdy objawione” i w oszukańcze „święte księgi”. Mądrość i wiedza pogan, w tym naszych słowiańskich przodków były zawzięcie przez jahwizm tępione, zwalczane i prześladowane jako „zabobony” i „przesądy”. Tak to tępota, ignorancja i fanatyzm typowe dla jahwizmów wszystkich odprysków zwalczały wiedzę. Bo była dla wyssanej z palca „prawdy objawionej” zagrożeniem.
Na szczęście żydo-chrześcijaństwu, tej fanatycznej nadjordańskiej dżumie wybito kły i wydarto pazury. Nie może już kneblować, prześladować, torturować, mordować i palić na stosach. Nastał dzięki temu czas, że pogaństwo łącznie z jego wiedzą i mądrością może się odradzać. Osobiście jestem przekonany, że nadejdą czasy – i to już niedługo –  gdy świadomość tego, że Ziemia nie jest martwą bryłą, przedmiotem czy rzeczą, a żyjącą i czującą Istotą – Matką Ziemią – stanie się czymś powszechnym. Będzie to połączone z odrzuceniem typowo żydowskiego i żydo-chrześcijańskiego stosunku do Ziemi jako do przedmiotu danego ludziom przez biblijnego ludobójczego bożka Jahwe na własnoścć – „czyńcie ziemię sobie poddaną”. Nie Ziemia należy do nas – a my do Niej. Ona jest naszą Matką. I mamy ją szanować i kochać jak Matkę. A nie Ją niszczyć.
Wielokrotnie wspominałem o tym, że „wiara” naszych przodków jest wiedzą, a nie ślepą wiarą w potocznym tego słowa znaczeniu. Jest mądrością gromadzoną i pogłębianą przez pokolenia. I przekazywaną dalej. Słowiańskiej Wiary/Wiedzy nie można posiąść ślepo w cokolwiek wierząc. Jest ona dostępna jedynie dla ludzi z otwartym umysłem. Poganin, Słowianin to człowiek który myśli i uczy się. I szuka wiedzy, szuka głębszego i lepszego zrozumienia otaczającej go rzeczywistości. Zarówno tej fizycznej, materialnej jak i niefizycznej, duchowej.

Słowianin to człowiek który myśli – a nie ślepo wierzy.

Słowiańszczyzna – Wiara Przyrody – to wiedza i mądrość.

Autor/autorka tekstu napisał/a na wstępie: „Od niepamiętnych czasów Słowianie wierzyli…”, ale jest to błąd. Oni nie „wierzyli” – oni wiedzieli.
.
.

opolczyk

.

.

precz z jahwizmem

.

Ręce Boga