My Słowianie…

http://slowianie.org.pl/informacje/

Witaj na stronie poświęconej Słowianom i poszukiwaniom naszej słowiańskiej tożsamości, z której tak niewielu Polaków zdaje sobie sprawę. Minęło ponad 1000 lat od czasu wprowadzenia przez Mieszka I istotnej zmiany ideologicznej na naszych Ziemiach. Może nadszedł już czas aby powrócić do swoich korzeni? A może przynajmniej nadszedł czas aby to sobie uzmysłowić? Ciekawe czy jakiekolwiek zmiany są możliwe w obecnych czasach skrajnego nihilizmu i skrajnego fanatyzmu? Bo zapewne jedni jak zwykle wzruszą ramionami a drudzy rozpoczną kolejną krucjatę. I  jeszcze jedno. Tego tematu próżno na razie szukać w programach telewizyjnych czy mediach, bo niestety, to obecnie nadal jest jeszcze temat tabu…

Moja Słowiańska Wolność

Kilka lat temu, przeglądając internet w poszukiwaniu czegoś ciekawego i inspirującego, natrafiłem na wzmiankę o książce Kaz Dziamka Moja Słowiańska Wolność. Fragment tej książki mocno mnie zaintrygował, rzekł bym nawet że mną wstrząsnął. Zdałem sobie sprawę, że historia moich praprzodków jest zupełnie odmienna od tego czego uczono nas w szkole i co potocznie mówiło się na temat Słowian. Chciałem kupić tą książkę, ale okazało się, że nakład wyczerpany i nigdzie nie można jej dostać. Ostatnio znów natrafiłem na wzmiankę o tej książce. Skoro drugi raz tak się złożyło, że przypadkowo wróciłem do tego tematu, to postanowiłem zadać sobie trochę trudu i zdobyć tę niezwykle rzadką książkę Moja Słowiańska Wolność. Muszę przyznać, że nie było to łatwe. Wydawnictwo nie istnieje i nie ma po nim śladu, w antykwariatach pierwszy raz słyszą o takiej książce i zaczynają szukać jej w internecie. W internecie jej nie znalazłem. Okazało się, że tylko jedna biblioteka w Polsce jest w posiadaniu tego wydania. Udało mi się ściągnąć tą książkę przez moją najbliższą bibliotekę i właśnie mam ją w rękach…

W internecie dostępny był tylko fragment posłowia z Moja Słowiańska Wolność. I teraz zdaję sobie sprawę dlaczego tylko fragment…

Zapraszam do zapoznania się z całością posłowia.

Kaz Dziamka – Moja Słowiańska Wolność

Miejsce i rok wydania: Kielce 2005
Wydawca: Palimpset
Liczba stron: 83
Wymiary: 14×20 cm
ISBN: 83-921122-0-2
Okładka: Miękka
Ilustracje: Nie
Cena: 16,00 zł (bez rabatów)

Posłowie:
WYNOCHA Z NASZYCH GAJÓW DĘBOWYCH!

Publikowany po raz pierwszy, choć użyłem w nim kilka paragrafów z innego artykułu “Słowiański Polak czy polski katolik?” opublikowanego w “Bez Dogmatu”. Był to chyba mój najgorszy artykuł choćby, dlatego że wtedy ciągle jeszcze nie mogłem pozbyć się naiwnego mniemania, że ślepo wierzących można przekonać logicznym argumentem.

Jeszcze nigdy Polska nie była tak skatoliczona (żeby nie powiedzieć zażydzona) jak obecnie. Ponad 90 procent tradycyjnie słowiańskiej Polski modli się do Żyda. Żydówki i żydowskiego boga (zwanego czasami Jehowa albo Jahwe). A teraz również zaczynają się modlić ci polakatolicy do największego, najbardziej skatoliczonego i nieubłagalnego wroga słowiańskiej Polski: Karola Wojtyły, sługi obcego państwa, nie Polski słowiańskiej. I między innymi dlatego ten władca Watykanu wolał być pochowany na obcej ziemi, a nie u siebie w kraju.

Ale to chyba początek końca tego zniewolenia polskiej kultury, które trwa już tysiąc lat. Teraz, kiedy Pan Wojtyła poszedł do nieba, czyli do nikąd, nastąpi może powolny powrót do naszej słowiańskiej kultury, tylko “chwilowo” (…z perspektywy wielu tysięcy lat słowiańskiej historii), przyduszonej skorupą obcej, religijnie rasistowskiej i anty słowiańskiej ideologii.

Niedawno, bo w 1931 roku, katolicy stanowili tylko około 65 procent ludności Polski; w 1791 r. – zaledwie 54 procent. Ponad 200 lat temu Polska była wielokulturową republiką królewską szczycącą się długoletnią tradycją tolerancji religijnej. Jak podkreśla historyk Ray Taras, w roku 1573 Konfederacja Warszawska “oficjalnie ustanowiła tolerancję i równość religijną, co sprawiło, że Polska stała się jednym z najbardziej liberalnych społeczeństw w Europie”. Polska była wtedy znana jako “kraj bez stosów”, jako “miejsce schronienia” dla ofiar prześladowań religijnych, jako “Paradissus Judaeorum” (raj żydowski). Według brytyjskiego historyka Normana Daviesa, Polska była “unikalna w Europie”, ponieważ pozwalała na “pokojowe współistnienie katolicyzmu, prawosławia, ormianizmu, judaizmu i islamu”. Jest znaczącym i mało znanym faktem, jak twierdzi polski historyk Jędrzej Giertych, że “zasada tolerancji religijnej została wprowadzona do ideologii europejskiej przez Polskę”.

Ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze to fakt, że przez długie tysiąclecia Polska była słowiańska, nawet tysiąc lat po tym, jak Jezus, Szaweł i inni stworzyli nową religię żydowską, zwaną chrześcijaństwem. Ale setki lat przed i po tych wydarzeniach na Bliskim Wschodzie i w Rzymie, w świętych gajach dębowych, niezliczone pokolenia Słowian wielbiły przez długie wieki słowiańskiego boga Świętowita i stawiały mu czterotwarzowe pomniki z drzewa dębowego. Źródła wody, rzeki i jeziora były otaczane czcią religijną. Za zanieczyszczenie gajów dębowych i źródeł wody groziły ciężkie kary. Takie surowe, słowiańskie przepisy powinny być też teraz stosowane. Proszę zobaczyć, jak teraz wyglądają w Polsce lasy: zaśmiecone, zasrane, zeszpecone, zdewastowane. Nie mówiąc już o świętych gajach dębowych i innych, które zostały doszczętnie zniszczone i wycięte przez hordy niemieckich misjonarzy i polakatolików pozbawionych szacunku i podziwu dla dzikiej natury, która jest dla nas wszystkich na świecie wspólnym ludzkim dobrem i domem.

To bzdura, że historia Polski to historia Polski chrześcijańskiej. Jak argumentował Paweł Jasienica, rok 966 był jedną z najważniejszych dat w historii Polski, ale data ta nie może być uważana za początek polskiej państwowości i kultury. Na bardzo długo przed przyjęciem chrześcijaństwa (co było jedynie manewrem politycznym ze strony Mieszka I) przez tysiąclecia, nasi prawdziwi, słowiańscy pradziadowie, Polanie, byli już wysoko zorganizowani politycznie i gospodarczo. Nasza rdzenna polska kultura i religia prasłowiańska była bliska przezwyciężenia obcej ideologii chrześcijańskiej podczas powstania pogańskiego za Masława, bohaterskiego księcia, który, jak twierdzi Antoni Wacyk, “symbolizuje polską Słowiańszczyznę”. Według Wacyka, katolicyzm „przez wieki całe był religią dworską, do szerokich mas ludności docierał powierzchownie… W XVI wieku zanosiło się nawet na to, że Polacy zerwą zupełnie z katolicyzmem.

Jak wykazuje Zbigniew Sługocki w “Zagubionym posłannictwie”: “Wszyscy uczeni zgadzają się dziś, że ani Mieszko I osobiście, ani jego lud nie miał żadnej duchowej potrzeby zmiany wiary, głównie i przede wszystkim dlatego, że katolickiego Boga nie znali”.

Zarówno Mieszko I jak i książę Lechii Mieczysław I przyjęli chrześcijaństwo ze względów czysto politycznych. Kto wtedy miał możliwość obronić się skutecznie przez morderczą nawałą germańskiej chrystianizacji Pogan? Lepiej “przyjąć” chrześcijaństwo niż zginąć od miecza niemieckiego lub duńskiego imperialisty – chrześcijanina, bez żadnej litości podbijających Słowian w imię Jezusa. Lepiej ugiąć się niż złamać. Lepiej być lisem niż lwem, po to tylko aby przetrwać i mieć nadzieję na powrót kiedyś do własnej religii i kultury, nawet po latach, nawet po setkach lat.

Poza tym, na długo, na bardzo długo, po tzw. “przyjęciu chrześcijaństwa”, nie byliśmy chrześcijanami. Jak wiadomo niektórym z nas, za czasów księcia Masława, wypędzono niemieckich misjonarzy, a kościoły katolickie zniszczono. Oczywiście ani chrześcijańscy imperialiści niemieccy, ani ówczesny papież, nie mieli absolutnie zamiaru pozwolić na załamanie się krucjaty chrześcijańskiej w krajach słowiańskich. I tak to nasi odwieczni wrogowie, Watykan i Niemcy, zorganizowali w porozumieniu ze zdrajcami księciem Kazimierzem i księciem Jarosławem atak na Lechię, w wyniku której słowiański bohater narodu polskiego, książę Masław, został zamordowany, a słowiańska Polska, Lechia, legła w gruzach. Jak mówi “Kalendarz Słowiański na rok 1947″ to może od tej tragedii narodu polskiego, czyli od 1049, należy liczyć “erę chrześcijańską w Polsce” i powolny upadek rodzimej naszej religii słowiańskiej. Powolny, bo oczywiście przez długie lata jeszcze słowiańska religia żyła z dala od dworskich wysp skatoliczonej szlachty. W 1294 roku zmarł ostatni słowiański książę pomorski Mściwój, a w 1434, ostatni polski król pogański, Władysław Jagiełło. Litwa, z której pochodził Jagiełło, nigdy nie straciła całkowicie swej pogańskiej tożsamości i dziś jest jedną z największych nadziei na odrodzenie się przedchrześcijańskich kultur w Europie Środkowej. W niektórych częściach kraju, np. na Śląsku, jeszcze w XV wieku Polacy używali słowiańskiej przysięgi na słońce.

Co wspólnego ma kultura polska z religią jednego z wielu “synów bożych” z basenu Morza Śródziemnego? Dlaczego mimo własnej religii słowiańskiej, ciągle wyznajemy religię jednego z wielu mesjaszów żydowskich, pierwotnie przeznaczoną tylko dla niewykształconego chłopstwa i biedoty żydowskiej z prowincji galilejskiej? Jaką korzyść dla polskiej racji stanu może mieć podpisanie konkordatu i utrzymywanie jakichkolwiek stosunków dyplomatycznych z Watykanem – antydemokratycznym, antysłowianskim, absurdalnie autokratycznym państewkiem katolickim, którego średniowieczna organizacja polityczna, jak wykazał James Madison, ojciec Konstytucji Amerykańskiej, jest “najgorsza z możliwych”?

Co wreszcie może mieć wspólnego z naszą autentyczną, rodzimą, prasłowiańską religią religia obcych nam kulturowo ludów semickich, odległych w czasie i przestrzeni? Dlaczego my Polacy wyrzekliśmy się własnej religii i bałwochwalczo wierzymy w bogów wymyślonych przez inne ludy? Chciałoby się sparafrazować Mikołaja Reja: Niechaj wszystkie narody “znają”, że Polacy nie głupi i swoją religię mają. Mieli, ale nie mają.

Dla słowiańskiego Polaka nie powinno być żadnego “Bożego Narodzenia”, bo nikt nie wie i nie będzie wiedział, kiedy właściwie urodził się Jezus Chrystus (jeżeli się w ogóle urodził, a nie jest tylko zwykłą fikcją literacką, stworzoną przez religijnych bajarzy, którzy napisali tzw. Ewangelie). Z pewnością nie w okresie przesilenia zimowego, bo “Boże Narodzenie” to między innymi prastare święto pogańskie Mitry, perskiego boga słońca, który nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. A poza tym, “Syn Boży” to nie fakt historyczny, a ulubiona metafora starożytnych Egipcjan, Greków i Żydów. Według Antoniego Wacyka z Zadrugi, dla wierzącego Polaka święto przesilenia zimowego to “Szczodre Gody”, a nie “Boże Narodzenie”. I nie “Wielkanoc”, a “Gody Jaru”.

Czas powrócić do słowiańskich świąt, czas przywrócić czar i urok chyba najradośniejszego święta Słowian: święta przesilenia letniego, kiedy na wzgórzach paliły się znicze, a wchodzący w życie dorosłe Słowianie i Słowianki mogli cieszyć się spontanicznym seksem, nieokiełznanym jeszcze i nieobarczonym piętnem grzechu przez chrześcijańską pogardę dla erotyki ludzkiej, i przez chrześcijańską perwersję promowania “czystości” i dziewictwa. To nasze święto Kupały, którego żaden religijny najeźdźca z Palestyny żydowskiej, Watykanu, czy Azji, nam, Słowianom, nigdy nie odbierze. To święto kąpieli w świętych jeziorach i rzekach, w świetle księżyca i płonącego ognia.

Nikt nie był w stanie wytępić i chyba nigdy nie wytępi tak słowiańskich obyczajów, jak topienie Marzanny, oblewanie się wodą, malowanie i dzielenie się jajkiem wielkanocnym. Oczywiście, skatoliczony, niedokształcony polakatolik, chętnie uczestniczący w tych bardzo atrakcyjnych obrzędach i praktykach słowiańskich, nie zdaje sobie w ogóle sprawy z ich słowiańsko-pogańskiego znaczenia. Bo to pazerne chrześcijaństwo wszystko, co mu nie pasuje, albo niszczy, albo przywłaszcza sobie jako swoje własne. I tak zabrano wielki dzień powrotu nieśmiertelnego słońca dla bożka Jezusa i nazwano go “Bożym Narodzeniem”. I tak to powstały “Matki Boskie” śnieżne, siewne i zielne, częstochowskie i inne takie dziwactwa polakatolickie. I tak zabrano pogańskie na całym świecie, czyli u nas słowiańskie, jesienne święto plonów w okresie zrównania dnia z nocą. Cóż za podstępnym plagiatem jest chrześcijaństwo w ogóle, a katolicyzm w szczególności! Mieczem i ogniem; fałszem i plagiatem tak zdobywała świat ta antysłowiańska i antypogańska krucjata.

W słowiańskiej Polsce będzie miejsce i dla agnostyka, i ateisty polskiego, bo religia w naszym nowoczesnym pojęciu słowiańskim, to głównie tożsamość kulturowa i językowa, a nie koniecznie wiara w bogów, gusła i zabobony. Nie musisz modlić się do Świętowita i składać mu ofiary. Ale możesz, jako Słowianin, uczestniczyć w świętach, które symbolizują kulturę Twoich przodków – a nie kulturę obcych biedaków i prostaków, jakiś Galatów, jakiś Efezów, Filipensów, Kolesensów, tudzież jakiś Tesalonicensów.

I tu osobista dygresja: czy można sobie wyobrazić coś bardziej tragikomicznego niż obecny rytuał katolickiego pogrzebu w Polsce, podczas którego polakatolicki kapłan żydowskiej religii czyta z jakiejś żydowskiej “święte księgi” fragmenty listu jakiegoś Żyda do jakiś Żydów w jakiejś żydowskiej wsi? Tak, jak to miało miejsce podczas pogrzebu mojego biednego ojca w Starachowicach? Podczas całej tej druzgocącej dla mnie psychicznie ceremonii, nie padło ani jedno słowo o moim ojcu. Były natomiast cytaty z tego żydowskiego listu, które nie miały nic wspólnego ani z Polską ani z polskością ani, co było dla mnie szczególnie przykre, z moim ojcem. W Stanach Zjednoczonych, które tez są w większości chrześcijańskie jest przynajmniej bardzo sensowny zwyczaj, który polega na tym, że na pogrzebie każdy z obecnych ma prawo powiedzieć coś miłego, coś szczególnego, o umarłym. Ale w skatoliczonej Polsce, skatoliczony kapłan klepie cytaty z żydowskich ksiąg i niecierpliwie czeka na koniec ceremonii. Rola rodziny i przyjaciół zmarłego ogranicza się do wysłuchiwania pustych frazesów wygłaszanych przez katolickiego kapłana i do płacenia za to gadanie.

W słowiańskiej Polsce będzie miejsce dla polakatolików, ale tylko jako mniejszości religijnej, tak samo jak teraz jest miejsce dla polskich muzułmanów, buddystów, czy innych takich, którzy reprezentują alb margines, albo ślepy zaułek życia kulturowego w Polsce. Taka jest tolerancja słowiańska z e aberracje kulturowe i religijne są akceptowane, tak jak natura toleruje najróżniejsze dziwactwa ewolucji biologicznej. I to jest nasza tradycyjna słowiańska gościnność i tolerancja. I to jest powód, dla którego słowiańscy Polacy pokojowo współistnieli z innym ludami i wyznaniami. “Gość w dom, Bóg w dom”.

Wydawałoby się, ze skoro sowiecki komunizm w końcu upadł, to Polacy wreszcie zapragną prawdziwej wolności i demokracji. Ale stało się już jasne, Że chociaż Polska należy teraz raz do Strefy tzw. wolnego rynku, to duchowo jest ciągle w niewoli katolickiej. Może zbyt długo byliśmy ofiarami cudzych ideologii: katolicyzmu, socjalizmu i komunizmu. Teraz jednak, po raz pierwszy od czasu prasłowiańskiej Polski, my słowiańscy Polacy mamy unikalną szansę po ponad 1000 lat, być wreszcie duchowo wolni, odrzucić obce ideologie i religie, i powrócić do naszych korzeni kulturowych.

Nie wolno nam bać się tej wolności i nie możemy już więcej być ani religijnymi niewolnikami Watykanu, ani politycznymi wasalami Białego Domu, Moskwy, czy Brukseli. Ci, którzy chcą popierać imperialistyczne ambicje USA, niech robią to prywatnie, na własny koszt. Ci, którzy nie mogą przestać modlić się do Karola z Wadowic, Jezusa z Nazaretu, Szawła z Tarsu, “Dziewicy” ze wsi żydowskiej i setki innych bożków, i świętych katolickich, niech sobie wyjadą do Watykanu i do tzw. “Świętej Ziemi”. My mamy własną Świętą Polską Ziemię.

Po co im słowiańska Polska?

Wynocha z naszych gajów dębowych!

.

lightoflucifer_kolowrot_42

  1. gracjusz
    Luty 18, 2012 o 6:56 pm | #1

    Czym jest jednak sama słowiańskość? Kwestią posiadania haplogrupy R1a1 i niczym więcej? Według mnie, słowiańskość składa się z dwóch elementów: pochodzenia etnicznego i przynależności kulturowej. Ta druga to przede wszystkim język, folklor i religia (poprzez religię rozumiem rodzimowierstwo, a nie chrześcijaństwo, które dotarło do Europy z Bliskiego Wschodu i jest ewidentnie obce). Im częściej myślę o etnicznym i kulturowym pokrewieństwie Słowian, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, iż my, Polacy, powinniśmy postrzegać przedstawicieli pozostałych Narodów Słowiańskich jako swoich półrodaków. A oni nas, oczywiście. Choć każdy z tych Narodów jest odrębnym bytem, zasługującym na suwerenność i indywidualne traktowanie, niewątpliwie ma z nami bardzo dużo wspólnego.

    Chrześcijaństwo dzieli, pogaństwo łączy

    Nas, Słowian, łączą geny, mowa i kultura. Może dobrym pomysłem byłoby symboliczne odwoływanie się do wspólnych tradycji pogańskich? Chrześcijaństwo podzieliło nas na katolików i prawosławnych, a rodzimowierstwo było i jest jedno. W dodatku nasze: własne, tutejsze, swojskie. Dlaczego lekceważymy dziedzictwo naszych przodków? Przecież nie mamy się czego wstydzić! Bądźmy dumni ze swojego pochodzenia i swojej mitologii, nie bójmy się podkreślać tego, co wyróżnia nas na tle innych grup etnicznych!

    Pomysły do wzięcia

    Następny koncept: promujmy swoją tradycję na zewnątrz, przypominajmy światu o tym, co Słowianie dali innym nacjom i co interesującego robili w dawnych czasach. Czy ludzkość wie, że to właśnie Słowianie wnieśli do kultury postać wampira i wymyślili piwo chmielowe (te i wiele innych ciekawostek można znaleźć na stronie Kns.us.edu.pl/artykuly/dawnislowianie/001.html)? Okazją do zjednoczenia się Słowian i zaprezentowania innym ludom cudów słowiańskości może być Euro 2012 organizowane przez Polskę i Ukrainę. Natomiast wspólne kibicowanie piosenkarce Ewie Farnie i oglądanie komedii “Operacja Dunaj” może przybliżyć do siebie Polaków i Czechów. W jednaniu i jednoczeniu ludności słowiańskiej mogłaby także pomagać antywojenna piosenka “Jugosławia” Leny Katiny oraz utwór Ich Troje pod tym samym tytułem.

    Vedno skupaj

    Kiedy będzie można powiedzieć, iż solidaryzm słowiański stał się faktem? Wtedy, gdy Polak, słyszący obelgi kierowane pod adresem Rosjan, Białorusinów, Chorwatów, Słoweńców czy Serbów, poczuje się, jakby sam został znieważony. Wtedy, gdy ów Polak będzie w stanie powiedzieć: “Jestem Słowianinem. Obrażając Słowian, obrażasz mnie!”. Zero tolerancji dla antyslawizmu! Precz z pielęgnowaniem urazy, nieufności, niechęci, żalu i złości! Zaperunić te wszystkie negatywne zjawiska! Bratia a sestry, spojte sa! Slovani – vedno skupaj! Ljubav i hrabrost!

    Natalia Julia Nowak,
    6-7 listopada 2011 roku

    całość na:
    http://mforum.pl/topic/52824-solidaryzm-slowianski-milosc-i-odwaga-moj-felieton/

    Dodaj do ulubionych

  2. gracjusz
    Luty 18, 2012 o 7:21 pm | #2

    Przedstawiam fragment znakomitej książki
    Zoriana Dołęgi Chodakowskiego

    O SŁAWIAŃSZCZYŹNIE

    PRZED CHRZEŚCIJAŃSTWEM

    napisanej w 1818 roku

    Zniknęły przed wiedzą uczoną dzieje, obrzędy i zwyczaje nasze w epoce wielobóstwa. Nie sprzyjała oświata Europy całemu czasowi, w którym Krzyż święty wznosić się począł wśród rozległej i podzielonej Sławiańszczyzny. Pierwsi posłańcy do nas z wiarą dzisiejszą dalecy byli od umiarkowania, ażeby mieli co oszczędzić dla historii i wieków, i ten nieprzychylny zapał w ich następcach ledwo do naszych czasów nie doszedł. W tym duchu dziesięciu lub więcej władców naszego plemienia kolejno wywracali budowę przyrodzonym natchnieniem wzniesioną i obok nowych prawideł nieba nie zdołali zabezpieczyć własności ziemskiej, która by przetrwała do nas i była ichże samych pamiątką.

    Wypadek ten jest najgłówniejszym w Sławiańszczyźnie, bo całą jej rozległość z czasem objął, upoważnił nowo tworzące się dzielnice i coraz więcej pomnażał. Ogniwa nowej wiary wcielały niepodobnych nas do reszty narodów Europy. Uczęszczał Słowak z nabożeństwa lub potrzeby do Rzymu lub Carogrodu, a przejąwszy się nienawiścią wzajemną stolic chrześcijaństwa, zapalał pochodnie wiekuistych wojen na przestrzeni swojej o to, że nie jednej głowie uświęconej daninę płaciła. Biada nam! Długo nazbyt przetrwaliśmy w tych obłędach. Nie wspomniałbym ich może, gdyby nie miały zgubnego wpływu na ten zakres naszej historii i nie były pierwszym podkopem miłej nam zawsze narodowości. Czas przyszły wyjaśni tę prawdę, że od wczesnego polania nas wodą zaczęły się zmywać wszystkie cechy nas znamionujące, osłabiał w wielu naszych stronach duch niepodległy i kształcąc się na wzór obcy, staliśmy się na koniec sobie samym cudzymi.

    Wiecej: http://www.eioba.pl/a/1pei/o-slawianszczyznie-przed-chrzescijanstwem#ixzz1mlKnTA6b

    Dodaj do ulubionych

  3. gracjusz
    Luty 20, 2012 o 6:06 pm | #3

    Dosłownie pożarł mnie Antoni Wacyk…
    Kto ma czas, niech sięgnie do źródła (podałem na końcu)

    Do starożytności słowiańskiej sięgamy nie po to, by wskrzeszać prymitywne wierzenia, odświeżać formy dawno już zamarłe; zwracamy się do naszej pogańskiej przeszłości jako do kolebki duchowej dlatego, że w naturalizmie pierwotnej Słowiańszczyzny widzimy prawidłowy, zdrowy etap historycznego rozwoju polskiego człowieka.

    Na postawę Słowianina wobec świata nie kładło się cieniem żadne memento mori [pamiętaj o śmierci] ,żadne pulvis es… [prochem jesteś...]

    Życie dla Słowianina nie było przygotowywaniem się do “przestawienia się” (patrz Nestor) do nawi. Życie, choć pełne trudu i niebezpieczeństw, miało swe uroki i uśmiechało się do tych, którzy z siłą ramienia łączyli tężyznę ducha.-

    “A któż się taki narodził i po ziemi stąpa? My dań przywykliśmy brać, a nie dawać, a to nam zapewnione jest, dopóki mamy w rękach miecze”.- Tak miał odpowiedzieć Dobryta, wódz Słowian południowych, posłom awarskim, przybyłym z żądaniem haraczu.

    Dla nas słowiańskość to nie mdła sielkość anielskość, to tradycje czasów, kiedy to skaliste brzegi Skandynawii grzmiały echem kopyt jazdy Raciborów, Uniborów, Dunimirów.”…skoro tylko Słowianie pojawiają się na arenie historii, widzimy ich jako lud wojowniczy, agresywny i nie znający spokoju”.1

    Polską Słowiańszczyznę symbolizuje nam bohaterska postać księcia Masława.
    Zatrzymujemy przyjęte w literaturze imię: Masław, choć prawdopodobnie brzmiało ono poprawnie: Miecław.

    Nie omieszkali postaci tej zakłamać i zohydzić nasi przewielebni bajhistorycy. Czy to będzie Kadłubek, czy Kromer, każdy z tych biskupów katolickich z lubością maluje śmierć poganina Masława, którego, obdarłszy najpierw ze skóry, mieli rzekomo powiesić jego zawiedzeni stronnicy. -”Alta petisti – alta tene”. Tak, mściwie i urągliwie streszcza się katolicki przekaz o pogańskim księciu, który nie był skory do padania w ramiona krzyża.

    Co o Masławie winien wiedzieć Polak? Wiedzmy, że już Mieszko II odnosił się do chrześcijaństwa nieprzyjaźnie, że oparł swe rządy na żywiołach pogańskich i wygnał z kraju cudzoziemskich mnichów. Po śmierci Mieszka II wdowa Ryksa uszła wraz z synem Kazimierzem do swej ojczyzny, do Niemiec.

    Kraj ogarnęło powstanie pogańskie. Na Mazowszu władzę objął możnowładca Masław, zorganizował kraj państwowo i panował jako udzielny książę. W czasach ogólnego zamętu i najazdów sąsiadów na Mało – i Wielkopolskę państwo Masława było ostoją porządku i schronieniem dla uchodźców z innych dzielnic Polski.

    Gdy Kazimierz I wrócił z Niemiec na czele posiłków cesarskich, długo nie mógł sprostać Masławowi. W wyprawach przeciw niemu był za każdym razem bity. Pomoc kijowskiego Jarosława Mądrego, który w roku 1041 ze swym wojskiem wyprawił się na Mazowsze na łodziach Bugiem, też była bezskuteczna. Dopiero w roku 1047 pod Płockiem doszło do decydującej rozprawy. Spóźnili się na pole bitwy sprzymierzeni z Masławem Pomorzanie. Książę Mazowsza nie mógł zdzierżyć przeciwko połączonym siłom Kazimierza i Jarosława. Padł w tej bitwie. W latopisie Nestora czytamy pod rokiem 1047: “Jarosław idzie na Mazowszany i zwycięża ich i księcia ich ubija Moisława i podbija ich dla Kazimierza”.

    Pamięć o Masławie długo musiała się zachować w świadomości narodu, skoro jeszcze w XVII wieku natchnęła nieznanego artystę do namalowania obrazu bitwy pod Płockiem. Fragment malowidła przedstawia Masława w stroju książęcym, na koniu, z włócznią w ręku.
    Jedna z młodzieńczych powieści Zygmunta Krasińskiego nosiła tytuł: “Mściwy karzeł i Masław, książę Mazowiecki”.
    Nie popisał się Józef I.Kraszewski, który w swojej powieści: Masław” przyjął katolicką, kłamliwą wersję stryczka i suchej gałęzi.

    Wszystko co słowiańskie i pogańskie jest nam drogie. Stamtąd wyrastają nasze korzenie duchowe.
    Wiele z tego, co chcemy widzieć w charakterze nowoczesnego Polaka, w jego zwyczajach i obyczajach, łatwiej się zaleci jego chłonnej wyobraźni, jeśli przemówi do niej poprzez symbolikę słowiańską.
    Uważamy za wskazane, by dziecko polskie z imieniem Swaroga łączyło w swej wyobraźni obraz najwyższego dobra, mocy i piękna. Tysiąc razy bliższe winno się stać dziecku polskiemu pojęcie Swaroga, niż obcego, katolickiego Jahwe.

    W miarę dorastania dziecka Swaróg przybierze nazwę Woli Tworzycielskiej; w dalszej kolejności upostaciuje się ona w Narodzie. W każdym stadium dorastania dziecka wychowawcom powinna przyświecać zasada: niczego nie narzucać z góry. Wychowywać do samowychowywania się.
    Goreją wici

    Goreją wici w czas rokowy
    Dziś znów – jak przed tysiącem lat,
    Posłanie niosą Masławowe,
    I budzi się słowiański świat.

    Słowiańska czestna wiara nasza,
    My z tych co Lech,Siemowit,Krak,
    Nie nam zamorskich znać mesjaszy
    I drogi nam Swaroga znak.

    A człowiek miarą jest wszechrzeczy,
    Nic ponad naszą myśl i dłoń!
    Z klęczeństwa Polak się uleczy,
    Na zaćmę krzyża ma już broń.

    Odzyszcze Naród własną duszę
    I sobą znów zapragnie być,
    Koło historii drgnie – i ruszy,
    Bezdziejów gnuśnych zerwie nić.

    Życie człowieka – to zadanie,
    Spełnia się poprzez trud i znój.
    Dzieło – to twoje powołanie,
    Dzielnym niech będzie żywot twój!

    Wiersz ten nie pretenduje do miana poezji, nie jest też to credo religijne. Jest wyrazem postawy Polaka wobec życia.

    za: http://toporzel.republika.pl/teksty/wacyk1f.html

    Dodaj do ulubionych

  4. Maj 26, 2012 o 5:15 pm | #4

    Moja Słowiańska Wolność – Ab Ovo:
    http://www.kafeteria.pl/przykawie/obiekt.php?id_t=1394

    Dodaj do ulubionych

  5. Jaksar
  6. Mezamir
    Maj 29, 2012 o 11:33 am | #6

    Dodaj do ulubionych

  7. hiwi
    Listopad 21, 2012 o 11:11 pm | #7

    Koniecznie trzeba przypominać o naszyc korzeniach. Przywrócic radość ludziom, uśmiechnąć się do Boskiej Matki Ziemi :)

    Dodaj do ulubionych

  8. Marianna
    Styczeń 5, 2013 o 6:42 pm | #8

    W posłowiu jest mowa o tolerancji innych religii, a całe jest przesiąknięte tym jacy to katolicy głupi i naiwni. Żenada. Jestem katolikiem, który ciągle zadaje sobie pytania, po co, dlaczego? Ale podejście typu nie jesteś słowianem (przepraszam jeśli źle napisałam) to won z Polski, jedź do Watykanu to przesada. Jestem dumna, jestem Polką, ale czy naprawdę muszę zmieniać wyznanie, by uczyć się o historii mojego kraju? żeby być szczęśliwą, że po dwóch wojnach światowych ciągle istniejemy? że pomimo wyznania, rasy, wszyscy Polacy (czyli osoby uznające się za Polaków, a nie urodzone tutaj) potrafią się zjednoczyć?

    Dodaj do ulubionych

    • Styczeń 6, 2013 o 2:46 am | #9

      Marianna:

      Słowianin pisze się z dużej litery!

      Od kiedy kościołowi wydarto władzę polityczną, odtąd ten i ów katolik nagle upomina się o tolerancję religijną. A wcześniej katolicyzm bezlitośnie tępił i prześladował “heretyków”, “kacerzy”, “czarownice”, a zwłaszcza pogan. Niejeden katolik, gdyby mógł, robiłby to nadal.
      Słowianie byli tolerancyjni. Nigdy nie robili krucjat, nie uprawiali nawracania na siłę. Pozwalali nawet jahwistom osiedlać się na ich terenach. I gorzko tego pożałowali.
      Popatrz – ile naszych świętych miejsc jahwiści nam zagrabili i skatoliczyli:
      http://opolczykpl.wordpress.com/zagrabione-swiete-miejsca/

      Tępa i ślepa wiara w bzdurne, wyssane z palca przez oszustów teologów i kler dogmaty oraz w obłędną, rasistowską księgę zbrodni zwaną biblią nie świadczy o mądrości katolików. Niestety tylko naiwniak może bezkrytycznie w te żydowskie wymysły wierzyć.

      Jeśli zadajesz sobie pytania po co, dlaczego, to jesteś nieszczególnie wierzącą katoliczką. Nie przyznawaj się księdzu, bo Ciebie wyklnie. Albo wygoni do egzorcysty. Obowiązkiem katolika jest wierzyć pasterzom. I katechizmowi. I naukom kościoła. Jeśli bezkrytycznie w to nie wierzy – to wcześniej lądował na stosie. A i dzisiaj są fanatycy, którzy niedowiarków z chęcią by eksterminowali.

      Katolicyzm przez wieki tępił i prześladował Słowiańszczyznę. Jest on obcą, żydowską ideologią udrapowaną w infantylną i durną religię – obrzezany cieśla umarł za nasze grzechy na krzyżu i dzięki temu możemy iść do nieba. Należy jedynie słuchać nauki kościoła, bo bez niego nie ma zbawienia.
      Katolicy oficjalnie podlegają pod władzę papieża – on jest ich zwierzchnikiem. Niech więc jadą sobie do niego. Bo interes Watykanu nie jest zbieżny z polską racją stanu. Nie można dwóm panom służyć (Watykanowi i Polsce).
      Wyznania nie musisz zmieniać – jest to Twoja osobista sprawa. Ale gdybyś znała prawdziwą historię kościoła, i ogólniej żydochrześcijaństwa, prawdopodobnie odeszłaby Ci chęć bycia nadal katoliczką.
      Obie wojny światowe miały miejsce w “cywilizacji” chrześcijańskiej. Wprawdzie te wojny przetrwaliśmy – ale w jakim stanie…
      Ostatnie dwa tysiąclecia, w czasach politycznej dominacji chrześcijaństwa wojny toczyły się bez przerwy. A najbardziej krwawe i zacięte były chrześcijańskie wojny religijne.
      Zjednoczenie wszystkich Polaków to fikcja. Jak chcesz osiągnąć, aby wyznawcy PiS zjednoczyli się z wyznawcami PO? A co powiesz o fanatykach “intronizatorach”? Tych z odprysku obłąkanego Natanka. Którzy chcą ich żydowskiego idola ogłosić królem Polski. Jak ja – poganin mam na to zareagować?
      Nadal są w Polsce liczne rzesze fanatyków-katolików, którzy chcą Polski katolickiej. Z prawem dostosowanym do ich żydłackich dogmatów. Niedawno robili awanturę, bo nowy rektor pewnej wyższej uczelni w jego gabinecie zdjął wiszącą tam rzymską szubienicę. Dlaczego żydłackie symbole mają być wszędzie, a nasze słowiańskie nie?

      Gdyby katolicyzm był tolerancyjny, gdyby szanował naszą słowiańską tradycję i kulturę, niechby sobie katolicy mieszkali obok nas. Ale nadal zbyt wielu katolików gardzi naszą słowiańską kulturą i na siłę chce nas przerobić na wyznawców żydowskiej dżumy znad Jordanu.
      Dlatego nie ma miejsca w Polsce i dla Słowian i dla jahwistów obok siebie.
      I to nie z naszej winy.
      Zresztą… Według katolików “ziemia święta” leży nad Jordanem. To niech sobie tam idą. Do tej ich ziemi świętej…
      Dla nas, Słowian, nasza święta Matka Ziemia jest tutaj. My jesteśmy u siebie. A nie wyznawcy żydowskich guseł.

      Dodaj do ulubionych

    • makry
      Sierpień 28, 2013 o 10:44 pm | #10

      Pani Marianno! Wpis pani jest dla mnie niezrozumialy nie tylko z powodu FATALNEJ polszczyzny ale i tresci. Upraszcza pani problem. Nikt Polakow z Polski nie wygania, mowi sie jedynie, ze gorliwym wielbicielom Watykanu trudno polaczyc milosc do naszych odwiecznych tradycji z nieuzasadniona wiara w nieomylnosc koscioila rzymsko-katolickiego. Ja znajduje ten portal zajmujacym i wiekszosc wpisow zgodnych z moimi przekonaniami.

      Dodaj do ulubionych

      • Madix
        Grudzień 3, 2013 o 2:19 am | #11

        Twoja “polszczyzna” jest równie fatalna, polaczku (tak, celowo z małej litery). A nawet powiedziałabym, że Pani Marianna wykazała się lepszą interpunkcją i przynajmniej zastosowała znaki diakrytyczne, więc przyganiał kocioł garnkowi, ot co.



        Madix

        Brak “polskich liter” to jeszcze nie jest fatalna polszczyzna. A “Marianna” wykazał kompletny brak znajomości historii Polski. O fanatycznej wojnie domowej katolików kontra reszta na fali kontrreformacji nie ma pojęcia. I jeszcze mnie poucza o tolerancji.
        opolczyk

        Dodaj do ulubionych

    • Mezamir
      Grudzień 3, 2013 o 11:38 am | #12

      czy naprawdę muszę zmieniać wyznanie, by uczyć się o historii mojego kraju?

      No właśnie,czy faktycznie musisz wyznawać cudza religię skoro masz własną słowiańską tradycję?
      Pokaż nam chociaż jednego żyda który jest Słowiańskim Rodzimowiercą.
      98% polakatolików dba o tradycje Ambrahama i Mojżesza.
      Wstyd.

      Dodaj do ulubionych

  9. Mezamir
    Styczeń 5, 2013 o 8:23 pm | #13

    Sposobem na skłócenie Słowian jest katolicyzm właśnie.
    Jak można budować polskość na fundamentach z Jerozolimy?
    Katolikom nie jest potrzebna Słowiańska Polska,tylko Polskatolicka dzielnica Watykanu.
    Skoro tak się brzydzą kulturą Słowian i życ nie mogą bez kultury semitów,to po co się męczą w tym obcym słowiańskim kraju?

    Dodaj do ulubionych

  10. Styczeń 15, 2013 o 3:20 pm | #14

    Marianna, wyobraź sobie, że całkowicie rozumię Ciebie i Twoj sposób komentowania, niby logiczny ale zarazem prowokacyjny. Widzisz, my nie żądamy by Polacy opuścili naszą ziemię tym bardziej, że jesteśmy również Polakami. Słowianie to społeczność którą łączy wspólny język (dotyczy to jednoczesnie dialektow), kultura, Wiara i tradycja. To, że przyjęłaś obcą Wiarę nie zwracając uwagi na to, że na tych ziemiech zapewne Twoi Przodkowie przed 1000 lat czcili naszych rodzimych Bogów. Przyjęło się w Polsce dla uspokojenia swoich sumień powiedzenie: “jesteśmy Polakami przynaleńącymi do zachodniej Kultury”
    Tym jednym zdaniem tak często powtarzanym przez Polityków dla podkreślenia konieczności podporządkowywania (kolejnego zniewalania i poddaństwa) Polski Uni Europejskiej politycy obnażają swoją hipokryzję. Jedno zaprzecza drugirmu, dla przypomnienia, tzw. kultura zachodnia jest kulturą powstałą na ruinych imperium Rzymskiego z chrześcijaństwem jako religia państwowa. Oddanie Polski przez Mieszka I papieżowi oznaczało oddanie je w niewolę, od tego czasu, rzymscy zbrodniarze mogli decydować o Polsce, jej ziemiach, władzy itd..itd… co zarządził Rzym było święte i nieodwracalne gdyż papież był głową nie tylko kościoła ale i państwa Polskiego. W was, katolikach ta poddańczość tak wrosła, że nawet jak najbardziej racjionalne dowody nieprawości nie interesują, w myśl wpowiedzi8 ks.Lutosławskiego : “Cóżby ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić” żyjecie i dzisiaj. Wam jest obojętne co będzie z tym krajem z tą ziemią, yleby na tym wasza chrzścijańska jasność nie ucierpiała.
    Widzisz, Słowianie tworzylli swoją własną Kulturę, już kiedyś pisałem o tym, ale kiedy wasi cywilizowani przywodcy koścuoła chrześcijańskiego po kostki brodzioli w odchodach i ściekach, Slowianie znali już łaźni z których każdy korzystał do woli. Kiedy Waszym papieżom wylatywały zęby w wyniku szkorbutu i “zdychali” po spożyciu śmierdzącego mięsa, Słowianie znali już sposób na zakwaszanie i konserwację produktów w soli…np. slynna kapusta kiszona jest spuścizną tej kultury rolnej. Wymieniać mógłbym tu masę przykładów, (zajrzyj na mój wpis o dorobku Słowian) ale nie o to przecież chodzi.
    Nas z Wami nic za wyjątkiem wspólnego obywatelstwa i pisowni nie łączy, jeżeli byliście kiedykolwiek Słowianami, jesteście teraz zdrajcami i koleboprantami niewiele lepszymi od tych co za wojny czy komuny współpracowali z okupantami.
    Inna sprawa, Mikołaj Rej który napisał :” A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają” – no coż, gdyby naprawdę sięgnął do Historii to może by odkrył, że Polacy mieli już swój język i swoje pismo zanim on stwozyl poakołacinę ;)
    Co mi sie rzuciło w oczy, napisałaś specjalnie Słowianie z małej litery cynicznie przepraszając za to…już to świadczy o tym, śe t nie masz nic wspólnego z tą ziemią i w Twoim przypadku, radziłbym wyjechać nie tyle do Watykanu, bo w dwa dni możesz być spowrotem..ale dalej..gdzieś na pustynie gdzie będziesz z duzej litery mogła pisac “jestem jahvistką”

    Dodaj do ulubionych

  11. Mezamir
    Styczeń 16, 2013 o 9:25 am | #15

    Dodaj do ulubionych

  12. Styczeń 16, 2013 o 11:30 am | #16

    Jaksar Popieram i Pozdrawiam.

    Dodaj do ulubionych

  13. Styczeń 23, 2013 o 12:00 am | #17

    W końcu Powieść Witolda Jabłońskiego “Słowo i Miecz” rozgrywająca sie w okresie Reakcji Pogańskiej i walki o naszą starą Wiarę już niedługo w księgarniach. W sieci ukazał się Trailer do tej książki, osobiście polecam zakup, Jest chyba najlepszą z tego rodzaju Powieści poruszających ten temat.
    http://vimeo.com/57950677

    Dodaj do ulubionych

  14. Styczeń 23, 2013 o 11:43 pm | #19

    poprawiłem troche wpis…. gruba na 600 ponad stron ksiazka, przeczytalem w kilka dni ;)

    Dodaj do ulubionych

  15. Styczeń 25, 2013 o 9:10 pm | #20

    wazne i prosze o promowanie !

    http://jaksar.wordpress.com/2013/01/25/185/

    Dodaj do ulubionych

  16. mag
    Marzec 2, 2013 o 4:18 pm | #21

    przyjelicie bogow obcych a przeciez wielka Tartaria najwieksze panstwo swiata istnialo wczesniej zanim przyjeto obcych bogow semickich rok slowian obecnie to 7520 czas w ktorym inne cywilizacje pasly kozy a cala symolika wtlaczana na sile nie pokrywa sie z prawda my nie jestesmy ludem solarnym a rece boga to wschodzaca zorza polarna lud kaukazu zorza to rece boga nie slonce oni dopiero przejeli w indiach nasza filozofie do swojej kultury jak slowianie przemieszczali sie w epoce zlodowacenia obserwujcie zjawiska zorzy sa jak rece booga rasa kaukaska biala r1a dna o oczach niebieskich do piwnych zielonych slowianie posiadali bardzo wysoka wiedze mistyczna zakryta do dzis sa powiazani z atlantyda tepieni przez chrzescijanstwo ktore przejelo cala ich tradycje i zawladnelo miejscami kultu piramidy bosniackie ktore mowia o slowianach sa ukrywane medialnie przed publicznoscia bo trzeba by zmienic historie ktora byla daleko przed chrzescijanstwem ponad 10 tys lat

    Dodaj do ulubionych

  17. Maj 13, 2013 o 3:19 pm | #22

    napisałem kolejny zapewne dla wielu kontrowersyjny artykuł a raczej ideę powołania Konwentu Organizacji Rodzimowierczych…zapoznajcie się z tekstem i powiedzcie co o tym sądzicie !
    http://jaksar.wordpress.com/2013/05/13/konwent-organizacji-zwiazkow-i-stowarzyszen-rodzimowierczych/

    Dodaj do ulubionych

  18. NOJ(69letni Polak z Gdańska)
    Grudzień 16, 2013 o 7:21 pm | #23

    Tak naprawdę te dyskusje nie mają sensu. Przez całe miliardy lat zawsze chodziło o to samo.O wolną wolę. Co to jest? Jest to odwrotność Praw Uniwersalnych, Kosmicznych ,których jest 12. I właśni to jest istotą problemu w dyskusjach o wytępianiu wszystkich narodów. Słowianie, ich ciała zostały stworzone przez JEDNIĘ bezpośrednio po potopie biblijnym który miał miejsce 3 szar (1 szar to jeden rok Nibiru czyli 3600lat) temu. Ciała zostały stworzone już z nagranymi w programie duszy Prawami.Obecnie potocznie nazywa to się sumieniem.Początkowo ciał było tylko 144. Żyli w Europie środkowej.Podzielili się na trzy grupy, zgodnie z Zasadami Wszechświata. Każda z grup miała w sobie 4 duże rodziny.Właśnie z nich wyszły wszystkie plemiona słowiańskie w liczbie 12.Każde z plemion było strażnikiem jednego prawa. Odwrotnością praw są antyprawa. I właśnie to jest istotą gwiazdy Dawida. Dwa trójkąty równoboczne nałożone na siebie.To właśnie było napisane na pierwszych dwu tablicach,które Mojżesz rozbił. Otrzymał je od Orionidów ,którzy cały czas aż do teraz udawali aniołków,archaniołków,serafinków i tp. Nie od żadnego Boga bo takiego nigdy nie bylo ani nie ma obecnie.Caly czas nas oszukuje się. Np Światowit to był Ea,Enki.lub Sziwa lub Jahwe czy od niedawna Jehowa.Cały czas ten sam człowiek,który był z Nibiru. Przeżył w jednym ciele tu na Ziemi ponad 0,5 miliona lat,a ciało stracił ok 10 lat temu.
    Oczywiście jakaś większa od nas i od Jedni jest SIŁA. Każdy jej obecność czuje nawet ro śliny i zwierzęta ja także i TY czytelniku. Ale nie ma na to COŚ lub KOGOŚ określenia w żadnym języku na Ziemi.Obecność Żydów tu na Ziemi, czy Nibirian była zgodna z Zamysłem Jedni i Hebrajskim.Teraz my Polacy mamy żyć zgodnie z Prawami, a nie rozliczać się z komklwiek.Bo rozliczanie się to antyprawo pt ODWET odwrotność prawa Odbicia(nie czyń drugiemu co tobie niemiłe)Cały czas chodzi o PRAWA. Ten okres wolnej woli, który się teraz kończy to była zaplanowana próba sprawdzenia mocy Praw,rozwijanie cielesności kierowanej przez intelekt mózgu i rozwijanie myślenia analitycznego, i tego pilnowali Hebrajczycy z dalekiej Hebry. Natomiast Słowianie ich ciała byly i są a posiadaniu byłych członków JEDNI.Nawet teraz jeśli jeszcze togo nie uświadamiają sobie nie czują tego.Mają oni tzn Słowianie rozwijać postępowo kontakt z MYŚLĄ i umiejętność myślenia syntetycznego. Każdy potocznie nazywany człowiekiem osobnik urodzony chociaż 1 raz na Ziemii i niekoniecznie w ciele ssaczym (czyli tzw ludzkim) ma obecnie szansę uzyskać świadomy dostęp do 12 ciał. Tak 12 ciał to nie bzdura.Inaczej jest to symbol ANCHEMU czyli klucza życia których jest pełno w piramidach. Większość dawnych Słowian wiedziała o tym ,bo był to Zamysł JEDNII do którego mieli dostęp na codzień i to każdy kto żył wówczas zgodnie z PRAWAMI, a wtedy wszyscy Słowianie tak żyli. Ta sprawa dotyczy całego .Wszechświata.Wszystkie skrajności tzw dobra i zła, głupoty i mądrości,piękna i brzydoty
    prymitywizmu i szerokiej Myśli, itd,zebrane zagęszczone z całego Wszechświata, są na Ziemii obecnie,a z Ziemii w Polsce.
    Wszystko to każdy sam może sprawdzić, kontaktując się z JEDNIĄ.Zgodnie z tym co mówił Jezus a właściwie AAriok będący w ciele klona Jezusa—ewang:Pukajcie a będzie wam otworzone,proście a będzie wam dane.
    Mogę dalej ale nie wiem czy to ma sens.Czy to ktoś wogóle poważnie potraktuje?????NOJ

    Dodaj do ulubionych

  19. MY słowianie
    Grudzień 20, 2013 o 2:42 pm | #24

    MY SŁOWIANIE JEST NAJLEPSZE

    Zależy jakie: jeżeli chodzi o powyższy tekst, to całkiem możliwe, ale jeśli o ten słynny inaczej, anty-słowiański teledysk, o którym już była na tym blogu mowa – to zdecydowanie nie!: http://opolczykpl.wordpress.com/2013/11/12/wnuki-swaroga-slowianskie-dzieci/#comment-55576

    Admin

    Dodaj do ulubionych

  1. No trackbacks yet.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: