Mieszko I – budowniczy państwa czy zdrajca tradycji słowiańskiej

.

W sprawie Mieszka I historycy zajmują podobne stanowisko do jahwistów – uważają go za faktycznego twórcę państwowości polskiej i za pierwszego historycznego władcę Polski. O jego poprzednikach wiadomo jest co nieco z kronik Galla Anonima. Tyle tylko, że kroniki tego mnicha mają wartość raczej propagandową niż historyczną. To Gall Anonim napisał:

”Lecz dajmy pokój rozpamiętywaniu dziejów ludzi, których wspomnienie zaginęło w niepamięci wieków i których skaziły błędy bałwochwalstwa…”

Pod tym względem i kłamał i mylił się Gall Anonim. Pogaństwo jeszcze długie wieki było dominującą wiarą w Polsce.

- W XV wieku rycerze polscy składali ślubowanie na słońce, a nie na biblijnych bożków.

- W XVIII-wiecznych kronikach kościelnych widnieje taki oto zapis „duchownego”:
“nastawszy do kościoła godzieskiego (koło Kalisza) zastałem ludzi tak bezbożnych jak w Sodomie i Gomorze (ledwo) się tak wieś z nimi nie zapadła. Nie spowiadali się po lat dziesięciu, dwudziestu. O pacierzu trudno było pytać i o przykazaniu boskim, bo go nie umieli…”

- W XIX wieku Zorian Dołęga Chodakowski na polskiej wsi odnalazł nadal żywą pogańską wiarę.

„Trzeba pójść i zniżyć się pod strzechę wieśniaka w różnych odległych stronach, trzeba śpieszyć na jego uczty, zabawy i różne przygody. Tam, w dymie wznoszącym się nad głowami, snują się jeszcze stare obrzędy, nucą się dawne śpiewy i wśród pląsów prostoty odzywają się imiona Bogów zapomnianych.”

A pogańskie obrzędy „Rękawki” w Krakowie zakazane zostały przez katolickiego zaborcę z Wiednia w roku 1897.

Jedyną ciekawą informacją z kronik Galla jest ta o obwołaniu przez wiec księciem dziada Mieszka I – Siemowita. Informacja ta potwierdza istniejący u Słowian system demokracji plemiennej. Księcia czy wodza powoływał i odwoływał wiec. Dziedzicznej władzy u Słowian wcześniej nie było.

Ciekawą i ważną informację o Mieszku I pozostawił nam żydowski podróżnik Ibrahim ibn Jakub. Przejeżdżał on przez państwo Polan w okresie chrztu Mieszka (965-966) Zgodnie z informacją  Ibrahima ibn Jakuba Mieszko miał do dyspozycji „drużynę” liczącą 3 tysiące pancernych, a jeden jest tyle wart, co 10 innych. Utrzymanie takiej ilości wojów było zapewne kosztowne, a i utworzenie tak licznej „drużyny” wymagało czasu.
Jak na owe czasy była to bardzo liczna drużyna; była to wręcz armia. Jak wiemy, 2 wieki później ostatni bastion wiary Słowian Zachodnich – Arkona – dysponowała stałą drużyną 300 wojów – czyli dziesięciokrotnie mniej liczną drużyną niż ta od Mieszka.

Skąd miał i po co potrzebował Mieszko tak licznego wojska?

W tym miejscu powinniśmy pamiętać o kilku ważnych faktach. Słowianie żyjący na terenach dzisiejszej Polski byli ludami pokojowymi. Nie prowadzili pomiędzy sobą wojen, a już tym bardziej nie zdarzało się, aby jedno plemię siłą i przemocą podbijało sąsiednie plemiona narzucając im swoją zwierzchność. Słowianie kochali swoją wolność, ale i szanowali wolność sąsiadów.  Jedynie plemiona żyjące na obrzeżu żywiołu słowiańskiego, narażone na najazdy i na łupieżcze wyprawy na ich tereny z zewnątrz siłą rzeczy też bywały wojownicze i urządzały wypady na tereny wrogów.

Ziemie Polan – jak widać na poniższej mapce – w czasach pierwszych Piastów – aż do Mieszka – otoczone były żwiołem słowiańskim. Znikąd nie były one zagrożone przez niesłowiańskich i niepogańskich wrogów.

.

Niestety nie wiemy praktycznie nic o granicach księstwa Mieszka w chwili, gdy obejmował on władzę po ojcu Siemomyśle. Niemniej wydaje się nieomal pewne, że graniczyło jego księstwo wyłącznie z innymi ludami słowiańskimi, na dodatek nadal pogańskimi. Inwazja ze strony niemieckiego cesarstwa Polanom w czasach Mieszka jeszcze nie zagrażała. Od cesarstwa odgrodzony był kraj Polan szerokim pasem innych plemion słowiańskich.

Nieprawdą jest stwierdzenie wikipedii:
„W 963 roku margrabia Gero podbił tereny zajmowane przez plemiona Łużyczan i Słupian, w efekcie bezpośrednio stykając się z państwem Polan.”

Ziemie Polan nie miały bezpośredniego styku z ziemiami Łużyczan i Słupian. Odgradzały je inne plemiona słowiańskie – podbite wszelako przez Mieszka. Tyle, że Mieszko nie musiał ich podbijać. Mógł się z nimi zjednoczyć w sojuszu przeciwko niemieckiej nawale.

Zanim więc pojawiło się rzeczywiste zagrożenie ze strony cesarstwa (Wieleci, Obodryci i Ranowie jeszcze dwa wieki po chrzcie Mieszka stawiali Niemcom opór) z nieznanych (?) nam powodów Mieszko i/lub  jego bezpośredni poprzednicy złamali dwie niezwykle ważne tradycje związane z Duchem Słowiańszczyzny:

- rozpoczęli podbój sąsiednich plemion słowiańskich naruszając ich prawo do wolności,

- złamali zasadę demokracji plemiennej i tradycję wybierania wodza/księcia przez wiec, zastępując ją samowolną i egoistyczną zasadą dziedziczności władzy. Była więc ich władza nie z nadania im jej z woli ludu, a była ona już przywłaszczona i narzucona poddanym siłą.

Najgorszej zdrady dopuścił się Mieszko przyjmując chrzest. Przy czym twierdzenia historyków jak i jahwistów, że Mieszko zrobił to z konieczności wobec naporu niemieckiego są wyssane z palca. W 966 roku katolicyzm niemiecki nie stanowił absolutnie żadnego zagrożenia dla państwa Mieszka. Do zdrady Przyrodzonej Wiary Słowian popchnęły Mieszka czynniki czysto egoistyczne – był zachłannym na władzę autorytarnym księciem i chciał zagwarantować sobie pomoc jahwizmu w dalszych podbojach, w umocnieniu własnego „dziedzicznego” panowania, jak i zapewnienia „z woli bożej” sukcesji dla własnego potomka.

Tak więc Mieszko był potrójnym zdrajcą Słowiańszczyzny. Jeśli dorzucimy do tego wydatną pomoc Mieszka udzieloną cesarzowi jahwistów niemieckich w wyprawach przeciwko Połabianom – to mamy obraz niewiarygodnego wręcz renegata.

W związku z tym nasuwają się wątpliwości, czy Mieszko był w ogóle Słowianinem? Na ten temat istnieje wiele hipotez. Jeden z kronikarzy nazwał nawet Mieszka „księciem Wandalów”.
Na pewno jego imię wśród Słowian przed nim samym nie było kompletnie znane. No i te jego niewiarygodne łamanie zasad obowiązujących w świecie słowiańskim. Wydaje się, że wychowywany był on w duchu całkowicie sprzecznym z Duchem słowiańskim.

Czy zdrajca Słowiańszczyzny Mieszko I był rzeczywiście „twórcą” państwowości polskiej?
Ja osobiście uważam to za tezę naciąganą.

Nie jest wiadome, kiedy objął on władzę po ojcu, ale zapewne niewiele lat przed chrztem. A w czasie chrztu posiadał on już potężną drużynę 3 tysięcy ciężkozbrojnych wojów. Sami Polanie nie byliby w stanie w ciągu kilku lat takiej siły militarnej stworzyć i utrzymać. Należy więc sądzić, że już jego ojciec (jeśli nie dziad) rozpoczął podboje sąsiednich plemion – co było konieczne do stworzenia i  utrzymania takiej siły zbrojnej. Mieszko ją tylko odziedziczył i rozbudowywał w miarę dalszych jego podbojów. Tak więc to nie sam Mieszko, ale już jego poprzednicy zaczęli tworzyć podwaliny państwa Piastów. Mieszko  jedynie kontynuował dzieło poprzedników. Państwa nie stworzył, a tylko je przejął.

Niewiele przy tym by brakowało, aby już Mieszko jego testamentem doprowadził do „rozdrobnienia dzielnicowego” – czyli rozbiłby na trzy dzielnice państwo, które z takim zapałem powiększał. Prawdopodobnie Mieszko podzielił jego państwo pomiędzy kilku synów. Jedynie chciwość władzy Chrobrego, który po śmierci ojca wypędził przyrodnich braci zagarniając całe państwo dla siebie sprawiła, że państwo Mieszka nie rozleciało się na (prawdopodobnie) trzy części.
Choć blisko 200-letnie rozbicie dzielnicowe Polski (1138 – 1320) nie ominęło.

Do historii załapał się Mieszko jako „twórca” państwa polskiego jedynie przez jego chrzest. Gdyby się nie ochrzcił – kroniki jahwistów nie wspominałyby o nim prawdopodobnie ani słowem.

Jedynie co u Mieszka (poza haniebnym chrztem) zgodne jest z prawdą historyczną to fakt, że podbojami i siłą powiększał jego księstwo. Tylko – czy za  siłowy podbój wolnych plemion słowiańskich zasługuje on na uznanie?

Kolejnym mitem dotyczącym Mieszka, tym razem kolportowanym głównie przez kk, jest jego domniemana zasługa w zjednoczeniu Polaków w przywleczonej znad Jordanu żydo-katolickiej religii. Przez kilka jeszcze wieków dominującą wiarą w Polsce była Przyrodzona Wiara Słowian. Katolicyzm oficjalnie panował na dworze (dworach) książęcych. Kler był bez owieczek, a poddani przynajmniej kilkakrotnie podnosili bunt przeciwko nienawistnej, mściwej i zachłannej religii przywleczonej na nasze ziemie. Największy bunt naszych przodków w latach 30-tych XI wieku zakończył się praktycznie unicestwieniem katolicyzmu w Polsce. Spalono wszystkie kościoły, wypędzono kler i zakonników. Tak więc to obrona pogaństwa w rzeczywistości zjednoczyła naszych przodków w ich walce z jahwizmem – a nie sam przywleczony do Polski jahwizm. Jedynie wspólny wysiłek żydochrześcijańskich Niemiec, Czech i Rusi stłumiły pogański bunt w Polsce. Najdłużej trwał on na Mazowszu. Wikipedia w idiotyczny sposób pisze na ten temat:

Reakcji pogańskiej oparło się jedynie Mazowsze, na którym były cześnik Mieszka II – Miecław (Masław) – ogłosił się księciem

Otóż na Mazowszu nie było reakcji pogańskiej z tego tylko powodu, że Masław przywrócił tam pogaństwo jako urzędową wiarę jego księstwa. Dlatego też jego księstwo zostało wspólnymi siłami polsko-niemiecko-rusińskimi pod wodzą zdrajcy „Odnowiciela” zaatakowane i podbite. Sam Masław poległ na polu chwały w obronie Słowiańszczyzny.

Katolicyzm tak naprawdę nigdy w historii nie zjednoczył Polaków. Przez większą część dziejów Polski katolicy byli w zdecydowanej mniejszości. A nawet w okresie skatoliczenia dużej części Polaków (XIX, a zwłaszcza XX wiek) zawsze wśród nich byli i nie-katolicy. Natomiast bez najmniejszej wątpliwości to właśnie fanatyzm katolickiej garstki szlachty doprowadził Rzeczypospolitą w XVIII wieku do upadku. Walcząc o absolutną supremację w państwie katolicy doprowadzili je do degrengolady, osłabienia i likwidacji przez chrześcijańskich sąsiadów.

W tym miejscu przyznam, że jeden jedyny raz katolicyzm w sposób niezamierzony okazał się dla Polski rzeczywiście przydatny. Mam na myśli katolicyzm Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie – czyli katolicyzm krzyżacki. Zagrożenie jakie stanowili krzyżacy dla Polski sprawiło, że zawarła ona unię z pogańską Litwą. W ciągu jednego dnia średnio duże państwo polskie stało się europejskim mocarstwem. Do czasu, gdy na fali kontrreformacji do psucia państwa polsko-litewskiego nie przystąpili jezuici i skatoliczona przez nich część szlachty, Rzeczypospolita Obojga Narodów była tolerancyjnym mocarstwem, z oficjalnie katolickim dworem, biskupami-pasterzami bez trzody i pogańskim ludem.

Co do szkodliwości „polskiego” katolicyzmu dla polskiej racji stanu przypomnę jeszcze słowa jednego z najgorszych szkodników katolickich, jezuity Piotra Skargi:

Pierwej kościoła i dusz ludzkich bronić (trzeba) niźli ojczyzny! Jeśli zginie (ojczyzna) doczesna, przy wiecznej się ostoim.

Ten fanatyk żył w czasach największej potęgi Rzeczypospolitej (1536 – 1612). Ale już wtedy wykrakał on upadek Polski, pocieszając przy tym fanatyków żydłaków, iż wówczas ostoją się oni przy „wiecznej” ojczyźnie.
Dla fanatyków jahwizmu ich ojczyzną jest ich watykańska sekta. W walce o jej dominację gotowi są dobić ojczyznę ziemską. Co z Rzeczypospolitą faktycznie uczynili.

Na przestrzeni tysiąclecia zniszczono u nas nieomal doszczętnie Ducha Słowiańskiego. Nie tylko wiarę słowiańską – ale i Ducha słowiańskiego, który nie jest synonimem Przyrodzonej Wiary Słowian. Obok wiary na Ducha Słowiańszczyzny składała się tradycja autonomii lokalnych wspólnot i rodów, umiłowanie wolności (Słowianie nie pozwoliliby sobie rządzić np. Brukseli) oddolna, plemienna demokracja, poczucie wspólnoty, poczucie odpowiedzialności za dobro całej wspólnoty, oraz różnorodność plemion słowiańskich.
Plemiona Słowian, mimo wielu wspólnych cech także mocno się pomiędzy sobą różniły. Słowiańszczyzna była pstrokatym żywiołem, swoistym słowiańskim „multi-kulti”. Słowianie żyli w różny sposób. Były wspólnoty typowo rolnicze. Ale były też, żyjące na obrzeżach wielkich borów, lokalne wspólnoty myśliwskie. Nad dużymi rzekami, jeziorami i nad morzem byli rybacy. A w górach pasterze. Inne siły Przyrody były decydujące (i szczególnie czczone) nad morzem,  inne w głębi lądu. W różnych regionach różni byli naczelni Bogowie czczeni przez  naszych przodków. Istniały różnice w folklorze, strojach i tańcach, w potrawach spożywanych i ofiarowywanych Bogom.

Katolicyzm był tylko jednym z elementów, które zabiły Ducha słowiańskiego. Monarchia i system stanowy zabiły równość Słowian. Zaginął Duch wolności. Współczesna Polska jest krajem zależnym od obcych. Politycznie podlega Unii Jewropejskiej. Militarnie podlega zbrodniczemu NATO. A wewnętrznie rządzona, a raczej nadzorowana jest przez zakamuflowaną dyktaturę służących obcym interesom partii politycznych i wyalienowanej administracji państwowej. Demokracja istnieje w Polsce tylko na papierze. O najdrobniejszych sprawach życia codziennego decydują uchwalane ponad głowami Polaków ustawy, uchwały, prawa, zarządzenia, instrukcje i przepisy. Tzw. „samorządy terytorialne” są karykaturą rzeczywistej samorządności i rzeczywistej oddolnej demokracji.

Także wytworzenie poczucia przynależności narodowej negatywnie odbiło się na wcześniejszej identyfikacji przede wszystkim z lokalną społecznością. W dzisiejszej Polsce zanika koloryt lokalny, zanikła (poza utrzymującym się gdzie niegdzie, choć wymierającym folklorem) różnorodność i „kolorowość” słowiańskich plemion, grup i lokalnych wspólnot. Wszystkie regiony są podobne, jakby odbite od jednej sztancy. Pstrokate kiedyś ludy stały się ujednoliconym społeczeństwem bez własnego wyrazu. Od Czechów, Rosjan czy Niemców odróżnia nas w zasadzie tylko godło i kolor flagi narodowej. Poza tym jesteśmy nieomal identyczni.

A wszystko to, co zniszczyło Ducha Słowiańszczyzny i Przyrodzoną Wiarę Słowian zaczęło się od Mieszka I i jego bezpośrednich przodków.

Czy uda się nam odbudować słowiańskiego Ducha? Z jego Przyrodzoną Wiarą Przyrody, z prawdziwą wolnością, autonomią lokalnych wspólnot, solidarnością wspólnotową, wspólną troską o los lokalnych wspólnot i całego kraju oraz z rzeczywistą oddolną demokracją?

.

opolczyk

.

.

About these ads

59 thoughts on “Mieszko I – budowniczy państwa czy zdrajca tradycji słowiańskiej

    • Wojna obronna po 17 września 39 była działalnością w sumie antypolską – wymierzoną przeciwko życiu wielu Polaków w imię fałszywie pojętego „honoru”. Na standarach wojskowych widniało wówczas hasł „Honor i Ojczyzna”.
      Dla wojskowych „Ojczyzna” stała na drugim miejscu i była jakimś dziwnym abstraktem. Dla mnie ojczyzna to przede wszystkim ludzie, współobywatele. Kontynuacja obrony po 17 września (kiedy Polskę od wschodu zaatakowała ZSRR), a zwłaszcza obrona Warszawy, to niepotrzebna śmierć tysiący cywili. W imię wydumanego „Honoru”.

      Jeśli nie ma cienia szansy na zwycięstwo, zostało się opuszczonym i zdradzonym przez „sojuszników” i jest się wziętym w dwa ognie – należy złożyć broń. A nie szermować „honorem”, z powodu którego do piachu szła ludność cywilna ostrzeliwana z samolotów na drogach i bombardowana w miastach.

      Rozważania o ewentualnym sojuszu z ZSRR przed II wojną są jak najbardziej uprawomocnione – choćby z tego względu, że po wojnie i tak Polska stała się wasalem ZSRR. Tyle że w międzyczasie przeszła okropności ludobójczej okupacji niemieckiej.

      Mnie nasuwają się przy okazji rocznic września refleksje ogólniejszego typu…

      Dzisiaj naszymi sojusznikami i „przyjaciółmi” są m.in:

      – Niemcy prowadzące ludobójczą politykę wobec Polaków podczas II wojny światowej,
      – Francja i Wlk. Brytania, które Polskę zdradziły w 39 roku,
      – USA, które bez targowania oddały powojenną Polskę Stalinowi.

      Znaleźliśmy się w gronie nieciekawych sojuszników i przyjaciół. A to przypomina mi fraszkę Krasickiego : „…wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły”.

      Lubię

      • opolczykpl :
        Dla wojskowych “Ojczyzna” stała na drugim miejscu i była jakimś dziwnym abstraktem. Dla mnie ojczyzna to przede wszystkim ludzie, współobywatele. Kontynuacja obrony po 17 września (kiedy Polskę od wschodu zaatakowała ZSRR), a zwłaszcza obrona Warszawy, to niepotrzebna śmierć tysięcy cywili. W imię wydumanego “Honoru”.

        Tak, łatwo przekonać osoby nieświadome idei narodowej – i powinności Polaka wobec narodu, że dla abstrakcji typu „ojczyzna”, „patriotyzm”, „honor”, „wolność” nie tylko wolno, ale i należy posłać naród na beznadziejną rzeź. To zniszczenie nacjonalizmu i ruchu narodowego utorowało drogę łotrom karmiących młodzież poszukującą wartości – antynarodowym, polakobójczym pseudopatriotyzmem Jeszcze raz o antypolskim pseudopatriotyzmie i jego piewcach. Zamiast oszczędzać polską krew – za podszeptem idiotów, zdrajców i obcych etnicznie pseudopolaków – naród polski ma iść na nonsensowną, beznadziejną rzeź – bo głupota („umiłowanie wolności”, kiedy nie ma jej czym ani jak obronić) to jego „charakter narodowy”. Hajda na czołgi z cepami. Za Boga, honor i ojczyznę. Niech żony będą wdowami, dzieci – sierotami – a rodzice – niech grzebią trupy swoich dzieci. Oto polski „patriotyzm” syjonistycznego wynalazku.

        Lubię

      • „Rozważania o ewentualnym sojuszu z ZSRR przed II wojną są jak najbardziej uprawomocnione – choćby z tego względu, że po wojnie i tak Polska stała się wasalem ZSRR.”
        To jest kompletna bzdura. Rosyjscy Judeobolszewicy mordowali Polaków u siebie już zanim wojna w ogóle się zaczęła. ZSRR nie było krajem słowiańskim, było imperium judeobolszewickim tłumiącym wolność Rosyjskich Słowian.
        Ci, którzy zaczęli ludobójczą rewolucję bolszewicką byli tymi samymi, którzy przeprowadzili ludobójczą rewolucję francuską oraz tymi samymi, którzy finansowali Hitlera.
        Pisanie o najnowszej historii w kategoriach słowiańskich to kompletna głupota, bo te kategorie nie istnieją odkąd Słowianie wyewoluowali i utworzyli niezależne państwa oraz podlegają zasadom tej samej gry międzynarodowej – walcz, sprzymierzaj się albo giń i znikaj z mapy.
        To nie słowiańska przeszłość pozwoliła Polakom przetrwać w czasie zaborów, a ich chrześcijańskie korzenie, pamięć o historii narodu Polskiego i wspólnocie potomków ludu Lecha oraz tradycji Królestwa Polskiego – pierwszego cywilizowanego państwa Polskiego.
        Powstanie Warszawskie nie było marnotrawstwem. Poczytaj jakich zbrodni dopuszczali się na Polakach Niemieccy Naziści i ich wspólnicy w ludobójstwie Bolszewiccy Rosjanie. Warszawiacy byli żądni krwi niemieckiej i chcieli na chwilę poczuć się wolni we własnym kraju zanim do Warszawy wkroczyłby kolejny okupant, chcieli wstać z kolan i pokazać, że są u siebie i przyjąć Rosjan jako gospodarz, a nie jako przekazywani z rąk do rąk niewolnicy i podludzie za jakich obie strony ich uważały. Poczytaj prawdziwe opowieści tych ludzi, a nie bajania obcych tendencyjnych historyków.
        Nie ma już plemion słowiańskich, nie ma już prehistorii, teraz jest XXI wiek po 1000 lat rozwoju chrześcijaństwa w Polsce. Dzisiaj Polska jest chrześcijańska i myśli po chrześcijańsku.
        Polska wiara słowiańska umarła wiele wieków temu i nikt jej nie pamięta w formie sprzed wieku, nikt nie jest jej w stanie w pełni zrekonstruować, a to oznacza, że każda próba to częściowe kopiowanie wierzeń obcych rdzennym plemionom polskim. Czasy się zmieniają i świat się zmienia, Słowianie też by się zmienili tak czy inaczej i narody i tak by powstały. Cieszmy się, że jesteśmy Polakami w miarę wolnym kraju, a nie Turkami, Niemcami, wytresowanymi Rosjanami i mamy własną dumę i kulturę. Swoją własną.
        Warto poznawać historię przodków, ale bez słowiańskiego fanatyzmu. Ducha Polska to dusza chrześcijańsko-słowiańska czy się to komuś podoba czy nie.

        Lubię

        • Opolczyku!
          Dlaczego powyższy wpis niejakiego Chrabąszcza jeszcze „wisi” na Twoim blogu?

          Forged

          Niekiedy przepuszczam komentarze durniów i dezinformatorów aby wykazać ich brednie. Akurat wtedy byłem zajęty, ale czytelnicy bloga wypunktowali tego „Chrabąszcza” bezbłędnie.
          opolczyk

          Lubię

  1. Bzdury. „Siemomysławie”? Co za analfabeta to napisał? Dzieciarnia nie powinna brać się za pisanie artykułów. A zwłaszcza dzieciarnia fanatyczna, nie znająca obiektywizmu.

    Mieszko zdrajcą? W takim razie rozumiem, że lepszy byłby dla nas los Wieletów i Obodrytów, tak? Powinniśmy skończyć na mapie historii, tak? Ten, kto podważa zagrożenie niemieckie jest głupi. Niemcy w tamtych czasach podbijałyby dalej i to jest fakt. Kto twierdzi inaczej ten pieprzy jak potłuczony.

    Wieleci i Obodrzycy poszli właśnie tą drogą i co się z nimi stało? NIE MA ICH. A MY JESTEŚMY. Kto tego nie dostrzega powinien się leczyć.

    Mieszko nie jest ŻADNYM zdrajcą! Zrobił co powinien zrobić i dzięki temu BYLIŚMY, JESTEŚMY i BĘDZIEMY. A dzięki temu nasza wiara również.

    A co to „pokojowości” plemion słowiańskich to znowu bzdury. Prawda jest inna – plemiona prowadziły ze sobą potyczki. Nie wojny – ale walki zaczepne. Nigdy nie było tak, że dawni Słowianie byli super pokojowi, ekologiczny i w ogóle co to nie oni. W tamtych czasach wszyscy byli podobni, więc nie wyolbrzymiajmy niczego. Różnili się tym, że akurat oni nie chcieli podbijać np. terenów germańskich – ale z kolei Wieleci to zrobili. Więc nie ma tu reguły i tym bardziej powinno siać się ideologii.

    Mieszko przejął teren i ludzi od swojego ojca, SIEMOMYSŁA (ucz się ty analfabeto, co pisałeś artykuł), a na tron wszedł w ok 960 roku. Już wtedy mieliśmy swój kraj, ale formalne państwo uznane przez inne istniejące od dawna – to niestety okres wejścia na mapę chrześcijaństwa. Reasumując: dla nas kraj istniał wcześniej, ale na mapie ówczesnej Europy zaistniał dopiero po wejściu w chrześcijaństwo. Tak samo jak akcja z Unią Europejską. Jest prawda nasza i ich.

    Lubię

    • Z „Siemomysławem” to zwykłe przejęzyczenie… Dziękuję za jego zauważenie.

      Ja też mam takie pytanie: a jaki los spotkał Oborzan, Dziadoszan, Bobrzan, Trzebowian, Gołęszyków, Ślężan, Bużan, Wiślan, Lędzian?
      Słyszałeś coś o nich w dzisiejszej skatoliczono – zunizowanej Polsce?
      Nie?
      To co jest z nimi? Do nieba odfrunęli? Czy zabito w ich potomkach ich tożsamość? Katolickim żydzizmem…

      Niklotowi choć Niemcy pomnik piękny postawili. Pokaż podobny pomnik polskich bohaterów Słowiańszczyzny, np. Bolesława Zapomnianego czy Masława u nas?
      http://opolczykpl.wordpress.com/2012/08/06/bohaterowie-slowianszczyzny-niklot/

      A to czy „BYLIŚMY, JESTEŚMY i BĘDZIEMY” to się jeszcze okaże… po depopulacji…

      Natomiast z „A dzięki temu nasza wiara również” bredzisz i majaczysz typowo po katolicku. Jahwizm odprysku watykańskiego to nie „nasza” wiara a żydowska! To przywleczona do Europy i Polski znad Jordanu odmóżdżająca polactfo ideologia udrapowana w religię. To dżuma duchowa robiąca z Polaków żydłaków.

      Co do „potyczek” wśród Słowian – to zgoda. Zdarzały się one nawet wewnątrz rodów. Ale „potyczka” to nie napadanie i ujarzmianie innych. Zdrajca i renegat Mieszko złamał świętą tradycję Słowian.

      Wieleci nie „podbijali” terenów germańskich! Sam Spiegel pisał, że Wieleci osiedlali się na dawno opuszczonych przez Germanów ziemiach! A tam gdzie Germanie jeszcze byli – wspóżycie było często pokojowe.
      http://opolczykpl.wordpress.com/?p=2901&preview=true

      Bredzisz sam banjaluki – a mnie pouczasz!

      Lubię

      • A Czesi to co? A Novogród organizowany dzięki Wikingom to co? A chrześcijańska prawosławna Ruś Kijowska to co? A chrześcijańskie Węgry to co? A Królestwo Chorwacji to co?
        Czasy się zmieniały i zasady gry też. To już nie była gra my przeciw im. To był przełomowy czas zmiany ery na nową.
        To był moment przełomowy jak zmiana klimatu i trzeba się było albo przystosować albo ginąć!
        Wspólnoty plemienne były zacofane, a administracja i budowa dużego państwa wymagała urzędników, pisarzy, rozwoju technologii, rozwoju handlu oraz wymiany towarowej na większą skalę. Tego nie dało się zrobić samodzielnie od zaraz. Tego się nie dało zrobić w zdecentralizowanej konfederacji plemion! A taka była potrzeba, bo Niemcy rosły w siłę, Czesi rośli w siłę, kolejne misje chrystianizacyjne ruszały, a to już były ostatnie miejsca do odhaczenia na mapie! Gdzie była wtedy jedność słowiańska? Gdzie byłą Wielka Scytia? Plemiona germanów też przybyły do Europy i też poddały się romanizacji i spójrz jak się rozwinęły.
        To było nieuniknione tak jak podbój Grecji przez Rzym i podboje Aleksandra Macedońskiego.

        Próbujecie cofnąć się w rozwoju o tysiąc lat i roztrząsać ówczesne problemy jakbyście byli z tamtych czasów. Dzisiaj jest XXI wiek, Polska jest nadal słowiańskim narodem, nadal ma swój język, nadal może się porozumieć z innymi krajami balto-węgro-słowiańskimi. Zamiast skupiać się na rozbijaniu naszego 1000 letniego dorobku skupcie się na pomnażaniu go i dalszym rozwoju. Chcecie rozbijać naród? ktoś wam za to płaci? Takie brednie to jest jawna akcja wynaradawiania Polaków. Żaden normalny Polak nie bierze takiej pisaniny na poważnie :D

        Hejtowanie chrześcijan to jest opluwanie większości Polaków.
        A pisanie o tym, że pogaństwo w Polsce trwało do XIX/XX wieku to już kompletny fanatyzm i bajkopisarstwo :D

        Lubię

        • Odpowiem krótko i zwięźle – z demagogią się nie dyskutuje. Tak samo nie robi się tego z oklepanymi, wykutymi na blachę żydo-katolickimi frazesami o konieczności dziejowej i o domniemanych korzyściach z przyjęcia żydo-katolicyzmu.
          A już insynuowanie, że rozbijamy 1000 letni dorobek, i że nam ktoś za to płaci to gigantyczna bzdura i zwykłe pomówienie. Za watykańskie srebrniki? Czy za bóg zapłać rebe Rydzyka?

          To był Twój ostatni komentarz u mnie. Te dwa co wylądowały w spamie, już tam pozostaną. Nie trudź się więcej.

          Lubię

        • pisanie o tym, że pogaństwo w Polsce trwało do XIX/XX wieku to już kompletny fanatyzm i bajkopisarstwo”-Pogaństwo trwa do dzisiaj,tylko że ludzie mają swoje urojenia na temat tego czym pogaństwo jest i potem wypisują brednie.KK bez pogaństwa nie istniał by,żadna”objawiona”religia nie istniała by,wszystkie zbudowano na fundamencie pogaństwa.

          Lubię

    • Chrześcijaństwa bronią zaciekle jahwiści, więc co ty człowieku wiesz o naszej polskiej historii. Od razu widać żeś katolik (po ilości sączącego się jadu z twych wypowiedzi).
      Odnośnie Mieszka – dużo jest hipotez ale nigdy żadna nie będzie w 100% pewna, a dlaczego? a otóż dlatego, że pewne kręgi wyznawców wisinakrzyżu WYKORZYSTALI SYTUACJĘ. Żadnego „chrztu” Polski nie było – to była tylko zagrywka polityczna – symboliczne „przyjęcie chrztu” przez Mieszka i jego dwór. Zwykli ludzie nadal żyli w pogaństwie, niczego nieświadomi – ludzie nie wybrali chrztu Polski – narzucono im to SIŁĄ (w sumie Mieszka też zmusili) A reszta to pierniczona propaganda chrześcijańskich kłamczuchów! A Mieszko BYŁ i NA zawsze zostanie ZDRAJCĄ KŁAMCĄ , który NIE WYPEŁNIŁ WOLI SWOJEGO OJCA!
      Siemowicie a może Ziemowicie, można umieć czytać i elokwentnie pisać i mówić i NADAL BYĆ ANALFABETĄ z naciskiem na WTÓRNYM.
      I Ziemia Polska – Słowiańska istniała jeszcze dłuuuuugo przed polania ją wodą, którą pies nie chce pić…
      I podkreślam, że chrześcijanie z „nową wiarą” przyszli DO NAS a nie MY DO NICH, więc przestań siać te brednie. Nauka rozwija się – zmienia się fizyka, biologia to i historię wyczyści się z jahwistycznych zakłamań. W końcu. ha

      Lubię

    • wogole to nalezy postawic sobie pytanie kim byl Mieszko… uwazasz,ze gdyby nie Mieszko i to co zrobil nie byloby Polski, ja uwazam inaczej, wspolnota Slowianska dopiero zacznala nabierac swojej swiadomosci politycznej, przypuszczalnie, pozostanie kraina Poganska wiele by nie zmienilo. Mieszko mimo swoich poddanczych deklaracji i czynow wobec cesarstwa niemieckiego nie uchronil nas przed najazdami Ottonow. Malo tego, do upadku plemion Slowian miedzy Odra a Elba sam sie przyczynil wspierajac tak on jak i jego syn, Cesarzy Niemieckich w tlumieniu buntow Slowianskich. Prtzypomne jednak, ze to wlasnie bunty Slowian Polabskich, powstrzymaly agresywna expansje niemcow na Polske. Niemcy ani ich sprzymierzency a nawet wspolnie nie podolali pokonac Slowian bronia… Obodrzanie, Ranowie, Weleci itd….ulegli „pokojowej” kolonizacji przez kilkaset lat germanizacji, mieszania ludnosci Slowianskiej z Niemiecka oraz wykupu ziemi jak i osadzania osadnikow z Polnocy (Saxen) Druga ciekawostka, jeszcze w XVII wieku na terenie wschodnich dzisiaj Niemiec mowiono w jezykach staroslowianskich. Serboluzyczanie do dzis zachowali nie tylko swoja swiadomosc narodowa ale i jezyk…na jak dlugo ? nie wiadomo bo ostatbnie lata i niemiecka polityka integracji i asymilacji doprowadza do calkowitego wynarodowosciowienia sie i tego Plemienia Slowian. Piszesz kolego o Mieszku ktory przejal teren i ludzi od Ojca Siemomyslawa…skad ta pewnosc ? ta legenda jest jedynie przypuszalna Opcja, ucziwi naukowcy przyznaja, ze na temat pochodzenia Mieszka wiemy tyle, ze nie wiemy nic…. przypuszcza sie, ze mogl byc on synem Siemomyslawa ale moze byc tez, ze na Siemomyslawie jego przewodnictwo plemienne sie zakonczylo a wladze przejal jakis przybleda wyszkolony w wojennej sztuce ktory potrafil na wzor Normanow zorganizowac druzyne a przee wszystkim jazde. U Slowian nie bylo ksiazat ani krolow…Plemieniem zarzadzala starszyzna jedynie na czas wojny wybierano przywodce…. skad wiec pomysl, ze Siemomysl byl ksieciem ? Forma ksiazeca powstala prawdopodobnie dopiero za Mieszka I ….

      Lubię

      • „Sprzymierzanie się różnych grup Słowian w tych napaściach z innymi grupami etnicznymi, na przykład z turskimi Awarami, jest poświadczone w źródłach pisanych, badania archeologiczne również potwierdzają istnienie okresu współżycia obu ludów (wspólne osady na Węgrzech czy cmentarzyska awarosłowiańskie na Słowacji).” – AWAROWIE to SWAROWIE z wykopalik w Gobech Tepe czy Medowie znani z Bibli. Oni nie są turkami ale słowiańskimi rodakami jacy uciekli do Bułgarii do swoich po tym jak najechano smiertelnie ich kraj. Tak mnie się to widzi z analizowania sensownosci migracji ludzi w tamtych czasach.

        Lubię

  2. No właśnie – gdzie są u nas plemiona Oborzan, Dziadoszan, Bobrzan, Trzebowian, Gołęszyków, Ślężan, Bużan, Wiślan, Lędzian? A ja dodam jeszcze Pyrzyczan, Polan, Mazowszan.
    Mazowsze mamy – ale gdzie są słowiańscy Mazowszanie?
    Czy chrzest Mieszka uratował te wszystkie plemiona przed unicestwieniem?
    Czy też podzieliły one los Wieletów i Obodrzytów mimo chrztu Mieszka.

    Lubię

  3. Siemowicie, czy ty nie jestes tym oslawionym krytykiem tego blogu i prac Pana Cz.Białczyńskiego z FB ktory tam pisze pod nickiem Mar Ram czy cos takiego ?

    Lubię

  4. Mieszko nie był ani synem Siemowita ani tym bardziej Słowianinem. Poza strojem w jakim go portretowano całkowicie róznym od stroju jego ojca są też ci magiczni zbrojni w ilości 3000 sztuk którzy się nie wzięli znikąd (lokalnych siół) tylko wraz z nim przywędrowali i to przywędrowali z południa. Wyprawa MIeszka na Polske przypomina wyprawe zbroją semitów opisywana w ST: marsz – wioska (napadniecie) – rzeź – zagarnięcie terenu – – marsz – wioska – rzeź – zagarnięcie terenu – marsz … .

    Odpowiedzmy sobie na pytania:
    – czemu Mieszko zerwał z tradycją wspólpracy miedzyplemiennej tylko podobnie jak Frankowie czy Merrowingowie na trupie Galii rozpychał się po swoich krajanach łokciami i krzyżami (mieczami) zbrojnych. Tamci organizowali sobie NOWY DOM po wieloletniej tułaczce wywołanej podbiciem Jerozolimy przez Rzymian. A skąd u „polskiego” Mieszka I taka nagła chęć do gromadzenia terenów swoich przyjaznych sąsiadów? Skąd te nagłe zapędy wielkomocarstwowe? Ta nowa tradycja w byciu PANEM ŚWIATA?

    – jakie mogą być przyczyny tak skrupulatnego wykastrowania polskiej geneaologii, że był tylko MIESZKO I a przed nim tylko „pitekantropy” po Polsce biegały skoro zapisy walk między ludźmi żyjącymi na terenach Polski a tymi z Danii, Norwegi czy Niemiec zachowały się w ich kronikach. Jeśliby odziedziczył tron jak przystało w tradycji (jakby odziedziczył w TRADYCJI NA WIECU to by go przecież kronikarze wyklęli jako poganina z moczarów, zresztą wiec nie musiał i prawdziwego syna Siemowita na nastepcę wybrać, mógł to być inny zasłuzony dla plemienia osobnik; to w zachodniej tradycji jest ten PRZYMUS DZIEDZICZENIA PO MIECZU, że zawsze z OJCA NA SYNA WŁADZA PRZECHODZI) to i by się o jego przodkach i przodkach ich przodków uchowały jakieś wzmianki. A tu nastapiła „mieszkowa pacyfikacja (zdrada)” CHRZTEM i jak za czasów nazizmu palenie wszelkich kronik jak i osób pamiętających (opowiadających legendy o dawnych czasach) na stosach tak jakby komuś bardzo mocno zależało by oderwać Polan od ich korzeni. Zrobić z nich nowa katolicką masę. Tworzywo nowego „cudzego imperium podszywającego się pod Polan” dziś znanego z wyklętego, drugiego obiegu wieści jako JUDEOPOLONIA (Chazaria bis).

    – skąd pochodziła i według jakiego wzoru była uzbrojona ta przyboczna gwardia (siepacze) Mieszka. Bratni Czesi po katolickim spacyfikowaniu w prezencie ślubnym dali? Uzbrojenie 3000 ludzi to nie jest pikuś tylko poważny koszt dla królestwa. Byli to merrowingowi uciekinierzy z Jerozolimy wedrujący srodkiem Europy pomiedzy Cesarstwem Rzymskim w Słowiańskim Żywiołem w poszukiwaniu Nowej Ziemii Obiecanej (*)? Była to jakaś zaginiona rzymska kohorta która po rozpadzie Cesarstwa szukała sobie nowego domu? A moze rzymski legion zaciężny jaki wraz z wodzem postanowił pobuszować na TERRA INCOGNITA dla śródziemnomorskich nacji kończących zawsze zbrojne wedrówki na linii Dunaju a wykorzystujący swoje poniwowactwo rasowe? A moze jakiś join venture magnata (króla bez królestwa) z głodującymi ale już uzbrojonymi żołnierzami ze sobie wspólnie nowy dom na cudzym urychtują. Bardzo to jest dziwne skoro „wojsku” w systemie zachodnim płaciło się żołd a Słowianie jako nacja monet nie znająca (Mieszko I zapoczątkował też bicie monet – kolejna nowa tradycja) skarbczyka na armię zaciężna nie znała i mieć potrzeby nie miała bo się na bitki najzwyczajniej jak pospolite ruszenie zwoływała ZA FREE by krajan, Ojczyźnianego domu i własnego HONORU w walce bronić..

    – i ta polityka wspóldziałania z Niemcami (**) w rozwalaniu „swojej własnej” państwowości. W rozwalaniu otuliny odgraniczającej Polan od ich późniejszego śmiertelnego wroga. Tak się tylko samobójca zachowuje albo BOLEK (tajny agent) wpółdziałający z tymi drugimi i starający się na dwa fronty pokonać przeszkodę niepozwalajacą na dołączenie Polandi (nowego raju dla pustynnych uciekinierów) do Świetego Cesarstwa Narodu Satanistycznego (Niemieckiego) którego korzenie jak i symbolika wywodzi się wprost z Jerozolimy i tamtych antyboskich sodomicznych semickich tworów.

    I jeszcze te późniejsze wedrówki Chrobrego by sprawdzić co na Krymie z królestwa Scytów Królewskich pozostało . Takie powroty mordercy na miejsce zbrodni obfitej w złoto jakiego śródziemnomorscy królowie na armie GORĄCZKOWO potrzebowali.

    (*) – http://pl.wikipedia.org/wiki/Chosrow_II_Parwiz

    Ten pan jest interesujący. Nie jest wykluczone iż to część jego armii dokonała zniszczenia Krymu a druga, ta wędrująca pograniczem na zachód, jest tym ogniwem łączącym germanów z krzywymi nosami bo bajki o nawróceniu Scytów na judaizm można sobie wsadzić w to samo miejsce gdzie są bajki o boskości cieśli. Silne i dobrze prowadzone królestwo nie ma potrzeby cokolwiek zmieniać w swojej religi czyba, że niepomnie na opisywaną w legendach „mściwość bogów” postanowiło popełnić narodowe harakiri bluźniąc im na potegę w ramach nowej, lepszej, bardziej drenującej lud z majątku wiary.

    Jest też inna możliwość, że to regularne oddziały pozostałe po Chazarii(http://pl.wikipedia.org/wiki/Chazaria) nam to kukułcze jajo w postaci Mieszka I podrzuciły. Że oni wyparci z Krymu powędrowali pograniczem na zachód w poszukiwaniu kolejnych terytoriów do najechania i podbicia zostawiając to i ówdzie swoje kolonie z nadzieją na ich rozmnozenie (germańskie ślady osadnictwa) i wyrznięcie podludzkich sąsiadów. Wtedy wyprawy kolejnych „króli” polski w tamten rejon do ich poprzedniego domu nabierają całkowicie nowego znaczenia. Chłopaki sśieszyli z odsieczą mając nadzieje iz coś pozostało po dawnej Chazarii po wycinaniu tego satanistycznego wrzoda przez ruskich kniazi.

    (**) o których też się mówi, iz to chazarski łeb nałożony na lokalny pastuchowy łeb.

    Lubię

    • Szanowny Panie Ktoś i wszyscy Czytający a w szczególności Panie Opolczyku,

      odpowiadam na powyższy komentarz który jest moim zdaniem trafieniem w sedno: to ten narod z chazarii wygoniony przez ruskiego kniazia, wspaniałomyslnie oszczedzony przybłąkał się i wgryzł się tworząc nową brutalną politykę tego rejonu (Naszego). Wszystko pasuje, porównajmy to z tezami Levashova, niestety po rosysku, cząściowo po angielsku a na youtubie po niemiecku w kanale: besteberatung. Tak jak Pan napisał, to odważne przypuszczenie ale pasuje jak ulał. Dlatego proszę o kontakt na bertwojtek@o2.pl w celu poznania Pana i również Pana Opolczyka, który stworzył Tą możliwość dojścia do prawdy i pełnego życia.
      Pozdrawiam

      Lubię

      • brt:

        Niestety rozbicie kaganatu Chazarów miało dalekosiężne i szkodliwe dla całego świata skutki. Byłoby lepiej, gdyby ruscy kniaziowie kaganat podbili i zwasalizowali, a Chazarów trzymali w kupie na ograniczonym terenie. Rozbicie kaganatu spowodowało to, że chazarska zaraza rozlazła się po całym świecie, a dzisiaj stanowi trzon syjonizmu i globalnej sitwy banksterów.

        Lubię

  5. „Prawdopodobnie więc Słowianie, którzy przybywali na dane terytorium, podejmowali współpracę z miejscową ludnością. W tej fazie zasiedlania jakiegoś terenu musieli liczyć się z dawniejszymi osadnikami, nie przystępowali do ich eksterminacji fizycznej. Wspomniane wyprawy łupieżcze, o których źródła piszą, że Słowianie srożyli się, łupili, nawet z łupami zimowali na obczyźnie, podejmowane były na obrzeżach terenów, zajmowanych w owych powolnych, pokojowych migracjach.”

    – jeszcze jeden cytat do JAKSAROWEGO linku. Wsządzie się mówi iz Słowianie są gatunkiem inwazyjnym który sobie nalazł z Azji zalewając boża Europe swoim nieokrzesanym bytem.

    Weźmy sobie pod uwage takie wydarzenie – jakaś wioske X spotkało nieszczęście w wyniku którego część mieszkańców ja opusciła a część postanowiła przeczekać na swoim. I teraz ta cześć która uciekła po kilku pokoleniach powraca do swojego domu o jakim im dziadkowie opowiadali. I widzi tam osoby które być może wywodza sie z ich plemienia które pozostały na miejscu a nie jak ich przodkowie uciekli. Mają zastanych wyrznąć traktując jak wrogów czy domniemywać iż to jest druga połowa ich plemienia?

    Jak dawniej królestwa zajmowały teren? Zaludniajac swoimi ludzmi (geny) czy tylko stawiajac grody i z nich jak psy obszczekując wszelkich natrentów by nie ważyli się włazic na cudze (kontrolowany teren)? I ciągnąc pożytki z dotychczasowych mieszkańców tych ziem dla niepoznaki nazywając ich poddanymi wywiedzionymi od swojego godła (barw klanu, rodu, …)? Dla prostych wieśniaków zyjących w głuszy teren na jakim mieszkali mógł wielokrotnie zmieniać „państwową przynależność” której oni sami mogli być nawet przez kilka kolejnych pokoleń nieświadomi.

    Słowianie byli w całej Europie za czasów Chorsa/ Horusa. Potem nastapiła zmiana barw i podboje ich ziem przez wrogów. Potem nastąpiło kilka migracji mających na celu odzyskanie dawnych słowiańskich ziem. Jak będzie wyglądał genetyczny koktail? Inaczej dla członków rodów inaczej dla wojów inaczej dla członków ludu (rolników przypisanych ziemi). W zabawach genetyką TO się uwzględnia? Zawartość % poszczególnych genotypów w podziale na warstwy społeczne. To by dało pewniejsza odpowiedź „czyje ręce uprawiały daną ziemie” a czyje tylko ciagnęły pozytki z niewolenia (wasalizowani) innych.

    Lubię

  6. Jeszcze jeden kwiatek o „patriotyźmie” bohatera artykułu:

    „Książę Polan Mieszko I (+992) w porę dostrzegł korzyści jakie niesie za sobą przynależność do łacińskiego kręgu kultury chrześcijańskiej. Opieka cesarza i papieża, legitymizacja i wspieranie władzy państwowej przez potężny kościół, który karał surowo za nieposłuszeństwo władzy panstwowej, czy wreszcie integracja mieszkańców wokół jednej religii. Dziedzictwo kultury słowiańskiej obejmujące wierzenia w pogańskie bóstwa nie przystawało do ówczesnych standardów europejskich.

    Początki
    Okazja do przyjęcia chrześcijaństwa pojawiła się niebawem. Mieszko rozerwał sojusz czesko-wielecki i związał się z Czechami przeciwko plemieniu Wieletów na terytorium których planował dalszą ekspansję. Pamiętajmy, że średniowieczne elity państwowe aby egzystować musiały ciągle prowadzić podboje i uwozić łupy. ”

    (cyt z http://www.arekbednarczyk.republika.pl/po.shtml)

    Lubię

    • Nie zapominajmy, ze Czesi takze byli „nasi” choć pewnie w tamtym okresie zostali juz spacyfikowani ustawianymi małżeństwami z kato-idiotkami (mniszki tresowane na oddane watykańskiej sprawie mężatki). Skoro w Czechach modne były praktyki powrotu „katolickich synów” słowiańskich władców wraz z niemiecką matką i hordami germańskich siepaczy by „cywilizować naród by uznał swojego króla” to opisywane nawiązanie sojuszu polsko-czeskiego mogłobyć i pewnie było rodzinna polityką prowadzoną przez obu tych władyków skierowaną przeciwko Słowianom co może posrednio dowodzic skąd te 3000 zbrojnych tego naszego „Kulturkampf’owca” było sponsorowanych.

      Lubię

  7. http://www.forum.gildia.pl/index.php/topic,24812.0.html

    Pocytajcie sobie jak niektózy „światli”ludzie widzą Rodzimowierstwo.

    „więc wybiorę sobie jakąś dawno wymarłą religię (ciekawe jakimi kryteriami się kierują) i będę fajny.”

    „fajne jako mitologia, ale wszelkie próby wskrzeszania tego są dla mnie tym samym co pikninki archeologiczne-można się pobawić w ludnośc z kultury łużyckiej w biskupinie, ale to nie będzie prawdziwe, papucie z łyka i lniane koszule będą jedynie dekoracjami. tak samo jest z wszelkimi ruchami „pogańskimi”-przecież nikt przy zdfrowych zmysłach nie uwierzy że to Swarożyc zsyła pioruny, ani że złożenie w ofierze białej klaczy zapewni powodzenie w bitwie. wszelkie takie obrzędy są przebieraniem się w dziadkowe ordery. w dodatku paskudnie przekłamane, bo tak naprawdę z tego co mówisz i widać większośc tych grup czci jakieś własne wyobrażenie tego czym byli ci dawni bogowie, a nie to kim byli naprawdę w danej kulturze. „

    Lubię

    • Dlatego mówię o uświadomieniu tym „oazowcą” i całej reszcie, że rodzimowierstwo i buddyzm maja wspólne korzenie. Później jak juz to zdołają załapać można im udowodnić iż to w co „wierzą” to są nauki Buddy uzupełnione o nazistowskie pierdy żydów.

      Propaganda jest taka jak mówiłem – koscielni pedofile będą wszelkimi sposobami poprzez swoją hasbare wyszydzać rodzimowierców jako właśnie „czcicieli trawek” nie wnikajać zupełnie w zasady wiary. Ważne jest osmieszanie, to ich strategia. I ja trza obalić niszczac jej korzenie. I jak sa inicjatywy typu „panteon Ojczyźniany” pozycjonować na swoje rodzimowiercze strony by się małolaty od małego prawdy o swojej krainie uczyły.

      Lubię

    • On akurat dobrze gada o semickim spisku wykorzystującym różne polityczne twory by kontynuować wojnę ASURÓW z DEVAMI (potomków jednych z drugimi). Problem jest w tym, iż wszyscy okopali się w swoich ziemiankach i walczą ze sobą a nie z prawdziwym niebezpieczeństwem. Bestia jest jak kameleon – DOPASOWUJE SIĘ DO OCZEKIWAŃ dając to czego się pragnie. I daje tylko po to by kolejni słuzyli jako robotnicy w jego dziele. Ktoś juz kiedyś zauwazył, iż CELEM TEJ WOJNY, TYM PRAWDZIWYM CELEM JEST BIAŁA RASA JAKO CAŁOŚĆ. Rasa raz splugawiona róznymi zdradami i zdrajcami, wykolejana „propagowaniem” kolorowych wzorców społecznych, niszczona ekonomicznie, wykolejana religijnie w ramach narzucania „kultów voodoo” do czczenia w kosciołach. Biała rasa jaka kiedyś wespół z ZÓŁTĄ dałą odpór inwazji demonów z południa.

      Problemem białasów jest kłótliwość i uporczywość w trwaniu przy błędnych ideologiach. Ale wojnami we własnym gronie tylko pomagamy najeźdzcom tak jak Niemcy czy Duńczycy z radością patrzyli jak się plemiona Związku Wieleckiego podpuszczone szpiegami na siebie wzajemnie wyrzynają o chwałe zwyciestwa nad Niemcami. Madry przywódca UHONOROWAŁ BY WSZYSTKICH JEDNAKOWO dzieląc cząstkowe zasługi na poszczególne plemiona. Przekupieni kapłani bez wiary zdali się na przypadek jaki doprowadził do waśni plemiennych i w dalszej kolei rzeczy do ich zguby bo zabrakło oglądu. Bo zostały zapomniane nauki które w tamtych czasach były juz pustym rytuałem odgrywanym przed tłumem dla zachowania pozycji. Bo została zapomniana ISTOTA TYCH NAUK. I tym jest obecnie ideologia wielu przywódców – mechaniczne odgrywanie tego co odziedziczyli. Bezrozumne powtarzanie w nadziei, że kiedyś coś zaskoczy. Że sie wierni nie pokapuja i sie uda w spokoju dożyć emerytury.

      Ale w tej wojnie takie postepowanie to iluzja. Jedynymi jacy mają prawo nazywać się chrzescijanami (spadkobiercami DEVÓW) są ci których „chrześcijanie” (golemy cieślizmu, podnóżki diabłów) zwalczają z całych swych sił. Bo tak ksiądz każe, ideologia wymaga, zazdrość i nienawiść popycha. A diabeł się cieszy, ze mniej wrogów do pokonania mu zostaje.

      PS. Kler już dawno oddał dusze diabłu. Te cyrografy podporządkowania się seminazistowskim prawom VooDoo mają wypisane na twarzach. Nie wszyscy ale wielu. Spory o „rytuał” w obliczu zagrożenia OPOKI są tak istotne jak zeszłoroczny śnieg. Ale strach przed nowością popycha do nienawiści do tych co wymuszają zmianę. Strach przed utrata władzy, stanowiska i wygodnego zycia na cudzy koszt. Strach przed spojrzeniem w oczy swojemu sumieniu. Dlatego nienawidzą rodzimowierców bo ci przypominaja im o popełnionej zdradzie, o grzechu jaki wkrótce będzie na Sądzie ukarany.

      Lubię

    • „jahwizm trójjedyny(katolicyzm,judeochrześcijaństwo,islam)” – poprawnie powinno być ‚jahwizm trójjedyny(judeonazizm,islam,katolicyzm)’. Chrześcijanami to oni by chcieli by być ale od bycia nimi dzielą ich miliony lat świetlnych. I tłumy zwiedzionych ASUROWYM kłamstwem przygłupów.

      Lubię

    • Mezamir

      Tekst o żydowskiej schizofrenii jest naciągany…
      Schizofrenię upowszechniało całe żydo-chrześcijaństwo przez 2 tys. lat. Katolicy, prawosławni, a później i protestanci nauczali – nie zabijaj, kochaj, przebaczaj – a mordowali, podbijali, torturowali, prześladowali i rabowali.
      USA od początku była schizofreniczna. Głosiła zasadę wolności, równości – a co robili biali „Amerykanie” z Indianami? Nie mówiąc o czarnych niewolnikach? Rabowali Indianom ziemię, a ich samych eksterminowali zapędzając niedobitki do rezerwatów.

      U Żydów mamy do czynienia z wychowywaniem ich od małego na rasistów i schizofreników (cytat z tekstu):

      „W ramach studiów nad świętą Biblią i Talmudem Żyd uczy się, że zbrodnie przeciwko Gojom, takie jak ludobójstwo, masowe morderstwa, wykorzystywanie dzieci itp. są uważane za święte usługi wobec Boga. Biblia i Talmud, święte księgi nienawiści, zobowiązują niewinną młodzież żydowską do nienawiści, do mordowania, do oszustwa, do wypędzania, do okradania nie-Żydów w imię Boga. To pozwala nie tylko na ich skrzywienie struktury umysłowej, ale zamienia duszę na ropiejącą deformację duchową.”

      Psychika ludzka jest b. plastyczna, można ją nieomal dowolnie uformować, zwłaszcza jeśli zacznie się to robić już od kołyski.
      A czym skorupka za młodu nasiąknie – tym na starość trąci.

      Pamiętaj – dzieci wychowywane przez zwierzęta stają się „zwierzętami w ludzkiej skórze”
      http://www.wrozka.com.pl/archiwum/2011/6317-zwierzeta-w-ludzkiej-skorze

      Dlatego dzieci żydowskie chowane na żydowskiej biblii i plemienym Jahwe ludobójcy są jako dorośli tacy – jacy są. Niewiele różnią się oni przy tym od fanatycznych katolików w czasach dominacji watykańskiego jahwizmu w Europie. O czym chrześcijańscy „bracia w wierze” zapominają. Cudze zbrodnie widzą – a własnych się wypierają, lub je nawet gloryfikują jako heroiczną i wiekopomną „chrystianizację”.
      Czy to nie jest też czysta schizofrenia?

      Lubię

    • Korona Brytyjska to takie zakamuflowane Królestwo Jerozolimy czy Cesarstwo Salomona. Tam siedzi teraz ta Bestia. Przemigrowali i teraz chcą wykorzystac Arabską Wiosne (AlKhaide) do oczyszczenia swojego matecznika ze zbędnych „człekokształtnych” nasylając jednych na drugich i przy okazji wplątać Rosje i Chiny w nuklearny konflikt z USA by po rozwaleniu tych potęg samodzielnie rządzić światem.

      Lubię

  8. obejrzałem film „Wyspa władców” z poczatlu z dużą rezerwą sądząc, że to kolejna jahvistyczna propaganda i proba wciskania ciemnoty. Tak przynajmniej można było sądzić wg. publikowanych na stronach TVP Historia zdjęć. Owszem, film jest w pewnym sensie stereotypową przyjętą przez katoli „prawdą” i Polsce Piastów i faktycznie omalże zupełnie pominięto okres Pogański na marginesie wspominając jedynie o śladach Pogańskiej świątyni na Ostrowie Legnickim. Ze szczegółami za to opowiadano o rozbudowie kościoła, katedry i innych snktuariow jahvistycznych. Pomijając jednak, te miejsca uważny słuchacz mógł zauważyć potraktowanie Mieszka I w ciut innym aniżeli przyjęło się zwierciadle. Autorzy mówiąc o Mieszku I mówią o „kimś” otoczonym świetną bezlitosną drużyną/zgrają wojów, prawdopodobnie WIkingów, którzy służąc Mieszkowi bezlitośnie wprowadzali na ziemiach podbijanych plemion nową wiarę. Film na tyle sprytnie jest nagrany, że nawet tacy pisarze i badacze dawnych czasów jak Strzelczyk włączeni zostali w logikę tej produkcji.
    Dlaczego o tym mówię ? ponieważ w ostatnim okresie coraz częściej naukowcy ośmielają się prezentować inne poglądy aniżeli te jakie do tej pory były bezdyskusyjną „prawdą”. Z jednej strony w Talk Show zastanawiaja się nawet jahvistyczni dyskutanci nad tym skąd się wziął Mieszko, podważając jego Słowiańskie pochodzenie a z drugiej wyraźnie mówi o jego roli i metodach podbijania plemion Polan. W pewnym momencie autorzy w 2 sekundowej sekwencji wspominają, że Mieszko I zmuszony był do przyjęcia chrześcijaństwa w obliczu zagrożenia ze strony Pogańskiego Pomorza oraz Weletów, Zachodnich plemion Słowiańskich oddanych pod rzez germanskiej ejspansji na wschod. Ja uważam jednak, że to myślenie jest błędne, gdyby Mieszko lub inny przywódca zdecydował się na budowę Pogańskiego imperium, w obliczu zagrożenia, tak Pomorzanie jak i Słowianie Zachodni z dzisiejszych terenów wschodnich Niemiec, przyłączyli by się do tego związku tworząc z innymi, dalej na wschód osiadłymi plemionami ale też pewnie w późniejszym okresie z Prusami , Jadźwingami i Litwinami potęgę na której by imperium Rzymskie i Bizantyjskie zęby połamało. Ani Henryk ani Ottonowie nie mieli by siły by pokonać Słowian, mało tego, w obawie przed najazdem Słowiańskich plemion, dalej grzecznie słał by na Arkonę dary i prosił o wróżbę. Naturalnie, że wiele plemion niedostrzegających niebezpieczeństwa katoli może by się broniło przed zjednoczeniem, pewnie jeden czy drugi byłby przez Watykan i Spayer kupiony, jednakże mądre zarządzanie i mądra polityka mogłaby tych sprzedawczyków szybko wyeliminować. Oparcie miałby przywódca Słowiańskiego imperium w Zercach i innych kaplanach, tworząc na wzór szkół Druidów szkoły Rodzime, udało by się wychować inteligentne pokolenia a poprzez rozwinięcie pisma Słowiańskiego przekazać pokoleniom bogate zasoby wiedzy o naszych Bogach , obyczajach i tradycjach !

    Jaksar
    W całej tej sprawie istotne jest, że obowiązujące do niedawna historyczne dogmaty na temat Mieszka zaczynają się chwiać.
    No i bardzo dobrze…
    Nie będą nam jahwiści narzucać ich wersji historii.
    opolczyk

    Lubię

  9. Chcę się odnieść do kilku komentarzy na tym Blogu czyli do tych którzy usiłują zabić w nas Ducha Słowian.Ci zgubni ”Nauczyciele”szatańskiej sekty jakim jest” judaizm, chrześcijaństwo i islam” .wmawiają nam żebyśmy wyparli się naszych korzeni bo boją się że jak się zjednoczymy to znowu będziemy nimi i światem rządzić a oni stoczą się tam gdzie ich miejsce.Dlaczego ten pół żyd Hitler chciał stworzyć rasę Aryjską -a po to żeby znowu władali Światem.Oni ”czyli ta Sekta” to wiedzą i wierzą więc dlatego nas tak mocno zwalczają bo im władze nad Światem odbierzemy.Więc jak ktoś twierdzi że musimy uznawać katolicyzm bo to taka epoka to na takiego typa trzeba uważać bo to niebezpieczny osobnik z tej szatańskiej wiry.A jeśli chodzi o Wieletów i Obodrytów to Mieszko wbił im Nóż w plecy podpisując pakt z szatanem [Bo sam nim był] i dlatego tak si,e to potoczyło a nie inaczej.Chcę jeszcze wspomnieć o patriotyzmie bo zauważyłem że dla niektórych to puste słowo takie jak -Honor,Ojczyzna-i ja wiem dla kogo to są puste słowa-to są słowa tego robactwa które tej ojczyzny nigdy nie mieli i dlatego próbują od wieków nami kierować żeby nam tą Ojczyznę zabrać.

    Lubię

    • Artur:

      Jahwiści rzadko już próbują u mnie przemycać ich komentarze. Wiedzą, że ich załgana propaganda ląduje w „ściekach”.
      Na słowiańskim blogu dla ich jedynie słusznych „prawd objawionych” nie ma po prostu miejsca. Bicie piany z dogmatolubcami to strata czasu.
      Ich „ojczyzną” jest ich nadjordański zabobon. Niech więc wynoszą się do ich „ziemi świętej”, tam, gdzie on się zrodził…

      Lubię

  10. Spór historyków: Mieszko nie był pierwszym władcą Polski?
    „Świętopełk niewątpliwie poszerzył granice państwa morawskiego. Czy podbił także Wiślan? ‚Siedział na Wiśle knędz hardy wielce’ – zapisano w ‚Żywocie świętego Metodego’. Czy autor miał na myśli władcę Wiślan? Do lingwistycznych zagadek dorzucili swoje trzy grosze (a raczej pokaźny zwitek banknotów) archeolodzy. Fundamenty rotund typu morawskiego na Wawelu i podwrocławskim Grójcu, pozostałości spalonych grodów w Stradowie i Szczaworyżu i gipsowa misa chrzcielna z Wiślicy spowodowały lawinę kolejnych teorii i domysłów. Spekulacje wzbudziło także odkrycie ‚skarbu z Kanonicznej’, czyli ponad 3 ton grzywien siekieropodobnych znalezionych w Krakowie. Czy one także są świadectwem, że przed Mieszkiem, od którego zaczynamy polską historię, był Świętopełk?”
    Za: http://www.focus.pl/historia/artykuly/zobacz/publikacje/spor-historykow-mieszko-nie-byl-pierwszym-wladca-polski/nc/1/do-druku/1/

    „symbol ‚wielkiej historii Słowacji’ poprzedzającej przybycie na te tereny Węgrów (dziś stanowią 10 proc. mieszkańców kraju).
    „Świętopełk był tu na długo przed św. Stefanem [pierwszy król Węgier z przełomu X i XI w.] i św. Wacławem [książę czeski z X w.]
    Za: http://wyborcza.pl/1,76842,8233620,Swietopelka_nie_oddamy.html

    Pytanie: kiedy był chrzest Polski? Prawidłowa odpowiedź brzmi: żadnego chrztu Polski nie było. Mieszko I nie ochrzcił kraju w 966 roku, ponieważ gdyby tego dokonał, po śmierci ogłoszono by go świętym, zgodnie z ówczesnym zwyczajem. Na jakikolwiek oficjalny chrzest było jednak za późno, gdyż na naszych terenach chrześcijaństwo było już obecne, tylko że w heretyckiej, bo słowiańskiej wersji Cyryla i Metodego.
    Owa herezja trafiła do Państwa Wiślan już wiek wcześniej z Wielkich Moraw. Sukces braci sołuńskich (Cyryla i Metodego) był efektem opracowania/spisania języka słowiańskiego (głagolicy) i używania go w liturgii, zamiast niezrozumiałej łaciny. Sami bracia nie wyszli na tym dobrze, jeden zginął tragicznie, być może zamordowany, drugi zaś dostał się do niewoli. Jednak ryt słowiański zapuścił korzenie i kłuł w oczy tak Konstantynopol, jak i sam Rzym. Papież Stefan V (885-891) w bulli ‚Quia te zelo fidei’ określił obrządek słowiański jako heretycki.”
    Czytaj więcej: Świętopietrze, papieska danina.:
    http://ryuuk.salon24.pl/407440,swietopietrze-papieska-danina

    Lubię

    • Niezmiernie irytuje mnie nazywanie podstępnego słowiańskojęzycznego jahwizmu „rytem słowiańskim”. Jahwizm/żydzizm/chrześcijaństwo to żydowskie gusła ku czci plemiennego Jahwe ludobójcy i ze Słowiańszczyzną nie tylko nie ma nic wspólnego, ale jest zabójcą Słowiańszczyzny. Nazywanie tej żydowskiej dżumy znad Jordanu „słowiańskim rytem” pokazuje, do jakiego stopnia ta zaraza wżarła się w umysły Polaków – nawet nie-katolików.

      Lubię

  11. … Polskosc wyrosla ze slowianskich korzeni, kultury i obyczajow, ktore licza ponad 10 tysiecy lat i biora sie od prastarej cywilizacji Ariow (Arian), charakteryzujaca sie haplogrupa „R1a1″ meskiego chromosomu DNA – taka sama haplogrupe i taka sama wysokosc wspolczynnika jak Polacy maja Iranczycy i Indyjczycy, czyli ze Polacy, Iranczycy i Indyjczycy maja wspolnych praprzodkow. …
    … Chrzescijanstwo stalo sie DODATKIEM do Kultury i Obyczajow Slowianskich jakie panowaly w panstwie Polan, od ktorego nazwe bierze Polska i Polacy.
    Mowiac obrazowo, Polacy nie spadli z chmur wraz z deszczem i od razu mieli katolickie korzenie. Polacy maja swoje SLOWIANSKIE KORZENIE, slowianska kulture i obyczaje, a przede wszystkim slowianskie DNA (haplogrupa R1a1) – kod genetyczny, ktory posiada cechy charakterystyczne dla kazdej nacji.
    W okresie zycia R.Dmowskiego nie istnialo takie pojecie jak KOD GENETYCZNY i nie bylo takiego dostepu do informacji jak jest dzisiaj.
    Tym samym wnioski R.Dmowskiego byly oparte na dostepnych przez niego informacjach prawie 100 lat temu i taka wlasnie DOMNIEMANA WERSJE POLSKOSCI stworzyl R.Dmowski, ktora nie jest w 100% prawdziwa, poniewaz ani w 966r, ani w 991r ani nawet w 1000r nie bylo fizycznie mozliwe, aby wszyscy mieszkancy panstwa Polan stali sie nagle w 100% katolikami i byl to proces, ktory zajal kolejne kilknascie wiekow, ale to jeszcze nie wszystko, poniewaz w czasie najazdow Tatarow na Polske, ludnosc kraju byla tak przetrzebiona, ze wladcy Polski wydawali edykty krolewskie na przyjmowanie nowych osiedlencow do Polski z krajow sasiednich.
    Pomimo uplywu setek lat, przetrwaly w Polakach SLOWIANSKIE OBYCZAJE AZ DO DZIS ! Polacy musza o tym poczytac i sami szukac prawdy, zamiast lykac podana im na tacy koscielna propagande o „katolickim pochodzeniu” Polakow, bo to jest BZDURA.
    Pionier polskosci Mieszko I ma rowniez krew na swoich rekach, poniewaz mordowal Slowian ze swojego plemienia, ktorzy chcieli pozostac przy swoich wierzeniach slowianskich i odmawiali przyjecia nowej religii katolickiej.
    Bycie Polakiem nie oznacza, ze ktos musi byc od razu katolikiem. A stosujac odwrotnosc rozumowania, czy katolik to tylko Polak ?… a Chorwat, Austriak lub Hiszpan to juz nie ?
    Glownym kryterium przy okreslaniu narodowsci nie jest wyznanie religijne, ale RODOWOD, zwiazany glownie z miejscem urodzenia i korzeniami rodowymi rodziny.
    Faktem jest, ze pojawienie sie Chrzescijanstwa na ziemiach Slowian zaszczepilo w nich nowa cywilizacje i przyczynilo sie do rozwoju pismiennictwa, szkolnictwa i nauki, ale wraz z nowa cywilizacja przyszly nowe problemy, m.in. FALSZOWANIE DOKUMENTOW, szczegolnie, gdy sprawy dotyczyly wartosci materialnych, jak posiadlosci ziemskich oraz wplywow religijnych i politycznych.
    Przy pomocy dzisiejszych technologii mozna sprawdzic, czy bulle papieskie wydawane kilkanascie wiekow temu sa prawdziwe czy podrobione i dotyczy to w szczegolnosci germanskiej polityki Drang nach Osten (Pochodu na Wschod), ktora odbywala sie kosztem Panstwa polskiego oraz dotyczy to takze korupcji w samym Watykanie, przekupywania papiezy oraz chciwosci papiezy na zloto, pieniadze, kosztownosci i majatki ziemskie. …

    Fragment komentarza za: http://forum.suwerennosc.com/viewtopic.php?p=11022#p11022

    … polska, owszem była katolicka przed II wojną światową – Dmowski się nie mylił. Wiele wody w Wiśle upłynęło od tego czasu – dzisiaj Polska jest ateistyczna i rodzimowiercza w 60%-70% albo więcej. Katolicyzm jest przykrywką dla oportunistów, którzy chcą mieć święty spokój i nie wdawać się w konflikty z dziadkami, matkami, wujkami itp. Po prostu po II wojnie wszyscy zaczęli czytać i pisać i dowiadywać się – i przestali być ciemną masą zamieszkałą w 70% na wsi przedwojennej sterowanej przez kk. Polska składa się przede wszystkim z wierzących, ale nie po kościółkowemu, a po ludowemu – odświętnemu, czyli po pogańskiemu i takich, którzy nie wiedzą, że wierzą w coś całkiem innego niż ksiądz oraz z ateistów. Gdyby kk zabronił Polakom obchodzić pogańskie uroczystości i obrzędy, to już dawno nie miałby tu wyznawców.

    Fragment komentarza za: http://bialczynski.wordpress.com/2012/11/19/ta-niesamowita-slowianszczyzna-tajemnica-i-wielka-mistyfikacja#comment-10767

    Lubię

    • W komentarzu z http://forum.suwerennosc.com/viewtopic.php?p=11022#p11022 (odpowiedzią na „Stop syjonizmowi”) jest ewidentna bzdura:

      „Faktem jest, ze pojawienie sie Chrzescijanstwa na ziemiach Slowian zaszczepilo w nich nowa cywilizacje i przyczynilo sie do rozwoju pismiennictwa, szkolnictwa i nauki…”

      Pojawienie się na naszych ziemiach żydo-chrześcijaństwa zniszczyło piękną rodowo-plemienną cywilizację, przyniosło natomiast w jej miejsce prymitywną żydowską doktrynę, ucisk, wyzysk i ciemnotę. Nawet kronikarze jahwistów pisali, że u Słowian nie było głodu, biedy. Po „chrzcie” Mieszka już były – i głód i bieda. Najgorzej obchodzono się z prostą ludnością. Za Chrobrego chłopu za złamanie postu wybijano zęby. Gdy zrobił to drugi raz zabijano go. Ludziom wydzierano siłą dziesięciny na kler. Nie było też żadnego „rozwoju piśmiennictwa szkolnictwa i nauki”. Jahwiści niszczyli słowiańskie runy, większość kleru i zakonników była jeszcze przez wieki analfabetami, pierwszy uniwersytet to dopiero XIV wiek (początkowo „uczono” głównie teologii i prawa kanonicznego) a chłopstwo analfabetami było do XIX w. Nauka owszem – była: jak należy się umartwiać i pościć, aby pójść do nieba.
      Nie wiem, kto i po co pisząc pozytywnie o Słowiańszczyźnie nadal kolportuje takie żydłacko-katolickie bzdury. I dlaczego dżumę duchową znad Jordanu – chrześcijaństwo – pisze z dużej litery?

      Bzdurą jest stwierdzenie:

      „Pionier polskosci Mieszko I”

      Mieszko był pionierem niszczenia Słowiańszczyzny oraz pionierem zażydzania naszego Ducha.

      Bzdurą jest stwierdzenie:

      „Poczatek polskiej panstwowosci zaczyna sie od daty zalozenia wlasnego panstwa przez ksiecia Mieszka I okolo 960r”

      Zdrajca/podrzutek/renegat Słowiańszczyzny Mieszko nie założył żadnego państwa. On je przejął od ojca.

      Pisanie o Słowiańszczyźnie to rzecz trudna i odpowiedzialna. Nie powinni za to zabierać się ludzie nadal kolportujący żydo-katolickie bzdury.

      Lubię

  12. wczoraj w TV Historia leciał program pt. „Skąd się wzięła Polska”
    http://www.tvp.pl/vod/audycje/historia/spor-o-historie/wideo/skad-sie-wziela-polska/6525914
    nie będą już wspominał poziomu wiedzy szczególnie Pana Prof. Romana Michałowskiego z Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Otóż Pan Profesor w swojej wypowiedzi w min. 3,50 uważa, że wielką szkodą jest, że polska nie była w polu zainteresowania Rzymu i nie była częścią Rzymskiego imperioum.
    W tym miejscu oblałem się Herbatą … otóż Pan Prof. zapomniał, że gdybyśmy byli częścią Imperium Rzymskiego nie byłoby dzisiaj Słowian. Przykład Tracji, Gotów i innych ludów które chciały czy musiyły być częścią Imperium. Jedynie co dostarczały to siłę ludzką dla wojsk, Aren Gladiatorskich pojedynków czy niewolników i niewolnice… co pozostało po Trackach, Sarmatach i innych ludach ? nic oprócz kilkudziesięciu zapisów i nazw. W tej sytuacji myślę, że lpeiej było pokazać się późno na Arenie Europejskiej ale przetrwać jako Słowiański naród…
    Jeszcze leiej strzelił pan Profesor w min 4,30 gdzie ubolewa nad tym, że polska nie została włączona do imperium karolińskiego…no w tym momencie to już zaniemówiłem i poczułem współczucie wobec Studentów którzy muszą wysłuchiwać takich bredni swojego profesora. Otóż panie Profesorze, Słowianie Połabscy w dodatku przy pomocy germańskiego żołdaka Mieszka stali się częścią imperium karolingów ( 753-987) a następnie cesarstwa niemieckiego i co ? gdzie oni teraz są ? co po nich pozostało ? kilka zgermanizowanych nazw miejscowości. Cóż z tego, że w kronikach Duńskich czy Niemieckich zachowało się kilka wzmianek o naszych Połabskich Przodkach, nazw rzek czy miast skoro nie zachował się ich język, kultura a ich fizyczny byt został zniszczony. Nie ma dzisiaj na terenach byłego państa Karolingów Obodrzyckich plemion, Ranów, Drzewian..a to co pozostało, Sorbowie zachowali swoja indywidualność w większej mierze jedynie w obrzędach obcej religi prezentowanych w skansenach za parę Euro…

    Wspominając Mieszka I słusznie panowie Profesorowie zauważyli chociaż tylko na marginesie, że Mieszko był watażką który miał wokół siebie zgromadzoną kupę z jakąś niezidentyfikowaną nazwą ” Itikawiki „26,40) przy pomocy której napadami i mordem podporządkowywał sobie Słowiańskie szczepy z których stworzył zalądek nowego Plemienia. Czy Mieszko zamierzał stworzyć Słowiańskie państwo ? na początku napewno nie, był zwykłym rabusiem i rozbójnikiem, w innym układzie, np. rozwoju Małopolskiego związku Słowiańskiego na kartach Historii by nie zaistniał a jeżeli nawet to w podobnym kontekście jak Wikingowie u Franków.

    W innym miejscu z którym się mogę zgodzić, to stwierdzenie, że Mieszko nie był prawdopodobnie Słowianinem, ( co prawda profesorowie uważają, że przybył z Połab…może wypędzony zdrajca i zbrodniarz?- to była typowa kara u Słowian to obserwując jego poczynania, mam dużą wątpliwość ). Napewno był przybyszem z zachodu na czele rozbójniczej bandy który już wcześniej miał kontakt z nową wiarą jahvistów…o tym świadczyć może te symboliczne i szybkie „ochrzczenie” by uzyskać w swoich podbojach Słowiańskich plemion poparcie od swojej starej ojczyzny, Niemiec. Co jeszcze za tym przemawia ? otóż jego szczególna przyjaźń i status u Ottnów szczególnie jak i wspólne napady na Słowiańskie plemiona tak na zachodzie jak i wschodzie naszej Krainy.

    Podsumowując powyższe należałoby stwierdzić, że Historia pisana pod potrzeby politycznej czy religijnej propagandy powinna być napisana na nowo. Bajki o Piaście i przybyszach z dalekich ston przepoiadających mu sławę i władzę są po prostu bajkami. Tak samo, jak bajką jest stwierzenie, że mieszko był Słowiańskim przywódcą plemienia Polan, które dało początek państwu Polskiemu….

    Jaksar:
    Przesłuchałem tę audycję utytułowanych żydłackich idiotów. Propagandowy bełkot nazywają „historią”. Aż wstyd, że takie tępactwo wypowiada się jako „Polacy”. Ale to jest celowe wmawianie nam, że żydo-katolicyzm zrobił z nas ludzi, a z plemion słowiańskich „cywilizowane” państwo.
    opolczyk

    Lubię

    • Petycje internetowe to strata czasu.Zamiast klikać siedząc w fotelu,trzeba się zebrać i pokazać na ulicy,razem.Kogo to obchodzi że jacyś ludzie gdzieś w internecie sobie klikają?Wszyscy są niby razem ale żaden z klikających na oczy nie widzi pozostałych klikaczy.

      Lubię

    • adevo:

      Zgadzam się w tej sprawie z Mezamirem. Pisanie i podpisywanie petycji to strata czasu. Już od ponad roku nie podpisuję żadnych! Wcześniej podpisałem kilkadziesiąt przeróżnych petycji, apeli, listów otwartych i czego tylko – i guzik to dało.
      Procedura powinna być taka: należy napisać petycję – a potem otoczyć wielotysięcznymi tłumami tworzącymi kordony urzędy okupanta – knessejm, siedzibę żondu, Belweder itp. I dotąd je blokować, aż petycja zostanie zrealizowana. Dopiero wtedy należy pisać ew. kolejną.
      Podpisywanie petycji niesie w sobie to niebezpieczeństwo, że etatowym podpisywaczom petycji podpisywanie ich daje poczucie, że coś zrobili – no przecież podpisałem petycję – a więc „walczę”.

      Ponadto pisanie petycji „do narodu” za pośrednictwem niszowych stron nic nie da. 90 a nawet 99%% narodu o tej petycji i tak się nie dowie.
      To jest petycja do nisz internetowych a nie do narodu.

      Lubię

  13. Dawniej słowo omieszkać oznaczało zaniedbać.
    Nie omieszkam-wyrażenie chęci do zrobienia czegoś.
    Omieszkać-wstrzymać się od czegoś.

    Mieszko-nierób? :D

    Lubię

  14. Witam. Zaintrygował mnie Twój wpis. Wizja Prasłowian jako ludzi pokojowych i żyjących w myśli demokracji jest cudowną wizją, jednak czy są źródła które to potwierdzają? Można uznać to za fakt historyczny? Będę wdzięczna za podanie źródła tej informacji. Z góry dziękuję! :D

    Lubię

    • ketele:

      Polecam uważniejsze przeczytanie odnośnego fragmentu:

      „Słowianie żyjący na terenach dzisiejszej Polski byli ludami pokojowymi. Nie prowadzili pomiędzy sobą wojen, a już tym bardziej nie zdarzało się, aby jedno plemię siłą i przemocą podbijało sąsiednie plemiona narzucając im swoją zwierzchność. Słowianie kochali swoją wolność, ale i szanowali wolność sąsiadów. Jedynie plemiona żyjące na obrzeżu żywiołu słowiańskiego, narażone na najazdy i na łupieżcze wyprawy na ich tereny z zewnątrz siłą rzeczy też bywały wojownicze i urządzały wypady na tereny wrogów.”

      Do mniejszych konfliktów i zatargów dochodziło i na naszych ziemiach. Kłótnie i zatargi w rodzinach pomiędzy rodzeństwem mają miejsce i dzisiaj. Ale nie były to wyniszczające wojny, a tym bardziej nie było podbojów siłowych i zagrabiania ziem sąsiadom. Na obrzeżach Słowiańszczyzny z konieczności Słowianie częściej musieli łapać za broń. Ale i u nich podboje i zniewalanie siłowe innych ludów nie zdarzały się. Brało się to z filozofii życiowej, wiary i kultury Słowian.
      Słowianie jak wiemy żyli w harmonii z Naturą. W ich oczach inne plemiona, inne ludy były integralną częścią tejże Natury. Stąd i programowego podboju, zniewalania i łupienia sąsiadów Słowiańszczyzna długo nie znała. Dopiero u jej schyłku, pod naporem niszczycielskiego buldożera jahwizmu ta filozofia życia Słowian ulegała niekorzystnym zmianom.

      Co do demokracji u Słowian i ich poziomu duchowego to polecam następujące cytaty:

      „… te plemiona, Sklawinowie [plemiona naddunajskie] i Antowie [plemiona osiadłe między Dniestrem a Dnieprem], nie podlegają władzy jednego człowieka, lecz od dawna żyją w ludowładztwie i dlatego zawsze wszystkie pomyślne i niepomyślne sprawy załatwiane bywają na ogólnym zgromadzeniu.”

      Prokopiusz z Cezarei (VI w. – historyk grecki)

      „Plemiona Słowiańskie i Antów podobne sposobem życia i zwyczajami, i miłością ku wolności; żadnym sposobem nie można skłonić do niewolnictwa względnie podległości w swoim kraju. [...] Znajdujących się u nich w niewoli nie trzymają w niewolnictwie jak inne plemiona przez czas nieograniczony, lecz ograniczają czas terminem, dają im wybór, albo za umowny wykup wrócą do swoich lub pozostaną jako wolni i przyjaciele.”

      Pseudo-Maurycy (VI-VII w. – pisarz bizantyjski)



      “Poza tym, jeśli chodzi o moralność i gościnność, trudno by znaleźć lud bardziej zacny i szlachetny.”

      „…nie znaleźć u nich kiedykolwiek żebraka albo kogoś w niedostatku”

      Helmold, kronikarz z drugiej połowy XII w

      „Cała ta ludność błądzi w obrzędach pogańskich, ale poza tym nie znaleźć ludu, który by był zacniejszy i łagodniejszy obyczajem i gościnnością.”

      Adam Bremeński – XI w., kronikarz niemiecki

      Lubię

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s