Słowiańskie Dziady czyli cześć Przodkom oddana…

.

Dziady

.

Święto Dziadów było jednym z fundamentów słowiańskiej tożsamości i kultury. Cześć Przodkom oddana i pamięć o nich była gwarantem trwania przy własnej kulturze i przy własnej słowiańskiej tożsamości. W internecie znaleźć można wiele tekstów o tym święcie. Pisałem o nim parokrotnie:
http://opolczykpl.wordpress.com/2013/10/31/slowianskie-swieto-dziady/

http://www.taraka.pl/dziady_swieto_polskich_rodzimowiercow
http://www.miejsce-pamieci.pl/artykul-44/dziady-obrzadek-w-kulturze-slowianskiej.html
http://interia360.pl/kultura/artykul/szacunek-dla-zmarlych-dziady-zaduszki,40161

Jakkolwiek Dziady obchodzone były u Słowian kilka razy do roku ważne dla nas jest to święto obchodzone na przełomie października i listopada z tego względu, że zostało ono przez katolicyzm przywłaszczone i przerobione na święto katolickie – tzw. „wszystkich świętych” i „zaduszki”. Katolicyzm przywłaszczał sobie i przeinaczał nasze symbole (z krzyża – symbolu życiodajnego Słońca zrobił symbol śmierci) i święta – jak właśnie święto Dziadów. Przywłaszczenia słowiańskich świąt, symboli, tradycji i obrzędów były jeszcze głębsze niż na codzień sobie uświadamiamy. Dopiero niedawno stało się dla mnie jasne, że chrześcijaństwo przywłaszczyło sobie także pogański, słowiański model życia społecznego opartego o rodzinę jako fundament wspólnoty. To w rodzinie wzrastamy i od rodziców, dziadków i babć otrzymujemy (z rozmów i poprzez obserwację) wiedzę o naszej tożsamości, tradycji i kulturze. Więzy rodzinne były najważniejszym spoiwem społecznym u Słowian. Ponad rodziną był ród, wspólnota lokalna i plemię jako związek spokrewnionych i spowinowaconych rodów. Ideałem chrześcijaństwa natomiast była „amorficzna” wspólnota wyznawców oderwanych od własnych rodzin. Widzimy to już w jewangeliach:

„Gdy jeszcze przemawiał do tłumów, oto Jego Matka i bracia stanęli na dworze i chcieli z Nim mówić. Ktoś rzekł do Niego: Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą mówić z Tobą. Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi? I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką. „
(Mt 12:46-50)

Jak widzimy garstka obszarpańców i włóczykijów związanych z nim była dla idola żydo-chrześcijan ważniejsza niż matka i bracia.

Szacunek wobec rodziców (mimo przykazania „czcij ojca swego i matkę swoją”) nie był w jewangeliach czym ważnym – a wręcz przeciwnie, Gdy jednemu z „uczniów” sekty obrzezanego cieśli zmarł ojciec Joszue nie pozwolił mu uczestniczyć w pogrzebie ojca:

„Ktoś inny spośród uczniów rzekł do Niego: „Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca!”. Lecz Jezus mu odpowiedział: „Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!”
(Mt 8, 21-22)

Kilka innych „nauk” obrzezanego cieśli dotyczących rodziny, obok głoszonej przez niego ideologii miłości do wrogów („Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują”) było jednoznacznie antyrodzinnych:
.
„Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką,synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy.”
(Mt 10, 34-36)

„Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem.”
(Łk 14,26)

W żydochrześcijaństwie rodzina, jeśli jeszcze istniała,  miała być całkowicie podporządkowana kierownictwu sekty.

”Ale pewien człowiek, imieniem Ananiasz, z żoną swoją Safirą, sprzedał posiadłość i za wiedzą żony odłożył sobie część zapłaty, a pewną część przyniósł i złożył u stóp Apostołów. “Ananiaszu – powiedział Piotr – dlaczego szatan zawładnął twym sercem, że skłamałeś Duchowi Świętemu i odłożyłeś sobie część zapłaty za ziemię? Czy przed sprzedażą nie była twoją własnością, a po sprzedaniu czyż nie mogłeś rozporządzić tym, coś za nią otrzymał? Jakże mogłeś dopuścić myśl o takim uczynku? Nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu”. Słysząc te słowa Ananiasz padł martwy. A wszystkich, którzy tego słuchali, ogarnął wielki strach. Młodsi mężczyźni wstali, owinęli go, wynieśli i pogrzebali.
Około trzech godzin później weszła także jego żona, nie wiedząc, co się stało. “Powiedz mi – zapytał ją Piotr – czy za tyle sprzedaliście ziemię?” “Tak, za tyle” – odpowiedziała. A Piotr do niej: “Dlaczego umówiliście się, aby wystawiać na próbę Ducha Pańskiego? Oto stoją w progu ci, którzy pochowali twego męża. Wyniosą też ciebie”. A ona upadła natychmiast u jego stóp i skonała. Gdy młodzieńcy weszli, znaleźli ją martwą. Wynieśli ją więc i pochowali obok męża. Strach wielki ogarnął cały Kościół i wszystkich, którzy o tym słyszeli.”

(Dz 5, 1-11)

Przez wieki ideałem chrześcijanina był pustelnik lub zakonnik/zakonnica – czyli ludzie, którzy opuścili własne rodziny zamieniając je na pustelnie czy klasztory i zakonników lub zakonnice. Na szczęście ten antyrodzinny ideał „dobrego chrześcijanina” nigdy nie zdominował pogańskiego przywiązania do rodziny u powierzchownie „zchrystianizowanych” żydo-chrześcijan.

Gdyby chrześcijaństwo nie przejęło pogańskich wzorców rodziny, a wcielało antyrodzinne „nauki” jewangeliczne „syna bożego” to już dawno rodzina by nie istniała.


U pogańskich Słowian szacunek wobec rodziców i przodków był podstawą spójności rodziny, rodu i wspólnoty. A troska o rodzinę i ród była fundamentem kultury słowiańskiej. Gdyby u Słowian ktoś głosił tak antyrodzinne poglądy jakie znajdziemy w jewangeliach wygnano by go na banicję.

Zapalając świece czy znicze na grobach bliskich nie zapominajmy, że to nasza prastara słowiańska tradycja.
 
Sława Przodkom!
.

.
opolczyk
.
.
precz z jahwizmem
.
.
Ręce Boga

 

My Trolle Putina…

.

z16126206AA,Wladimir-Putin-i-plonacy-Bialy-Dom

.

.

My trolle Putina
Słowiańska gromada
Jednoczmy swe siły
Inaczej nie nada

Opluwają nas
Nienawidzą nas
Bo nie poddaliśmy się praniu mózgów
Nie wierzymy w propagandowe brednie Zionzeitung GW
TVP Info TVN TVP 1 2 itd Onetu
TV Trwam rebe Rydzyka
Mesjasza Ruchu Wolnych Hebli rytu fantastico
I całej reszty hord piewców żydo-banksterskiego matrixu

.

.

z16870221AA,Barack-Obama-pozera-Ukraine--Obok-dobrotliwy-Wladi

.

Robią z nas oszołomów
Ludzi niepoważnych
Ruskich agentów
Zdrajców
Bo nie znajdują innej metody
Do walki z nami
I z prawdą

.

z16126187AA,Wladimir-Putin-broni-Ukraine-przed-Zachodem

.

Nasyłają na nas opluwaczy
Szpiclują nas ochotnikami i tajnymi służbami
Robią wszystko aby nas zakneblować
A przynajmniej zagłuszyć
Ale prawdy nie można zagłuszyć
I dlatego nadal będą nas ośmieszać
Oczerniać a nawet zastraszać

Ale my Putina Trolle
Tak nucimy sobie swojsko
Żeby Polska żeby Polska
Żeby Polska była Polską

.

z16126209AA,Jeden-z-memow-autorstwa-wielbicieli--Noworosji---D

.

I aby nie było wątpliwości
My Putina trolle chcemy żeby Polska
była członkiem Wspólnoty Słowiańskiej…
Oczywiście z Rosją
Bo „międzymorze” wymierzone w Rosję
promowane przez rusofobów i agenturę okupanta
nas trolli Putina nie interesuje.

No bo my Putina Trole
Tak nucimy sobie swojsko
Żeby Rosja żeby Rosja
Żeby Rosja była z Polską

.

flaga

.

.

Ruski agent kremlowki kurant wyznawca psa z Łubianki oficer GRU ruska kurwa opolczyk

PS
Wygooglowałem „trolle Putina” – i ucieszyłem się. Obrazki z mojego blogu też są!
https://www.google.de/search?q=trolle+putina&biw=1680&bih=913&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=MclOVNS9EoO1OuXngbgI&sqi=2&ved=0CAYQ_AUoAQ
I to w czołówce!

.

.

precz z jahwizmem

.

.

Ręce Boga

Kolejna antyrosyjska agitka Nadjordańczyka Białczyńskiego…

.rusofobia

.

Tym razem Białczyński nie tylko naszczuł na Rosję i strzelił kulą w płot, ale jeszcze skompromitował się jego namolnym kultem zdrajcy Kuklińskiego (a razem z nim Adam Smoliński i żydowski agitator Kopko/”Orlicki” – ale o tym później).

Wymyślne wyzwiska pod adresem władz Rosji są tylko wyrazem jego kompleksu niższości, bezsilności, wściekłości i nienawiści:

„…z drugiej strony kohorty rozujadanych Psów Kremla próbują siać zamęt umysłowy i napuszczać jednych Polaków przeciw drugim Polakom, a Oszalały Siewca Zniszczenia z Moskwy straszy Wschodnią Europę rzezią. Dla niego to jest już ostatni dzwonek, miejmy nadzieję, że nie ten od czapki Stańczyka (…).

…kremlowscy władcy z nadania Kazamat Łubianki, spadkobiercy carskiej Ochrany i leninowskiej Razwiedki włóczą się bezsennie po korytarzach  swego pałacu wyjąc, jak Król Duch  na Górze Zober (…)

Panowie Kremla i nie wybuchnie, bo wie, że to Wy rękami Swojego Satrapy kopiecie sobie grób na Ukrainie. Coś mi się zdaje, że ten grób już gotowy! A stoi nad nim nie Uper-Pendragon Namiestnik Świata, nie Upper – Nadistota – Zwierzchnik Ziemi Nadprzyrodzony, ale prawdziwy Król Upiorów – Upiór w Copce z Piór!

 OPAMIĘTAJCIE SIĘ ZANIM GO SOBIE WYKOPIECIE DO KOŃCA, BO NIE BĘDZIEMY MIELI Z KIM ZROBIĆ UNII SŁOWIAŃSKIEJ.”

http://bialczynski.wordpress.com/2014/10/25/tleledrag-t-s-marski-z-ksiegi-osadow-dlaczego-upadla-ii-rzeczpospolita-przyszlosc-do-przyjaciol-moskali/

Wypisuje przy tym Białczyński kompletne bzdury:

„…i zastanawiają się w w krwawych nocnych koszmarach, jak to się stało, że Polska wciąż jeszcze nie wybuchła?! Przecież zrobili wszystko co w ich mocy!!! WSZYSTKO! Przecież mieli się sobie rzucić Paljaczki do gardeł jak wściekłe psy?!!! A Polska nie wybucha. NIE WYBUCHA! Nie wybucha Panowie Kremla i nie wybuchnie, bo wie, że to Wy rękami Swojego Satrapy kopiecie sobie grób na Ukrainie..”

Jak to nie wybuchła? A wybuch nienawiści do Rosji na podłożu patologicznej rusofobii? A wściekła nagonka na Rosję, Putina? I nagonka na „ruską agenturę”? I próba narzucenia jewrounii przez agenturę okupanta Polski „zdecydowanych kroków” wymierzonych w Rosję?
W tym wybuchu amoku nienawiści do Rosji w jednym szeregu solidarnie stoją kk  (który Białczyński niby krytykuje i potępia), zwłaszcza rebe Rydzyk, POPiS, knessejm, żydomedia wszelkich opcji i większość internetowych stron – no i w tym doborowym towarzystwie także Słowianin znad Jordanu Białczyński z jego współpracownikiem Kopko/”Orlickim” (specjalistą od pogardliwego nazywania Polaków mianem goje), Smolińskim oraz częścią jego czytaczy.

usrael

W powyższym cytacie przebija ponadto u Nadjordańczyka zaślepiona megalomania, którą kompensuje sobie Białczyński jego kompleks niższości wobec Rosji. Nadjordańczyk myśli, że Putin nie ma nic innego w głowie, jak tylko dążenie do tego, aby doprowadzić Paljaczków do wybuchu. I może jeszcze chciałby zniszczyć Kraków i dokonać zamachu na samego Białczyńskiego. Bo on taki ważny. A prawda jest prozaiczna – rzeczywistymi przeciwnikami Putina jest żydo-banksterski USrael, bandyckie NATO i jewrounia. Polska w tych światowych zapasach kompletnie się nie liczy. Jest zwykłym małym pionkiem przesuwanym na szachownicy przez podkomendnych żydo-banksterów. Jest też – tu należy przyznać ze wstydem – nadgorliwym wasalem USraela i NATO. Ale sama nie znaczy nic. A to co się w Polsce dzieje Putinowi po prostu zwisa. Same tylko sankcje na jabłka powaliły rolnictwo (i budżet) naszego zgnojonego i rozszabrowanego jewrobaraku. A Nadjordańczyk by chciał, aby Polska była najważniejszym problemem dla Putina. Takiej magalomanii dawno nie widziałem.

Białczyński wykreował T.S. Marskiego na kolejnego „wieszcza”. Choć tenże „wieszcz” kompromituje Nadjordańczyka i jego pomagierów (Smolińskiego i Kopko).

Przypomnę w tym miejscu – Nadjordańczyk zapędzał swoich czytaczy do kultu Kuklińskiego:
https://bialczynski.wordpress.com/tag/pulkownik-ryszard-kuklinski/

To samo robił Kopko/”Orlicki” (w drugiej części poniższego tekstu):
http://bialczynski.wordpress.com/2014/02/15/rafal-orlicki-wolnosc-dla-trynkiewicza-owoc-magdalenki-i-okraglego-stolu/

I Smoliński też:

„Adam Smoliński said, on 15 Luty 2014 at 15:24
Nic dodać, nic ująć.
Wieczna Sława Tobie Panie Pułkowniku Kukliński!!!
Na pohybel Twoim przeciwnikom i wrogom!!!”

A tymczasem nowy Nadjordańczyka „wieszcz” Marski pisze (i to jest prawdą), że Usraelici planowali atomową zagładę Polski (str. 300), i że byłaby to niczym nieusprawiedliwiona zbrodnia masowego ludobójstwa a jego ofiarą padłoby ok. 30 milionów Polaków. Rola Kuklińskiego, płatnego agenta CIA polegała na tym, że pomagał Usraelitom precyzyjniejsze ustalanie celów ataku nuklearnego. I taką kanalię Nadjordańczyk Białczyński i jego pomagierzy czczą jako „wielkiego Polaka” i „bohatera narodowego”.

I rację ma „wieszcz” Marski, że dla bandyckiego NATO jesteśmy tylko „strefą buforową” – a nie „partnerem” tego żydo-banksterskiego tworu. A także i w tym ma rację, że powinno dojść do współpracy Rosji, Polski i Ukrainy – bo leży to w naszym wspólnym interesie… (str. 302).

Choć i u Marskiego widać kompleks niższości wobec Rosji. I dlatego rozważa ewentualność sojuszu Polski, Słowacji, Czech i Ukrainy – aby były one wspólnie „bardziej równorzędnym” partnerem wobec Rosji. Sęk tylko w tym, czy Słowacy, Czesi i Ukraińcy chcieliby sojuszu z Polską. Megalomanię i wręcz szowinizm wielu Polaków znają oni aż za dobrze. Zwłaszczy Ukraińcy.
Sam Białczyński jest typowym polskim szowinistą – wielokrotnie pisał, że Ukraińcy to Polacy, tylko że o tym nie wiedzą. I że Polacy i Ukraińcy to jeden naród (naturalnie jego zdaniem polski) z dwoma religiami.

Gotów jestem zafundować Białczyńskiemu bilet  – niech jedzie na Ukrainę i na majdanie w Kijowie (albo jeszcze lepiej przed dowolnym batalionem „prawego sektora”) pokaże się z transparentem – „Ukraińcy to Polacy a Ukraina to Polska”. Jeśli to zrobi – dam nawet na wieniec…

Pomysł „wieszcza” Marskiego o sojuszu Rosji, Polski i Ukrainy naturalnie Nadjordańczykowi nie pasuje. I uzurpuje on sobie prawo narzucania Rosjanom jak mają traktować zgnojoną i wrogą Rosji Polskę. A to jest już szczyt megalomanii, impertynecji i arogancji.

Brak tylko jednego partnera żeby rozegrać tę grę.  Moskwy, która ciągle nie jest mentalnie gotowa na równość z Polską i Ukrainą. Moskwa musi zaproponować Polsce i Ukrainie atrakcyjny model współpracy, a nie wymachiwać kremlowskim knutem. Używając siły kopie sobie właśnie osinowym kołkiem UPIORNY grób.”

Nadjordańczyk nie zauważa, że zniewolony wasal Izraela, USraela, NATO i jewrounii nie ma prawa stawiać warunków suwerennej Rosji. Jeśli chcemy przez nią być traktowani jak równorzędny partner to bądźmy najpierw suwerennym państwem jak Rosja! I przestańmy na nią szczuć i ujadać. A zwłasza na jej władze cieszące się ogromnym poparciem Rosjan.

Nadjordańczyk próbuje przedstawić mnie jako ograniczonego materialistę zamkniętego w celi polityki:

„Dla płaskich materialistów w rodzaju Opolczyka, zamkniętych w Celi POLITYKA, którzy pełzają  z kąta w kąt po jednym temacie…”

Nadjordańczyk naturalnie nie przedstawił jakiegokolwiek dowodu na mój domniemany „materializm”, ale jest to typowa metoda dezinformacji i deprecjonowania adwersarza – przyłatać mu łatkę bez żadnego dowodu i uzasadnienia. Co mogę skwitować tylko tak – taki ze mnie materialista jak z Białczyńskiego wyznawca Putina. Inna rzecz, że praktycznym materialistą jest sam Białczyński. On zarabia na jego nadjordańskiej „Słowiańszczyźnie” – a ja nie. Za tysiące godzin poświęcone temu blogowi nie zarobiłem ani złotówki. Natomiast Białczyński bije kasę, na czym tylko się da. Kto z nas jest więc rzeczywiście „materialistą”?A co do „celi” – sam Nadjordańczyk jest więźniem celi o nazwie „rusofobia”. A ponadto kolportuje wyssaną z palca przez siebie „mitologię słowiańską”, a Słowiańszczyźnie dorabia jahwistycznych „strażników wiary”. I judaizm oraz chrześcijaństwo jako „jeszcze młodsze dzieci” politeizmu Słowian. I pozwala żydowskiemu dezinformatorowi kolportować „orlickie” brednie na swoim blogu.

Wstawką o prawej i lewej kolumnie przypomina Białczyński mentalnie „Bolka”/Wałęsę i jego „prawą i lewą nogę”. A przecież Słowiańszczyzna to jedna intergalna całość, a nie prawa czy lewa kolumna. I co u „Słowianina” szukają żydłackie zwroty „wielkanoc” i „boże narodzenie”? („i jak z Wielkanocą i Bożym Narodzeniem”). Czyż to nie jest promocja/uwiarygadnianie jahwizmu?

Kolejna sprawa…
Pomysł „wieszcza” Marskiego dotyczący magnetodynamicznej elektrowni termojądrowej kwalifikuje go do szpitala zamkniętego. A pomysł „odbudowy związku Atlantydy” (str. 304) do niepoważnych mitomanów. Czekam tylko, kiedy do mitologii słowiańskiej wszczepieni zostaną Reptylianie i Andromedanie. Zaś uwielbienie dla Mickiewicza i jego mesjanizmu jak i zamiłowania Mickiewicza do żydowskiej kabały (czterdzieści i cztery) dyskredytują Marskiego kompletnie.
http://culture.pl/pl/artykul/mickiewicz-a-imie-jego-czterdziesci-i-cztery

Tutaj pewna dygresja…
Dwa dni temu autor książki „Moja słowiańska wolność” w mailu zapytał mnie (m.in) – cytuję:

„Znasz te strone?:

http://chrobacja.prohosts.org/”

Odpisałem mu tak:

„Znam tę stronę. Za dużo w niej bajek. Mieczysław/Mieszko nie ochrzcił nikogo, bo jego chrzest to żydłacka bajka. A Frankowie nie przekroczyli nigdy linii Odry, a prawdopodobnie nawet Łaby – a tu pisze, że w 790 roku doszli do gór Świętokrzyskich.
Są ludzie zakompleksieni, którzy potrzebują mitu wielkiego imperium/cesarsta Słowian aby się dowartościować. Ja tego nie potrzebuję. Kocham Słowiańszczyznę plemienną, Słowian wolnych i równych, żyjących w harmonii z Matką Ziemią. Nie potrzebuję mitycznych mitologicznych imperiów słowiańskich.
Z całego tekstu ciekawi mnie jedynia owa krypta wykuta w skale i zalana częściowo wodą. Myślę że ktoś powinien wypompować wodę i kryptę dokładnie zbadać. Być może powstała faktycznie dopiero w XIX w. i z „komorą grobową władców imperium słowiańskiego” nie ma nic wspólnego.”

Wracam do sprawy Nadjordańczyka…

Na koniec chwali się Białczyński jego mitologią:

„A teraz jeszcze sedno, coś czego oczywiście Opolczyk i jemu podobni opluwacze nie mógł przewidzieć w najczarniejszych snach. Komu Nasz Człowiek w Moskwie, Aleksander Asov powierzył, poprzez Białoruskiego Łącznika  w 2002 roku swoje prekursorskie książki  „Księga Welesa” i „Księga Koljady”?  Niech zgadnę – Białczyńskiemu? Ale o tym, że myśl płynęła z Polski, od Białczyńskiego do Moskwy, opowiem już innym razem.  Tak więc to My wydajemy książki Marskiego, My jesteśmy w kontakcie – Duchem i  Sercem – ze Słowiańską Moskwą, Kijowem i Mińskiem, a nie destruktorzy wypełniający scenariusze KGB/GRU.

Cóż można o tym powiedzieć – Nadjordańczyk wymyślił/wyssał z palca jego mitomańską mitologię, wciągnął w to mitomana z Rosji i myśli, że ma jakąkolwiek zasługę dla sprawy Słowiańszczyzny.
http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-w-dziejach-mitologia-slowian-i-wiara-przyrody/ksiegi-apokryficzne/tajemnik-burowijski/o-tajemniku-burowijskim-i-wielkim-tajemniku-nuruskim/
Wydaje się jemu, że duchowość słowiańska to jakieś bzdurne bajania, koliby, taje. I oczywiście nienawiść do „Moskali”. I wciąga czytaczy w te swoje wymysły chorej, zakompleksionej wyobraźni. A przecież duchowość Słowian to cześć Matce Ziemi, Bogom i przodkom oddana. I wierność własnej kulturze i tożsamości. I Wiedza czytana w Księdze Natury. A nie w „kolibach”. I nie kult zdrajcy uprawiany do spółki z żydowskim dezinformatorem.

Co do KGB/GRU – były one o „niebo” mniej zbrodnicze od CIA. Ich zadaniem była obrona ZSRR przed imperializmem żydo-banksterskiego zachodu. Putin mający korzenie w KGB dlatego jest dla żydo-banksterów tak trudnym orzechem do zgryzienia, bo jako były podpułkownik KGB zna od podszewki wszystkie podstępy i tricki jego wrogów.

Białczyński & spółka żyły z siebie wypruwają, aby Polakom zohydzić Władimira Putina. Na szczęście grono jego czytaczy wierzącach w jego antysłowiańską propagandę polityczną to tylko garstka ślepców i głupców prowadzona na smyczy przez nadjordańskiego dezinformatora i jego pomagierów.

.
.
opolczyk
.
.
precz z jahwizmem
.
.
Ręce Boga

W co gra prezydent Łukaszenka…

 

 

.

RUSSIA-SECURITY-PUTIN-LUKASHENKO

.

Ostatnia konferencja prasowa prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki wywołała u zaślepionych rusofobów tak wielką radość, że aż zawyli z zachwytu: „Łukszenka sypie Putina, wali się domek z kart moskiewskiej propagandy!”
http://bialczynski.wordpress.com/aktualnosci/02-08-2013-ruszyl-slovianski-sklepik-gdzie-mozna-nabyc-ksiege-ruty/jeszcze-polska-nie-zginela-na-blogu-wspaniala-rzeczpospolita/22-10-lukszenka-sypie-putina-wali-sie-domek-z-kart-moskiewskiej-propagandy/
Przy czym ten wrzask jest całkowicie bezpodstawny. Łukaszenka nikogo nie sypie, a przedstawia jego własną ocenę stosunków z Rosją i jego ocenę sytuacji na Ukrainie. Wiele z tych ocen może nas dziwić, warto więc uświadomić sobie, co wpływa na takie a nie inne wypowiedzi prezydenta Łukaszenki.
Po raz pierwszy samodzielna Białoruś na krótko zaistniała tuż po I wojnie światowej. Niestety szybko została podzielona pomiędzy ZSRR i II RP. W ramach ZSRR istniała dalej jako niesuwerenna Białoruska Socjalistyczna Republika Radziecka.
Od 1991 roku Białoruś jest państwem suwerennym i niezwykle drażliwym na punkcie własnej suwerenności. W stosunkach pomiędzy Białorusią a Rosją po roku 1991 często dochodziło do napięć. Zwłaszcza na linii Łukaszenka – Miedwiediew i Łukaszenka – Putin. Przyczyną tych napięć był m.in. stosunek Rosjan do suwerenności Białorusi. W Rosji istnieją środowiska uważające Białoruś za część Rosji i domagające się przyłączenia Białorusi do Rosji. Eufemistycznie nazywane bywa to „integracją” Białorusi z Rosją. Zapytany o to kiedyś prezydent Putin odpowiedział, że jest za taką integracją, przy czym wyraźnie zaznaczył, że jest ona uzależniona od woli narodu białoruskiego. Jednak są w Rosji środowiska domagające się takiej „integracji” nie pytając o zgodę Białorusinów. Jednym z takich „jastrzębi” jest wywalony niedawno przez Putina na zbity pysk były jego doradca Aleksander Dugin.
Do poprawy stosunków białorusko-rosyjskich przyczyniła się wściekła nagonka jewrounii i USraela na władze Białorusi. Bandycki zachód chciał wymusić na Łukaszence zwrot ku żydo-banksterskiej jewrounii i wydanie Białorusi w łapska jewrounijnych komisarzy. Bandycki zachód finansował i podjudzał do antypaństwowych działań agenturalną „białoruską” opozycję, nękał Białoruś sankcjami i manipulacjami giełdowymi mającymi załamać białoruską gospodarkę. Przez długi czas sprawa Białorusi i Łukaszenki zajmowała pierwsze strony zachodnich gazet.  Wobec zagrożeń ze strony żydo-zachodu Łukaszenka podpisał umowę o wspólnej ochronie zewnętrznej granicy powietrznej Związku Białorusi i Rosji.
http://opolczykpl.wordpress.com/2012/02/14/strategiczne-posuniecie-bialorusi/
I zaraz potem wywalił na zbity pysk z Białorusi ambasadora Polski i jewrounii.
http://opolczykpl.wordpress.com/2012/02/28/brawo-bialorus-brawo-prezydent-lukaszenka/
Krótko potem o Białorusi zrobiło się cicho. Na czołówki gazet wdarły się Syria, potem Ukraina czy ISIS. Białoruś jest przez żydo-zachód politycznie izolowana, a izolacja ta dotyczy zwłaszcza prezydenta Łukaszenki. Dopiero niedawno Białoruś ponownie zagościła na czołówkach gazet – w związku z negocjacjami w sprawie rozejmu na wschodniej Ukrainie odbywającymi się w Mińsku. Niestety załgane żydo-media zachodu przedstawiały często w relacjach z tychże negocjacji prezydenta Łukaszenkę jako „człowieka Kremla”, polityka niesamodzielnego i podległego Putinowi. A to nie mogło się Łukaszence podobać. I stąd zapewne w przytoczonej na początku konferencji prasowej Łukaszenka za wszelką cenę chciał pokazać, że nie jest „człowiekiem Kremla”. Niestety w jego podkreślaniu własnej niezależności zdecydowanie przeszarżował.
– Roszczenia terytorialne mogą wywołać ostrą reakcję „jastrzębi” w Rosji.
– Odmowa mieszkańcom Krymu czy republik Donieckiej i Ługańskiej prawa do samostanowienia stawia pod znakiem zapytania prawo do samostanowienia Białorusinów.
– Rosja nie wszystkich Ukraińców nazywa „faszystami”. W stosunku do „prawego sektora” czcącego pamięć o SS Galizien nazwa ta jest uzasadniona (pomijam to, że włoski faszyzm różnił się od hitlerowskiego). Dla Rosjan ukraińscy faszyści to ci, co kultywują i gloryfikują pamięć o ukraińskich kolaborantach III Rzeszy.
– Owszem – miłośnicy niemieckiego faszyzmu są i w Rosji (a także na Białorusi czy w Polsce). Tyle że w Rosji nie zajmują oni stanowisk ministerialnych w uzurpatorskim rządzie i nie mordują ludności cywilnej jako „gwardia narodowa”.
– Wspaniałych Ukraińców na zachodniej Ukrainie zapewne znajdzie się. Ale nie tylko. Bo to tam znajduje się matecznik bandytów ludobójców z „prawego sektora”.
– A co do broni atomowej – całe szczęście, że odesłano ją do Rosji. Aż boję się myśleć co by się działo na Ukrainie (i nie tylko), gdyby w łapska pijanej z nienawiści do Rosjan banderowskiej swołoczy wpadły głowice nuklearne.

Rozumiem rozdrażnienie prezydenta Łukaszenki. Poważny i niezależny polityk nie lubi aby przedstawiano go jako marionetkę potężnego sąsiada. Niemniej poważny polityk nie powinien tak bardzo dawać ponosić się emocjom. Bo to szkodzi jemu samemu, szkodzi wizerunkowi Białorusi, szkodzi stosunkom białorusko-rosyjskim. Szkodzi przede wszystkim sprawie sojuszu słowiańskich państw nadal jeszcze wolnych od dominacji żydo-banksterów. Poważny polityk ma w nosie to, co zachodnie żydo-media o nim piszą.
I jeszcze o jednym powinien prezydent Łukaszenka pamiętać – jeśli zabraknie suwerennej Rosji, godziny suwerennej Białorusi będą policzone.

Mimo powyższej krytyki nadal jestem sympatykiem prezydenta Republiki Białorusi Aleksandra Łukaszenki i cieszę się, że na czele narodu białoruskiego stoi taki prezydent jak on. Gdyż jest on gwarantem – w sojuszu z Rosją – wolności Białorusi.

 

Na koniec przyznam, że moja wizja przyszłej Wspólnoty Słowiańskiej zakłada, że Tożsamość Słowiańska zdominuje tożsamości narodowe mieszkańców słowiańskich krajów tworzących wspólnotę. Będziemy czuli się przede wszystkim Słowianami, a dopiero w drugiej kolejności Polakami, Rosjanami, Białorusinami czy Ukraińcami. Nacjonalizmy dzielą, a nie łączą Słowian,  co tak boleśnie widać w Donbasie. Granice państw słowiańskich będą jedynie granicami administracyjnymi Wspólnoty Słowiańskiej.

A my będziemy po prostu Słowianami.
.

.

opolczyk

.

.

precz z jahwizmem

.

.

Ręce Boga

Oskarżam żydo-banksterski zachód o bezczynność wobec ludobójstwa na wschodniej Ukrainie i o wspieranie ludobójczych watah z tzw. „prawego sektora”…

.

Słowiański świt

.

O znalezionych masowych grobach cywilnych ofiar (w tym kobiet i dzieci) ludobójstwa dokonanego przez watahy zwyrodnialców banderowców (czcicieli Bandery) głośno jest w internecie.
http://www.polskatimes.pl/artykul/3585009,ukraina-masowy-grob-i-zwloki-bez-glowy-ludzie-opowiadali-ze-znikaly-dziewczyny-video-18,id,t.html?cookie=1
http://sokzzuka11.blog.onet.pl/tag/masowe-groby-pod-donieckiem/
http://www.prisonplanet.pl/polityka/ukraina_dzikie_pola_xxi,p1016063046

Nawet obserwatorzy OBWE potwierdzają te makabryczne znaleziska.
http://polish.ruvr.ru/news/2014_09_24/Obserwatorzy-OBWE-znalezli-trzy-masowe-groby-pod-Donieckiem-7162/

Władze Rosji oczekują od służących interesom żydo-banksterów ONZ, OBWE i Rady Jewropy (oraz innych zachodnich instytucji i organizacji) zajęcia w tej sprawie stanowiska.
http://polish.ruvr.ru/news/2014_09_24/MSZ-FR-czeka-na-ocene-zabojstw-pod-Donieckiem-ze-strony-ONZ-OBWE-i-RE-7746/

Tymczasem o tym ludobójstwie zachodnie polityczne marionetki żydo-banksterów z Obamą i Merkel na czele milczą. Tak samo milczy agentura Izraela i żydo-banksterów rządząca Polską. Milczą też załgane żydo-media. Milczy ONZ, milczy tzw. „Rada Jewropy”. Milczy fasadowy „jewroparlament”. Milczy międzynarodowy trybunał w Hadze. Milczą przeróżne instytucje i organizacje rzekomo walczące o prawa człowieka. Obserwatorzy OBWE piszą wprawdzie raporty o tym ludobójstwie, ale załgany skurwiony żydo-banksterski zachód nadal udaje, że nic takiego nie miało miejsca. I nadal wspiera bandycką uzurpatorską juntę kijowską i jej ludobójcze watahy zwyrodnialców odwołujących się do tradycji zbrodniczych OUN/UPA i SS.
Co mnie szczególnie boli – milczą w Polsce o tym ludobójstwie przeróżne związki i organizacje odwołujące się do słowiańskich tradycji i słowiańskiej kultury. Milczą, choć zwyrodniała banderowska swołocz morduje za naszą wschodnią granicą naszych rosyjskich braci – Słowian. A niektóre z tych związków i organizacji oraz pojedyncze osoby udające Słowian popierają wręcz bandycki jewromajdan srajdan i bandy zwyrodnialców siejących śmierć w republikach Donieckiej i Ługańskiej. Mordowanych nazywają „zielonymi ludzikami” i „agentami Moskwy”. Morderców zwyrodnialców nazywają zaś „Wolnymi Ludźmi”.

Cały załgany żydo-zachód milczy wobec ludobójstwa dokonanego i nadal dokonywanego na Rosjanach. Milczy mimo iż Rosja publicznie domaga się w tej sprawie międzynarodowego śledztwa.
http://polish.ruvr.ru/2014_09_24/Konieczne-jest-przeprowadzenie-dochodzenia-ws-masowych-grobow-na-wschodzie-Ukrainy-7943/

A wcześniej tenże załgany żydo-zachód milczał wobec ludobójczej masakry w Odessie.
http://opolczykpl.wordpress.com/2014/05/06/oskarzam-o-masowa-zbrodnie-przeciwko-ludnosci-cywilnej-w-odessie/

Milczał, mimo iż ONZ potwierdziła udział bandziorów zwyrodnialców z „prawego sektora” w pogromie Rosjan w Domu Związkowca”.
http://polish.ruvr.ru/news/2014_06_18/MSZ-FR-ONZ-potwierdza-udzial-Prawego-Sektora-w-wydarzeniach-w-Odessie-z-2-maja-9779/

Ale mimo tego potwierdzania ta sama ONZ w tejże sprawie nie wywarła nacisku na bandytów uzurpatorów kijowskich w celu zmuszenia ich do przeprowadzenie uczciwego międzynarodowego śledztwa i postawienie przed trybunałem międzynarodowym inspiratorów i sprawców tamtej masakry. A także tych, którzy ślady tamtej zbrodni zacierali. A wręcz przeciwnie – skurwiona ONZ wręcz chroniła zbrodniarzy i ich kijowskich przełożonych.

Milczał też załgany skurwiony żydo-zachód, gdy wyszło na jaw, że snajperzy – zbrodniarze z Kijowa – byli najemnikami jewrosrajdanu:
http://opolczykpl.wordpress.com/2014/05/17/oskarzam-junte-kijowska-bandziorow-jewromajdaniarzy-o-zbrodnie-w-kijowie/

Ale gdy mieszkańcy Krymu korzystając z przysługującego im prawa do samostanowienia postanowili przyłączyć Krym ponownie do Rosji załgany skurwiony żydo-zachód okrzyczał to rosyjską aneksją i interwencją.
http://opolczykpl.wordpress.com/2014/03/16/krym-jest-rosja-brawo-krymie-bakstersko-banderowska-swolocz-juz-krymu-nie-zgnoi-nie-zniewoli-i-nie-rozszabruje/

Tak więc załgany skurwiony żydo-zachód odmawia Rosjanom mieszkającym na terenach podarowanych Ukrainie w przeszłości przez ZSRR korzystania z przysługujących im praw do samostanowienia. I jednocześnie wspiera bandytów uzurpatorów kijowskich i ich watahy zwyrodnialców ludobójców grasujące na wschodniej Ukrainie. I milczy jak zaklęty wobec ludobójstwa dokonanego przez tychże zwyrodnialców na rosyjskiej ludności cywilnej zbuntowanych republik Donieckiej i Ługańskiej. Które nie chcą być rządzone przez kijowską uzurpatorską swołocz.

Za milczenie w sprawie dokonanego na wschodniej Ukrainie na ludności rosyjskiej ludobójstwa wszystkich was – polityczne marionetki żydo-banksterów, załgane żydo-medialne presstytutki i wszystkich gorliwych służalców globalnej lichwy – wszystkich was postawimy jeszcze przed trybunałami. Oczywiście spotka to i waszych mocodawców. Tyle, że wcześniej przywrócona zostanie kara śmierci. Takie kanalie i zakały jak wy nie zasługują na inny los.

A teraz chciałbym poruszyć jeszcze pewną związaną z banderowską swołoczą oburzającą mnie sprawę. Chodzi mi o zohydzenie przez ludobójców banderowców świętego symbolu pogańskiego nazywanego „Czarnym Słońcem”.

.
Czarne Słońce
.

Widzimy ten symbol wpleciony w emblematy ludobójczej watahy „Azow”.

.
azow 1
.
zwyrodnialcy azow
.
ukrwar_sm
.

Nie powinno nikogo dziwić zamiłowanie do przywłaszczania sobie przez banderowców cudzych symboli. Wszak nawet flaga Ukrainy jest przywłaszczona – jest to flaga Dolnej Austrii (zachodnia część Ukrainy była pod austriackim zaborem).:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dolna_Austria

To samo dotyczy też „Tryzuba”. Trójząb był atrybutem pogańskich bogów Śiwy i Posejdona (rzymskiego Neptuna). Był też symbolem władców pogańskich Waregów. A symbol nałożony na „Czarne Słońce” to emblemat Dywizji Pancernej Waffen-SS „Das Reich”.
.
azow 2_0
.
Samo „Czarne Słońce” przywłaszczone (jako rzekomo germański, a w rzeczywistości pogański – w tym i słowiański symbol) i zohydzone zostało przez SS. Podobnie jak przywłaszczona przez Hitlera  i zohydzona została „klasyczna” swastyka.

Czarne Słońce jest jednym z wielu wariantów pogańskiego symbolu Słońca, znanego u Słowian pod nazwą Kołowrót, Swarga czy Swarożyca.

Pod poniższym linkiem znaleźć można wiele wariantów swastyk – Swarożyc:
http://ag.108.pl/index.php/forum/3-forum/16-nasza-sowiaska-spucizna/282-sowiano-aryjska-symbolika.

.
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Agni.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Oltaznik.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Bogownik.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Bogodar.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Wajga.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Walkiria.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Wiedaman.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Wiedara.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Welesownik.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Wszechslawiec.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Gruda.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Grozowik.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Gromownik.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Dunia.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Duchobor.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Swastyka-ducha.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Duchowa-sila.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Swastyka-duszy.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Dhata.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Zajaczek.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Gwiazda-Lady.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Znicz.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Inglia.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Zrodlo.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Kolard.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Kolowrot.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Kolochort.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Kolednik.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Krzyz-Lady.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Mariczka.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Molwiniec.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Nawnik.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Narayan.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Niebianski-Dzik.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Niebianski-Krzyz.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Odrodzenie.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Obrzeznik.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Ogniowik.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Ognicha.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_pokonana-trawa.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Osciniec.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Posolon.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Rodziniec.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Rasicz.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Raciborzec.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Rodimicz.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Rodowik.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Rubieznik.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Rudzik.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Rysicz.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Sadha.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Swadziebnik.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Swadha.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Swaor.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Swaor-Sloneczne-Wrota.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Swarga.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Swarozyc.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Swastyka.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Swati.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Swatka.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Swietosz.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Switowit.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Swiata-Dar.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Swiatocz.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Symbol-Rasy.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Symbol-Rodu.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Slawiec.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Solard.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Sloneczny-krzyz.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Solon.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Strybozyc.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Suasti.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Fasz.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Kwiat-Paproci.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Czarowrat.jpg
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Jarowik.jpg http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Jarowrat.jpg
.

Proszę nie zrażać się tytułem – „Słowiano-Aryjska Symbolika”. Wciąż nie pojmuję, dlaczego Słowianie mają odwoływać się do „aryjskości”? Której kompleks mieszańca Hitlera doprowadził do rasistowskiego prawodawstwa. Według którego m.in. Słowianie byli „podludźmi”. Wydaje mi się, że do „aryjskości” Słowian odwołują się ludzie zakompleksieni. W ich wyobrażeniu domniemana „aryjskość ” ma Słowian nobilitować. W całej tej sprawie miłośnicy aryjskości Słowian i ich symboli zapominają, że swastyka była najbardziej rozpowszechnionym  pogańskim symbolem na świecie – znali ją obok „białych” „żółci”, „czarni” i „czerwonoskórzy”. Czyżby i oni byli „aryjczykami”? Skoro czcili „aryjski” symbol?

Wiedząc, że SS przywłaszczyła sobie (i zohydziła) Czarne Słońce łatwo jest zrozumieć przywiązanie banderowskiej ludobójczej swołoczy do tego symbolu. Oni nadal są dumni z kolaboracji ich przodków z ludobójczą SS, są dumni z ich własnej dywizji SS Galizien – po prostu są „duchowo” ich bandyckim duchem związani z tradycją SS, OUN i UPA. I dlatego w ich emblematach widnieje przywłaszczone i zohydzone przez hitlerowskie SS Czarne Słońce.
Co mnie dodatkowo wścieka  – w większości przypadków w internecie nie ma ani słowa o tym, że SS ten pogański symbol sobie bezprawnie przywłaszczył. Jest on często nazywany symbolem hitlerowskim czy nazistowskim – co jest obrzydliwym kłamstwem.
http://www.mysl-polska.pl/node/192

Dlatego za demotem pokazującym naszą słowiańską Swarożycę powtarzam:
Przywróćmy pierwotne pozytywne znaczenie tego symbolu!

.
przywrocmy-pierwotne-pozytywne-znaczenie-tego-symbolu
.
Bo i klasyczną Swarożycę banderowcy też sobie przywłaszczyli i też ją zohydzili.

.
banderowiec swarożyca
.
banderowiec swarożyca 1
.
.
Na koniec oświadczam – wszystkie związki, organizacje i osoby odwołujące się do słowiańskiej Wiary/Wiedzy, tradycji, kultury i słowiańskiej tożsamości, a które milczą wobec ludobójstwa dokonywanego na bezbronnej rosyjskiej ludności cywilnej w Noworosji, na dodatek dokonywanego pod przywłaszczonymi i zohydzonymi świętymi pogańskimi symbolami są zbieraniną gówniarzy udających Słowian. Obowiązkiem Słowianina jest występować w obronie mordowanej bezbronnej ludności cywilnej, obowiązkiem Słowianina  jest potępiać zbrodniczą swołocz i obowiązkiem Słowianina jest obrona zohydzanych pogańskich słowiańskich świętych symboli!
.
.
opolczyk
.
.
precz z jahwizmem
.
.
Ręce Boga

 

Szamanizm – wiedza czy „gusła” i zabobon ?

.

mitologia1

.

Poniższy tekst z blogu „PRACowniA” wygrzebał i podesłał mi Admin Słowianin – opolczyk

———————————————————————————————————

Szamanizm jako medycyna ewolucyjna

Jako że miesiąc temu doczekaliśmy się wreszcie wznowienia książki „Szamanizm i archaiczne techniki ekstazy” Mircei Eliadego, to dziś artykuł związany z tematyką szamanizmu.

Ale wcześniej, fragment notki o książce zaczerpnięty z w24

„Ta obszerna monografia licząca ponad 400 stron, to niezapomniana wędrówka poprzez kultury, religie i odkrywanie praktyk oraz zwyczajów szamanów. Napisana przez wybitnego religioznawcę przeznaczona jest jednak dla szerszego kręgu odbiorców, a nie wyłącznie dla osób szukających naukowych wyjaśnień i koncepcji związanych z szamanizmem.

Publikacja przybliża takie zagadnienia jak choroby i sny inicjacyjne, metody rekrutacji i szkolenie na „technika sacrum” (polegające m.in. na symbolicznej wymianie narządów). Zawiera liczne opisy ekstatycznych wędrówek, których celem jest odnalezienie duszy lub wizyty w zaświatach, w krainach bóstw i zmarłych (w tym wędrówki wykorzystujące schemat drzewa życia). Jednocześnie przez całą książkę przewija się motyw otrzymania mocy szamańskich (nieodzownych dla praktycznego używania magii). Eliade łączy te pierwotne wierzenia szamańskie z późniejszymi mitami: rzymskimi, arabskimi czy greckimi. Licznie nawiązuję również do ludowych materiałów baśniowych.”

 

Shamanism As Evolutionary Medicine
Don
Primal Wisdom
18 lutego 2011 06:52 EST

© Wikipedia – Chakaski Szaman

Choć wydaje się, że naszych paleolitycznych przodków, zamieszkujących umiarkowane i tropikalne ekosystemy nie dosięgały choroby związane z dietą, to jednak cierpieli oni z powodu różnych dolegliwości i powszechnie mieli „uzdrawiaczy”, znanych wśród antropologów jako „szamani”. Szamanizm jako system medyczny utrzymuje, że wiele pozornie fizycznych dolegliwości ma przyczyny duchowe. Tubylcze (szamańskie) kultury plemienne „wierzą”, że duchy istnieją i odgrywają istotną rolę zarówno w indywidualnym, jak i plemiennym oraz ekologicznym zdrowiu. Interwencje szamanów dotyczą urazów dotykających duszy, czy też ducha, i dokonywane są drogą bezpośredniegokontaktu ze sferą duchową, osiąganego poprzez odmienne stany świadomości, umożliwiające wejście do niecodziennej rzeczywistości.

Wszelkie wzmianki o duchach z pewnością wywołują niepokój tak u nowoczesnych „naukowych” ateistów, jak i u wyznawców judeo-chrześcijańskich religii. Ci pierwsi odrzucą je jako bzdury pozbawione jakiejkolwiek empirycznej podstawy i stanowiące zagrożenie dla racjonalności i logiki. Będą próbowali odrzucić szamanizm jako zajmujący się nieistniejącymi „nadprzyrodzonymi” bytami. Ci drudzy z kolei uważają, że z jakiegoś dziwnego powodu Jedyny Prawdziwy Bóg zdecydował objawić siebie i Zasady Właściwego Życia wyłącznie członkom kilku pustynnych plemion Bliskiego Wschodu, a całą resztę pozostawić w ciemności. Wierzą także, że ów Bóg dał tym wybranym ludziom nie tylko prawo, ale i obowiązek nawrócenia wszystkich innych plemion na swoją wiarę i sposób życia, jeśli nie drogą perswazji, to na siłę. Ci ludzie nadają niewierzącym różne nazwy, takie jak heretycy, niewierni, nieokrzesani, poganie i tak dalej, a kulturę szamańską nazywają „demoniczną”.

W każdym razie, szamanizm stanowi bezpośrednią konkurencję dla „góry”. Ateiści mogą uważać szamanów za zagrożenie dla władzy „rozumu”, nauki i naukowców, a wyznawcy religii z pewnością uznają szamanów za zagrożenie dla władz ich wiary, dla dogmatów i kapłanów. Szamanizm pochodzi z niehierarchicznej kultury plemiennej, w której nikt nie ma ostatecznej władzy nad drugim człowiekiem, a zatem stoi on w konflikcie z cywilizacją i wszelkiego rodzaju władzą. Aby zilustrować współczesne zakłopotanie szamanizmem, [przypomnijmy, że] w swoim przemówieniu, wygłoszonym w 1892 roku w Smithsonian Institution, John Bourke nazwał szamanów „wpływem antagonistycznym do szybkiej absorpcji nowych zwyczajów” i powiedział, że „dopiero kiedy całkowicie zmieciemy uzdrawiaczy z ich szańców i wystawimy ich na pośmiewisko, będziemy mogli [my, biali] mieć nadzieję nagiąć i wytrenować umysły naszych indiańskich podopiecznych w stronę cywilizacji”.

Szamanizm jako nauka doświadczalna

Szamanizm odnosi się do powszechnej konceptualnej struktury wśród rdzennych, dzikich (tj. nierozwarstwionych politycznie) ludzi plemiennych. Obejmuje „wiarę-przekonanie”, że natura (na świecie) ma dwa aspekty – zwykły świat, dostępny w ramach zwykłej świadomości, oraz świat duchowy, dostępny za pośrednictwem odmiennych stanów świadomości lub „transu” wywołanego przez szamańskie praktyki, takie jak powtarzające się dźwięki bębnów, poszczenie, czy zioła. Według teorii szamańskich, świat duchowy i świat zwykły nieustannie ze sobą oddziałują, a szamański praktyk może zdobyć wiedzę o tym, jak – poprzez bezpośrednie oddziaływanie na duchowy aspekt świata – zmieniać interakcje z codzienną rzeczywistością lub jak nimi sterować.

Co ważne, zgodnie z szamańską perspektywą sfera duchowa NIE jest tym, co ateiści i teiści nazwaliby „nadprzyrodzonym”. Rzeczywistość duchowa, opisana przez szamanów, nie leży poza naturą czy doświadczeniem. Wręcz przeciwnie, podobnie jak siła grawitacji i subatomowy świat kwarków i fotonów, również niewidoczne w zwykłych stanach świadomości, szamański świat duchowy występuje jako nieodłączna część natury.

Umieszczam słowo „wiara-przekonanie” w cudzysłowie, ponieważ, w przeciwieństwie do współczesnych przekonań religijnych, w świecie o podwójnym aspekcie szamańska „wiara” nie jest oparta na [ślepej] wierze. Wynika raczej z bezpośredniego i powtarzalnego doświadczenia, wywołanego szczególnymi, powtarzalnymi procedurami. To sprawia, że jest nauką doświadczalną, a nie systemem wiary.

Oznacza to, że rdzenna wiara w sferę duchową i w duchowe istoty jest nie bardziej „mistyczna” niż wiara typowego współczesnego, wykształconego człowieka w kwarki i inne cząstki subatomowe. W rzeczywistości, może nawet mniej.

Wiara typowego współczesnego człowieka w cząstki elementarne opiera się na autorytecie i na tym, co usłyszał, a nie na bezpośrednim doświadczeniu. Aby móc liczyć na bezpośrednie doświadczenie cząstek elementarnych, trzeba przejść pewne procedury. Należy odbyć odpowiednie przeszkolenie w konceptualnych ramach zwanych fizyką współczesną, które przygotowuje do wykonywania niektórych typów eksperymentów oraz dostarcza narzędzi konceptualnych, potrzebnych do dokonania interpretacji pewnego typu danych (np. ruchów cząstek w komorze pęcherzykowej) jako dowód istnienia kwarków. Bardzo niewielu ludzi przeszło wymagane szkolenie i przeprowadziło doświadczenia, co współczesną fizykę czyni nie-zwykłą wiedzą o nie-zwykłej rzeczywistości, dostępnej bezpośrednio jedynie nielicznym – arcykapłanom fizyki. Reszta z nas przyjmuje ich opis subatomowych światów na wiarę.

Dla kontrastu, typowa wiara plemiennego człowieka w sferę duchową zamieszkaną przez duchowe byty oparta jest na bezpośrednim, osobistym doświadczeniu tego obszaru i tych bytów, polegającym na wykonywaniu pewnych procedur doświadczalnych, czyli wywoływania niezwykłych stanów świadomości za pomocą szamańskich technik, takich jak powtarzające się bębnienie, posty, poszukiwanie wizji, sny lub zioła. Tak więc, nie należy mylić neolitycznych wierzeń religijnych z paleolitycznym religijnym doświadczeniem. Przeciętny współczesny wierzący w Boga nie robi tego w oparciu o doświadczenie, ale w oparciu o doktrynę lub ustny przekaz. Natomiast szamani nie „wierzą” w duchy, oni naprawdę wiedzą i pracują z nimi bezpośrednio w odmiennych stanach świadomości.

Chcę podkreślić, że twierdzenia szamanów o duchowej rzeczywistości są tak samo naukowe jak twierdzenia fizyków o kwarkach. Są otwarte na potwierdzenie przez procedurę eksperymentalną. Jeśli sam nie wykonałeś doświadczeń, to naprawdę nie masz podstaw, by zaprzeczać twierdzeniom szamanów lub fizyków. Podobnie, jeśli chcesz potwierdzić (lub przedyskutować) stwierdzenia, poczynione na bazie tych doświadczeń – czy to szamańskich, czy współczesnej fizyki – będziesz musiał przejść konceptualne szkolenie i osobiście przeprowadzić doświadczenia.

W porównaniu do doświadczeń z dziedziny fizyki, problem leży tu w osobistej trudności i dyscyplinie, potrzebnej do replikacji szamańskiego doświadczenia. To znaczy, wykonywanie podstawowych eksperymentów fizyki nie wymaga niczego tak fizycznie i psychicznie trudnego, jak wielodniowe poszczenie, poszukiwanie wizji, czy kontrolowana ekstaza. Nie można być salonowym szamanem, podobnie jak nie można być salonowym fizykiem cząstek subatomowych.

Umieszczam słowo „trans” w cudzysłowie, ponieważ – choć tak jest ten stan nazywany przez niektórych – sugeruje ono „sztuczny” stan umysłu, podczas kiedy wcale takim nie jest. W rzeczywistości, ludzie regularnie wchodzą w „trans” w ramach zwykłego życia. Jeśli zdarzyło ci się być tak czymś pochłoniętym, że straciłeś poczucie czasu, to byłeś w transie. Jeśli kiedykolwiek jechałeś gdzieś samochodem, a następnie, po przybyciu, dziwiłeś się, że nie pamiętasz faktu prowadzenia samochodu, to prowadząc auto byłeś „w transie”. Jeśli kiedykolwiek doświadczyłeś stanu maksymalnego skupienia, charakterystycznego dla wybitnych muzyków czy sportowców, byłeś w transie.

W rzeczywistości, szamański „trans” różni się od zwykłego „transu” tym, że adept musi wkroczyć na terytorium „transu” bez utraty kontroli nad swoją intencją. To ta właśnie potrzeba, aby zaprząc zwykle dość niespokojny umysł, sprawia, że szamańskie doświadczenia z „transem” są trudniejsze i bardziej uciążliwe niż eksperymenty fizyczne, które wymagają kontroli jedynie nad pojedynczymi zdarzeniami fizycznymi.

Doświadczenia szamańskie kontra kognicentryzm

Tak naprawdę, nie ma żadnego sposobu na określenie, które z wielu stanów świadomości na jawie, jakich doświadczamy, są „prawdziwe”. Michael Harner, antropolog, specjalizujący się w studiowaniu szamanizmu, napisał książkę „Droga szamana” (The Way of the Shaman), w której mówi o wrogości, jaką wyrażają „władze” w stosunku do szamańskiej wiedzy o alternatywnej rzeczywistości, takiej jak ta przedstawiona przez Carlosa Castanedę w serii książek relacjonujących jego doświadczenia prowadzone pod kierunkiem don Juana, „czarownika z plemienia Yaqui:

„Aby zrozumieć głęboko zakorzenioną, emocjonalną wrogość, z jaką spotkały się książki Castanedy … należy pamiętać, że właśnie tego typu uprzedzenie jest tu zaangażowane. Jest to odpowiednik etnocentryzmu …. Ale w tym przypadku to nie ubóstwo czyjegoś doświadczenia kulturowego jest fundamentalną kwestią, ale ubóstwo świadomego doświadczenia. Ludzie najbardziej uprzedzeni w stosunku do koncepcji niecodziennej rzeczywistości to ci, którzy jej nigdy nie doświadczyli. Można to określić mianem kognicentryzmu”.

Naturalna selekcja praktyk szamańskich

Stosując za przewodnik zasadę doboru naturalnego, Harner mówi również o uprzedzeniu, sprowadzającym się do przekonania, że zwykły stan świadomości (OSC) jest rzeczywistością realną, natomiast odmienny stan świadomości szamańskiej (SSC) jest złudzeniem:

„Niektórzy mogą twierdzić, że przyczyną spędzania większości naszego życia na jawie w stanie OSC jest to, że tak zdecydował dobór naturalny, a to dlatego, że jest to prawdziwa rzeczywistość, a inne stany świadomości, z wyjątkiem snu, są aberracjami, które mają wpływ na nasze przetrwanie. Innymi słowy, postrzegamy rzeczywistość tak, jak postrzegamy, ponieważ jest to zawsze najlepszy sposób zapewniający przetrwanie.

Jednak ostatnie osiągnięcia w dziedzinie neurochemii wykazują, że ludzki mózg posiada własne substancje odmieniające świadomość, w tym środki halucynogenne, takie jak dwumetylotryptamina. W kategoriach doboru naturalnego ich obecność byłaby raczej nieuzasadniona, o ile ich zdolność do zmiany stanu świadomości nie może przynieść jakichś korzyści dla przetrwania. Okazywałoby się więc, że sama natura podjęła decyzję, że odmienny stan świadomości jest czasami lepszy od zwykłego stanu.

Na Zachodzie dopiero zaczynamy doceniać istotny wpływ, jaki stan umysłu może mieć na to, co wcześniej zbyt często postrzegane było jako kwestia czysto „fizycznej” możliwości. Kiedy w nagłych wypadkach szaman Aborygenów australijskich lub tybetański lama angażuje się w „szybkią podróż” – trans lub technikę SSC umożliwiające bieg na długich dystansach w szybkim tempie – to jest to wyraźnie technika przetrwania, która, z definicji, nie jest możliwa w stanie OSC”.

Ponieważ szamańskie praktyki i wiedza stanowią ludzkie uniwersalia, dochodzę do wniosku, że ewolucja, poprzez dobór naturalny, wspierała przetrwanie szamanizmu. Innymi słowy, fakt, że szamanizm występuje we wszystkich kulturach plemiennych, wskazuje na to, że zwiększa on szanse na przeżycie. Gdyby szamanizm nie zwiększał przeżywalności, to ludzie, którzy polegali na szamanach, wymarliby, a nie rozprzestrzeniali się powszechnie. Wynika z tego, że szamanizm musi nam mowić coś ważnego o składnikach świata czy natury, inaczej nie miałby dla przetrwania żadnej wartości.

Na tej samej ewolucyjnej podstawie, na jakiej oczekujemy, że diety naszych przodków będą miały terapeutyczny efekt w wypadku chorób związanych z niewłaściwym odżywianiem, możemy spodziewać się, że odpowiednio stosowanea medycyna przodków – czyli szamanizm – będzie mieć dużą skuteczność kliniczną. Będzie się to stosowało także do interwencji, które wykazują silne podobieństwo do szamańskich praktyk, takich jak hipnoza, biofeedback i inne zabiegi psychofizjologiczne, wykorzystujące związek ciała z umysłem.

Szamańskie zabiegi – próba kliniczna

Szamanizm twierdzi, że fizyczne dolegliwości mogą wynikać z zaburzeń ducha, a zatem zająwszy się urazami mającymi wpływ na duszę / ducha poprzez bezpośredni kontakt z rzeczywistością duchową, możemy przywrócić zdrowie. Gdyby okazało się to skuteczne, stanowiłoby ważną medyczną metodę do zastosowania w przypadkach, które nie reagują na leczenie dietetyczne, fizyczne lub chemiczne.

Według szamanizmu, przygnębienie może powodować dolegliwości. Kiedy ktoś wykazuje oznaki przygnębienia, szaman podejmuje kroki, zmierzające do przywrócenia ducha poprzez szamańskie zabiegi, w tym także poprzez bezpośredni kontakt z nie-codzienną rzeczywistością.

Vuckovic i in. postanowili przetestować szamańskie podejście. Do udziału w eksperymencie zaprosili  23 kobiet cierpiących na dysfunkcję stawu skroniowo-żuchwowego (TMD), które nie reagowały na konwencjonalne leczenie. Każdej kobiecie przydzielili losowo 1 z 4 praktykujących szamanów. Każda uczestniczyła w 5 sesjach uzdrawiania szamańskiego.

Zespół oceniał efekty za pomocą różnych metod, między innymi przez porównanie wyników diagnozy sprzed i po eksperymencie, z zastosowaniem badawczych kryteriów diagnostycznych zaburzeń TMD (RDC-TMD), oraz na podstawie własnej oceny poziomu bólu uczestniczek. Ocenę przeprowadzono po 1, 3, 6 i 9 miesiącach od eksperymentu.

W wyniku tych zabiegów, spośród 23 kobiet, które wzięły udział w eksperymencie, tylko 4 miały ponownie rozpoznane kliniczne TMD, czyli współczynnik wyleczenia wyniósł więc 83% . Samoocena w zakresie zwykłego bólu i bólu najsilniejszego poprawiła się o około 50%, a wpływ czynnościowy bólu zmniejszył się o około dwie trzecie.

Mając na uwadze, że osoby te nie odpowiadały pozytywnia na żadne konwencjonalne terapie medyczne stosowane w przypadku TMD, szamańskie zabiegi dały zdumiewający odsetek wyleczeń. Zważywszy na to, że medycyna konwencjonalna w większości przypadków jedynie posługuje się chemią bądź chirurgicznie pozbywa się chorej tkanki lub procesu chorobowego, a nie leczy, to może rzeczywiście szamańskie zabiegi mają większą moc terapeutyczną niż podejście konwencjonalne, koncentrujące się na „fizycznej” rzeczywistości. Its like the difference between managing diabetes with medications, and curing it by use of a paleo diet. To jak różnica między traktowaniem cukrzycy lekami, a wyleczeniem za pomocą diety Paleo.

Wydaje się więc, że szamańskie praktyki, takie jak dieta paleo, mogą kwalifikować się jako ewolucyjna medycyna, czyli medycyna, do której ludzie są naturalnie przystosowani.

Komentarz SOTT.net: Psycholog John Schumaker podkreśla w swojej książce The Corruption of Reality, że ludzie zdają się mieć na stałe wbudowaną potrzebę dysocjacji. Ta zdolność mózgu do dysocjacji może stanowić metodę na wyłączanie fizyczności i łączenie się z duchowym.

Z dowodów przedstawionych przez Schumakera wynika również, że to ta właśnie wbudowana funkcja tylko czeka, aby zostać wykorzystana przez każdego szarlatana, który pojawi się w pobliżu. Jest również absolutnie oczywiste, że ci, którzy nie robią pożytku z tej możliwości mózgu –  którzy ją tłumią – cierpią z powodu innych zaburzeń.

Aby uzyskać więcej informacji na ten temat i dowiedzieć się, jak uzdrowić ciało, umysł i ducha, zajrzyjcie na stronę Éiriu Eolas.

- -
artykuł na SOTT.net: Shamanism As Evolutionary Medicine

Za: http://pracownia4.wordpress.com/2011/03/02/szamanizm-jako-medycyna-ewolucyjna/

——————————————————————————————————–

Powyższy tekst ważny jest z wielu powodów. Rehabilituje wyśmiewany przez „racjonalistów” szamanizm jako system wiedzy być może bardziej realnej i naukowej niż współczesna fizyka kwantowa. Rehabilituje też szamanizm przeciwstawiając go gusłom i wymysłom religii żydowskich, w tym żydochrześcijaństwa. Podbój pogańskiego świata przez fanatyczny jahwizm wszelkich odprysków i odcieni polegał zawsze w pierwszej kolejności na zwalczaniu (mordowaniu) szamanów, których wiedza i poważanie u współplemieńców były największym wyzwaniem dla „misjonarzy”. Szamani ponadto dzięki ich umiejętności nawiązywania kontaktu z Prawią i Nawią (krainami-wymiarami  bogów i duchów) byli w stanie dostrzec fikcję i bzdurność żydowskich, żydo-chrześcijańskich czy muzułmańskich guseł, fikcję żydowskiego „boga” Jahwe, fikcję domniemanego „syna bożego”, „zbawiciela” Joszue czy „matki boskiej”. Przez co stanowili zagrożenie dla panowania nadjordańskiej dżumy. I dlatego tak bezwzględnie byli zwalczani. Dotyczyło to także świata Słowian. Wprawdzie o szamanach u Słowian zachodnich wiemy niezbyt wiele (często nazywani byli „kapłanami” czy żercami, będąc de facto szamanami), więcej wiemy o wołchwach u Słowian wschodnich. To oni bronili prastarej Wiary/Wiedzy Słowian, wielokrotnie wywoływali bunty przeciwko mściwemu i ogłupiającemu jahwizmowi obrządku wschodniego. Ginęli nawet na stosach, jak wołchwowie z Nowogrodu w 1227 roku (239 lat po oficjalnym „chrzcie Rusi”). Kapłani Słowian Zachodnich także byli szamanami. Kronikarze jahwistyczni opisywali obrzędy wróżb i przepowiedni w ich wykonaniu. U schyłku pogańskiej Słowiańszczyzny główna rola ich polegała na organizowaniu obrony przed hordami jahwistów (Radogoszcz/Rethra czy gród na Arkonie). Dużą rolę odgrywały u Słowian szamanki nazywane „wiedźmami” – czyli kobietami posiadającymi wiedzę. Cieszyły się one powszechnym szacunkiem. Wiedzę szamańską, choćby tylko częściową posiadali szeptuni, płanetnicy, guślarze. Do dzisiaj w wielu regionach Polski nadal funkcjonuje instytucja wiejskiej „babki” do odczyniania chorób. Także to co nazywane jest „medycyną ludową” bazuje na prastarej wiedzy szamanów i wiedźm. Nie są to tylko zioła, ale i przeróżne symboliczne znaki, rytuały, talizmany itp. Tysiąclecie oficjalnego panowania jahwizmu i współczesna medycyna nie potrafiły wykorzenić pogańskiej wiedzy i zaufania do niej u wielu ludzi. Szamanizm w jego ukrytej formie ma się więc w Polsce nadal dosyć dobrze. Choć w wielu regionach świata jest jeszcze lepiej. Na Syberii np. szamanizm nigdy tam nie wykorzeniony cieszy się coraz większą popularnością. Na wyspę Olchon przybywają adepci szamanizmu nawet z Europy zachodniej
http://loveoflife.pl/__/node/16
http://www.taraka.pl/festiwal_szamanow_wyspie_olchon
Szamanizm nadal cieszy się popularnością w Afryce, u Indian obu Ameryk, u Aborygenów w Australii, u Maorysów, Papuasów i Polinezyjczyków. Nadal znany jest w Tybecie. Ciekawym kompedium wiedzy o magii kahunów, szamanów hawajskich jest książka M.F. Longa „Magia Kahunów”.
http://allegro.pl/ShowItem2.php/itemNotFound/?item=4076248855&title=cuda-w-swietle-wiedzy-tajemnej-magia-kahunow
Na bzdurny podtytuł „Cuda w świetle…” nie warto zwracać uwagi. „Cuda” funkcjonują jedynie w głowach odmóżdżonych jahwistów, którzy nie posiadają wiedzy o wzajemnych powiązaniach Jawii, Nawii i Prawii czyli świata fizycznego, świata duchów/zmarłych i świata bogów.
http://freeisoft.pl/2011/03/magia-kahunow-czary-magia-i-wiedza-tajemna-audycja/

Cieszy to, że nawet na terenach zjahwizowanych odradza się szamanizm. Podam konkretne przykłady. Oglądałem jakiś czas temu dwa reportarze. Jeden z nich mówił o pewnej górskiej wiosce w małym stanie w Indiach zamieszkałym w większości przez chrześcijan (w Indiach są trzy takie stany: http://pl.wikipedia.org/wiki/Chrze%C5%9Bcija%C5%84stwo_w_Indiach). Mieszkańcy wioski oficjalnie w statystykach figurują jako „chrześcijanie”. Zaprowadzili ekipę reporterów nawet do niszczejącego i nieużywanego kościoła. W wiosce od lat nie było chrześcijańskiego „duchownego”. Najwyższym autorytetem wśród mieszkańców wsi cieszy się miejscowy szaman. Reportaż pokazał m.in. przeprowadzoną przez szamana wróżbę dotyczącą polowania – mieszkańcy wybierali się na polowanie i poprosili szamana o przeprowadzenie w tej sprawie wróżby. Wypadła ona pozytywnie. I rzeczywiście polowanie zakończyło się sukcesem – myśliwi upolowali sporo zwierzyny.

Drugi reportaż był z małej meksykańskiej wioski w pobliżu stolicy Meksyku. Mieszkańcy jej są chrześcijanami. Ale i w tej wiosce funkcjonuje miejscowy szaman, będący oficjalnie chrześcijaninem. Izba w jego chatce, w której przyjmuje chorych i odprawia obrzędy uzdrawiania obwieszona jest dzisiątkami kiczowatych obrazków z różnymi „matkami boskimi” i „chrystusami”. I w ich obecności uzdrawia on – po pogańsku. Więcej nawet… Podczas kręcenia reportażu uaktywnił się pobliski wulkan. Przestraszona tym ludność u stóp wulkanu na miejscu prastarej pogańskiej świątyni boga wulkanu zniszczonej przez misjonarzy ustawiła duży drewniany krzyż mający strzec wioskę przed wulkanem. Wywołało to złość szamana, który krzyż wyrwał z ziemi i wyrzucił go zabraniając miejscowym ustawiania „na świętej ziemi boga wulkanu” symboli chrześcijańskich – aby boga wulkanu nie drażnić. Szaman cieszył się takim autorytetem, że ludność więcej nie próbowała  obłaskawiać wulkan rzymską szubienicą.

Wobec upadającego „autorytetu” ludobójczej „naukowej” medycyny made in big pharma, psychiatrii i żydo-katolicyzmu otwiera się u nas szansa na odrodzenie się prastarej szamańskiej, pogańskiej wiedzy i pogańskiej medycyny. Co byłoby korzystne dla każdego z nas z osobna i dla nas wszystkich jako wspólnoty słowiańskiej.

Na koniec ostrzegam jeszcze przed reklamowaną  w ostatnim zdaniu książką „Éiriu Eolas”. Nie dlatego, że uważam ją za oszustwo. Po prostu promocja książki napisana jest w stylu współczesnej nachalnej komercjalnej reklamy. Co wzbudza podejrzenie, że ktoś chce na książce po prostu dużo zarobić.

.

.

opolczyk

.

.

precz z jahwizmem

.

.

Ręce Boga